| KaraPatus |
» Czw Wrz 15, 2011 23:52   |

Pomocnik Stajennego
Dołączył: 13 Lis 2008
Posty: 106
Status: Offline
|
cytat:......"[suroquote="wil_den_a94"]Odwiedziłam ostatnio kilka razy Koniczyny i nie oceniałabym ich tak surowo ".....
Piszesz, że kilka razy je odwiedziłaś i nie oceniasz ich surowo i dobrze. Na początku tak właśnie tam jest, wszystko na początku milutko, uprzejmie, a z czasem jest coraz gorzej. Uwierz mi, że jeździłam tam zbyt długo, żeby móc przymknąć oko na to wszystko co się tam dzieje i to nie jest tylko moja opinia, wiele osób, które tam było i miało chęć zacząć tam jeździć zostało potraktowanych wręcz nagannie. Oczywiście może coś się zmieniło tam (choć wątpię) i nie życzę Ci, żebyś poznała to wszystko z tak złej strony. Może to dlatego, że właśnie byłaś tam tylko "kilka" razy to nie mają się o co Ciebie czepiać, ale niestety prędzej czy później może się tak stać...
cytat:....."Fakt faktem- do nauki są przeznaczone tylko 2 konie, ale prócz tego jest jeszcze chyba kilka koni sportowych, być może są prowadzone na nich jazdy dla bardziej zaawansowanych, nie wiem, ale spróbuję się dowiedzieć. Ale nieprawdą jest to, że jeden z koni chodzi tylko na lonży. Można jeździć na nim samodzielnie.Nie powiedziałabym też że drugi koń jest narwany, a na pewno nie niebezpieczny. Trzeba tylko spokojnie się z nim obchodzić. Dla całkiem początkującego jeźdźca faktycznie się nie nadaje, ale nie trzeba jeździć nie wiadomo jak dobrze by jakoś dać sobie z nim radę.".....
Oby dwa konie do jazdy rekreacyjnej znam "na wylot" a szczególnie tego jednego i zgodzę się, że trzeba z nim spokojnie i delikatnie się obchodzić, ale na prawdę uwierz mi, że on jest narwany i niebezpieczny dla młodszych stażem jeźdźców,bo zbyt dobrze go znam. Nawet osoby bardzo dobrze jeżdżące miały z nim czasem problem, bo nazywaliśmy go "czarnym demonem" Choć może w jakimś małym stopniu się zmienił, bo sama pracowałam nad jego wyciszeniem, ale to było kawał czasu temu i wszystko później mogło się zmienić.
A co do tego drugiego o którym pisałam, że chodzi na lonży to akurat muszę Ci powiedzieć, że lepiej żebyś nie mówiła głośno o tym, że można na nim jeździć samodzielnie, bo z tego co wiem to właściciele nic nie wiedzieli o tym, że ktokolwiek na nim jeździ, bo nie wyrazili na to zgody. Osobiście mi o tym mówili.
cytat:....."Co do ludzi- poznałam oby dwóch instruktorów i uważam że są bardzo sympatyczni ale przy tym wymagający, to dobrze.
Przynajmniej taka jest moja opinia Pozdrawiam [/quote]".....
Co do jednego nie mam wątpliwości ze jest sympatyczny, bo znam go parę ładnych lat, z opinią co do drugiego niestety się nie zgodzę. I jest jeszcze kilka osób, które mają podobne odczucie jak ja, ale są gusta i guściki i każdy może mieć inne zdanie i odczucia.
Mam nadzieję, że bardzo nie zanudziłam, ale chciałam coś nie coś naprostować jak to wygląda. Ty zapewne masz inną wizję na to, bo tak jak sama napisałaś byłaś tam kilka razy, więc życzę Ci żebyś nie poznała koniczyn ze złej strony, która niestety większości osób przebywających tam wcześniej czy później się ujawnia.
To pozdrawiam i dobranoc
|
» Wysłany: Czw Wrz 15, 2011 23:52
|