Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.
- Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
- Ponad 750 wartościowych artykułów
- Ponad 500 tysięcy zdjęć
- Ciekawe dyskusje
- Ludzie pełni pasji
- Fotorelacje z zawodów
- Rozbudowana baza rodowodowa
- Giełda koni i ogłoszenia
Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.
| aniiia |
» Sob Mar 25, 2006 19:12   |

Koniuszy
Dołączył: 09 Lip 2005
Posty: 525
Status: Offline
|
no ja tez wole na oklep ale potem mi strzemiona leca na kazda strone i to jest okropne nie wiem jak je ustawic itp...na oklep sie umie bardziej rozluznic...
jak to mówią... "uderz w stół , a nożyce sie odezwą"
|
» Wysłany: Sob Mar 25, 2006 19:12
|
| IKA |
» Nie Mar 26, 2006 13:40     |

Koniuszy
Dołączył: 26 Lis 2005
Posty: 506
Skąd: Kraków
Status: Offline
|
Moja kolezankaduzo jezdzila na oklep i teraz w strzemionach poprostu nie umie jezdzic:w galopie musi duzo skracac a w cwiczebnym jezdzi bez,a i tak najlepiej czuje sie na oklep.I co z nami moze zrobic jazda na oklep???
Raj ziemski znajdziecie,jedynie na wierzchowca grzbiecie *:* *:* *:*
|
» Wysłany: Nie Mar 26, 2006 13:40
|
| kiniako |
» Nie Kwi 02, 2006 21:58     |

Dołączył: 18 Mar 2006
Posty: 4
Status: Offline
|
Ja osobiście lepiej radze sobie z galopem niż z kłusem ćwiczebnym.....
Ale próbuje sie rozluźniać i idzie mi coraz lepiej:)
|
» Wysłany: Nie Kwi 02, 2006 21:58
|
| IKA |
» Nie Kwi 02, 2006 23:01     |

Koniuszy
Dołączył: 26 Lis 2005
Posty: 506
Skąd: Kraków
Status: Offline
|
Bo galop jest stokroc wygodniejszy:)
Tez zalezy na jakim koniu oczywiscie ale dla zasady
Raj ziemski znajdziecie,jedynie na wierzchowca grzbiecie *:* *:* *:*
|
» Wysłany: Nie Kwi 02, 2006 23:01
|
| Brego |
» Pon Kwi 03, 2006 9:52     |

Dołączył: 27 Gru 2005
Posty: 39
Status: Offline
|
Mam podobny problem. Bez strzemion - wszystko gra i w kłusie ćwiczebnym i w galopie - możemy sobie jeździć z konisiem jak chcemy, kręcić kółka, wolty, kwiatuszki itd. W strzemionach - zgroza. Skaczę po siodle jak piłeczki w TOTO, galop - masakra, koń się ode mnie opędza jak od najgorszego gza - ogon mało mu się nie urwie ze złości, aż świst idzie tak macha... Ale po paru fulach i tak strzemiona gubię i wszystko wraca do normy Tylko trener wrzeszczy, że ma do czynienia z dziwadłem i że pierwszy raz widzi osobnika któremu strzemiona "cóś nie leżą"
|
» Wysłany: Pon Kwi 03, 2006 9:52
|
| Reno |
» Pon Kwi 03, 2006 14:11     |

Stajenny
Dołączył: 22 Lut 2006
Posty: 327
Skąd: Łódź
Status: Offline
|
Ja ćwiczebny złapałam po jakimś roku jeżdżenia(fakt faktem trafiłam na świetnego konia) a teraz to dla mnie sama przyjemność obojętnie czy kłuś jest skrócony czy wyciągnięty( rudy pod tym względem jest fenomenalny czyt. super wygodny)
Galop to poezja pod warunkiem, że koniś nie rwie do przodu(a to lubi nad wyraz) Ale nie powiem ze strzemionami w galopie to u mnie tez nie do końca jest dobrze. Może ich nie gubię, ale stopy nie są spokojne i potrafią mi się przesuwać( bez przesady, nie wpadają starsznie głęboko w strzemiona, ale nie są stabilnie oparte. Przypuszczam, że znam tego powód:ponieważ jestem świadoma, że te stopy mogą się przesunąć zaczynam o tym myśleć. Jak o tym myślę to się nieco spinam a wtedy to już droga prosta do mojego problemu
Wydawałoby się, że jak znam genezę problemu to już mam z górki. A tu nici . Staram sie o tym nie myśleć, ale to wcale nie takie proste Jestem jednak dobrej myśli:wypracowałam kłus to i z galopem dam radę
|
» Wysłany: Pon Kwi 03, 2006 14:11
|
| aniiia |
» Pon Kwi 03, 2006 15:37     |

Koniuszy
Dołączył: 09 Lip 2005
Posty: 525
Status: Offline
|
no to moze napiszcie jak ssiedziec w galopie { zeby nie zakladac nowego watku } ja tez gubie strzemiona ale to teraz bo dlugo jezdzilam na oklep....
jak to mówią... "uderz w stół , a nożyce sie odezwą"
|
» Wysłany: Pon Kwi 03, 2006 15:37
|
| IKA |
» Pon Kwi 03, 2006 16:51     |

Koniuszy
Dołączył: 26 Lis 2005
Posty: 506
Skąd: Kraków
Status: Offline
|
Gubimy strzemiona w galopie gdy podkurczamy noge,ja osobiscie tak robilam gdy nie czulam sie pewnie.
Ale jak usiadziesz wygodnie w siodlo i postarasz sie trzymac piete i cala stope w dol powinno sie udac
Raj ziemski znajdziecie,jedynie na wierzchowca grzbiecie *:* *:* *:*
|
» Wysłany: Pon Kwi 03, 2006 16:51
|
| Brego |
» Pon Kwi 03, 2006 20:04   |

Dołączył: 27 Gru 2005
Posty: 39
Status: Offline
|
Faktem jest, że przy wyłączonym myśleniu idzie mi o wiele lepiej. Ostatnio była na ujeżdżalni (otwartej i dużej) sytuacja dość parszywa. Koniom coś odpaliło i zaimprowizowały wariacki galop stadny na granicy taszczenia jeźdźców. Były ofiary - wybity kciuk i chyba jakieś złamanie kości śródręcza. W tej całej sytuacji jedyne na czym się skupiłam to PRZEŻYĆ i zatrzymać "zdziczałą" kobyłkę. I co? Po zatrzymaniu patrzę - a tu strzemiona na nogach/nogi w strzemionach i nawet o ciut sie nie przesunęły.
Myślę że te wszystkie problemy wynikają z tego, że po prostu chcemy "za dobrze", ciągle się kontrolujemy i przez to nie możemy się dobrze rozluźnić i zgrać z koniem. A bez strzemion opasujemy boki konia nogami (jak to pisał bodajże Ksenofont na temat prawidłowego dosiadu) i przez to jest łatwiej głęboko siedzieć w siodle i w razie czego nogami kontrować ewentulane mikroutraty równowagi.
No więc, ja staram się od następnych jazd wyłączać myślenie o tym jak siedzę, tylko co mamy z koniem wyjechać. Może pomoże...
|
» Wysłany: Pon Kwi 03, 2006 20:04
|
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum