Serwis qnwortal.com wykorzystuje "ciasteczka". Więcej w naszej polityce Cookies.

Społeczność jeździecka czeka na Ciebie

Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.


  • skupiamy 19 tysięcy Koniarzy
  • ponad 900 wartościowych artykułów
  • ponad 600 tysięcy zdjęć
  • ciekawe dyskusje
  • ludzie pełni pasji
  • fotorelacje z zawodów
  • rozbudowana baza rodowodowa
  • giełda koni i ogłoszenia

Masz już swój profil?

Zostań członkiem społeczności

* powyższe proste pytanie ma na celu
ochronę przed automatami spamującymi


Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.

Twoje konto



Zobacz też

Kalendarz jeździecki

Kwiecień 2021

PnWtSrCzwPtSobNd
  1
 
2
 
3
 
4
 
5
 
6
 
7
 
8
 
9
 
10
 
11
 
12
 
13
 
14
 
15
 
16
 
17
 
18
 
19
 
20
 
21
 
22
 
23
 
24
 
25
 
26
 
27
 
28
 
29
 
30
 
 
Brak zaplanowanych wydarzeń na dzisiaj...

Wasza opinia

Gdzie jest paszport Twojego konia?








Głosy: 1573 Opinie: 3




» Forum koniarzy » Ogólne » Mam 16 lat i ide na Technika Hodowce koni .


Napisz nowy temat
Gosetka » Sro Gru 05, 2012 21:42   Przewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Gosetka


Koniuszy
Dołączył: 16 Sie 2007
Ostrzeżeń: 1
Posty: 442
Skąd: Szczecin

Status: Offline

Jak jakis człowiek sobie nie radzi w życiu to nie jest to wina uczelni którą skończył ani kraju w którym żyje. Zadzwia mnie jak duże jest grono ufających ciągle, że za granicą jest lepiej. Pensje wyższe, za to czynsz też wyższy i do tego łatka emigranta.
Z pewnością technikum hodowli koni jest dla niektórych odpowiednie. Jeden znajomy tam daje córkę bo ona tylko konie kocha, uczyć się nie chce a zarobek odziedziczy po rodzicach. To jak tu takiemu zabronić...
Ja chciałam projektować ubrania wiec ciągnęło mnie do technikum krawieckiego, ale na rodzinę padł blady strach, że po takim technikum pozostałabym tylko krawcową a nie wielkim projektantem mody. A takim zawsze zdążę zostać po jakimś wyższym kierunku. Dlatego namawiam do celowania jak najwyżej, studia za granicą - miodzio. A co do szukania pracy - lekko nie będzie tak czy siak. Wszędzie już ktoś pracuje, wygryzać ich ze stołków czy co?! Niestety polowanie na pracę może zająć i 9 miesięcy. A zdobywanie stażu, coby dostawać wyższe stanowiska - 9 lat... Ale warto. Bo czy frustracja wykształciucha co i dostał posady tak na pstryk, jest faktycznie gorsza od frustracji kogoś kto zrezygnował ze studiów? A co będzie jak spotkasz chłopaka studenta a jego rodzice powiedzą " z kim Ty sie zadajesz, ona ma tylko tecnikum" niestety, dzis wykształcenie to nasz majątek. Ci ze studiami i Ci bez studiów mogą być tak samo biedni, ale jednak to ten ze studiami ma większe możliwości...

Tak wiec ja namawiam na liceum i studia.
Post » Wysłany: Sro Gru 05, 2012 21:42 Zobacz profil autora PW
Konia » Sro Gru 05, 2012 22:10   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Konia

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 10 Lip 2008
Posty: 1288
Skąd: Dymaczewo Stare

Status: Offline

Gosetka, nie zgodzę się z Tobą. Piszesz tak, jakbyś uważała, że ten ze studiami jest gorszy/głupszy od tego po technikum. W dzisiejszych czasach, każdy głupi może iść na studia i je skończyć. Jest tyle prywatnych wyższych uczelni, czego nie było kiedyś, więc jak ktoś się nie dostanie na państwowe, to może iść do prywatnych. Zresztą i na państwowych uczelniach, na niektórych kierunkach poziom bywa marny.
Ostatnio czytałam artykuł o ilości bezrobotnych absolwentów i liczba(dokładnie już nie pamiętam) mnie przeraziła.
Pracodawcy dzisiaj oczekują doświadczenia, konkretnych umiejętności przede wszystkim, same studia nie wystarczają. Czasem lepiej zdobyć zawód i mieć pracę, niż być bezrobotnym absolwentem.
Dam ci przykład, tak jak piszesz poszłam do LO i na studia. Skończyłam kulturoznawstwo i załamuję się szukając pracy. Żałuję straconego czasu i pieniędzy, bo co ma mi dać mój kierunek? Jakie mam możliwości? Ano niewielkie, oprócz dyplomu magistra, nie mam nic. Rozsądniej by było, gdybym te 5 lat temu przemyślała swoją decyzję bardziej i wybrała inną drogę, która dała by na przykład zawód.
Jak już polecać liceum i studia, to nie jakikolwiek kierunek byle by tylko mieć wyższe, bo w dzisiejszych czasach i to daje marne perspektywy.
Post » Wysłany: Sro Gru 05, 2012 22:10 Zobacz profil autora PW
Dreamer113 » Sro Gru 05, 2012 23:14   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Dreamer113


Pomocnik Stajennego
Dołączył: 02 Lis 2011
Posty: 191


Status: Offline

Konia napisał(a):
Jak już polecać liceum i studia, to nie jakikolwiek kierunek byle by tylko mieć wyższe, bo w dzisiejszych czasach i to daje marne perspektywy.


Tego nie uwzględniłam w swojej wypowiedzi, ale zgadzam się z tym zdecydowanie.
Ani technikum, ani liceum nie jest złe, o ile umożliwia nam znalezienie jakiejś pracy. A o to ogólnie ciężko, więc trzeba kombinować. Tylko tez nie ma co szykanować LO, bo jeszcze jako osoba nieudzielająca się w dyskusji tak to odczuwałam. Przewraca oczyma
I tu i tu potrzebni są ludzie. Tylko, że ludzie nie są potrzebni do pracy.
A osobiście za bardzo jestem do Polski chyba przywiązana, by wyjechać, ciężko byłoby mi na emigracji, więc będę czepiać się edukacji póki mogę tak, by jak najlepiej sobie poradzić w przyszłości. Jak wyfiguruję dopiero się okaże. Tak czy siak, łatwo raczej nie będzie. Puszcza oko
Post » Wysłany: Sro Gru 05, 2012 23:14 Zobacz profil autora PW
konikiara » Czw Gru 06, 2012 5:48   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

konikiara


Koniuszy
Dołączył: 17 Kwi 2007
Posty: 594
Skąd: Wrocław.

Status: Offline

Mnie najbardziej ciekawi, gdzie mamy zdobywać doświadczenie.
Mój chłopak był niedawno w pośredniaku, nawet na sprzątacza wymagają rok doświadczenia, a jedynym zawodem, bez tego wymagania, jest konsultant telefoniczny. Więc skąd mieć doświadczenie, skoro nikt nie chce nam go zaoferować? Niestety, to jest POLSKA. Wybaczcie, mam rodzinę żyjącą za granicą, więc mam porównanie. Babcia od 20 lat w Niemczech, wujek w Irlandii, a ojciec i dziadek marynarze.
Wracając do pośredniaka, z pracą najczęściej wychodzą tam ludzie z zawodówek, czasem techników, a siedzi najwięcej absolwentów z papierami... jakiś zbieg okoliczności?
Nie neguję studiów, bo są zawody, których bez tego nie ma - lekarz, weterynarz, tłumacz przysięgły.. Ale to jest tylko kilka wybranych kierunków. Niestety, coraz więcej ludzi idzie za przeproszeniem na gó*****e studia, byleby mieć ten papier. I o tym właśnie mówimy.
Post » Wysłany: Czw Gru 06, 2012 5:48 Zobacz profil autora PW
_Gaga » Czw Gru 06, 2012 8:25   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

_Gaga

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 14 Mar 2008
Posty: 1385


Status: Offline

Aktualnie o wiele łatwiej jest zdobywać doświadczenie, niż za tzw. moich czasów. Po pierwsze bardzo często jest możliwość pracy w wakacje, po drugie jest wiele programów płatnych i niepłatnych stażów, są unijne programy aktywizacji zawodowej, dizęki którym mozna zdobyć dodatkowe uprawnienia. Po trzecie są miejsca w których można pracować w niepełnym wymiarze czy w weekendy - nawet studiujac na studiach dziennych (KFC, Mc Donald's, sklepy z odzieżą). Ja nie miałam takich możliwości - moje jedyne doświadczenie po studaich to wakacyjne prowadzenie stajni agoturystycznej - dla inżyniera to raczej słabo Puszcza oko
Zauważyłam również, że wielu absolwentów szuka "pracy marzeń".. Przecież skoro uczyli się te bite 5 lat, to są na tyle dobrzy, że stanowisko kierownicze to minimum ich oczekiwań... a tu zonk - na kierownika na prawdę trzeba mieć doświadczenie...
Moja pierwsza praca to... sprzedawca w hurtowni budowlanej, przy czym jestem po chemii organicznej (Inżynieria materiałowa spec Przetwórstwo tworzyw sztucznych), oraz standardowym "Maretingu i Zarządzaniu". Nijak praca nie pasowała do wykształcenia, ale szukałam jej jakiś miesiąc, półtorej po obronie i ostatnim sezonie wakacyjnego prowadzenia stajni. Dziś nadal pracuję w handlu, ale w chemii rolnej - no i już nie na stanowisku sprzedawcy, ale od czegoś trzeba było zacząć Puszcza oko
Co do stwierdzeń, że polska edukacja "to syf" , oraz nasz kraj nie daje żadnych możliwości - proponuję edukować się za granicą - skoro Was stać... Nie od dziś wiadomo, że polski inżynier, lekarz, pielęgniarka - są o wiele lepiej wyszktałceni , niż przedstawiciele tych samych zawodów kształcący się w tzw Europie...
Konia - z całym szacunkiem, ale też nie zatrudniłabym kogoś po kulturoznawstwie... co to za kierunek w ogóle i co można po tym robić??? Zszokowany Moim zdaniem przyszłosciowe są zawsze kierunki inzynierskie, medyczne, informatyczne (na poziomie programisty) i prawnicze. Kierunki humanistyczne i podstawowe ekonomiczne to - wg mnie - jedynie papier. Pracy generalnie zawsze najwięcej jest w handlu, przemyśle i usługach - jaką rolę w handlu może pełnić kulturoznawca? Moim zdaniem (podkreślam to moja prywatna opinia) na skoćńzenie tego typu kierunków mogą sobei pozwalać jedynie osoby bogate, które mają już "ustawioną pracę" np. w firmie rodzinnej. Można to również traktować jako drugi, czy trzeci kierunek - studiując zaocznie "just for fun"...
Post » Wysłany: Czw Gru 06, 2012 8:25 Zobacz profil autora PW
Gosetka » Czw Gru 06, 2012 9:45   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Gosetka


Koniuszy
Dołączył: 16 Sie 2007
Ostrzeżeń: 1
Posty: 442
Skąd: Szczecin

Status: Offline

Konia musi zatem zostać ambasadorem! Znowu ma trudniej niż inne kierunki, ale za to jak już jej sie uda, to ho ho... Uśmiechnięty No to teraz podszlifować jezyki obce i do partii się zapisać Uśmiechnięty
Ja na moja pierwszą pracę czekałam od lipca do marca. Dzis nie musialabym tak długo na pewno.
Jeśli ktos szuka argumentów za rezygnacją ze studiów (bezrobocie to nie argument wg mnie) to pewna drobną pomocą w tej decyzji może być analiza, czy rodzice, rodzenstwo rodzina mają wyksztalcenie wyższe czy nie. Jeśli nikt nie a wy też nie chcecie, to wszystko jest ok. Po co potem rodzina ma uznać że przez studia zadzieracie nosa Uśmiechnięty I rechotać gdy będziecie bezrobotni...
Post » Wysłany: Czw Gru 06, 2012 9:45 Zobacz profil autora PW
agula848 » Czw Gru 06, 2012 11:08   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie



Adept Jeździecki
Dołączył: 29 Paź 2011
Posty: 75


Status: Offline

no tak. tylko dlaczego zakładać że po techniku jest już tylko praca..? można iść na studia również. I z takiego punktu po własnych doświadczeniach wychodzę. Masz już jakiś zawód, który (jeśli cie normalnie nie stać) być może pozwoli zarobić na owe studia. A w między czasie zdobywać staż i doświadczenie.
Zgadza się, po zawodówce to jak igły w stogu siana szukać bezrobotnego. A dlaczego? Proste, mają zawód (na ogół są to zawody, które zawsze będą potrzebne - typu fryzjer, sprzedawca itd.) i doświadczenie. Oni też na ogół mają możliwość dalszej nauki - zaoczne LO, technika itd..
I z tego co widzę, to takie osoby wychodzą na tym lepiej niż ci którzy "rzucili się" od razu na LO i studia.
Z tym określeniem syf skierowanym przeze mnie w kierunku LO. Troszkę sprostuję. Poziom kiedyś był na prawde wysoki - ostatnio z tym coraz gorzej(to mnie martwi). Po samym LO naprawdę ciężko o pracę (może to jeszcze kwestia regionu Polski). LO samo w sobie nie daje żadnego przygotowania do pracy. I fakt że taki po LO przeważnie ma dużą wiedzę ogólną. Ale co po niej (nie mówię tu o przydatności tej wiedzy na studiach bo to różnie)? co z tego że znamy prawa fizyki, kilka wzorów chemicznych, stolice itd..? na tej podstawie po ukończeniu LO z dobrą maturą dostać pracę nie jest łatwo. Choć na plus przemawia znajomość kilku programów komputerowych czy języków obcych. Ale to że ktoś ukończył taką szkołę nie oznacza że dogada się po niemiecku z Niemcem czy że będzie skakał w Linuxie jak na szkolnym Windowsie... więc LO osobiście nie uważam za nazbyt przydatny wynalazek w polskiej edukacji, bo kuleje, nie dlatego że jest całe "be".
Post » Wysłany: Czw Gru 06, 2012 11:08 Zobacz profil autora PW
Konia » Czw Gru 06, 2012 12:47   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Konia

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 10 Lip 2008
Posty: 1288
Skąd: Dymaczewo Stare

Status: Offline

_Gaga napisał(a):
Aktualnie o wiele łatwiej jest zdobywać doświadczenie, niż za tzw. moich czasów. Po pierwsze bardzo często jest możliwość pracy w wakacje, po drugie jest wiele programów płatnych i niepłatnych stażów, są unijne programy aktywizacji zawodowej, dizęki którym mozna zdobyć dodatkowe uprawnienia. Po trzecie są miejsca w których można pracować w niepełnym wymiarze czy w weekendy - nawet studiujac na studiach dziennych (KFC, Mc Donald's, sklepy z odzieżą). Ja nie miałam takich możliwości - moje jedyne doświadczenie po studaich to wakacyjne prowadzenie stajni agoturystycznej - dla inżyniera to raczej słabo Puszcza oko
Zauważyłam również, że wielu absolwentów szuka "pracy marzeń".. Przecież skoro uczyli się te bite 5 lat, to są na tyle dobrzy, że stanowisko kierownicze to minimum ich oczekiwań... a tu zonk - na kierownika na prawdę trzeba mieć doświadczenie...


Owszem, ale czy takie doświadczenie typu KFC, McDonald czy sklep odzieżowy nam pomoże kiedy szukamy pracy na stanowisku na przykład sekretarki, czy jakimkolwiek biurowym? Bo takiego typu doświadczenie to ja mam. I mówi ono przyszłemu pracodawcy tylko tyle, że nie byłam leniem i przez okres studiów pracowałam, więc nie jest mi to obce. Jednak nie jest to konkretne doświadczenie. Najczęściej wymagają doświadczenia na podobnym lub nawet tym samym stanowisku. I tutaj jest problem, bo ciężko trafić tam gdzie pozwolą doświadczenie zdobyć, zamiast wymagać już co najmniej dwuletniego.
Ja niestety studiowałam zaocznie i musiałam pracować by sobie na studia zarobić, nie było mowy o żadnym stażu czy praktykach, bo nie miała bym na czesne, dojazdy itp.
Szczerze mówiąc, sama nie wiem co ja mogłabym robić po moim kierunku... To były tak nie konkretne studia, w dodatku traktowano nas po macoszemu i poziom był marny. Żal mi straconego czasu i pieniędzy, bo gdybym wiedziała to co wiem dzisiaj, wtedy gdy wpadł ten głupi pomysł do głowy, omijała bym ten kierunek szerokim łukiem. Ale mądry Polak po szkodzie. Dlatego na swoim przykładzie mogę udowodnić, że jakiekolwiek studia w niczym nie pomogą, a mogą jeszcze zaszkodzić. Gaga ma dobre odczucia, jak większość pracodawców, co to w ogóle za kierunek?
Gdybym potrafiła myśleć przyszłościowo, wybrałabym zawód, poszła do technikum, albo po liceum zrobiła jakiś kurs, policealną, znalazła praktyki i lepiej bym na tym pewnie wyszła.
Post » Wysłany: Czw Gru 06, 2012 12:47 Zobacz profil autora PW
faith » Czw Gru 06, 2012 13:08   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

faith

Pomocnik Luzaka

Pomocnik Luzaka
Dołączył: 18 Gru 2008
Posty: 2992
Skąd: Szczecin

Status: Offline

No da ci np. to, ze umiesz obslugiwac komputer/kase czy masz podstawy obslugi klienta i kontaktu z ludzmi.
Jak w tym przykladowym sklepie robilas jakies raporty, zestawienia - to tez juz plus.

Nikt nie zaczyna kariery od bycia kierownikiem, umiejetnosci zdobywa sie po kolei, to normalne.
I to jest to co ci pisalam Koniu na facebooku. Zobrazuje - jest ogloszenie: na stanowisko kierownicze z 2 letnim dosiwadczeniem. Okej, nie bylam kierownikiem 2 lata, ale pracuje dajmy na to w handlu ze 3 lata, powiedzmy ze bylam ciekawska przez ten czas, interesuje sie branza, poznalam sklep od podszewki, mam w swoim mniemaniu na tyle ambicji i checi ze pociagnelabym caly sklep - czemu nie sprobowac i nie zaaplikowac? w razie w - szczegolow mozna sie douczyc:) tak tez wlasnie moja dobra znajoma zostala tym wspomnianym kierownikiem i radzi sobie swietnie:)
Post » Wysłany: Czw Gru 06, 2012 13:08 Zobacz profil autora PW
Gosetka » Czw Gru 06, 2012 13:21   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego posta

Gosetka


Koniuszy
Dołączył: 16 Sie 2007
Ostrzeżeń: 1
Posty: 442
Skąd: Szczecin

Status: Offline


Wogóle zdobyć pracęjest niełatwo, a co dopiero wybraną pracę! Szczęściarze z tych, co bardzo chcą stanowiska, na które akurat jest najwięcej naborów. Ja, moją wybraną upragnioną pracę, zgodną ze studiami i potrzebną do stażu dostałam pokonując ze 30 konkurentów być moze jako jedyna z nich ani nigdy nie pracowałam w takiej pracy ani nawet nie umiałam wogóle obsłużyć komputera, choć to praca przy komputerze. Prezes powiedział "Widzę, że Pani naprawdę bardzo chce tą pracę!" - wybrał najbardziej chciejącą osobę Uśmiechnięty Wiele okolicznosci tu pomogło, że bardzo drobiazgowo wypisałam co dotychczas robilam i było costam co i oni mieli do zrobienia wiec doswiadczenie w tej rzeczy miałam, bo zagadalam sekretarke na śmierć godzinę czekając aż prezes mnie przyjmie, cały czas czułam radosć że mam taką szansę a nie strach czy stres.
Pewnie nie każdy tak potrafi, mi sie tak udało tylko raz...
Post » Wysłany: Czw Gru 06, 2012 13:21 Zobacz profil autora PW
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu
Pokaż posty:  |   Skocz do:  


» Forum » Ogólne » Mam 16 lat i ide na Technika Hodowce koni .
Pokrewne tematy Odpowiedzi Autor Wyświetleń Ostatni Post
Brak nowych postów Co zrobić jak mój koń jest nerwowy??? 60 angelhorse 134410 Pią Mar 08, 2019 3:25
20190308yuanyuan Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Kurs kowalstwa - co? gdzie? jak? 48 Zuzupower 111071 Wto Sie 08, 2017 20:11
Chestnut_Stalion Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Wiadomości o Centaurusie 1445 Marzenieokucyku 392340 Pią Sty 04, 2013 0:23
Sandra Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Jak rozluźnić przy pracy na lonży? 39 Chestnut_Stalion 96482 Sro Cze 06, 2012 17:07
Konia Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Naczelny na wakacjach 31 xPatryk 69459 Pon Sie 04, 2008 21:06
xPatryk Zobacz ostatni post

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum