Społeczność jeździecka czeka na Ciebie

Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.


  • Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
  • Ponad 750 wartościowych artykułów
  • Ponad 500 tysięcy zdjęć
  • Ciekawe dyskusje
  • Ludzie pełni pasji
  • Fotorelacje z zawodów
  • Rozbudowana baza rodowodowa
  • Giełda koni i ogłoszenia

Zostań członkiem społeczności

* powyższe proste pytanie ma na celu
ochronę przed automatami spamującymi

Masz już swój profil?


Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.

Twoje konto



Wasza opinia

Koń na którym jeżdżę






Głosy: 855 Opinie: 3




» Forum koniarzy » Nasze konie i my » Mój Lider


Napisz nowy temat
wena » Pią Sie 05, 2011 21:17   Przewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

wena

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 15 Maj 2007
Posty: 1420
Skąd: Wiltshire, Malmesbury/Beaufort

Status: Offline

piękne padoczki masz w nowej stajni, gratulacje przeprowadzki i owocnej współpracy z właścicielami pensjonatu.

p.s. konisko wygląda świetnie:) oby z tą trzeszczką poszło gładko, jestem pewna , że
o niej zapomnicie kiedyś na dobre.
Post » Wysłany: Pią Sie 05, 2011 21:17 Zobacz profil autora PW
Chestnut_Stalion » Pią Sie 05, 2011 22:53   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Chestnut_Stalion

Pomocnik Luzaka

Pomocnik Luzaka
Dołączył: 12 Maj 2008
Pochwał: 1
Posty: 2532
Skąd: Kamionki k.Poznania

Status: Na forum

A no brzuszysko ma bo nawet nasze 1,5 h tereny nie są w stanie tego zmienić, bo chodzi głównie stępem bo w kłusie palcuje. Z resztą siana ma do oporu więc go objętościówka wypełnia Pokazuje język ale wbrew pozorom poza brzuszyskiem ma żeberka i delikatny zarys bioderek więc jest w sam raz tylko jakichkolwiek mięśni brak.

Wena przecież pisałam że się przeprowadzamy za 2-3 tyg. (chyba że zasugerowałaś się tym że napiszę jak będę w nowej stajni a postu w temacie nie czytałaś Pokazuje język). Tutaj te padoki to wbrew pozorom przekleństwo, konie chodzą na piachy od 7 do 9:30 i potem do 11:30 (góra do 12 na trawie) potem nawet maneż jest zajęty bo wychodzą inne konie i trzeba przemaszerować się i albo je schować do stajni albo zamknąć na pastwisku. A jak kiedyś mojego wypuszczałam "poza godzinami" (kiedy stado wychodzi) kiedy już druga i trzecia zmiana zeszła i teoretycznie było wolne pastwisko to dostałam zrąbkę (z resztą nie tylko ja).

Przenosimy się do Starkówca pod Środę Wlkp., stajnia "się tworzy" ale już obecnie wygląda cudnie jak dla mnie. Więc zostało mi tylko dogadać cenę pensjonatu i pomóc w stowrzeniu spacerniaka dla zagorzałych niskocukrowców i wielbicieli suplementacji chodem.

Droga Magdo, z tym pozytywnym myśleniem to bywa różnie. Raz jest tak że leżę i nie wstaje cały dzień bo nie mam pomysłu co dalej a innego coś tam powoli dłubię, zmieniam, poprawiam.
Wkurzam się na młodego niemiłosiernie, bo nie zawsze chce stać podczas strugania, nie zawsze schyla się do trawy "za zgodą", nie zawsze chce iść w tym kierunku co ja, a na dodatek strzałki nam się "sypią" i z tymi kopytami jest ciągła walka a postępy widać po długim upływie czasu, a czasem w ogóle nie widać.

A w stajni bym zrobiła chryję na pożegnanie za obrabianie mi tyłka i opowiadanie o mnie niestworzonych historii, a także nastawianie ludzi przeciwko sobie, odpukać większość z nas ma swoje rozumy i zorientowaliśmy się co się dzieje i jakie mechanizmy panują u nas w stajni i odcięliśmy się od tego, ale i tak jesteśmy trochę podzieleni na dwa obozy mimo że praktycznie wszyscy w obecnej stajni to fajni ludzie. Ale jak ja mam z nimi rozmawiać jak wiem co o mnie opowiadano po kątach i może jest o wiele więcej tych osób które to o mnie usłyszały. Najgorsze jest to że starałam się nikomu nie wchodzić w drogę i pomagać i doradzać tylko jeżeli ktoś się pytał i chciał znać moje zdanie. A zrobiono ze mnie manipulatorkę, oszustkę i że niby nastawiam innych przeciwko właścicielowi i jego świcie.

Schemat się powtórzył, bo wcześniej próbowali nastawić mojego ojca przeciwko mojej znajomej która mi pomagała z koniem- doradzała siatki na siano, pomagała w naturalu. Miałam awanturę w domu że daję się MANIPULOWAĆ xD No WTF pomyślałam wtedy?


Takich sytuacji i ludzi było o wiele więcej ale połączyłam to dopiero teraz i na prawdę powiem wam, że nie sądziłam że dorośli ludzie się bawią w takie gierki, tak kłamią i udają na dodatek że nic się nie stało i uśmiechają się do ciebie i nic ci w twarz nie powiedzą. Nawet nie rozumiem co im zrobiłam, że aż tak mnie (i innych) potraktowali? Zszokowany I zachowują się tak jakby w ogóle nie byli świadomi jak wiele złego robią. A dlaczego nie są świadomi?

Wszystko odbywa się po CICHU!! I tylko strony konfliktu COŚ wiedzą, a zły pensjonariusz się zazwyczaj wynosi a potem jest wielkie odwracanie kota ogonem i przedstawianie wszystkiego w nieco innym świetle wyolbrzymianie jednych rzeczy a umniejszanie wagi innych.

Dlaczego większość osób tego nie zauważa? Bo tutaj nomen omen najbardziej ceni się DOBRĄ st ATMOSFERĘ, i ona na pozór jest. Herbatki, ciastka, imprezy, jakieś wspólne tereny i jest fajnie, a przede wszystkim spory szybko zostają zażegnane-ucichają (dlaczego sami sobie dopowiedzcie). To są tak subtelne zagrania że trudno je dostrzec, bo wszystko jest rozegrane w otoczce sympatii, dobrej wiary i uprzejmości. Problemy zaczynają się kiedy powiesz kategorycznie NIE i masz lepsze argumenty niż strona przeciwna, a wtedy możesz się spotkać z odpowiedzią w bardzo nieprzyjemnym tonie "nie dyskutuj ze mną". Ja płacę za pensjonat, czy tylko mi się wydawało?

Ale mimo wściekłości nie zamierzam się mścić, może coś tam się kiedyś zmieni, albo kolejne osoby będą w tej "lubianej" i "bezproblemowej" grupie.

Mam nadzieję że w nowej stajni ludzie których uważam za "świeże umysły", które potrafią dyskutować i wymieniać argumenty rzeczywiście się takimi okażą i nie będą mnie zbywać tekstami "nie bo ja tak mówię", "nie dyskutuj ze mną", "a mój znajomy to zakładał łykawkę i jest super!".
k
KONIEC, zamknięty temat aktualnej stajni. Przedyskutuję jeszcze cenę pensjonatu w Starkówcu i uciekamy stąd Uśmiechnięty
Post » Wysłany: Pią Sie 05, 2011 22:53 Zobacz profil autora PW
wena » Sob Sie 06, 2011 7:33   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

wena

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 15 Maj 2007
Posty: 1420
Skąd: Wiltshire, Malmesbury/Beaufort

Status: Offline

doczytalam tylko relacja nowej stajni
i patrze foty..hehehe
padoki w sensie fajne ogrodzenia, sama bym takie chciala
Post » Wysłany: Sob Sie 06, 2011 7:33 Zobacz profil autora PW
Chestnut_Stalion » Nie Sie 07, 2011 0:03   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Chestnut_Stalion

Pomocnik Luzaka

Pomocnik Luzaka
Dołączył: 12 Maj 2008
Pochwał: 1
Posty: 2532
Skąd: Kamionki k.Poznania

Status: Na forum

Nie mogę już usunąć i cofnąć tego co napisałam i powiedziałam, więc umieszczę sprostowanie.

Na wstępie napiszę, że to co mnie skłoniło do napisania to wielki żal o to, że nikt mi nie powiedział w twarz tego co potem dowiedziałam się o sobie od innych. Jednak obecnie mam jeszcze większy żal do siebie, bo zrobiłam DOKŁADNIE TO SAMO. Wszystkie moje zasady i reguły zniszczyłam przez nerwy i frustrację.

Chciałam serdecznie przeprosić wszystkich z mojej obecnej stajni za to co wcześniej napisałam, bo tak jak zaznaczyłam wcześniej są to ludzie sympatyczni, ale ja wczoraj napisałam o wiele słów za dużo czym zrobiłam im dużą przykrość i zraziłam do siebie (czym wcale się nie dziwię)

Warunków w stajni byłam wcześniej świadoma, więc wyolbrzymianie ich po dwóch latach bytności było po prostu nieuczciwe.

Chciałam być szanowana i traktowana na równi a zachowałam się jak dzieciak wypisując to wszystko.

Nie mam nic na swoje usprawiedliwienie, ale cieszę się, że wreszcie mieliśmy okazję zupełnie szczerze porozmawiać i powiedzieć sobie prosto w twarz wszystkie swoje żale do siebie nawzajem, przeprosiliśmy się i co najważniejsze podaliśmy rękę i rozstajemy się w pokoju, bez zawiści.

Co więcej jeszcze przepraszam, bo swoją postawą zasłużyłam sobie na takie traktowanie, a to co napisałam jeszcze bardziej pokazało, że nie potrafię dyskutować, jeżeli w grę wchodzi coś w co wkładam wiele serca i dużą dozę emocji.
Post » Wysłany: Nie Sie 07, 2011 0:03 Zobacz profil autora PW
fanelia » Wto Sie 09, 2011 12:08   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

fanelia

Lansjer

Lansjer
Dołączył: 09 Wrz 2004
Posty: 1754


Status: Offline

A jak dla mnie to jesteś właśnie bardzo dojrzałą i godną szacunku osobą - bo przeprosić publicznie i przemyśleć swoje błędy jest naprawdę bardzo, bardzo trudno i zdecydowanie nie wszystkich byłoby na to stać! Każdemu zdarzają się potknięcia oraz jakieś głupie, nieprzemyślane zachowania, ale sztuką jest wyjść z nich zwycięsko i z twarzą Uśmiechnięty Myślę, że Tobie się to świetnie udało! Więc główka do góry Uśmiechnięty Na pewno Twoi znajomi ze starej stajni też docenią to, że potrafisz przeprosić i być uczciwą wobec nich oraz siebie. Tak trzymaj Cool

Jak Liderek? Uśmiechnięty co planujesz na najbliższe tygodnie? Uśmiechnięty
Post » Wysłany: Wto Sie 09, 2011 12:08 Zobacz profil autora PW
Chestnut_Stalion » Sro Wrz 07, 2011 19:50   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Chestnut_Stalion

Pomocnik Luzaka

Pomocnik Luzaka
Dołączył: 12 Maj 2008
Pochwał: 1
Posty: 2532
Skąd: Kamionki k.Poznania

Status: Na forum

No i od dwóch tygodni w nowej stajni.

Koń grzecznie (acz z oporami) wszedł do trailerka i pojechaliśmy. Początkowo trzymał się kolegi, aż kilka dni później pojawiła się "ta jedyna" i zmienił kółko zainteresowań Uśmiechnięty .

Stadko spędza całe dnie na dworze, mały sprawia wrażenie jakby mnie już nie potrzebował Pokazuje język, dużo wolniej wyjada ze żłobu (czasem dopiero nad ranem znika zawartość) i generalnie wydaje się być zadowolony z kilku hektarowej łąki i nowego towarzystwa (które chyba już się dotarło).

Boksy duże, czyściutkie, stajnia przestronna, chłodna i wszystko gra Uśmiechnięty Co tu więcej pisać? Tylko się cieszyć Cool
Post » Wysłany: Sro Wrz 07, 2011 19:50 Zobacz profil autora PW
wena » Sro Wrz 07, 2011 20:08   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

wena

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 15 Maj 2007
Posty: 1420
Skąd: Wiltshire, Malmesbury/Beaufort

Status: Offline

świetnie Chess, gratulacje i powodzenia;-)))

jak się zaaklimatyzuje daj znać;d;d;d;d
plus fotorelacje;d
Post » Wysłany: Sro Wrz 07, 2011 20:08 Zobacz profil autora PW
sylwikk » Czw Wrz 08, 2011 0:55   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

sylwikk


Masztalerz
Dołączył: 19 Sty 2009
Posty: 790
Skąd: Warszawa

Status: Offline

chess prosze o zdjęcia konia w nowym miejscu:)
Post » Wysłany: Czw Wrz 08, 2011 0:55 Zobacz profil autora PW
Chestnut_Stalion » Sob Lis 12, 2011 23:56   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Chestnut_Stalion

Pomocnik Luzaka

Pomocnik Luzaka
Dołączył: 12 Maj 2008
Pochwał: 1
Posty: 2532
Skąd: Kamionki k.Poznania

Status: Na forum

Długo nie pisałam.

Mały dalej spędza całe dnie na dworze z towarzystwem. Zajda się siankiem i przerzuciliśmy się na stałe na wysłodki. Jest okrągły jak pączek i włochaty jak mamut Pokazuje język Powiem wam że chyba pierwszy raz od kiedy go kupiliśmy mam poczucie że na mnie nie czeka, że nie jestem mu potrzebna, że go nie zaniedbam jak zdarzy mi się nie dotrzeć do stajni bo wszystko ma- towarzystwo, czyściutko (w dosłownym tego znaczeniu), całodobowy dostęp do jedzenia i wody- jednym słowem żyć nie umierać.

Trochę ostatnio na szybko robiłam kopyta i chyba nam się trochę posypały i zaczął mniej pewnie chodzić, nie mówiąc już o strzałkach które dostały w tyłek od takiej dawki cukrów jaką mały ma na co dzień, ale na razie nie wymyśliłam jak praktycznie (a może raczej technicznie) wcielić w życie „wolne paśniki” i paddock paradise z częściowo kamienistym podłożem tak aby spełniał swoje zadanie i jednocześnie nie był dla nikogo dodatkowym ciężarem i obowiązkiem.

No i wreszcie mam kogoś kto nas dogląda od strony technicznej i dzięki temu trochę lepiej siedzę, a Liderowi się przypomniało, że istnieje coś takiego jak zgrabne przejścia- jesteśmy na etapie kłusa ze stój i z cofania, mam nadzieję że kiedyś uda się to z galopem, ale to już wymaga wiele pracy i cierpliwości, zwłaszcza że jeszcze póki co czasem siedzę jak worek ziemniaków w siodle 

Ostatnio jako że mały średnio chodził popracowałam z nim na linie, ładne zatrzymania, jo-jo, przejścia do kłusa, cofanie, ustępowanie zadem i co najważniejsze robił ciągi z własnej inicjatywy. Byłam zaskoczona bo dawno nie ćwiczyliśmy a wyszło nam fenomenalnie okrążanie „na wolności”- zarówno w stadzie jak i maneżu.

A dziś mały mnie nie rozczarował w terenie i dał się zatrzymać w galopie i zawrócić, gdy terenowym towarzyszom nie udało się mnie usłyszeć, że "zgubiliśmy psa" i zawróciłam po niego sama.

Dodaję porcję zdjęć kradzionych ze str. stajni bo nie mam weny na przerzucanie moich z telefonu Pokazuje język






ps Dziękuję naszym kochanym sąsiadom za takie ładne ujęcie mojego czworonoga Uśmiechnięty
http://www.qnwortal.com/forum,post,269123#269123
Moje ukochane konisko


Post » Wysłany: Sob Lis 12, 2011 23:56 Zobacz profil autora PW
Chestnut_Stalion » Sob Gru 31, 2011 15:31   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Chestnut_Stalion

Pomocnik Luzaka

Pomocnik Luzaka
Dołączył: 12 Maj 2008
Pochwał: 1
Posty: 2532
Skąd: Kamionki k.Poznania

Status: Na forum

Grubasek ścięty na irokeza, był przeziębiony, ale wystarczyła flegaminka.
Obecnie ma i "żonę" i kochankę, ale mojemu tacie przedstawił dzisiaj tylko Kaletę Pokazuje język Co więcej one się lepiej dogadują między sobą, niż Lider z Montaną, a Kalety broni jak lew Pokazuje język Młody mnie straszy bo okazało się, że ma zwyczaj wylegiwać się na pastwiskach "na umarlaka" ( i nie nic mu nie jest xD chociaż czasem wygląda strasznie), a jak krzyknę to podniesie łeb i patrzy zdziwiony że go budzę.

Wczoraj tak padało i wiało, że je "zaderkowaliśmy" bo wróciły mokrusieńkie, żeby wyschły.

Kopyta poza strzałkami wyglądają coraz lepiej, a w tereny jeździmy pod warunkiem, że jestem zdrowa :p

A stajnia nam się powolutku, powolutku zapełnia.


» zach.JPG

  • Opis: a takie mamy zachody jesienią :) bo teraz nam niebo spochmurniało
  • Rozmiar: 160.01
    • zach.JPG

» 20111230109.jpg

  • Opis:
  • Rozmiar: 810.97
    • 20111230109.jpg

» lil2.JPG

  • Opis:
  • Rozmiar: 200.5
    • lil2.JPG

» lil.JPG

  • Opis:
  • Rozmiar: 202.35
    • lil.JPG

http://www.qnwortal.com/forum,post,269123#269123
Moje ukochane konisko


Post » Wysłany: Sob Gru 31, 2011 15:31 Zobacz profil autora PW
eliza_burza » Sob Gru 31, 2011 18:33   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

eliza_burza

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 04 Wrz 2010
Posty: 962
Skąd: Kamionki

Status: Offline

Mam wrażenie, że się zmienił, ale nie wiem czy słuszne. I słyszałam, że jesteś chora, bo mam swoje źródła. Puszcza oko

Ja Młodej nie derkuje, świetnie sobie radzi z aktualną pogodą. Bardzo wesoły
Post » Wysłany: Sob Gru 31, 2011 18:33 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
Chestnut_Stalion » Sob Sty 07, 2012 0:24   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Chestnut_Stalion

Pomocnik Luzaka

Pomocnik Luzaka
Dołączył: 12 Maj 2008
Pochwał: 1
Posty: 2532
Skąd: Kamionki k.Poznania

Status: Na forum

Ale twoja mała pewnie może się schować w boksie kiedy chce, macie "angielski" boksik, dobrze kojarzę z photoblogu? A u nas niestety strasznie wieje i są nieosłonięte z żadnej strony, dlatego się trochę przestraszyłam i założyłam im polarki, do czasu wyschnięcia. A co do mnie to chyba się załatwiłam w terenie i aktualnie w związku z tym i moją "sesją" (do której widać jak się "skrupulatnie" przygotowuje po ilości moich najświeższych postówPokazuje język)Lider ma wolne.
Post » Wysłany: Sob Sty 07, 2012 0:24 Zobacz profil autora PW
eliza_burza » Sob Sty 07, 2012 15:03   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

eliza_burza

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 04 Wrz 2010
Posty: 962
Skąd: Kamionki

Status: Offline

Może się schować kiedy chce, ale... Nie korzysta. Ostatnio przy - 8 została nakryta na pasieniu się ze stoickim spokojem. Również nie chce spać we wiacie tylko na dworze i najlepiej na zimnej ziemi, bo jej tak pasuje. Puszcza oko Przyszła do mnie w czerwcu z zakatarzeniem do kopyt, podleczona witaminą C, puszczana na 24h na dobę i cóż, teraz nawet smarka w nosie nie ma i bardzo mnie to cieszy. Płuca ok, więzły chłonne też, więc nie mam, co narzekać, bo to jej służy, a ja jestem zadowolona, że konisko ma co robić i się nie nudzi. Mam tylko parodię boksu, drewniana wiata z papą na dachu i słomą w środku, tadam. Mimo wszystko sprawdza się doskonale, kiedy jest burza i ewidentnie Młoda chce się schować. Mam mokrego, obłoconego i szczęśliwego konia. Oto chodziło. Uśmiechnięty Teraz znowu powiększyłam wybieg i mam 2x szczęśliwszego konia.
Post » Wysłany: Sob Sty 07, 2012 15:03 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
Chestnut_Stalion » Sob Sty 07, 2012 15:23   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Chestnut_Stalion

Pomocnik Luzaka

Pomocnik Luzaka
Dołączył: 12 Maj 2008
Pochwał: 1
Posty: 2532
Skąd: Kamionki k.Poznania

Status: Na forum

Ja też jestem za całodobowym wypasem, ale wiatka musi być, bo jednak mamy udomowioną wersję więc na wszelki wypadek jakieś suche osłonięte od wiatru miejsce powinno być, aby koń mógł sobie wybrać. Może my się też kiedyś doczekamy angielki albo wiatki i paddock paradis-u Puszcza oko
Post » Wysłany: Sob Sty 07, 2012 15:23 Zobacz profil autora PW
eliza_burza » Sob Sty 07, 2012 16:18   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

eliza_burza

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 04 Wrz 2010
Posty: 962
Skąd: Kamionki

Status: Offline

U mnie jest coś na wzór padock paradis'u, chociaż nazwałabym to dość amatorską wizją. Miękki piach, ubita ziemia, pasmo kamieni i 3 miękkie maty. Ale się sprawdza!
Post » Wysłany: Sob Sty 07, 2012 16:18 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu
Pokaż posty:  |   Skocz do:  


» Forum » Nasze konie i my » Mój Lider

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum