Społeczność jeździecka czeka na Ciebie

Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.


  • Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
  • Ponad 750 wartościowych artykułów
  • Ponad 500 tysięcy zdjęć
  • Ciekawe dyskusje
  • Ludzie pełni pasji
  • Fotorelacje z zawodów
  • Rozbudowana baza rodowodowa
  • Giełda koni i ogłoszenia

Zostań członkiem społeczności

* powyższe proste pytanie ma na celu
ochronę przed automatami spamującymi

Masz już swój profil?


Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.

Twoje konto



Wasza opinia

Koń na którym jeżdżę






Głosy: 855 Opinie: 3




» Forum koniarzy » Nasze konie i my » Resia - spełnione marzenie Uśmiechnięty


Napisz nowy temat
sylwikk » Czw Cze 30, 2011 23:01   Przewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

sylwikk


Masztalerz
Dołączył: 19 Sty 2009
Posty: 790
Skąd: Warszawa

Status: Offline

Fanelia sliczna dziewuszka:) wrzuc cos z jazdy:) powiem Ci ze ciesz sie ze i tak ktos sie zgłosił do mnie mimo ze stacjonuje pod wawa to nikt sie zgłosic nie chce;)
Post » Wysłany: Czw Cze 30, 2011 23:01 Zobacz profil autora PW
fanelia » Pią Lip 01, 2011 13:55   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

fanelia

Lansjer

Lansjer
Dołączył: 09 Wrz 2004
Posty: 1754


Status: Offline

Właśnie to jest jakieś niepojęte dla mnie - jest fajny koń do jazdy, blisko dużych miast, łatwy dojazd, a ludzi sensownych żadnych. A na forach i wszędzie wielki lament, że nie ma fajnych koni do nauki, że w szkółkach lipa i nie ma gdzie jeździć Zdziwiony Także rozumiem Cię doskonale Sylwikk... Nawet nie musiałby być ktoś ogarnięty jeździecko, ale taki, który słucha co się do niego mówi i stara poprawiać błędy.
Z jazd nie mam aktualnych zdjęć Smutny Jak jeżdżę to rzadko ktoś jest ze mną. Dam jedno z zimy i z wiosny Uśmiechnięty Może niedługo uda mi się kogoś na trening zabrać, bo sama jestem ciekawa jak to wygląda z zewnątrz.
Chesnut - była jeszcze bardziej okrągła Uśmiechnięty Od 2 miesięcy próbujemy schudnąć, ona i ja Puszcza oko Efekty takie sobie Bardzo wesoły Ale za to obie "przypakowałyśmy" Bardzo wesoły


» 3333.jpg

  • Opis:
  • Rozmiar: 66.17
    • 3333.jpg

» 11.jpg

  • Opis:
  • Rozmiar: 67.46
    • 11.jpg

Post » Wysłany: Pią Lip 01, 2011 13:55 Zobacz profil autora PW
sylwikk » Pią Lip 01, 2011 15:01   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

sylwikk


Masztalerz
Dołączył: 19 Sty 2009
Posty: 790
Skąd: Warszawa

Status: Offline

Fajnie idzie;) i jak na fryza to całkiem spora:)
Nie martw sie ja juz od pół roku szukam kogos kto w zamian za treningi poprostu pomoże mi zajeździc 5 cio latka...
Post » Wysłany: Pią Lip 01, 2011 15:01 Zobacz profil autora PW
fanelia » Pią Lip 01, 2011 16:53   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

fanelia

Lansjer

Lansjer
Dołączył: 09 Wrz 2004
Posty: 1754


Status: Offline

Ona jest niska Uśmiechnięty 158 cm Uśmiechnięty Tylko ja też niska i ogólnie podobnej budowy jesteśmy, więc nie widać, że jest krępa Puszcza oko Pode mną ona tak jeszcze fajnie nie idzie, bo ja ciężka jestem, ale pod instruktorką frunie Uśmiechnięty Super razem wyglądają.
Rozumiem Twój ból - u mnie np. żeby sobie ot tak wsiąść to są tłumy chętnych, ale jak już trzeba zapłacić albo przynajmniej coś pomóc przy koniu, to nagle wszyscy chętni się zmywają... Ale już w tym roku stwierdziłam, że koniec caritasu, bez opłaty nikt nie wsiada Puszcza oko Poza instruktorką oczywiście Śmieje się
Post » Wysłany: Pią Lip 01, 2011 16:53 Zobacz profil autora PW
Alfako_pl » Nie Lip 03, 2011 11:06   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Alfako_pl



Dołączył: 09 Cze 2011
Posty: 19
Skąd: Warszawa

Status: Offline

ech... życie Uśmiechnięty Ludzie tacy są - brać to chętnie wezmą, ale żeby coś dać to jakoś się ich mniej robi. Trzeba stanowczo postawić sprawę Uśmiechnięty
Post » Wysłany: Nie Lip 03, 2011 11:06 Zobacz profil autora PW
fanelia » Wto Sie 09, 2011 12:24   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

fanelia

Lansjer

Lansjer
Dołączył: 09 Wrz 2004
Posty: 1754


Status: Offline

Niedługo dam kilka nowych fotek, bo moja przyjaciółka nam robiła Uśmiechnięty Ale przyznam szczerze, że Resia za ładnie nie wygląda - po prostu nie da się jej utrzymać w reprezentacyjnej formie przy naszych wielgachnych pastwiskach.

Od wiosny zajmuję się intensywnym wychowywaniem Reski, bo zauważyłam u niej symptomy "rozpuszczenia" Puszcza oko teraz szczególnie muszę dbać o jej edukację i wzorowe zachowanie, bo mam kilka początkujących osób na jazdy. Na szczęście dziewczyna zachowuje się przy nich niemal wzorowo Uśmiechnięty Bardzo się uspokoiła, ostatnio prawie w ogóle nie używam uwiązu, bo przychodzi na zawołanie i idzie obok mnie bez zapięcia, stoi też w miarę grzecznie. Kilka razy byłam z nią na spacerze po polach luzem i naprawdę rewelacyjnie się zachowuje, jestem z niej dumna Bardzo wesoły

Gorzej pod siodłem, bo cały czas mamy problem z lewą wodzą - ciągle się zakleszcza na lewej stronie wędzidła i po współpracy Smutny Już wspólnie z instruktorką odkryłyśmy kilka błędów u mnie, które to powodują i jestem w szoku, że takie drobiazgi mogą tak bardzo wpływać na komfort jazdy oraz porozumienie z koniem! Niesamowite, nigdy nie przestanie mnie to zdumiewać Zaskoczony
Post » Wysłany: Wto Sie 09, 2011 12:24 Zobacz profil autora PW
Chestnut_Stalion » Wto Sie 09, 2011 16:08   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Chestnut_Stalion

Pomocnik Luzaka

Pomocnik Luzaka
Dołączył: 12 Maj 2008
Pochwał: 1
Posty: 2532
Skąd: Kamionki k.Poznania

Status: Offline

Oj my wiemy co to znaczy rozpuścić zwierza. Pilnuj tej twojej kochanej karuski, pilnuj Pokazuje język

To jest bardzo przyjemne jak koń zaczyna cię traktowac jak członka stada i chętnie podchodzi, bo mój jak wyleci na pastwisko to muszę go trochę poprzeganiać (wtedy przychodzi sam, po 1-2 kółkach), albo podejść i go chwycić (wtedy zazwyczaj czeka).

A wyglądem się nie przejmuj bo brudny koń to szczęśliwy, prawda Puszcza oko ? A po harcach na pastwiskach to już w ogóle.
Post » Wysłany: Wto Sie 09, 2011 16:08 Zobacz profil autora PW
fanelia » Sro Sie 10, 2011 10:45   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

fanelia

Lansjer

Lansjer
Dołączył: 09 Wrz 2004
Posty: 1754


Status: Offline

Nie przejmuję się jej wyglądem, dla mnie to nawet lepiej, bo ja mam mniej pielęgnacji, a przy okazji zwierzak z daleka w ogóle nie rzuca się w oczy i o to chodzi Puszcza oko

Wczoraj miałam przypływ uczuć do swojego konia (zawsze mam, ale wczoraj zwłaszcza Puszcza oko ), bo chciałam popatrzeć jak kumpela lonżuje swojego rumaka, a mój koń stał przed stajnią - sprzed placu przed stajnią nie widać lonżownika. Zostawiłam więc swojego z drugim konikiem do towarzystwa, którego bardzo lubi i oddalilam się dosłownie kilka metrów (zaledwie zniknęłam z pola widzenia). Coś tam głośno gadałam do koleżanki, a potem przestałam się odzywać, bo się zapatrzyłam na lonżowanego konia Puszcza oko A Resia jak mnie nie widziała i nie słyszała, to zaczęła rżeć i rżeć, musiałam się wrócić i jak tylko się wynurzyłam zza rogu to Reska zarżała sobie zadowolonym tonem i dopiero wtedy wróciła do konia-kolegi (który sobie nic z sytuacji nie robił i jadł siano). Mój koń mnie woli bardziej od kolegów Uśmiechnięty <love>

A z tym przychodzeniem z pastwiska to różnie jest, bo czasami tylko mnie zobaczy i już leci, a czasami stoi gdzieś daleko - uszy w moją stronę, patrzy na mnie i nic Puszcza oko wtedy podchodzę do niej kawałek (ale tak, żeby jeszcze sporo miała do przejścia) i urażonym tonem ją wołam Pokazuje język to wtedy zaczyna przychodzić, a tempo przychodzenia wzrasta proporcjonalnie ze wzrostem pretensji w moim głosie Puszcza oko (no idziesz ty wreszcie?!) Ostatnio ta mała małpa nie chciała jednak przyjść i musiałam pogonić. Odniosłam wrażenie, że świetnie się z tego bawi i robiąc z siebie wariata, zrobiłam też z siebie "wielką, straszną, rozgniewaną pańcię, biegającą jak szalona i machającą rękami" i goniłam ją tak długo, że już wyraźnie miała dosyć (ja chyba jednak bardziej, ach ta zadyszka) i po tym incydencie na pewno na jakiś czas będzie spokój Puszcza oko na jakiś czas.... Pokazuje język
Post » Wysłany: Sro Sie 10, 2011 10:45 Zobacz profil autora PW
fanelia » Wto Sty 03, 2012 17:08   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

fanelia

Lansjer

Lansjer
Dołączył: 09 Wrz 2004
Posty: 1754


Status: Offline

Z Nowym Rokiem odzywam się i mam nadzieję znowu trochę aktywniej włączyc się w życie forum Uśmiechnięty

Ostatni rok był dla mnie wręcz koszmarny, żeby trochę się wytłumaczyć z nieobecności streszczę pokrótce - rozstałam sie z narzeczonym na pocz. lutego, bardzo to przeżyłam mimo iż to była moja decyzja; wszystkie plany jakie w życiu miałam wiązałam z tym człowiekiem i czekał mnie wielki kryzys osobowości i zmiany priorytetów. W tym samym czasie byłam nieszczęśliwie zakochana w kimś innym i nadal jestem i pewnie to się szybko nie zmieni (przyjaznimy sie) -> przez to bardzo zmieniło się moje życie, znowu inne priorytety, poszukiwanie siebie itd... pozniej zaczely się dziwne problemy ze zdrowiem, po kilku miesiącach chodzenia po lekarzach okazało się, że mam boreliozę. Bardzo źle się czułam w tym okresie, praktycznie zero kontaktu z otoczeniem, do tego cały czas prowadziłam jazdy na swoim koniu, miałam sporo klientów i dużo mnie kosztowało, żeby w miarę sensownie te jazdy prowadzić i trudno było na to znaleźć siły. Później 3,5 miesiąca na silnych antybiotykach z powodu choroby - przez pierwszy miesiąc byłam prawie trupem z powodu dużej dawki leków, potem było coraz lepiej. Ostro wzięłam się za treningi i swojego konia, odkryłam w sobie dużo błędów i pasję nauczyciela Uśmiechnięty (bardzo chcialabym w przyszlosci instruktora zrobić). Robiący postępy uczniowie bardzo podniesli mnie na duchu i dali mnóstwo motywacji Uśmiechnięty Na uczelni zarówno pasmo sukcesów (konkursy) jak i porażek (oceny... skupianie się na facecie zamiast nauce Pokazuje język). Generalnie jedna wielka huśtawka!! Pod koniec roku odkupiłam udział jaki miał mój ex-narzeczony we współwlasnosci konia i teraz jestem jedynym właścicielem Resi.

Na Nowy Rok mam mnostwo planów i pozytywnych myśli Uśmiechnięty Prawdopodobnie będę rozkręcać z przyjacielem biznes, a na razie szykuję się do obrony inżynierki Uśmiechnięty Z Resią również wiele pomysłów - na razie poki zima słabiutka będziemy trenować, później chce znowu rozkręcić jazdy, poodzywać się do uczniów, a może znajdą się nowi chętni Uśmiechnięty Aha zapomniałam napisać - Resia ma teraz super amazonkę Patrycję (mozna na jej pasję przekazać 1% podatku, info na pw), która świetnie sobie z nią radzi (a to jednak niełatwy konik), a ja mam spokojną głowę, bo Patrycja umie się super Resią zająć. Jak się zgodzi to wkleję jej zdjęcia na Resce Uśmiechnięty

Z informacji stajennych - Resi ogoliłam znowu nóżki żeby ułatwić sobie pielęgnację i uniknąć grzybicy, która nas nawiedziła rok i 2 lata temu... na razie jest super, nóżki wyglądają dobrze i mam nadzieję, że nic się nie przypałęta...
Post » Wysłany: Wto Sty 03, 2012 17:08 Zobacz profil autora PW
eliza_burza » Wto Sty 03, 2012 18:53   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

eliza_burza

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 04 Wrz 2010
Posty: 962
Skąd: Kamionki

Status: Offline

Zmiany jak widzę dość diametralne, jednakże skoro widzisz w nich słuszność to tak musi być. Ważne, aby odnaleźć siebie i nie męczyć się z kimą jak i z samym sobą. Jeżeli wszystko układa się po Twojej myśli to gratuluje. Czas pokaże jak ma to wyglądać w przyszłości, ale należy pamiętać, że wiele zależy od nas samych. Życzę Ci, byś spełniła swoje marzenia i pięła się w górę, a nie spadała w dół. Konia wyczochraj i powiedz mu, że ma dzielną właścicielkę. Puszcza oko
Post » Wysłany: Wto Sty 03, 2012 18:53 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
faith » Wto Sty 03, 2012 19:29   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

faith

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 18 Gru 2008
Posty: 856
Skąd: Szczecin

Status: Offline

zycze wiec zdrowia:)))
Pamietam Resie jak jeszcze stala u Soboli:)
gdzie teraz stoicie?Uśmiechnięty
Post » Wysłany: Wto Sty 03, 2012 19:29 Zobacz profil autora PW
fanelia » Wto Sty 03, 2012 19:42   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

fanelia

Lansjer

Lansjer
Dołączył: 09 Wrz 2004
Posty: 1754


Status: Offline

Faith - Teraz jesteśmy pod Gdynią, w sumie od 3 lat w tym samym miejscu Uśmiechnięty Napisz mi proszę na PW gdzie była wcześniej, zawsze miło się czegoś dowiedzieć nowego Uśmiechnięty (tzn. słyszałam, że była gdzieś jeszcze oprócz u poprzedniej właścicielki, ale nie wiem nic dokładnie Uśmiechnięty )

Eliza - dziekuje bardzo za ciepłe słowa, zmian dużo, ale jakoś ogarniam, trzeba jakoś iść naprzód, mimo że czasem nie za ciekawie. Na szczęście koń mi daje motywację i siłę, bo przecież ona codziennie na mnie czeka... Uśmiechnięty
Post » Wysłany: Wto Sty 03, 2012 19:42 Zobacz profil autora PW
eliza_burza » Wto Sty 03, 2012 19:59   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

eliza_burza

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 04 Wrz 2010
Posty: 962
Skąd: Kamionki

Status: Offline

I tego się trzymać. Uśmiechnięty
Post » Wysłany: Wto Sty 03, 2012 19:59 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
Chestnut_Stalion » Wto Sty 03, 2012 21:48   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego posta

Chestnut_Stalion

Pomocnik Luzaka

Pomocnik Luzaka
Dołączył: 12 Maj 2008
Pochwał: 1
Posty: 2532
Skąd: Kamionki k.Poznania

Status: Offline

Cieszymy się, że do nas wróciłaś i w miarę sobie poradziłaś. Wbrew pozorom miło słyszeć, że potrafiłaś się w taki sposób rozstać z narzeczonym, bo dzisiaj rzadko kogo stać na taką decyzję, odwagę i często wolą oszukiwać drugą osobę niż się z nią rozstać i zostać samemu. Na prawdę Cię podziwiam. Większość związków jakie znam to właśnie takie na "psa ogrodnika"- samam chyba nie chcę ale nikomu na wszelki wypadek nie oddam, przynajmniej dopóki nie "trafi" się coś lepszego. Okrutne, ale tak jest, dlatego doceniam, że są jeszcze jacyś normalni ludzie jak Ty Uśmiechnięty.

Dobrze, że Reśka ma się dobrze. Czekamy na zdjęcia z Nowrocznej odmienionej Magdy+Resi Uśmiechnięty bądź Resi+uczniów Puszcza oko
Post » Wysłany: Wto Sty 03, 2012 21:48 Zobacz profil autora PW
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu
Pokaż posty:  |   Skocz do:  


» Forum » Nasze konie i my » Resia - spełnione marzenie Uśmiechnięty
Pokrewne tematy Odpowiedzi Autor Wyświetleń Ostatni Post
Brak nowych postów Co zrobić jak mój koń jest nerwowy??? 56 angelhorse 20882 Wczoraj o godz. 23:12
Visenna Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Jak rozluźnić przy pracy na lonży? 36 Chestnut_Stalion 18031 Sob Sty 07, 2012 13:37
martyna13 Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Wiadomości o Centaurusie 1443 Marzenieokucyku 69994 Nie Lis 06, 2011 13:59
barejqa Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Kurs kowalstwa - co? gdzie? jak? 46 Zuzupower 22308 Czw Lut 10, 2011 21:09
Chestnut_Stalion Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Naczelny na wakacjach 31 xPatryk 14799 Pon Sie 04, 2008 22:06
xPatryk Zobacz ostatni post

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum