Społeczność jeździecka czeka na Ciebie

Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.


  • Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
  • Ponad 750 wartościowych artykułów
  • Ponad 500 tysięcy zdjęć
  • Ciekawe dyskusje
  • Ludzie pełni pasji
  • Fotorelacje z zawodów
  • Rozbudowana baza rodowodowa
  • Giełda koni i ogłoszenia

Zostań członkiem społeczności

* powyższe proste pytanie ma na celu
ochronę przed automatami spamującymi

Masz już swój profil?


Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.

Twoje konto



Wasza opinia

Koń na którym jeżdżę






Głosy: 855 Opinie: 3




» Forum koniarzy » Jazda Konna » Do obejrzenia. Ostrzegam, pod koniec widać mięso.


Napisz nowy temat
sylwikk » Czw Lut 09, 2012 14:17   Przewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

sylwikk


Masztalerz
Dołączył: 19 Sty 2009
Posty: 790
Skąd: Warszawa

Status: Offline

dla mnie to tez wyolbrzymianie wszystko jest dla ludzi byleby z umiarem i wyczuciem;)
kantar sznurkowy tez naciska na nerwy i ból powoduje;) Kiedys bardzo madry trener powiedział mi - jak jeździłam na phelamie zebym go sobie na stope założyła a łańcuszek przypieła pod i pociągneła za wodze i ból był ale stopy i nie złamałoPuszcza oko

Co do bata to z Viss sie zgadzam mało to razy w dupe sie w dziecinstwie dostawało pasem a krwawych wybroczyn nie było poza tym jak to trzeba lac zeby krwiaka zrobic - poza tym stawiam ze palcat zrobi mniejszego krwiaka niz kopniak od innego konia;)
Post » Wysłany: Czw Lut 09, 2012 14:17 Zobacz profil autora PW
Konia » Czw Lut 09, 2012 20:22   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Konia


Masztalerz
Dołączył: 10 Lip 2008
Posty: 773
Skąd: Dymaczewo Stare

Status: Offline

Też się zgodzę, że film jest lekko wyolbrzymiony, bo z tego co zauważyłam miał być chyba swoistą petycją by wędzidło wyeliminować zupełnie, więc chodziło o to by działał na emocje.
Nie zgodzę się tylko do końca z Alixon, bo nie można mówić, że wszystko co ludzie wymyślili, jest dobre.
Wymyślono różnego rodzaju kiełzna i nie oszukujmy się, zostały wymyślone przede wszystkim dla ludzkiej, nie końskiej wygody. Nikt przecież nie zastanawiał się czy konikowi przyjemnie i wygodnie. Taka była potrzeba i tyle. Ja widzę do dzisiaj ową tendencje. Wielu jeźdźców myśli najpierw o swojej wygodzie, dopiero później zwraca uwagę na konia. Smutne to trochę.
Znam ludzi, którzy jeżdżą bez wędzidła i ich konie słuchają się ich, są spokojne i do opanowania w każdej sytuacji. Wcale nie potrzebują do tego wędzidła. Osiągnęli to jednak ciężką pracą nad sobą i koniem. Więc jak widać jest to możliwe.
Wiadomo, że można zrobić krzywdę i kantarkiem sznurkowym. Trzeba mieć świadomość tego w jaki sposób zarówno kantar jak i wędzidło na konia oddziałuje.
Post » Wysłany: Czw Lut 09, 2012 20:22 Zobacz profil autora PW
rad » Czw Lut 09, 2012 22:11   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

rad


Masztalerz
Dołączył: 26 Lip 2006
Pochwał: 1
Ostrzeżeń: 3
Posty: 684
Skąd: Kraków

Status: Offline

W tym filmie nie ma nic drastycznego (a przynajmniej nic drastyczniejszego niz typowy film czy robienie kotletow) a jest duzo przesady i demagogi (od kiedy konie na zawodach sa chlostane do krwi? Nie wiem jak na klasycznych, ale na westernowych po kazdym przejezdzie kazdy kon jest sprawdzany przez sedziego - najmniejszy slad krwi na wedzidle czy na boku oznacza natychmiastowa eliminacje).

Jesli wedzidlowo sprawia koniowi bol (lub jak to Komorowski mowi "bul") a takze palcat, ostroga, siodlo a chyba najwiekszy jazda na nim to co mamy z konmi zrobic? Wszystkie zabic wedlug tego Nevzorova? Sam tworzy jakas mityczna szkole, zarabia pewnie sporo na koniach a nagle jest przeciwny jezdzie na nich? A czlowiek codziennie spedzajacy 8h w pracy przed komputerem nie jest bardziej impaktowany niz taki kon, ktory ma 10h jazd w tygodniu? To zakazmy rowniez pracy! Kon jest koniem i ma pracowac jak kon: wedzidlo wynaleziono setki lat temu wiec nie wymyslajmy nagle, jakie to szkodliwe i krzywdzace dla koni.
Pozdrawiam
Radek
Post » Wysłany: Czw Lut 09, 2012 22:11 Zobacz profil autora PW
leosky » Czw Lut 09, 2012 22:45   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

leosky


Stajenny
Dołączył: 28 Wrz 2011
Posty: 316


Status: Offline

Ten film ma za zadanie namieszać w głowie. Gdybyśmy szli tymi kategoriami to może w ogóle na konia nie wsiadajmy. Jest jakąś super abstrakcją prezentowanie poglądu, że wszyscy jeźdźcy są wstanie siąść na "gołego" konia i jeździć.Rany boskie to są jakieś masakryczne skrajności.
A tu trzeba środek ciężkości odnaleźć i robić wszystko z głową tak by powstała świadomość tego, że nasze działanie wpływa na konia, jego odczucia, zdrowie. Świadomość czucia drugiej istoty i świadomość własnych możliwości i umiejętności stosowania jakiejkolwiek z pomocy.

Ja lubię pobawić się naturalnymi metodami, join up doceniam, rozumiem, a także stosuje. Sama robię kantary sznurkowe i wsiadam czasem na "gołego" konia. Ale to nie znaczy, że nie mogę również założyć pelhamu i z głową użyć tego rodzaju pomocy. Co też czynię. Mądry, delikatny i świadomy kontakt ale kontakt.

Jak ktoś se chce wybrać którąś ze skrajności to niech wybiera. Nikt nikomu nie broni. Ważne by jednak niezależnie od poglądów nie szkodzić zwierzęciu.

a prezentowanie eksperymentów w stylu urywanie szczęki przy lekkim pociągnięciu, czy krwiaków przy lekkim pstryknięciu konia palcatem (niezależnie czy się go stosuje czy nie w praktyce) należy skomentować co najmniej dziwnym wyrazem twarzy i lekkim klupnięciem w głowę
Post » Wysłany: Czw Lut 09, 2012 22:45 Zobacz profil autora PW
Cudziakowa » Czw Lut 09, 2012 23:23   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Cudziakowa


Koniuszy
Dołączył: 09 Gru 2009
Ostrzeżeń: 1
Posty: 470
Skąd: kluczbork

Status: Offline

filmik jest wyolbrzymiony, niby dla zachęty jazdy naturalem i podpisania owej petycji. Niestety, mija sie to z celem bo z wedzidła nikt nie zrezygnuje bo bylo od lat. A sprzet jak sobie pooglądałam niby zwykle sznureczki a swoją cene mają... wiec tez nie zachęca to jakoś specjalnie...
Post » Wysłany: Czw Lut 09, 2012 23:23 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
Alixon » Czw Lut 09, 2012 23:40   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Alixon


Koniuszy
Dołączył: 08 Lut 2010
Ostrzeżeń: 1
Posty: 406
Skąd: wieś

Status: Offline

neaderzyca kochana moja, masz racje , ale nie każdy koń jest jak do rany przyłóż. No po prostu nie da rady inaczej jak przyłożyć w ten czy inny sposób.
Bardzo się ciesze że jeździsz tylko na sznurkowym a czasem nawet bez ( gratulacje) ale ja sama znam konie obok którego się przechodziło półtorej metra od boksu i nic się od niego nie chciało tylko przechodziło, a on i tak szczura robił i zębami kłapał... i sądzisz że jak inaczej doszło by się do tego aby go poprowadzić tak jak powinien ? Bedziesz wielce się zaprzyjaźniała z koniem niewiadomo ile ? Niestety , w naszym kraju to tak nie działa.. u nas liczą się efekty a nie ewnetualne aspekty co by było gdyby... A widzę że dużo słów Ci umyka , napisałam abyśmy odnaleźli wędzidło które nie oddziałowuje AŻ TAK

A wracając do bata... koń ma grubszą skórę niż ludzie , bata wiekszości z nas używa jako pomoc, nie koniecznie go używa aby przywalić,ale koń czuje że on jest i lepiej dla niego żeby był posłuszny , a nawet jeśli to na zad raz dwa razy i koń zrozumie..(chyba że jest uparty jak nie obrażając osła..) osioł...
A używanie ostróg , nie mam nic przeciwko jeżeli umie je ktoś używać , i tak samo jest z każdym końskim osprzętem. Z czarną wodzą, z wypinaczami , z czambonem.. ze wszystkim ! Byle wiedzieć jak tego używać. Wielcy przeciwnicy ostóg.. ha ha , ale kolegę naszego Pessoe uwielbiają , tak samo z Anky, używa? Tak , używanie przez kogoś innego ? Beee[B]

Proszę o przejrzenie posta przed kliknięciem wyślij. Chestnutstalion
Post » Wysłany: Czw Lut 09, 2012 23:40 Zobacz profil autora PW
Alixon » Czw Lut 09, 2012 23:56   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Alixon


Koniuszy
Dołączył: 08 Lut 2010
Ostrzeżeń: 1
Posty: 406
Skąd: wieś

Status: Offline

A i dodam taką anegdotkę niedotyczącej końskiej siły...
Wiecie jak uczy się słonie , aby były posłuszne ? Gdy są młode i bardzo małe przywiązuje się je za pomocą łańcucha . Itaki mały słonik nigdy w życiu nie wyrwie się od takiego wielkiego starego drzewa.. spróbuje raz, drugi , trzeci no i się nie da... no popprostu się nie da. Ale żaden słoń, gdy dorośnie nie pomyśli o tym aby znowu spróbować uciec, chociaż mógłby 3 takie drzewa naraz wyrwać , ale nie, bo pamieta z dziecinstwa że się nie dało. I to samo dzieje się z końmi...
Post » Wysłany: Czw Lut 09, 2012 23:56 Zobacz profil autora PW
Konia » Pią Lut 10, 2012 6:56   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Konia


Masztalerz
Dołączył: 10 Lip 2008
Posty: 773
Skąd: Dymaczewo Stare

Status: Offline

Alixon jak czytam co piszesz, to mam wrażenie, że podchodzisz do konia jak do istoty niższej, która bezwzględnie i w każdej sytuacji ma Cię słuchać. Nic dziwnego, że znasz konie, które nie są do rany przyłóż.
Nie wiem czy wiesz, ale konie nie są z natury agresywne, bo to nie drapieżniki. I jeśli w jakimś koniu jest agresja, to należy pamiętać, że zapewne człowiek swym zachowaniem, sam ją tam zakorzenił. W takim przypadku jak do konia podejdziesz z batem i przekonaniem, że ma być posłuszny, osiągniesz skutek odwrotny.
Co do bata, to z tym różnie bywa, Jeden koń bat respektuje, inny będzie się na niego stawiał. Uważasz, że na konia, który na bat oddaje, a na lonży się zapiera i staje jak wryty bat jest dobrym pomysłem? Znam to z doświadczenia, trzy szybkie w zad, koń co prawda ruszył, ale po pierwsze zostały trzy spuchnięte pręgi na zadzie. Po drugie, żadna to dla konia nauczka, bo bata trzeba było używać cały czas w tak mocny sposób, a chodzi przecież o to by koń reagowął na najsubtelniejsze sygnały.
Czasem trzeba podejść do konia indywidualnie i znaleźć inny sposób, niż lać go batem, bo nie słucha.
Bardzo często obserwuje się jeźdźców którzy używają bata do karania konia, tylko nie zastanawiają się czy koń na karę zasłużył. Nie przeskoczył, dostał z bata, a wina leżała w złym najeździe na przykłąd. Czy koń się przestraszył, wyrwał do przodu, dostał za karę batem.
Ja nie była bym taka pewna w wydawaniu sądów o tym, że wędzidło jest dobre i nie szkodzi. Bo to, że zostało wymyślone setki lat temu, to żaden argument. Kiedyś nie robiono badań nad szkodliwością końskiego osprzętu, bo nikogo aż tak nie interesowało co koń i jak czuje. NIe jeżdżono hobbystycznie, konie były potrzebne do codziennej pracy, służyły w wojsku, były środkiem transportu.
To co stosowane od lat, wcale nie oznacza, że jest dobre i nieszkodliwe.
Dlatego dopóki ktoś nie przeprowadzi solidnych, rzetelnych badań nad szkodliwością, bądź nie, wędzidła (chociaż już powoli są doniesienia o badaniach które traktują o szkodliwości kiełzn) ja nie jestem ani fanatycznie za, ani fanatycznie przeciw.
Post » Wysłany: Pią Lut 10, 2012 6:56 Zobacz profil autora PW
neanderzyca » Pią Lut 10, 2012 9:32   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

neanderzyca

Lansjer

Lansjer
Dołączył: 29 Lis 2007
Posty: 1534
Skąd: Poznań

Status: Offline

Alixon napisał(a):
neaderzyca kochana moja, masz racje , ale nie każdy koń jest jak do ręki przyłóż. No po prostu nie da rady inaczej jak przyłożyć w ten czy inny sposób.
Bardzo się ciesze że jeździsz tylko na sznurkowym a czasem nawet bez ( gratulacje) ale ja sama znam konie obok którego się przechodziło półtorej metra od boksu i nic się od niego nie chciało tylko przechodziło, a on i tak szczura robił i zębami kłapał... i sądzisz że jak inaczej doszło by się do tego aby go poprowadzić tak jak powinien ?


Za takiego bym się nie zabrała bo nie mam takich umiejętności. Znam i widziałam za to ludzi, którzy nawet takie konie zamieniali w łagodne baranki;) Nie jeżdżę tylko na sznurkowym, czy bez. Tak to mogę pojechać na dobrze wyszkolonym koniu, czy wsiąść na Lunę, żeby postępować. Takim sprzętem niestety nie wyrobi się u konia odpowiednich mięśni, nie wygimnastykuje się go tak. Kantar sznurkowy, cordeo, bardzo chętnie, od czasu do czasu na "luźną" jazdę czy wożenie się do lasu chętnie założęPuszcza oko

Alixon napisał(a):
Bedziesz wielce się zaprzyjaźniała z koniem niewiadomo ile ?


Mam Lunę już prawie rok, wszystko staram się robić z umiarem, i czasami widzę, że jak się czegoś wystraszy, to czasami sztywnieje, zerka na mnie i czeka na moją reakcję, "czy warto się tego bać?" Niestety tylko czasami, bo już nie raz na mnie w panice wleciała, ale taki to koński instynkt jest, że najpierw każe spierd...ć a potem myśleć.


Co do delikatnego wędzidła:

"Przede wszystkim przeprowadzone badania udowodniły, że w końskim psyku jest dużo mnie miejsca niż powszechnie sądzono. Podniebienie u badanych koni było często mniejsze i bardziej płaskie. Wszystko to oznaczało, że w końskim pysku jest dużo mniej przestrzeni na wędzidło niż dotychczas zakładano.

Sprenger postanowił wykorzystać wyniki badań w procesie tworzenia nowego typu wędzidła, które lepiej pasowałoby do wymiarów końskiego pyska, a jednocześnie nie zbyt ostre.

Ścięgierz wędzidła został skrócony, tak by nie wywierać nacisku na podniebienie konia.

Łącznik w wędzidle KK- Conrad- Ultra został umieszczony pod kątem 45°. To sprawiło, że przy napinaniu wodzy łącznik całą swoją powierzchnią działa na język konia."

http://www.lamri.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=102&Itemid=1

Zdaję sobie sprawę, że pewnie mają dobry marketing, ale brzmi to sensownie;)
Post » Wysłany: Pią Lut 10, 2012 9:32 Zobacz profil autora PW
Konia » Pią Lut 10, 2012 12:00   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Konia


Masztalerz
Dołączył: 10 Lip 2008
Posty: 773
Skąd: Dymaczewo Stare

Status: Offline

neanderzyca napisał(a):

Nie jeżdżę tylko na sznurkowym, czy bez. Tak to mogę pojechać na dobrze wyszkolonym koniu, czy wsiąść na Lunę, żeby postępować. Takim sprzętem niestety nie wyrobi się u konia odpowiednich mięśni, nie wygimnastykuje się go tak. Kantar sznurkowy, cordeo, bardzo chętnie, od czasu do czasu na "luźną" jazdę czy wożenie się do lasu chętnie założęPuszcza oko


Nie do końca się zgodzę, bo na kantarku sznurkowym można osiągnąć niemal to samo co na wędzidle. Oczywiście, trwa to dłużej i jest trudniejsze, ale jednak możliwe Uśmiechnięty

Co do działania wędzidła, to ja już czytałam o tym, że jego używanie zmienia kształt końskiej szczęki. Leży w miejscu gdzie jest ostra, cienka kość, powleczona tylko cienką i silnie unerwioną tkanką, stąd podobno nawet wędzidło leżące swobodnie może powodować ból.
Słyszałam również, że możliwe jest iż wędzidło wchodzi w reakcję ze śliną i mogą wytwarzać się jakieś szkodliwe dla konia związki chemiczne. Coraz więcej jest argumentów przeciwko wędzidłu.
Jak ktoś ma ochotę poczytać kilka argumentów przeciw, to tutaj znalazłam nieliczną stronę po polsku: http://www.equihof.be/bitless/poo1.htm
Nie powiem, niektóre argumenty, brzmią nawet sensownie i wydają się być bardzo logiczne.
Post » Wysłany: Pią Lut 10, 2012 12:00 Zobacz profil autora PW
neanderzyca » Pią Lut 10, 2012 12:13   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

neanderzyca

Lansjer

Lansjer
Dołączył: 29 Lis 2007
Posty: 1534
Skąd: Poznań

Status: Offline

Konia napisał(a):

Nie do końca się zgodzę, bo na kantarku sznurkowym można osiągnąć niemal to samo co na wędzidle. Oczywiście, trwa to dłużej i jest trudniejsze, ale jednak możliwe Uśmiechnięty


Ale Konia, przecież, jeśli nie możemy napchnąć konia na wędzidło (przy kontakcie jak to słyszałam: "trzymasz wodze tak, jakby to były kanarki trzymające się nóżkami - od wędzidła - do twojej ręki") bo go nie mamy, tak samo jak nie możemy konia napchnąć na cordeo, czy też na supełki w sznurkowym kantarze.
Koń na kantarze może być rozluźniony, ale nie będzie mieć takiej szyi i zadu, jak ten jeżdżony na wędzidle. Puszcza oko
Post » Wysłany: Pią Lut 10, 2012 12:13 Zobacz profil autora PW
Chestnut_Stalion » Pią Lut 10, 2012 13:27   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Chestnut_Stalion

Pomocnik Luzaka

Pomocnik Luzaka
Dołączył: 12 Maj 2008
Pochwał: 1
Posty: 2534
Skąd: Kamionki k.Poznania

Status: Offline

Alixon jak czytam Twoje uogólnione i uproszczone wypowiedzi to się nie dziwię, że wielu jeźdźców stoi w miejscu. Świat idzie do przodu, czasy się zmieniają o wielu dobrych i właściwych metodach często zapominamy na rzecz patentów i innych metod upraszczających życie jeźdźcowi, a o jeszcze większej liczbie metod nie mamy jeszcze zielonego pojęcia. Nie wolno przechodzić ze skrajności w skrajność, ale ignorancja budzi we mnie niesmak.

ps Przedostatni post Koni bardzo do mnie przemawia, ale i Neanderzycy Uśmiechnięty Jasno pokazują, że jeżeli się włoży dużo własnej pracy to można wiele zdziałać różnymi metodami. Wszystkie są dobre pod warunkiem, że na pierwszym miejscu stawiają dobro zwierzęcia.
Post » Wysłany: Pią Lut 10, 2012 13:27 Zobacz profil autora PW
Alixon » Pią Lut 10, 2012 14:33   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Alixon


Koniuszy
Dołączył: 08 Lut 2010
Ostrzeżeń: 1
Posty: 406
Skąd: wieś

Status: Offline

Konia , nie no pewnie pierwsze co robie wsiadając na konia to spuszczam mu wpi**** tak o na sam początek żeby wiedział kto tu rządzi. Co z tego że jeśli naprawdę go zdenerwuje to on mnie nawet zabić może...
Ja się spotkałam z różnymi końmi , z takimi dla których wędzidło jest tylko elementem ogłowia, ale i z takimi się spotkałam z którymi bez tego ani rusz.
Trzeba wziąć pod uwagę , że jeżeli człowiek ma kupe wolnego czasu i naprawdę chce się bawić w to żeby doprowadzić konia do tego , aby czytał nam w myślach no to bardzo proszę , smiało. Ale jak się ma jednego góra dwa konie.. bo jak się prowadzi stajnie w której jest tych koni 10 , i potrzebują tego żeby co najmniej co drugi dzień były ruszone no to człowiek nie mógł by spać , jeść i zero wolnego czasu.
Kochajcie swoje konie, róbcie z nimi to co uważacie za najlepsze. Ale dla jednego konia jedno jest dobre, a dla drugiego całkiem coś innego się sprawdzi.


i tak jak napisała Neanderzyca - wsiądzie na sznurku na konia dobrze wyszkolonego a nie na byle jakiego konia , co zrobić jak jest się bez kontaktu na pysku na koniu który ledwo "życie" zna i nagle zacznie mu odbijać? Łydką czy dosiadem go uspokoisz? Nigdy w życiu , co jeśli własnie bedzie uciekał i wpadnie w amok ? Nie, ciągniecie za morde na chama nic nie da. Ale wtedy skręca się łeb konia aby robił wolty i wtedy koń zwalnia bo " nie wyrabia". Wędzidło jest potrzebne , tak jak popręg , czy ochraniacze , ALE TRZEBA UMIEĆ TEGO UŻYWAĆ. I podkreślam to w każdym poście a tu dalej nagonka na moją osobę.
To może proponuje napisać jakiś wniosek o zakazaniu używania , produkowania i posiadania jakich kolwiek elementów uprzęży . No po co , skoro da się bez....
Post » Wysłany: Pią Lut 10, 2012 14:33 Zobacz profil autora PW
barejqa » Pią Lut 10, 2012 16:22   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

barejqa


Stajenny
Dołączył: 02 Lis 2009
Posty: 364
Skąd: Wrocław/Nieledwia

Status: Offline

Tak samo dużo krzywdy mozna wyrzadzić wędzidłem jak i kantarem sznurkowym...

Nie do końca wędzidło jest potrzebne..jak koń się uprze to choć bys chciał to i tak go nie zatrzymasz obojetnie czy jedziesz na wędzidle czy jedziesz tylko na sznurku przewieszonym przez jego szyje...Niektórzy bez niczego potrafia robic cuda a inni chocby mieli siodło ze złota i tak to nie idzie... nie krytykuje niczego..jedyniei brutalnosci obojetnie czy w klasycznej szkole czy jakiejkolwiek innej...zdrowe podejscie to grunt sukcesu..
Post » Wysłany: Pią Lut 10, 2012 16:22 Zobacz profil autora PW
eliza_burza » Pią Lut 10, 2012 16:24   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

eliza_burza

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 04 Wrz 2010
Posty: 962
Skąd: Kamionki

Status: Offline

Trzeba być wstecznie mądrym, żeby jechać na koni w kantarze sznurkowym bez odpowiedniego przygotowania i są to przypadki skrajne, zazwyczaj osób chcących się popisać przed szerszą publiką. Dla mnie to nie przykład, nie jest to rutyną. Częściej za to widuje się konie znieczulone już na wędzidło.
Post » Wysłany: Pią Lut 10, 2012 16:24 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu
Pokaż posty:  |   Skocz do:  


» Forum » Jazda Konna » Do obejrzenia. Ostrzegam, pod koniec widać mięso.
Pokrewne tematy Odpowiedzi Autor Wyświetleń Ostatni Post
Brak nowych postów Dlaczego widać żebra ? 12 angelhorse 1758 Wto Wrz 21, 2010 11:19
sylwikk Zobacz ostatni post
Brak nowych postów obiecali tak dużo, a zmian nie widać . 5 mougseld 1567 Wto Gru 22, 2009 0:58
kittajka Zobacz ostatni post
Brak nowych postów gulki pod skórą 5 sana 1901 Nie Lis 30, 2008 15:59
sana Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Koń pod opiekę 1 Maniurka 2099 Wto Paź 28, 2008 19:58
Myxa Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Niebieski napis pod avatarem - czy da się zmienić? 10 Cobrinha 3722 Nie Wrz 14, 2008 16:07
agusia_77 Zobacz ostatni post

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum