Serwis qnwortal.com wykorzystuje "ciasteczka". Więcej w naszej polityce Cookies.

Społeczność jeździecka czeka na Ciebie

Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.


  • skupiamy 19 tysięcy Koniarzy
  • ponad 900 wartościowych artykułów
  • ponad 600 tysięcy zdjęć
  • ciekawe dyskusje
  • ludzie pełni pasji
  • fotorelacje z zawodów
  • rozbudowana baza rodowodowa
  • giełda koni i ogłoszenia

Masz już swój profil?

Zostań członkiem społeczności

* powyższe proste pytanie ma na celu
ochronę przed automatami spamującymi


Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.

Twoje konto



Zobacz też

Kalendarz jeździecki

Styczeń 2018

PnWtSrCzwPtSobNd
1
 
2
 
3
 
4
 
5
 
6
 
7
 
8
 
9
 
10
 
11
 
12
 
13
 
14
 
15
 
16
 
17
 
18
 
19
 
20
 
21
 
22
 
23
 
24
 
25
 
26
 
27
 
28
 
29
 
30
 
31
 
 
Brak zaplanowanych wydarzeń na dzisiaj...

Wasza opinia

Gdzie jest paszport Twojego konia?








Głosy: 889 Opinie: 3




Warning: html_entity_decode(): charset `iso-8859-2' not supported, assuming utf-8 in /var/www/qnwortal.com/includes/bbcode.php on line 1092


» Forum koniarzy » Porady » Problem z galopem


Napisz nowy temat
Obozowa Problem z galopem » Sob Maj 11, 2013 14:26   Przewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Obozowa



Dołączył: 11 Maj 2013
Posty: 1


Status: Offline

To może od początku...
Obecnie mam instruktorkę, która.. jakby to ująć nie poprawia mi błędów i sama muszę je sobie poprawiać, chociaż nie wiem kiedy błąd popełniam. Nie mam blisko innej stajni i nie mogę zmienić instruktora. Moim problemem jest galop, jako ogólne pojęcie.

W starej stajni przed przeprowadzką jeździłam świetnie, brałam udziały w konkursach itp., galop był moim asem w rękawie i jeździłam idealnie. Teraz nagle coś pękło i jeżdżę jakbym pierwszy raz siedziała na koniu, moja instruktorka tego nie dostrzega niestety i nie mówi mi co poprawić. Jak ruszam do galopu z kłusa już w kłusie automatycznie puszczam się kolanami łydki latają mi do głowy i do zada (w przenośni). Kolana tak samo. Z rękoma nie mam problemu, chodzi tylko o dolną część ciała, począwszy od bioder. Początek galopu jest ok. oczywiście oprócz nóg wpadających po pięty w strzemiona, a gdy próbuję znów dać piętę w dół zapominam o wszystkim i koncentruję się tylko na tym, żeby wyciągnąć nogi ze strzemion. Kolana, kolana podkurczam, tak jak bym się bała, jestem w ogóle nie rozluźniona, nie potrafię. Podkurczam kolana i zamiast dawać je do konia, robię na odwrót. Problem rodzi się z zagalopowania z kłusa. Nie mogę zacząć galopu ze stępa, bo konie nie są tego nauczone i ni cholery nie zagalopują ze stępa. Jak zaczynam ze stępa to mam dobrze ułożone nogi i właściwie nic nie zmieniam tylko balansuję biodrami i jest ok. Z kłusa nie potrafię. Wiem... "trochę" się rozpisałam, ale krócej nie mogłam tego ująć.

Czuję jakbym traciła przez ten galop radość jaką daje mi jeździectwo... zniechęcam się bo mi nie wychodzi Jestem skwaszony


Pozdrawiam Uśmiechnięty
Post » Wysłany: Sob Maj 11, 2013 14:26 Zobacz profil autora PW
Dreamer113 » Sob Maj 11, 2013 14:53   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Dreamer113


Pomocnik Stajennego
Dołączył: 02 Lis 2011
Posty: 191


Status: Offline

Ja bym była za kłusem bez strzemion. Wtedy siadasz głębiej, jak zadzierasz nogi to myśl tylko o jakby wtopieniu się w siodło, bardzo możliwe, że zaczniesz się wtedy pochylać [tak, ja] więc jeszcze o odchylaniu się. Ciężko mi coś powiedzieć, bo sama jestem laikiem, może się spinasz? Mnie często boli kręgosłup, nie wiem jaki to odcinek, lędźwiowy? U mnie dochodzi jeszcze wada budowy, ale z pewnością to nie jest tego wina, bo nawet ostatnio zeszłam z konia czując się świetnie, a galopowałam wyjątkowo dobrze. I ten ból też wynika z tego co wiem z usztywnienia.
Możesz też porobić jedno ''ćwiczenie'', znowu podając przykład na sobie, miałam niemalże naturalnie spięte biodra i tyłek w galopie odbijał się od siodła jak piłka kauczukowa. Wygląda to mniej więcej tak; http://agk.20a.w.interia.pl/Pusta%20strona%204_pliki/image001.jpg chociaż ja trzymam ręce wzdłuż ciała. I robisz serię po dwadzieścia razy unosząc cztery litery. Puszcza oko Przynajmniej mi pomogło, raczej sobie tego nie wymyśliłam. A jak wymyśliłam, to tak czy siak nie zaszkodzi. Robisz ile chcesz w sumie, również w jakim chcesz tempie, przynajmniej ja nie dostałam do tego jakichś szczególnych instrukcji.
Więcej... Na pewno przydałby się jakiś dobry instruktor. Rozejrzyj się jeszcze, bo naprawdę, nadłożysz kilka kilometrów, a jaka różnica. Przewraca oczyma
Podałam przykłady bardziej ogólnie do galopu - baardzo ogólne - nie wiem nawet czy dobre, więc najlepiej poczekaj na odpowiedzi innych. Puszcza oko

Aha jeszcze co do przyjemności z jazdy - wiem jak to jest, naprawdę. Ciągle mam jakiś problem, bardzo podstawowy i to baaardzo poważny, bo w ogóle nie mogę się go oduczyć. Ostatnio też już myślałam o przerwie w jeździectwie, ale stwierdziłam, ze to bez sensu. Teraz wychodzę na prostą [odpukać], ale wcześniej jazdy strasznie mnie stresowały, jeździłam żeby jeździć, a najbardziej żal było mi koni. Dodatkowym motywatorem w moim przypadku jest to, że gdyby nie jazdy koni raczej bym wiele nie oglądała. A dla mnie te zwierzaki są na pierwszym miejscu, jazda to jakby sprawa poboczna, choć też ważna, bo współpracę z tymi zwierzakami uważam za coś cudownego. Bardzo wesoły
Post » Wysłany: Sob Maj 11, 2013 14:53 Zobacz profil autora PW
ruda_madzia » Pon Maj 05, 2014 20:16   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego posta

ruda_madzia



Dołączył: 05 Maj 2014
Posty: 5


Status: Offline


Jeśli problemem jest zagalopowanie z kłusa, to tak koleżanka wyżej, polecam zagalopować bez strzemion, ale ogólnie ćwiczyć kłus wysiadywany - ze strzemionami i bez, bez wodzy, na krótkich strzemionach, na długich itp. Kiedy kłus ćwiczebny będzie perfect, spokojne zagalopowanie nie będzie problemem Uśmiechnięty z tego co piszesz problemem jest brak rozluźnienia. Jeśli nie umiesz się normalnie rozluźnić, może mała dosiadówka na lonży będzie dobra? Nie musisz się skupiać na niczym innym, tylko na swoim dosiadzie.
Post » Wysłany: Pon Maj 05, 2014 20:16 Zobacz profil autora PW
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu
Pokaż posty:  |   Skocz do:  


» Forum » Porady » Problem z galopem
Pokrewne tematy Odpowiedzi Autor Wyświetleń Ostatni Post
Brak nowych postów Kurs kowalstwa - co? gdzie? jak? 48 Zuzupower 71129 Wto Sie 08, 2017 20:11
Chestnut_Stalion Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Wiadomości o Centaurusie 1445 Marzenieokucyku 282168 Pią Sty 04, 2013 0:23
Sandra Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Jak rozluźnić przy pracy na lonży? 39 Chestnut_Stalion 65591 Sro Cze 06, 2012 17:07
Konia Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Co zrobić jak mój koń jest nerwowy??? 59 angelhorse 83307 Nie Maj 27, 2012 11:46
leosky Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Naczelny na wakacjach 31 xPatryk 46443 Pon Sie 04, 2008 21:06
xPatryk Zobacz ostatni post

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum