Społeczność jeździecka czeka na Ciebie

Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.


  • Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
  • Ponad 750 wartościowych artykułów
  • Ponad 500 tysięcy zdjęć
  • Ciekawe dyskusje
  • Ludzie pełni pasji
  • Fotorelacje z zawodów
  • Rozbudowana baza rodowodowa
  • Giełda koni i ogłoszenia

Zostań członkiem społeczności

* powyższe proste pytanie ma na celu
ochronę przed automatami spamującymi

Masz już swój profil?


Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.

Twoje konto



Wasza opinia

Koń na którym jeżdżę






Głosy: 856 Opinie: 3




» Forum koniarzy » Nasze konie i my » Ponurak w stajni-diabeł na maneżu!


Napisz nowy temat
Muszka Ponurak w stajni-diabeł na maneżu! » Wto Maj 02, 2006 20:15   Przewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Muszka



Dołączył: 28 Lut 2006
Posty: 48
Skąd: Wrocław

Status: Offline

Od pewnego czasu jeżdzę na pewnej prywatnej klaczy. Cool

Jest to bardzo dobry, 8-letni koń. Tylko jak sie wejdzie do boksu pokazuje maniery... Gdy jestem koło jej głowy i np. rozczesuję grzywę to jeszcze jest ok. Pochyla łeb i sprawia wrażenie odprężonej i zrelaksowanej. ALE kiedy tylko zbliżę się do kłody zaczynają się szczerzenie zębów, kulenie uszów a czasem nawet nerwowe pojedyncze tupnięcia zadnią nogą (dopinanie popręgu). Smutny

Pod siodłem chodzi super, podstawiona, zpieniona zganaszowana, przepuszczalna... no, jest zaje***ta, ale do czasu... do czasu kiedy przyjdzie o galop. Wtedy po prostu daje głowę między nogi i zasuwa byle szybciej! Na początku byłam tym kompletnie zaskoczona, bo taki grzeczny koń i w ogóle a jak puścić ją galopem to jest całkiem inna! nieczuła na wędzidło kompletnie! i zero zwrotności (nie mówię przy tym o zwrotach w szalonym tępie tylko jak już się zmęczy czyli po gdzieś 5 kołach w około nie małej ujeżdzalni) Zły lub bardzo szalony !

Proszę pomużcie mi! Nie chcę tak na niej jeździć! I nie chciałabym zmienić jej nastawienie do ludzi w boksie na milszego konika. Pomocy!

pozdrawiam.
mucha
Post » Wysłany: Wto Maj 02, 2006 20:15 Zobacz profil autora PW
mydziulek » Wto Maj 02, 2006 20:26   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

mydziulek


Stajenny
Dołączył: 11 Paź 2005
Posty: 271


Status: Offline

moim zdaniem przy zapinaniu popregu powinnas, najpierw lekko podpiąc, polonzowac, podpiąc o dziurke, polonzowac i tak do uzyskania efektu.
A z galopem mi sie zdaje ze tez powinnas po prostu brac ja jak najczesciej na lonze i galop, galop, galop, ale kontrolowac ja. NIe tak zeby biegla byle gdzie tylko trzymac ja na lonzy.
tak mi sie wydaje, ale moze sie myle...

to z popregiem pomoglo u mojej kobylki.
pozdrawiam,
Magda
Żyj tak, aby po Twojej śmierci znajomym zrobiło się smutno
Post » Wysłany: Wto Maj 02, 2006 20:26 Zobacz profil autora PW
tarantka_ » Wto Maj 02, 2006 21:13   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

tarantka_


Stajenny
Dołączył: 02 Lis 2005
Posty: 326


Status: Offline

Spróbuj jej pokazać że popręg nie od razu musi oznaczać ucisk Uśmiechnięty Kiedy zakładasz siodło, delikatnie dotknij jej brzucha popręgiem, poczekaj aż się przestanie złościć na Ciebie i opuść popręg spowrotem na dół. Próbuj tak aż do skutku (tzn. do tej pory aż na mocny ucisk nie będzie reagować) i dopiero zapnij całkiem. Pamietaj o tym, aby zawsze poluźniać popręg gdy tylko się uspokoi. Ja tak odczulałam konia, który nie lubił wędzidła i poskutkowało Puszcza oko Przeczytałam o tej metodzie w jakiejś książce. Musisz poświęcić jednak trochę czasu i robić tak przed kazdą jazdą Puszcza oko
A co do galopu....chmmm, ja bym za każdym razem przed galopem zsiadała z niej, brała na lonżę na kilka kółek i dopiero wtedy na nią wsiadła Przewraca oczyma Albo tak jak pisze mydziulek Uśmiechnięty
Post » Wysłany: Wto Maj 02, 2006 21:13 Zobacz profil autora PW
Visenna » Wto Maj 02, 2006 21:37   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Visenna


Redaktor Naczelna
Dołączył: 29 Sty 2005
Pochwał: 2
Posty: 9361
Skąd: brać na piwo?

Status: Offline

Cytat
Na początku byłam tym kompletnie zaskoczona, bo taki grzeczny koń i w ogóle a jak puścić ją galopem to jest całkiem inna! nieczuła na wędzidło kompletnie! i zero zwrotności (nie mówię przy tym o zwrotach w szalonym tępie tylko jak już się zmęczy czyli po gdzieś 5 kołach w około nie małej ujeżdzalni) !

Przejścia częste, jak tylko czujesz że zaczyna pędzić przechodzisz do spokojnego kłusa, zagalopowanie - zaczyna pędzić - do kłusa, i tak do znudzenia. Na marginesie, artykuł o tym na głównej.
Pozdrawiam. Visenna, Loki, Goofie i konie
Szanuj moda swego, mozesz mieć gorszego
Post » Wysłany: Wto Maj 02, 2006 21:37 Zobacz profil autora PW Wyślij email
druhna » Wto Maj 02, 2006 22:27   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

druhna


Redakcja
Dołączył: 20 Lut 2005
Pochwał: 1
Posty: 529
Skąd: Jastrzębie Zdrój

Status: Offline

Miałam doczynienia z koniem o podobnym zachowaniu, był to pensjonatowy wałaszek. Pierwszy raz jak mu zapinalismy popreg to sie polozyl w siode Wykrzyknienie Pozniej włascielka wytłumaczyła ze kiedys był ciagle zaporezany i bardzo czesto odparzany, ponoc równiez miał odbity kłąb. Z tąd wziąl sie pozniej lek przed siodłem, przed zapinaniem popregu i przed jakim kolwiek dotykiem. Dzis udało nam sie dojsc do tego ze łagdnie pryjmuje rzad i jezdzca, jednakze jesli chodzi o glaskanie po kłodzie to nadal jest bardzo nieufny.
Natomiast jesli chodzi o galop to zgadzam sie z Visenna, staraj sie z koniem jak najwiecej pracowac, przebywac z nim, zdobyc jego zaufanie. Stosuj często przejscia, volty w glopie i przede wszystkim staraj się jeźdźic reguralnie, bo jest to bardzo wazne.
Post » Wysłany: Wto Maj 02, 2006 22:27 Zobacz profil autora PW
Muszka » Czw Maj 04, 2006 15:37   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Muszka



Dołączył: 28 Lut 2006
Posty: 48
Skąd: Wrocław

Status: Offline

dzięki za rady Puszcza oko
z popręgiem robiłam tak jak radziła TARANTKA_ i wiecie co? kobyła na prawde lepiej to zniosła!!!

a z galopem to trener powiedział mi, ze ta kobyła z natury pędzi, ale jakoś w kłusie idzie pode mną ładnie. Za to galopie nie wie kompletnie co ma robić bo z 1 strony zbieram ją w pysku, ale równocześnie, nieświadomie popędzam ( ten nawyk to "pamiątka" po JKS Belfegor Śmieje się tam w galopie uczyli zaciskać kolana, a przecież wtedy strzemie nie jest w ogóle obciążone i lata w przód i w tył!!! a jak jeszcze mam taką czułą na dotyk kobyłkę, to są z tego 1 wielkie wyścigi Zdziwiony ) po prostu będę musiała wykorzenić to paskudztwo!!!! Puszcza oko Puszcza oko Puszcza oko

pozdro!!!
muszka
Post » Wysłany: Czw Maj 04, 2006 15:37 Zobacz profil autora PW
tarantka_ » Pią Maj 05, 2006 16:21   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego posta

tarantka_


Stajenny
Dołączył: 02 Lis 2005
Posty: 326


Status: Offline

No to super, ze sie przydało Puszcza oko Napisz później jak się kobyłka sprawuje ;D
Post » Wysłany: Pią Maj 05, 2006 16:21 Zobacz profil autora PW
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu
Pokaż posty:  |   Skocz do:  


» Forum » Nasze konie i my » Ponurak w stajni-diabeł na maneżu!

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum