Serwis qnwortal.com wykorzystuje "ciasteczka". Więcej w naszej polityce Cookies.

Społeczność jeździecka czeka na Ciebie

Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.


  • skupiamy 19 tysięcy Koniarzy
  • ponad 900 wartościowych artykułów
  • ponad 600 tysięcy zdjęć
  • ciekawe dyskusje
  • ludzie pełni pasji
  • fotorelacje z zawodów
  • rozbudowana baza rodowodowa
  • giełda koni i ogłoszenia

Masz już swój profil?

Zostań członkiem społeczności

* powyższe proste pytanie ma na celu
ochronę przed automatami spamującymi


Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.

Twoje konto



Zobacz też

Kalendarz jeździecki

Październik 2018

PnWtSrCzwPtSobNd
1
 
2
 
3
 
4
 
5
 
6
 
7
 
8
 
9
 
10
 
11
 
12
 
13
 
14
 
15
 
16
 
17
 
18
 
19
 
20
 
21
 
22
 
23
 
24
 
25
 
26
 
27
 
28
 
29
 
30
 
31
 
 
Brak zaplanowanych wydarzeń na dzisiaj...

Wasza opinia

Gdzie jest paszport Twojego konia?








Głosy: 1013 Opinie: 3




» Forum koniarzy » Porady » Pomocy! Mój koń mnie atakuje!


Napisz nowy temat
eliza_burza » Nie Gru 15, 2013 9:56   Przewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

eliza_burza

Lansjer

Lansjer
Dołączył: 04 Wrz 2010
Posty: 1585
Skąd: Kamionki

Status: Offline


W większości przypadkach obserwuje raczej formę ostrzeżenia, która nieumyślnie zignorowana kończy się atakiem. Być może w przypadku koni bardziej władczych i zdecydowanych nie ma takiego wstępu tylko zaraz następuje odpowiednie działanie.
Post » Wysłany: Nie Gru 15, 2013 9:56 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
Konia » Nie Gru 15, 2013 10:51   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Konia

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 10 Lip 2008
Posty: 1288
Skąd: Dymaczewo Stare

Status: Offline

Dewonka nie zgodzę się, że jak ktoś się boi koni to koneicznie musi z nich rezygnować. Lęki są do pokonywania i da się to przepracować ciężką pracą jeśli się chce. Oczywiście nie piszę o panicznym strachu przed koniem, kiedy ten tylko do nas podejdzie. No i oczywiście nie polecała bym walki ze strachem przy koniu mocno dominującym i atakujacym, bo nic dobrego z tego nie wyjdzie.
Autorka wątku powinna o zdanie pytać doswiadczonej osoby, któa konia zobaczy na żywo, a nie nas wirtualnie na forum, bo my sobie możemy gdybać co się stało.
Post » Wysłany: Nie Gru 15, 2013 10:51 Zobacz profil autora PW
Kilimka » Nie Gru 15, 2013 16:56   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Kilimka


Stajenny
Dołączył: 23 Lut 2013
Posty: 319


Status: Offline

eliza_burza napisał(a):
W większości przypadkach obserwuje raczej formę ostrzeżenia, która nieumyślnie zignorowana kończy się atakiem. Być może w przypadku koni bardziej władczych i zdecydowanych nie ma takiego wstępu tylko zaraz następuje odpowiednie działanie.

Uważam, że w każdym wypadku jest faza pierwsza, druga i trzecia- totalna recydywa, tylko w przypadku koni o dominujących genach faza pierwsza występuje bardzo krótko, nie tracą ,,czasu" i przystępują do konkretnych działań.
Osobnik mający w genach mocną / agresywną/ osobowość zanim stanie się recydywistą jest najpierw żrebakiem, odsadkniem, młodzieżą, to jest okres w którym już widać jaki to typ, i to jest czas / im szybciej tym lepiej/ aby takim koniem zajmował się ktoś doświadczony, niestety rzadko tak bywa, z reguły konie przechodzą z rąk do rąk, często przypadkowych, także co trudniesze sztuki po drodze są wypaczane prze ludzi również poprzez zaniechanie przebywania z koniem. Szybko wypaczają się, dziczeją, utrwalają swe pierwotne instynkty i uczą się kto kim rządzi.
Uważam też, że pewne osobniki mające agresyność w genach lub te spaczone są nie do odrobienia już w dojrzałym życiu i jedyna smutna rzczeywistość dla nich to ,,eutanazja" .
Nie warto stroić herosa, jest tyle naprawdę wartych poświęcenia innych koni, że czasem nie warto poświęcać czas temu jedynemu z ciągłą presją oczów dookoła głowy.
Post » Wysłany: Nie Gru 15, 2013 16:56 Zobacz profil autora PW
Visenna » Nie Gru 15, 2013 18:51   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Visenna


Jeździec Rohanu
Dołączył: 29 Sty 2005
Pochwał: 2
Posty: 10613
Skąd: brać na piwo?

Status: Offline

Nie bierzecie jeszcze pod uwagę koni agresywnych nie ze złośliwosci, a z życiowych przejść, ze strachu. Taki koń dla którego człowiek kojarzy się jednoznacznie z ogromnym stresem czy bólem, a dodatkowo trafiło na dominującego osobnika, to nie będzie tracił czasu na jakieś fazy ostrzegawcze. Nie spotkaliście się z takim więc może wam to trudno zrozumieć, i oczywiście są to ułamki procentów, ale...są. Chyba nawet gdzieś jeszcze mam zdjęcia ran z tamtego spotkania.

Ale zgadza się -normalne konie ostrzegają kiedy się "przegina" i wracając do tematu wątku - ewidentnie to dziewczyno przegapiłaś Uśmiechnięty
Post » Wysłany: Nie Gru 15, 2013 18:51 Zobacz profil autora PW Wyślij email
Kilimka » Nie Gru 15, 2013 21:37   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Kilimka


Stajenny
Dołączył: 23 Lut 2013
Posty: 319


Status: Offline

Ale takie konie ponoć są do odrobienia kiedy przejdą we właściwe ręce.
W takim przechodzeniu z rąk do rąk jest miejsce właśnie na wszelkiego rodz. błędy od zaniechań /zostawienie samemu sobie/ przez złe wychowywanie /uczłowieczanie/ z powodu ludzkiej słabości często z braku wiedzy o psychice konia oraz celowe agresje ze str człowieka płynące również z braku wiedzy o psychice zwierzęcia i swej niemocy
,,Koń pamięta, ale wybacza, muł i osioł nigdy "
Post » Wysłany: Nie Gru 15, 2013 21:37 Zobacz profil autora PW
eliza_burza » Pon Gru 16, 2013 8:06   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

eliza_burza

Lansjer

Lansjer
Dołączył: 04 Wrz 2010
Posty: 1585
Skąd: Kamionki

Status: Offline

Przypadek mi znany konia, który zabił człowieka. Pan lał kobyłę do tego stopnia, że pewnego dnia skończyło się to dla niego tragicznie, kiedy tylko uwolniła się i miała sposobność do obrony. Podobno stratowała. To było kilka lat temu, chociaż mi osobiście takie wydarzenie nie zakorzeniło się w pamięci. Aktualnie jednak kobyła jest obiektem nie zagrażającym życiu, ale potrafiła nowym właścicielom zajść za skórę. Ciągle atakowała, groziła i tak do momentu, w której to jej się nie znudziło.
Oczywiście sumienna praca nad koniem swoje przyniosła, ale klacz nie jest do ludzi, a do paru osobników i to takich, których zna i potrafili zaznaczyć swoją pozycję. Ten przykład pokazuje, że się da, chociaż głęboka niechęć do rasy ludzkiej bywa głęboko zakorzeniona i już znamienna. Może zmienić pogląd zwierzęcia na daną rzecz, ale jak widać w paru jednostkach, a nie całej grupie.
Post » Wysłany: Pon Gru 16, 2013 8:06 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
Visenna » Pon Gru 16, 2013 10:10   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Visenna


Jeździec Rohanu
Dołączył: 29 Sty 2005
Pochwał: 2
Posty: 10613
Skąd: brać na piwo?

Status: Offline

Ja w to nie wierzę,że są do odrobienia- nie skrajne przypadki. Tzn. moze taki Monty czy inny Makacewicz dałby radę,ale zawszy byłby to koń przy którym ciągle trzeba wg "etykiety", ciągle uważać i ciągle pokazywać kto alfa. No i nie puścisz do nikogo innego, bo jeden mały błąd i się koniowi przypomni - coś jak z agresywnym psem jednego pana. Tylko co jak ów pan nie będzie się mógł zająć?
Post » Wysłany: Pon Gru 16, 2013 10:10 Zobacz profil autora PW Wyślij email
Kilimka » Pon Gru 16, 2013 11:54   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Kilimka


Stajenny
Dołączył: 23 Lut 2013
Posty: 319


Status: Offline

Jak najbardziej. Nie zagłębiajmy się w szeczegóły, nad rzeczami oczywistymi. Podobnie jak u ludzi po przeżytej traumie, jedni się podnoszą inni pozostają w mrocznej stronie podejścia do świata, dużo jednak zależy od genów jakie dostaje się w,,prezencie" po przodkach. Są konie dobrze chowane od początku, a obcych zawsze będzie obowiązywać etykieta w jakiejś formie, dlatego,że nie swoi i te które doznały złego, mimio to jeśli traktowane z szacunkiem w nowym miejscu nie wyzwierzają się..różności w zachowaniach, temat jak rzeka Puszcza oko
Post » Wysłany: Pon Gru 16, 2013 11:54 Zobacz profil autora PW
Dewonka » Wto Gru 17, 2013 13:23   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego posta

Dewonka

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 21 Maj 2006
Posty: 1223


Status: Offline


Marta, może nie miałam do czynienia z takimi, pewnie też inaczej podchodzę do koni niż Ty, ale nie sądzę by przypadek autorki tematu był skrajny. Dla mnie dużo trudniejsze w opanowaniu są konie mające skłonność do wpadania w panikę niż te, które ze swej natury są dominujące i agresyne.

Nie boje się koni, u mnie konie atakujące wywołują coś odwrotnego, podnoszą mi adrenalinę i działam wtedy bardzo impulsywnie. Raczej nie mam w sobie czegoś takiego jak paraliż wywołany strachem, czy instynkt ucieczki.

Konia, no cóż ja uważam inaczej, dla mnie osobiście to nie jest sport dla każdego. Do jazdy konnej można nie mieć predyspozycji fizycznych, ale trzeba mieć pewne cechy charakteru i tego się już nie przeskoczy. I nie chodzi mi o strach przed spadnięciem z konia, galopem czy skokami, chodzi mi o ludzi, którzy zdają zdają sobie sprawę z własnej "ułomności" i nic z tym nie robią, poddają się temu. Typ osób, które strach paraliżuje, przestają działać, przestają słuchać i stwarzają zagrożenie dla siebie, konia i wszystkich wokoło.
Post » Wysłany: Wto Gru 17, 2013 13:23 Zobacz profil autora PW
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu
Pokaż posty:  |   Skocz do:  


» Forum » Porady » Pomocy! Mój koń mnie atakuje!
Pokrewne tematy Odpowiedzi Autor Wyświetleń Ostatni Post
Brak nowych postów Kurs kowalstwa - co? gdzie? jak? 48 Zuzupower 81651 Wto Sie 08, 2017 20:11
Chestnut_Stalion Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Wiadomości o Centaurusie 1445 Marzenieokucyku 309589 Pią Sty 04, 2013 0:23
Sandra Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Jak rozluźnić przy pracy na lonży? 39 Chestnut_Stalion 72822 Sro Cze 06, 2012 17:07
Konia Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Co zrobić jak mój koń jest nerwowy??? 59 angelhorse 91969 Nie Maj 27, 2012 11:46
leosky Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Naczelny na wakacjach 31 xPatryk 51821 Pon Sie 04, 2008 21:06
xPatryk Zobacz ostatni post

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum