Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.
- Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
- Ponad 750 wartościowych artykułów
- Ponad 500 tysięcy zdjęć
- Ciekawe dyskusje
- Ludzie pełni pasji
- Fotorelacje z zawodów
- Rozbudowana baza rodowodowa
- Giełda koni i ogłoszenia
Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.
| Reno |
» Czw Kwi 06, 2006 14:25   |

Stajenny
Dołączył: 22 Lut 2006
Posty: 327
Skąd: Łódź
Status: Offline
|
Otóż to.
Dlatego póki co bliższa jest mi chyba idea dzierżawy konia
Jestem dorosła i nawet nie chce siebie oszukiwać. Ja chcę być świadomym i odpowiedzialnym opiekunem(jakoś nigdy nie lubiłam słowa właścieciel w odniesienu do zwierząt).
To straszna pokusa mieć konia dla siebie ale jeszcze większa odpowiedzialność
Co do jazdy to i owszem, miałabym druga osobę dobrze jeżdżącą
A opiekować mogę się nadal moim kochanym rudym
|
» Wysłany: Czw Kwi 06, 2006 14:25
|
| Siurek |
» Czw Kwi 06, 2006 14:36     |


Jeździec Doskonały
Dołączył: 22 Sty 2005
Pochwał: 2 Ostrzeżeń: 2 Posty: 4014
Skąd: mam wiedzieć?
Status: Offline
|
B. dobre masz podejście do tego... na cóż każdy chciałby mieć konia chyba lecz nie każdego na niego stać, a nawet jak stać to nie wiadomo czy stac na koszty dodatkowe.. ja poczekam na swojego konia poczekam do czasu kiedy bede wiedziala o tym ze mam kase na weta itp.
|
» Wysłany: Czw Kwi 06, 2006 14:36
|
| aniadolittle |
» Czw Kwi 06, 2006 18:06     |


Szwoleżer
Dołączył: 15 Mar 2005
Posty: 2348
Skąd: szczecin
Status: Offline
|
a poza tym wiesz konia nie trudno kupic ale prawda smutna jest ze to sa ciagle wydatki!!i one sie mnoza i mnoza,a nie daj Bog zachoruje,przeziebi sie -musza byc pieniadze na leczenie i lekarza..a nie probowac bez weta albo za psie pieniadze
Wetka-zawsze zwarta i gotowa ;]
|
» Wysłany: Czw Kwi 06, 2006 18:06
|
| Hercia |
» Sob Maj 06, 2006 15:02     |

Adept Jeździecki
Dołączył: 30 Gru 2005
Posty: 98
Status: Offline
|
Hmmm....cóż mój koń dwa razy u mnie chorował na ochwat i wyszedł z tego za pierwszym razem po 3 tygodniach, a za 2 po 2 tygodniach .
Lecz co mnie przeraziło jak Hera miała badaną krew miała wypisane na karteczce to i owo. Weterynarz spojrzał i powiedział, że tego ma za dużo tego też, a to były NORMY LUDZKIE !!!
Załamka ! Ale na szczęście 2 " inteligent " skapnął się, że to normy ludzkie i poszukał norm końskich w książce.
|
» Wysłany: Sob Maj 06, 2006 15:02
|
| aniadolittle |
» Sob Maj 06, 2006 16:32     |


Szwoleżer
Dołączył: 15 Mar 2005
Posty: 2348
Skąd: szczecin
Status: Offline
|
no dobrze ale to jestem w stajnie zrozumiec ,bo nie musial wiedziec w jakim laboratrium byla badana krew prawda?a poniewaz te normy wygladaja podobnie co prawda inne wartosci,a tego nie trzeba sie uczyc na pamiec mial moim zdnaniem prawo popelnic blad..albo powinien sie upewnic co do laboratorium
fakt faktem ze ciezko jest o rzetelnych weterynarzy ,a z drugiej str ciezko zrobic wtko co sie da zeby raotwac zwierze,jesli wlasciciel ogranicza wydatki na nie prawda?
ciesze sie ze wtko w porzadku z twoim koniem.a moge sie dowiedziec co sie takiego z nia dzialo ze miala ochwat??
Wetka-zawsze zwarta i gotowa ;]
|
» Wysłany: Sob Maj 06, 2006 16:32
|
| Hercia |
» Sob Maj 06, 2006 16:52     |

Adept Jeździecki
Dołączył: 30 Gru 2005
Posty: 98
Status: Offline
|
No racja, lecz wiedział jakie to laboratorium.
Najprawdopodobniej, a jeczej na pewno Hera miała uczulenie na jakiś składnik w środku na odrobaczenie .
Doszłam do tego, że to po środku na odrobaczeniu, bo jakieś dwa dni po odrobaczeniu koń zaczynał chodzić sztywniej. Za pierwszym razem miała już być uśpiona, ale ją wyciągnęłam z tego, bo tata już stwierdził, że się nie da już nic zrobić, ale ja się nie poddałam i ją wyciągnęłam.
Teraz była odrobaczana innym środkiem i nie zachorowała !
|
» Wysłany: Sob Maj 06, 2006 16:52
|
| Pasja |
» Sob Maj 06, 2006 18:04     |

Masztalerz
Dołączył: 24 Lis 2005
Posty: 708
Status: Offline
|
To wspaniale, że udało ci się jakoś obronić ją przed śmiercią, wiem jak czasami trudno przekonać rodziców do czegokolwiek...
www.ikkiz.glt.pl
|
» Wysłany: Sob Maj 06, 2006 18:04
|
| aniadolittle |
» Sob Maj 06, 2006 20:42     |


Szwoleżer
Dołączył: 15 Mar 2005
Posty: 2348
Skąd: szczecin
Status: Offline
|
no jak rodzice sa normalni i kupili tego konai to tez beda chcieli ratowac bo pierwsze dlatego ze to pupil ich dziecka, po drugie beda ratowac bo moze kochaja zwierzeta,a jak nie je to swoje dziecko a po trzecie i to chyba najmniej przyjemne spojrzenie-beda ratowac swoja inwestycje
no tka masz racje to czosnek z niego.dobrze ze chociaz pokojarzylas fakty:) i ze wtko w porzadku i ze sie dobrze skonczylo
Wetka-zawsze zwarta i gotowa ;]
|
» Wysłany: Sob Maj 06, 2006 20:42
|
| Arabka |
» Sob Maj 06, 2006 20:47     |

Pomocnik Stajennego
Dołączył: 12 Sty 2006
Posty: 138
Status: Offline
|
Jak ja kiedyś będe wetem to wszystko się zmienie!!!! Ale niestety trzeba na to poczekaćco najmniej 11 latek Płakać!! Płakać!
Co wy beze mnie zrobicie?? (ŻART)
|
» Wysłany: Sob Maj 06, 2006 20:47
|
| Hercia |
» Nie Maj 07, 2006 18:06   |

Adept Jeździecki
Dołączył: 30 Gru 2005
Posty: 98
Status: Offline
|
aniadolittle dobrze, że wszystko się dobrze skończyło, ale niestety chyba znowu zachorowała . Tym razem nie mam pojęcia od czego, ale jutro weterynarz ( tym razem inny ) przyjedzie i zobaczy co z nią jest. Miejmy nadzieje, że to znowu nie to cholerstwo .
|
» Wysłany: Nie Maj 07, 2006 18:06
|
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum