Społeczność jeździecka czeka na Ciebie

Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.


  • Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
  • Ponad 750 wartościowych artykułów
  • Ponad 500 tysięcy zdjęć
  • Ciekawe dyskusje
  • Ludzie pełni pasji
  • Fotorelacje z zawodów
  • Rozbudowana baza rodowodowa
  • Giełda koni i ogłoszenia

Zostań członkiem społeczności

* powyższe proste pytanie ma na celu
ochronę przed automatami spamującymi

Masz już swój profil?


Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.

Twoje konto



Wasza opinia

Koń na którym jeżdżę






Głosy: 855 Opinie: 3




» Forum koniarzy » Jazda Konna » Metoda d'Orgeix


Napisz nowy temat
jazzy Metoda d'Orgeix » Sro Lis 09, 2011 0:32   Przewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

jazzy



Dołączył: 08 Lis 2011
Posty: 7
Skąd: Warszawa

Status: Offline

Witam

Wie ktoś coś nt. ww. metody? Wesołe Kopytko organizuje szkolenie właśnie ze skoków tą metodą (choć ponoć wcale skakać nie trzeba umieć, bo ma być dużo mowy o równowadze, uczulaniu, odczulaniu itp.) i nie wiem czy warto się wybrać. Olga Grabowska ponoć spore sukcesy jeszcze jakiś czas temu odnosila, ale wygląda to raczej tragicznie.. Co myślicie

pzdr
jazzy
Post » Wysłany: Sro Lis 09, 2011 0:32 Zobacz profil autora PW
_Gaga » Sro Lis 09, 2011 9:11   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

_Gaga

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 14 Mar 2008
Posty: 1088


Status: Offline

myślę, że to pseudo-reklama rozklejana na wszystkich forach... mozę by tak jednak wrzucić do ogłoszeń??
Post » Wysłany: Sro Lis 09, 2011 9:11 Zobacz profil autora PW
Visenna » Sro Lis 09, 2011 11:40   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Visenna


Redaktor Naczelna
Dołączył: 29 Sty 2005
Pochwał: 2
Posty: 9361
Skąd: brać na piwo?

Status: Offline

W związku z celną uwagą Gagi, link ląduje w smieciach Uśmiechnięty POst pozostawiam, gdyby ktoś faktycznie chciał porozmawiać sobie o tej metodzie i przenoszę do odpowiedniego działu.
Post » Wysłany: Sro Lis 09, 2011 11:40 Zobacz profil autora PW Wyślij email
jazzy » Sro Lis 09, 2011 13:38   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

jazzy



Dołączył: 08 Lis 2011
Posty: 7
Skąd: Warszawa

Status: Offline

czemu pseudo reklama? że szukam info na wielu forach to od razu nieczyste zagrywki? link był, żeby było do czego się odnieść w trakcie dyskusji. nieważne - kto będzie chciał i tak sam znajdzie.

wie ktoś cokolwiek o tej metodzie, czy nie? co myślicie o Grabowskim jako trenerze?
Post » Wysłany: Sro Lis 09, 2011 13:38 Zobacz profil autora PW
faith » Sro Lis 09, 2011 13:45   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

faith

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 18 Gru 2008
Posty: 856
Skąd: Szczecin

Status: Offline

A jakies to te spore sukcesy Olgi Grabowskiej? ja widzialam tylko kilka przejazdow Ptkowych, nie jest to moim zdaniem jakis wyczyn sportowy wysokiej klasy.
Post » Wysłany: Sro Lis 09, 2011 13:45 Zobacz profil autora PW
jazzy » Sro Lis 09, 2011 19:04   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

jazzy



Dołączył: 08 Lis 2011
Posty: 7
Skąd: Warszawa

Status: Offline

takie coś, datowane na 2005 rok, znalazłem w sieci:

Cytat
cytat z relacji z lipcowych ZR w Kozłowie

(...)główną bohaterką zawodów została Olga Grabowska, która zajęła pierwsze trzy miejsca w klasie P, pierwsze dwa w klasie N i zdobyła główne trofeum memoriałowe. Wyniki poniżej, ale myślę, że warto się zająć przez chwilę „fenomenem” i w pewien sposób „postrachem ZR”, jakim jest ta zawodniczka.
Ola jeździ wg szkoły jazdy Jeana d’Orgeixa. Sam nie do końca lubię czy do końca akceptuję pewne elementy tej szkoły - inne sprawdzają się doskonale w codziennej pracy z koniem i na zawodach. Ale bez wątpienia jest to pewna przemyślana całość oparta na dużym doświadczeniu, obserwacjach i logice. W każdym bądź razie wydaje mi się, że kojarzę o co w tej „zabawie” chodzi i jej nie neguję jako jednej ze szkół pracy z koniem. Jednak zdecydJednak zdecydżym doświadczeniu, obserwacjach i logice. W kagoniźmie z tą szkołą. Niektórzy o Oldze i jej rodzicach (trenerach) wypowiadają się wrogo i czasem wręcz nieelegancko. Cóż - polskie piekiełko! Ale fakty są faktami, bo rodzice (Beata i Krzysztof) są konkretni i lubią m.in. statystykę!!! A jest ona bardzo ciekawa - np. na 44 konkursy, klasy P i N, w których Olga startowała w tym roku, wygrała w 35-ciu!!! Nie liczą wcale nie tak rzadkich „dubli” i „tripli”. Wielokrotnie wygrywała z czołówką nie tylko okręgową. Nie świadczy to o wyższości d’Orgeixa. Świadczy o jednym - talencie oraz pracy wykonanej przez zawodniczkę, trenerów i konie (wzięte tak naprawdę z rekreacji i pola). I wymaga szacunku. Niech nikogo nie myli aktualna przynależność klubowa, czyli KJ Aromer - to przede wszystkim efekt wprowadzonych w ub.r. „super” opłat na rzecz PZJ wymaganych od klubów, których zawodnicy startują na zawodach ogólnopolskich... Tak naprawdę to KJ Tarant Budy Grabskie („Grabowskie!”).
Być może dobrze, że odpuścili sobie na pewien czas walkę o kadrę i juniorskie sukcesy na poziomie 130-140 cm, czyli klasy C w zawodach ogólnopolskich i międzynarodowych. Olga ma niespełna 17 lat i wcale nie rewelacyjne konie na ten poziom. Jednak tego co się teraz nauczy, na tych koniach i w przeróżnych „podwórkowych” warunkach nikt jej później nie odbierze... A wygrywania (i przegrywania też) trzeba się nauczyć!
Olga w niedzielę wyjechała na konsultacje do Jana d’Orgeixa. Kilka osób w przyszłym tygodniu zapewne odetchnie. Słyszałem już nawet taki tekst: „co tu zrobić, żeby nie przyjechała Grabowska, bo będą kłopoty ze sponsorem...” Co poniektórzy o tym, że jest to sport i nikt nikomu nic nie daje za darmo, zdaje się, że zapominają! Albo wiedzą, że nie za wysoko mogą w tym towarzystwie podskoczyć. Toż to tak, jakby - w mniejszym wymiarze i nie przymierzając do doświadczenia i sukcesów - odmówił na ZR startu Ludwiczakowi, Morsztynowi czy Kubiakowi... Bo oni wygrają na 99%... Może się tak przecież zdarzyć w wolnej chwili i na młodych koniach... "


tutaj link do wątku:

http://www.voltahorse.pl/forum/viewtopic.php?f=1&t=11&sid= 920aa7459524b0eab929466628eb1538

edit:
faith, mnie tam by wystarczyło wygrać kilka 'petek' z rzędu - już bym się cieszył.Puszcza oko
Post » Wysłany: Sro Lis 09, 2011 19:04 Zobacz profil autora PW
faith » Sro Lis 09, 2011 19:19   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

faith

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 18 Gru 2008
Posty: 856
Skąd: Szczecin

Status: Offline

dla mnie tez ale wezmy rzecz obiektywnie:)
czy widziales/widzialas kiedys zawodnika na arenie miedzynarodowej jezdzacego ta metoda? ja nie.
albo na arenie polskiej ale w rywalizacji na poziomie mistrzostw polski?
ja nie.
o czyms to chyba swiadczy.
ptki rozgrywane sa na kazdych zawodach regionalnych, nie jest to wyczyn ktorego uzywalabym do proklamowania jakiejs metody.
Post » Wysłany: Sro Lis 09, 2011 19:19 Zobacz profil autora PW
jazzy » Sro Lis 09, 2011 20:24   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

jazzy



Dołączył: 08 Lis 2011
Posty: 7
Skąd: Warszawa

Status: Offline

z wiki o d'Orgeix'ie

Cytat

W 1948 zdobył na igrzyskach w Londynie brązowy medal olimpijski w indywidualnym konkursie jeździeckim skoków. Później zajmował się działalnością trenerską, poprowadził m.in. kadrę francuską do mistrzostwa olimpijskiego w drużynowym konkursie skoków na olimpiadzie w Montrealu w 1976.


ale ja generalnie się nie upieram, że jest to dobra/zła metoda, bo nie mam o niej pojęcia. widzę tylko, że byli ludzie, którzy jeżdżąc nią odnosili sukcesy (dla mnie wygranie 35 z 44 zawodów, nawet jeśli tylko regionalnych, w wieku -nastu lat, to konkretyn sukces). ale nie wykluczam, że to nie tylko kwestia metody, ale indywidualnych predyspozycji. kto wie..

a może ktoś jeździł u jakiegoś trenera tej metody i chce się podzielić wrażeniami?
Post » Wysłany: Sro Lis 09, 2011 20:24 Zobacz profil autora PW
barejqa » Sro Lis 09, 2011 20:38   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

barejqa


Stajenny
Dołączył: 02 Lis 2009
Posty: 364
Skąd: Wrocław/Nieledwia

Status: Offline

W zyciu o niej nie słyszałam...radze poszukać zagranicznych artykułów bo raczzej w Polsce bd Ci trudno znaleźć takie osoby..i cokolwiek o tym jesli to nie jest jeszcze rozpowszechnione wiem jak ja sie zaczynałam x lat temu interesować naturalem..
Post » Wysłany: Sro Lis 09, 2011 20:38 Zobacz profil autora PW
_Gaga » Czw Lis 10, 2011 8:40   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

_Gaga

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 14 Mar 2008
Posty: 1088


Status: Offline

W Polsce można dostać książkę d'Orgeix (gdzieś nawet posiadam taką w domu), ponadto swego czasu dostępne były dwa filmy instrukrażowe , więc trochę na ten temat jest. Ponadto niektórzy Francuzi jeżdżą nadal stosując kilka wskazówek z tejże szkoły. Jednak coś, co było dobre na parkurach ponad 60 lat temu kompletnie nie nadaje sie na współczesne parkury... ale - jak każda szkoła - ma swoje plusy "dadatnie i ujemne" a dyskusja czy jest to dobra szkoła czy zła to jak dyskusja nda wyższością Świąt Bożego Narodzenia nad Świetami Wielkiej Nocy... ma kilka ciekawych elementów dotyczących lekkości dosiadu i pomocy ale ma też elementy z którym się kompletnie nie zgadzam (np zatrzymywanie młodego konai po skoku aby się nie nakręcał... potem konie robią "stopy" na parkurze)
Post » Wysłany: Czw Lis 10, 2011 8:40 Zobacz profil autora PW
jazzy » Czw Lis 10, 2011 14:31   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

jazzy



Dołączył: 08 Lis 2011
Posty: 7
Skąd: Warszawa

Status: Offline

o tym zatrzymywaniu to już gdzieś czytałem. faktycznie potem w trakcie konkursu konie stają za przeszkodą? ktoś coś takiego widział?

problem nakręcania się konia po przeszkodzie (i przed, na samą tylko intencję skoku, w sumie też..Puszcza oko) niestety nie jest memu7 wierzchowcowi obcy, dlatego akurat tutaj chętnie bym skorzystał z jakiegoś sprawdzonego sposobu. tyle, że oczywiście bez efektów ubocznych jak wspomniany wyżej.Pokazuje język
Post » Wysłany: Czw Lis 10, 2011 14:31 Zobacz profil autora PW
_Gaga » Czw Lis 10, 2011 14:57   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

_Gaga

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 14 Mar 2008
Posty: 1088


Status: Offline

sprawdzownym sposobem jest poprawa równowagi po płaskim - konie często uciekają z braku równowagi i strachu przed ręką... Poza tym szeregi gimnastyczne i spokojne rytmiczne najazdy...
Post » Wysłany: Czw Lis 10, 2011 14:57 Zobacz profil autora PW
jazzy » Czw Lis 10, 2011 16:10   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

jazzy



Dołączył: 08 Lis 2011
Posty: 7
Skąd: Warszawa

Status: Offline

hehe.. " konie często uciekają z braku równowagi i strachu przed ręką..." prawdać to, ale nie w wypadku mojej bestii. on po prostu uwielbia pędzić dzikim galopem i skakać - jak tylko zobaczy, że jest najazd na rpzeszkodę to zamienia się w kulkę radosnej energii.Bardzo wesoły

ale faktycznie ćwiczymy szeregi, najazdy z kłusa po drągach itp.
Post » Wysłany: Czw Lis 10, 2011 16:10 Zobacz profil autora PW
Visenna » Czw Lis 10, 2011 17:17   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Visenna


Redaktor Naczelna
Dołączył: 29 Sty 2005
Pochwał: 2
Posty: 9361
Skąd: brać na piwo?

Status: Offline

Ja słyszałam, że jak koń pędzi na przeszkodę to wcale nie dlatego że kocha skakać, tylko dlatego że kojarzy skoki bardzo nieprzyjemnie i atakuje przeszkodę bo wie, ze za odmowę skoku go ukarzą więc pędzi żeby ją pokonać jak najszybciej i jak najszybciej mieć to juz za sobą. Konie które lubią skakać, robią to w spokojny, opanowany sposób, bo i po co miałyby rwać. Ale co ja tam wiem o skokach, powtarzam tylko słowa trenerów, Skoczylasa, Kozickiego.
Post » Wysłany: Czw Lis 10, 2011 17:17 Zobacz profil autora PW Wyślij email
jazzy » Sob Lis 12, 2011 0:01   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego posta

jazzy



Dołączył: 08 Lis 2011
Posty: 7
Skąd: Warszawa

Status: Offline

nie będę negował słów trenerów - pewnie w większości przypadków mają rację. ale kiedy jadę na swoim koniu, to czuję, że po prostu lubi, zarówno dziki galop po łące, jak i skoki.

ale starczy offtopowania.

szkolenie b. ciekawe - co prawda patrząc na przejazd Oli wszystkie moje wyobrażenia o tym jak powinien wyglądać jeździec na koni runęły w gruzach, ale efektywności odmówić Jej nie można. koń, z którym pracowała może z 5-10min przed przejazdem pojechał pod Nią wcale niełatwy parkur naprawdę szybko, bez zrzutek i do tego widać było, że w rozliźnieniu. w trakcie tego krótkiego rozprężenia dostał co prawda może ze 2-3 razy trochę po zębach (czyt. nadział się na wędzidło, gdy go ustawiała), ale szybko załapał co od niego chciała i potem jechał już ładnie, nawet na luźnej wodzy, i tam, gdzie chciała. na mnie to zrobiło pozytywne wrażenie.

niestety, mimo, że na wszystko co opisywali mieli bardzo rzeczowe argumenty (wynikające z anatomii, mechaniki czy zwykłej fizyki), a nawet część rzeczy sam robiłem jak oni wbrew 'klasycznemu jeździectwu', to trochę się jednak we mnie burzą wszystkie jazdy z trenerami z nurtu PZJ i chyba musiałbym z Grabowskimi jakiś czas pojeździć, żeby się zupełnie przekonać.

a. jeszcze jedno - puszczali dużo filmów z eurosportów i pokazywali, jak pro zawodnicy używają praktycznie identycznych technik w trakcie wysokiej klasy konkursów. no ale, żeby o konkretach rozmawiać, to raczej do nich trzeba uderzać, więc proszę nie pytać mnie o szczegóły - nie będę potrafil tego wszystkiego o czym mówili powtorzyć obawiam się. utkwiły mi tylko przejazdy z galopem anglezowanym, wykazanie, że ułożenie rąk jak podręczniki nakazują (np. 'Akademia..' p. Pruchniewicza) w konkursach wysokiej klasy jest zupełnie inne i wstrzymywanie konia stojąc w strzemionach (a nie w pełnym siadzie). generalnie probowali zadać kłam 'kanonom jeździectwa klasycznego', takimi np. o jakich muszą mówić osoby próbujące zdać odznaki PZJ.

podsumowując - jak dla mnie nie zaszkodzi spróbować, nawet jeśli tylko w celu poszerzenia horyzontów.
Post » Wysłany: Sob Lis 12, 2011 0:01 Zobacz profil autora PW
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu
Pokaż posty:  |   Skocz do:  


» Forum » Jazda Konna » Metoda d'Orgeix
Pokrewne tematy Odpowiedzi Autor Wyświetleń Ostatni Post
Brak nowych postów Czas po którym mogę edytować temat 0 Test 26 Nie Kwi 08, 2012 23:30
Test Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Film Czas wojny / War Horse (2011) 10 asikonikDafne 618 Czw Lut 09, 2012 22:31
patkarola Zobacz ostatni post
Brak nowych postów kiedy przyjdzie czas na skoki???co trzeba umieć 24 Wildrider13 6618 Pon Sie 22, 2011 14:01
neanderzyca Zobacz ostatni post
Brak nowych postów ZMIEŃCIE CZAS!!! 7 Thorhall 3946 Sro Lis 10, 2010 11:20
xPatryk Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Czas zimowy 3 jedza 2398 Czw Kwi 01, 2010 19:55
xPatryk Zobacz ostatni post

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum