Społeczność jeździecka czeka na Ciebie

Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.


  • Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
  • Ponad 750 wartościowych artykułów
  • Ponad 500 tysięcy zdjęć
  • Ciekawe dyskusje
  • Ludzie pełni pasji
  • Fotorelacje z zawodów
  • Rozbudowana baza rodowodowa
  • Giełda koni i ogłoszenia

Zostań członkiem społeczności

* powyższe proste pytanie ma na celu
ochronę przed automatami spamującymi

Masz już swój profil?


Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.

Twoje konto



Wasza opinia

Koń na którym jeżdżę






Głosy: 855 Opinie: 3




» Forum koniarzy » Ogólne » jak wasze konisie reagują na dźwięk??


Napisz nowy temat
Reno » Pon Mar 06, 2006 14:38   Przewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Reno


Stajenny
Dołączył: 22 Lut 2006
Posty: 327
Skąd: Łódź

Status: Offline

Ja do mojego ulubieńca gadam non stop.
W boksie("a teraz wyczyścimy kopytka"," przesuń się Misiu bo musze założyć ci siodło"), podczas jazdy("pięknie galopowałeś"," nie będziesz chyba się bał tej szeleszczacej filii")itp,itd. No i niestety ostrzejszy ton głosu przy naganach za próby buntu.
Nie wiem czy to gadanie bardziej przemawia do mnie czy do konia, ale wiem że ten 4latek jednak reaguje na ton mojego głosu i lubię sobie wyobrażać, że rozumie wszystko co do niego mówię Bardzo wesoły
Post » Wysłany: Pon Mar 06, 2006 14:38 Zobacz profil autora PW Wyślij email
Marciocha » Pon Mar 06, 2006 15:16   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Marciocha

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 13 Maj 2005
Posty: 1440
Skąd: Warszawa/Falenica

Status: Offline

Z koniskami tez bardzo często rozmawiam...A najbardziej lubię,kiedy się odwracam tylem,mówić "ja wszystko widzę!Ja Cię cały czas obserwuję!Pamiętaj!!!" Pokazuje język I koń od razu wie,że mam niejaką nad nim kontrolę nawet na odległość Puszcza oko
Przed przeszkodą też zawszę krzyczę "HOP" i chyba nawet mi to pomaga Pokazuje język
Jest mi łatwiej zareagować w odpowiednim momencie i skoczyć Puszcza oko
"Unieś mnie w górę,z wiatrem odpłyńmy - ptaki użyczą skrzydeł nam..."
Post » Wysłany: Pon Mar 06, 2006 15:16 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
ewusia » Pon Mar 06, 2006 16:31   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

ewusia


Adept Jeździecki
Dołączył: 14 Lut 2006
Posty: 84


Status: Offline

ja uwielbiam gadac z konikami przy czyszczeniu Bardzo wesoły czesto opowiadam im jak spedzilam dzien albo o innych pierdulkach Puszcza oko koniski zawsze mi sie przysluchuja i mam wrazenie ze rozumieja co do nich mowie. Na jezdzie czesto glosem uspokajam konia jak sie sploszy albo ostrzegam co bedziemy za chwilke robic:P
Post » Wysłany: Pon Mar 06, 2006 16:31 Zobacz profil autora PW
Patikonik » Wto Mar 14, 2006 13:45   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Patikonik

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 18 Gru 2004
Posty: 1256


Status: Offline

Spray-najgorsza rzecz! Ale szczerze powiem nie jest tak źle one sie nie boją prawie niczego oprócz odgłosów polowania!!! Bardzo wesoły
Post » Wysłany: Wto Mar 14, 2006 13:45 Zobacz profil autora PW Wyślij email
Iska » Wto Mar 14, 2006 23:17   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Iska


Koniuszy
Dołączył: 09 Sty 2005
Posty: 511
Skąd: Piszczac/Lublin

Status: Offline

@Patikonik: a jakie odglosy masz na mysli?? wystrzaly itp.??
Post » Wysłany: Wto Mar 14, 2006 23:17 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
Patikonik » Sro Mar 15, 2006 9:44   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Patikonik

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 18 Gru 2004
Posty: 1256


Status: Offline

Tak!!! Ujadanie psów i jeszcze no - cóż nie wiem co one tam słyszą, bo ja czesto prawie nic a one wariują - dosłownie!!! Pokręcony i zły
Post » Wysłany: Sro Mar 15, 2006 9:44 Zobacz profil autora PW Wyślij email
Pasja » Sro Mar 15, 2006 10:00   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Pasja


Masztalerz
Dołączył: 24 Lis 2005
Posty: 708


Status: Offline

Zawsze rozmawiam z koniem, czasami wydaje mi się, jakby one tez do mnie mówiły, tylko, że po swojemu.
Konie, na których ja jeżdże przeważnie boją się powiewających rzeczy, do dźwięków szybko potrafią się przyzwyczaić.
www.ikkiz.glt.pl
Post » Wysłany: Sro Mar 15, 2006 10:00 Zobacz profil autora PW
siaka » Czw Mar 16, 2006 1:27   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

siaka


Pomocnik Stajennego
Dołączył: 08 Mar 2006
Posty: 101


Status: Offline

Ja czesto wyjezdzam sama w tereny. a że lubię mówić mówie do mojej kobylki non stop!! Ostatnio jak sie zapomniala i lekko brykneła, czego normalnie nie robi i na nia krzyknełm ze złościa to sie zatrzymała i patrzyła na mnie tymi swoimi wielkimi pogodnymi oczetami.
A co do nieznajomych dzwiekow, to raczej sie ich nie boi, czasem sie zatrzymuje jakby sprawdzajac, czy trzeba zwiewac, czy tez nie warto tracic energii. Jej zachowanie jets o tyle zaskakujace, ze dzwieków cywilizacji wczesniej nie miala okazji słuchac poniewaz pochodzi z Bieszczad!!! Śmieje się
Tylko raz jak usłyszala discopolo (w poblizu bylo wesele) to nie chciala nawet kroku do przodu zrobic- DOBRA KOBYŁKA, ZNA SIĘ NA MUZIE!!
Post » Wysłany: Czw Mar 16, 2006 1:27 Zobacz profil autora PW
szefowa » Sob Kwi 15, 2006 17:11   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie



Adept Jeździecki
Dołączył: 13 Kwi 2006
Posty: 59


Status: Offline

mój konik niczego się nie boi, przynajmniej jak narazie niczego sie nie wystarszyła a jeżdże na niej już od ok. 3 lat... zimą jak jesteśmy na krytej to właczam radyjko żeby się przyzwyczajała do muzyki ale ona i tak na to już nie reaguję, ale jak jest coś słychać w tle to jest pewniejsza siebie:) na jazdach czasami mówimy do siebie, a w wakacje to na każde moje przyjście rży Uśmiechnięty mój kochany Gzubek Pokazuje język takze mój konik jest jak dotąd nieustraszony;]
Post » Wysłany: Sob Kwi 15, 2006 17:11 Zobacz profil autora PW
molka » Sob Kwi 15, 2006 19:04   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

molka

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 02 Mar 2006
Posty: 1132
Skąd: wroclaw / liverpool

Status: Offline

ja tez nie ejstem osoba zbyt gadatliwa.. ale w czasie jazdy jak widze ze mojego czorta cos stresuje to zaczynam glosno zawodzic(bo trudno to nazwac spiewaniem:P np. piosenki blur Puszcza oko i ja sie uspokajam i wtedy on tez jest spokojniejszy. uzywam glosu w zasadzie kiedy chce go za cos pochwali albo skarcic. no i czasami podczas skokow liczymy se foule Puszcza oko na szcescie nie boi sie samochodow szczekan psow,latajacych szeleszczacyh reklamowek, traktor moze obok niego przejechac.spraya boi sie tylko w okolicach uszu:/. teraz mysle o tym zeby skolowac jakas folie i zoabczyc czy uda nam sie po niej przejechac Puszcza oko (to cwiczonko, ktorym pessoa zaskoczyl naszych jezdzcow niedawno), pozdr ,wesolych swiat
Post » Wysłany: Sob Kwi 15, 2006 19:04 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
kajpoucha » Sob Kwi 15, 2006 20:15   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

kajpoucha

Luzak

Luzak
Dołączył: 23 Mar 2006
Posty: 3206
Skąd: Tfu, Warszawa

Status: Offline

No moj 3-latek jak na swoj wiek jest BAAAAARDZO odważny, czesto jest tak ze ja w terenie wprowadzam wszystkich do brodu(nawet 14-letnia kobyłkę Puszcza oko )
najbardziej ploszy sie w czasie wiatru(dzisiaj to odczułam ... Neutralny ) i znienacka wyfruwających ptaków spod krzaka (wiózł mnie galopem chyba z pół kilometra po prostej drodze:/)

a tak pozaytm, niebieską płachte mamy już obcykaną włazi na nia, stoi i nic sobie z niej nie robi.
gdy go puszczam w kotrytarzu, musze cały czas pilnowac kiedy ma sie odbić i w odpowiednim momencie opwiedzieć HOP (nawet cicho , zeby tylko uslyszal) gdy ktos raz chcial zrobic swietny dowcip i powiedzial HOP w czasie najazdu( 2 foule przed przeszkoda) to ten zgłupiał i nie wiedzial co zrobic wiec skoczył Jestem skwaszony dobrze ze to malutkie bylo, wiec sie wyratował ... juz nikt sobie takich swietnych zartow nie robi Jestem skwaszony
Post » Wysłany: Sob Kwi 15, 2006 20:15 Zobacz profil autora PW
konisia15 » Sob Kwi 15, 2006 20:30   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego posta

konisia15


Pomocnik Stajennego
Dołączył: 12 Mar 2006
Ostrzeżeń: 2
Posty: 139
Skąd: kedzierzyn-kozle

Status: Offline

no tak .. do konia powinno sie mowic ;] .. moze nie bez przerwy bo pozniej nie raaguje na to co chcemy konikowi przekazac mowiac do niego. Ja zawsze mowie do konia .. na jezdzie mowiac spokojnym glosem kon np. zwalnia ... zalezy od tonu Bardzo wesoły mozna tez pomagac koniowi np. w przechodzeniu z jednego hchodu na drogi np. : galop !! , steepem ... dalej !! Jezeli o mnie chodzi to dla mnie jest to juz normalne ze do konia mowimy .. chociazby w stajni podchodzac do konia np. stojacego w stanowisku mowimy do neigo zeby wiedzial ze chcemy do niego podejsc .. a nie klepiemy go w zad bez slowa bo wtedy moze sie przestraszyc. UśmiechniętyUśmiechniętyBardzo wesołyBardzo wesoły koniki saa madre !! UśmiechniętyUśmiechnięty niektore naprawde potrafia sluchac .. ja to bym mogla w stajni przegadac z koniem caly dzien ;]
Post » Wysłany: Sob Kwi 15, 2006 20:30 Zobacz profil autora PW Wyślij email Numer ICQ
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu
Pokaż posty:  |   Skocz do:  


» Forum » Ogólne » jak wasze konisie reagują na dźwięk??

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum