Serwis qnwortal.com wykorzystuje "ciasteczka". Więcej w naszej polityce Cookies.

Społeczność jeździecka czeka na Ciebie

Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.


  • skupiamy 19 tysięcy Koniarzy
  • ponad 900 wartościowych artykułów
  • ponad 600 tysięcy zdjęć
  • ciekawe dyskusje
  • ludzie pełni pasji
  • fotorelacje z zawodów
  • rozbudowana baza rodowodowa
  • giełda koni i ogłoszenia

Masz już swój profil?

Zostań członkiem społeczności

* powyższe proste pytanie ma na celu
ochronę przed automatami spamującymi


Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.

Twoje konto



Zobacz też

Kalendarz jeździecki

Sierpień 2018

PnWtSrCzwPtSobNd
  1
 
2
 
3
 
4
 
5
 
6
 
7
 
8
 
9
 
10
 
11
 
12
 
13
 
14
 
15
 
16
 
17
 
18
 
19
 
20
 
21
 
22
 
23
 
24
 
25
 
26
 
27
 
28
 
29
 
30
 
31
 
 
Brak zaplanowanych wydarzeń na dzisiaj...

Wasza opinia

Gdzie jest paszport Twojego konia?








Głosy: 996 Opinie: 3




» Forum koniarzy » Jazda Konna » Przejście na ogłowie bezwędzidłowe.


Napisz nowy temat
Juta333 » Nie Kwi 14, 2013 23:30   Przewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Juta333



Dołączył: 22 Kwi 2012
Posty: 20
Skąd: Irlandia Północna

Status: Offline


" Było mu lepiej, chętniej, milej. "
W stajni, gdzie jezdze wszystkie konie chodza na oglowiu sznurkowy, bezwedzidlowym, luzna wodza. Konie startuja w zawodach, sa wykorzystywane do nauki i nie ma z nimi zadnego problemu. Przyjezdzaja do nas konie ze schroniska na trening, prawie wszystkie uczone sa na tych oglowiach. Ostatnio przyjechala 10letnia klacz, ktora wiekszosc zycia spedzila na pastwisku, bez czlowieka i bez siodla na grzbiecie. Po kilku tygodniach pracy z ziemi konik dal sie osiodlac i spokojnie mozna bylo ja dosiasc.
Cytat: "nie potrzeba wędzideł, by kontrolować konie. W większości wypadków jest to prawdziwe objawienie dla człowieka i ulga dla jego konia"
Ten artykul zbiega sie z tym co robimy ( ja sie wciaz ucze) w mojej stajni. Polecam wszystkim:
http://www.alfahorse.pl/edukacja/artykuły/wędziła-zasłuż-na-nie/

NIGDY NIE WROCE DO WEDZIDLA !!!
Post » Wysłany: Nie Kwi 14, 2013 23:30 Zobacz profil autora PW
Konia » Pon Kwi 15, 2013 9:45   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Konia

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 10 Lip 2008
Posty: 1288
Skąd: Dymaczewo Stare

Status: Offline

Ja dorzucę coś od siebie. Zgodzę się, że wędzidło nie jest hamulcem i nie powinno być jako takowy traktowane. Zgodzę się, że służy do delikatnej i subtelnej komunikacji. Jednak konie są różne i różnie bywa. Czasem trzeba użyć wędzidła jako hamulca, gdy koń w terenie leci (bo się np. spłoszył). Dla naszego i końskiego bezpieczeństwa wydaje mi się, że czasem trzeba zadziałać wędzidłem mocniej, bardziej nieprzyjemnie, bo taki spłoszony, rozpędzony koń na dosiad i subtelne działanie wodzami nie zareaguje. I nie ważne jak dobrze może być ujeżdżony, posłuszny itp., spłoszyć może się każdy, bo to zwierze, nad którym nigdy nie jesteśmy w stanie zapanować w pełni. Pat Parelli proponuje zatrzymanie konia poprzez zgięcie boczne. Wydaje mi się, że to również jest używanie wędzidła jako hamulca i równie dla konia nieprzyjemne. Bo nawet jeśli będziemy konia uczyć zgięcia bocznego, to jak się koń rozpędzi, raczej nie będziemy używać tego delikatnie i subtelnie, tylko tak by zadziałało.
Ja byłam w terenie raz na kantarze. Ale znając możliwości mojego konia i jego charakter, nie mam zamiaru jeździć w teren bez wędzidła, dla naszego bezpieczeństwa.
Wędzidła nie powinno się używać jako hamulca i nie powinno być traktowane jako narzędzie kontroli, ale czasem trzeba użyć go niezgodnie ze sztuką, bo w niektórych sytuacjach nie da się subtelnie i delikatnie. Szczególnie, jeśli koń zaczyna być niedelikatny.
Post » Wysłany: Pon Kwi 15, 2013 9:45 Zobacz profil autora PW
eliza_burza » Pon Kwi 15, 2013 11:46   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

eliza_burza

Lansjer

Lansjer
Dołączył: 04 Wrz 2010
Posty: 1585
Skąd: Kamionki

Status: Offline

Ja jeżdżę siwą od początku na bezwędzidłówce i jestem bardzo zadowolona. Oczywiście to też kwestia tego, że była przyuczana od postaw i wie jak w danym momencie zareagować. Mogę z nią wyjechać w teren i wiem, że wrócę, że ona się zatrzyma, że nie zostawi mnie gdzieś w lesie na pastwę losu.
U nas podstawą były komendy głosowe, na które klacz reaguje bardzo szybko i poprawnie. Ułatwia to pracę w momencie, kiedy zwierzę nie wie, co zrobić.

Gniadą zaś zaczęłam jeździć od niedawna, ale jest to koń bardzo delikatny i czuły na komendy głosowe, więc również nie było problemów z przedstawieniem jej.
Jednakże u mnie nie sprawdziło się ogłowie Cook'a w obu przypadkach.
Post » Wysłany: Pon Kwi 15, 2013 11:46 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
konikiara » Wto Kwi 16, 2013 20:45   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

konikiara


Koniuszy
Dołączył: 17 Kwi 2007
Posty: 594
Skąd: Wrocław.

Status: Offline

Ja aktualnie jestem na ogłowiu Cook'a i od pierwszej jazdy czuję zmiany. Wczoraj nawet coś się podstawialiśmy i opuszczaliśmy głowę. Nie ma wymówek.

Myślę, że wiele zależy od konia. On na nacisk reaguje bardzo ładnie, a więc i ogłowie się sprawdziło. Wędzidłowego nie porzucamy na stałe - bo na zawodach niestety bezwędzidłowego nie akceptują. Także.. jestem zadowolona, a i koń szczęśliwszy.

Co do kwestii radzenia sobie z koniem, wiecie, moim zdaniem bez znaczenia jest, czy wędzidło, czy jego brak. Zmienia się punkt oddziaływania i wiadomo, że takie bezwędzidłowe jest przyjemniejsze o tyle, że metal w pysku jest zawsze i zawsze powoduje dyskomfort. Nacisk jest tylko, gdy my go wywołamy. Co do kontroli.. myślę, że bez znaczenia jest ogłowie. Na wędzidle szarpniemy, etc. Bez wędzidła, po prostu na chama przeciągniemy na łuk. Są to jednak sytuacje sporadyczne i nie można ich uogólniać (mowa tu o tej dyskusji, co do terenów). Ja w dniu wczorajszym przeżyłam baranki, łeb między nogi i świrujemy.. I jakoś poradziliśmy sobie bez wędzidła, równie szybko i równie wprawnie. Grunt to wiedzieć, czego chcemy Uśmiechnięty U mnie największym problemem jest strach, blokada, niewiadomo skąd. Puszcza oko

Także, wędzidło ma plusy i minusy, jego brak również - z dwojga złego wolę jego brak, ale nigdy nie będę "anty" wędzidłom Puszcza oko wszystko należy robić z głową i indywidualnie. Jeden koń przy braku wędzidła uspokoi się, rozluźni, a inny poczuje w sobie nieodpartą chęć świrowania, odwrotnie również. Uśmiechnięty
Post » Wysłany: Wto Kwi 16, 2013 20:45 Zobacz profil autora PW
Chestnut_Stalion » Wto Kwi 16, 2013 23:41   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Chestnut_Stalion

Jeździec Doskonały

Jeździec Doskonały
Dołączył: 12 Maj 2008
Pochwał: 2
Posty: 4121
Skąd: Kamionki k.Poznania/Wrocław

Status: Offline

Co do Twojej wypowiedzi Pamirowa, wg mnie jeśli koń zdecyduje że zatrzymać się nie chce to i tak zagryzie wędzidło i pójdzie w tango, więc nie wiem czy można użyć w tej dyskusji, że wędzidło jest lepszym hamulcem niż zgięcie boczne.
Post » Wysłany: Wto Kwi 16, 2013 23:41 Zobacz profil autora PW
barejqa » Sro Kwi 17, 2013 13:40   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

barejqa


Koniuszy
Dołączył: 02 Lis 2009
Posty: 470
Skąd: Wrocław/Nieledwia

Status: Offline

Chestnut_Stalion

dokładnie zgadzam się z Toba w 100%.Swego czasu była seria bardzo ciekawych artykułów w "ŚK" zwała się o ile pamietam "Arab na sznurku" czy coś takiego i tak bardzo sympatycznie gościu opisywał jak to jest z tym wędzidłem,sznurkiem i zatrzymywaniem konia.Prawda jest taka że jak koń będzie chciał to i tak pójdzie w tango i tyle..Mam konia który capluje,ponosi,nie reaguje na nic gdy wpadnie w panike... 2 lata pracy i koń chodził w tereny sam na sznurku na szyi ..większośc starych znajomych sie w łep pukała że jestem samobójca bo przeciez ten koń jest chory psychicznie( jeździłam na ostrym wędzidle z drutem i na czarnej wodzy)i że jak mnie poniesie to go nie zatrzymam...prawda była taka że dużo łatwiej było mi ją zatrzymać zgięciem bocznym niz na wędzidle na którym się powiesiła i miała mnie gdzieś.Uśmiechnięty
Post » Wysłany: Sro Kwi 17, 2013 13:40 Zobacz profil autora PW
Konia » Sro Kwi 17, 2013 18:03   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Konia

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 10 Lip 2008
Posty: 1288
Skąd: Dymaczewo Stare

Status: Offline

Przecież ja nigdzie nie napisałam, że wędzidło jest lepszym hamulcem niż zgięcie boczne,a jedynie, że zarówno szarpanie za wodze, jak i zgięcie boczne w celu zatrzymania mogą być dla konia nieprzyjemne. Zresztą, zgięcia boczne wykonuje się również na wędzidle, nie tylko na ogłowiach bezwędzidłowych. Swego czasu jeździłam na kantarze i to nie było nic dobrego dla mojego konia. Kantar sznurkowy jest tak nieprecyzyjny, a mój koń miał go gdzieś. Łatwiej było mu wywieźć,a ja miałam mniejsze pole do manewru by temu zapobiec. Zresztą na sznurkowym nie powinno się jeździć na kontakcie. Niestety nie miałam możliwości pojeździć na sidepullu, a jestem ciekawa, jak by było na takim rodzaju ogłowia.
Co do zgięcia bocznego, to na kantarze, jak mój koń się zaparł, nie było mowy o zgięciu. Jego nacisk na nos nie rusza, nie jest zbyt czuły i wrażliwy w tym miejscu.
Post » Wysłany: Sro Kwi 17, 2013 18:03 Zobacz profil autora PW
megi2205 bez wędzidła » Pią Lip 11, 2014 2:15   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

megi2205



Dołączył: 11 Lip 2014
Posty: 1


Status: Offline

https://www.youtube.com/watch?v=bjr7pntkhuc
mój pierwszy koń został przestawiony na ogłowie bezwędzidłowe takie jak to http://www.equiversum.pl/loesdau-loesdau-oglowie-bezwedzidlowe-p-5984. html?options={2}22 kiedy miała 7 lat i ja wiedzialam wiecej na ten temat a drugi ktorego sama ujezdzalam nigdy nie mial wedzidla w pysku poniewaz wiem jakie jest jego dzialanie i jezdzi na tym samym oglowiu
kon nie sprawia zadnych problemów, bez problemu sie zbiera i skacze parkury 1.4m (nie jest jeżdzony zbyt długo więc jeszcze nie zaczęłam na wyższych)
Post » Wysłany: Pią Lip 11, 2014 2:15 Zobacz profil autora PW
skandaluzja13 » Sro Kwi 15, 2015 0:05   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

skandaluzja13



Dołączył: 13 Cze 2014
Posty: 11
Skąd: Alcazar

Status: Offline

Mój konik od miesiąca chodzi na ogłowiu Cooka zamiennie z munsztukiem. Po kilku lekcjach na Cooku to ja poprawiłam swój sposób komunikacji z koniem. Cook wymusza lepszą pracę nogami i dosiadem. Gdy po tygodniu włożyłam munsztuk nagle okazało się, że moja arabka chodzi reagując na lekkie działanie ręki, praktycznie na niewielkim kontakcie. Chcę dodać, że mój koń jest po przejściach, idący ostro do przodu. Mam ją od roku. Przez pierwsze trzy miesiące nie byłam w stanie ją dosiąść. Trzech rosłych facetów musiało ją przytrzymywać, abym mogła szybką ulokować się na siodle i...darła ile fabryka dała. Trzeba było uspokajać ją robiąc koła coraz ciaśniejsze...Po roku jest dużo lepiej. Ma problem z galopem na padoku. Przyspiesza. Koń wcześniej jeździł tylko w terenie. Na Cooku po raz pierwszy zrobiłam na padoku galop w ósemkach ze zmianą nogi, spokojny. Nie jestem straszną entuzjastką naturalu. Jednak uważam, że można traktować niektóre ogłowia bezwędzidłowe jako narzędzie do poprawy swojej komunikacji z koniem. Ja zawsze stoję na stanowisku: to mi brakuje wyszkolenia a nie mojemu konikowi. Koń dobrze traktowany próbuje nas zrozumieć, tylko my nie potrafimy czasami mu przekazać o co nam chodzi (działąmy za mocno wodzą, nogi mówią zupełnie co innego niż dosiad i działąnie wodzy....itp).
Cooka wczoraj pożyczyłam koledze, który ma młodego PRE nagminnie przeganaszowanego, rzucającego głową, znerwicowanego. Na Cooku po raz pierwszy wyluzował się w galopie....Nie mówię, że to lek na całe zło. Sama jestem ciekawa jak dalej moje doświadczenia z Cookiem. Wiem, że to ogłowie nie jest tak precyzyjne jak wędzidło. Jednak na oczekuję od konie współpracy a nie poddawania się bo go boli, bo za mocno pociągnęłam za wodze....jestem ciekawa jak wasze doświadczenia z Cookiem.
Dodam jeszcze, że mój mąż włożył Cooka starej klaczce kupionej do szkółki, która zupełnie nie akceptowała wędzidłą. Klacz jest u nas od miesiąca i zaczyna nawet opuszczać głowę w Cooku i podstawiać zad.
Post » Wysłany: Sro Kwi 15, 2015 0:05 Zobacz profil autora PW
Zulencja » Sro Kwi 15, 2015 8:22   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Zulencja

Lansjer

Lansjer
Dołączył: 26 Lip 2007
Posty: 1677
Skąd: Warszawa

Status: Offline

Ja raz na jakiś czas zakładam mojej siwej hackamore i jestem bardzo zadowolona. Ona zresztą też Puszcza oko o wiele lepiej wychodzi nam większość ćwiczeń. Gdy jadę w teren zawsze zakładam hackamore i nigdy nie zdarzyło się, abym miała jakieś problemy z kontrolą- wręcz przeciwnie. Polecam spróbować każdemu, czasem jest to świetne rozwiązanie dla konia i dla jeźdźca. I nie uważam, aby to było zamiatanie problemów pod dywan Uśmiechnięty
Post » Wysłany: Sro Kwi 15, 2015 8:22 Zobacz profil autora PW Wyślij email
BlackPearl » Sob Maj 30, 2015 7:26   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

BlackPearl

Szwoleżer

Szwoleżer
Dołączył: 03 Kwi 2012
Posty: 2346
Skąd: Lubuskie

Status: Offline

Ja też uważam, że warto urozmaicać zwłaszcza po to,by zdobyć nowe doświadczenie i wychwycić więcej swoich błędów do poprawy. Uśmiechnięty To tak samo,jak czasem warto na kilka jazd zdjąć siodło i wczuć się w ruchy konia na oklep. Od razu wychodzą błędy i niedoskonałości w równowadze i podążaniu za ruchem konia.
Post » Wysłany: Sob Maj 30, 2015 7:26 Zobacz profil autora PW
faith » Pon Cze 01, 2015 21:18   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego posta

faith

Pomocnik Luzaka

Pomocnik Luzaka
Dołączył: 18 Gru 2008
Posty: 2992
Skąd: Szczecin

Status: Offline


Ja sciagam oglowie jak nie chce mi sie robic nic konstruktywnego Puszcza oko
to wtedy sobie radosnie patatajam na sznurku Pokazuje język
Post » Wysłany: Pon Cze 01, 2015 21:18 Zobacz profil autora PW
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu
Pokaż posty:  |   Skocz do:  


» Forum » Jazda Konna » Przejście na ogłowie bezwędzidłowe.
Pokrewne tematy Odpowiedzi Autor Wyświetleń Ostatni Post
Brak nowych postów Kurs kowalstwa - co? gdzie? jak? 48 Zuzupower 79010 Wto Sie 08, 2017 20:11
Chestnut_Stalion Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Wiadomości o Centaurusie 1445 Marzenieokucyku 303390 Pią Sty 04, 2013 0:23
Sandra Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Jak rozluźnić przy pracy na lonży? 39 Chestnut_Stalion 70832 Sro Cze 06, 2012 17:07
Konia Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Co zrobić jak mój koń jest nerwowy??? 59 angelhorse 89806 Nie Maj 27, 2012 11:46
leosky Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Naczelny na wakacjach 31 xPatryk 50615 Pon Sie 04, 2008 21:06
xPatryk Zobacz ostatni post

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum