| buschmenka |
» Wto Maj 09, 2006 20:39   |


Luzak
Dołączył: 11 Cze 2004
Pochwał: 4 Ostrzeżeń: 1 Posty: 3431
Status: Offline
|
Marciocha- jeśli tylko "profilaktycznie" się dowiadujesz, to:
Po pierwsze zapobieganie- najlepiej wszelkie zmiany żywieniowe wprowadziać stopniowo. Ideałem jest, gdy nawet jadąc do innej stajni bierzesz ze sobą owies ze stajni na pierwszą dobę, by stopniowo przyzwyczajać konia. To samo z wypasaniem- po zimie nie możesz od razu wypuścić konia na cały dzień, tylko stopniowo wydłużać czas od jednej godziny. Należy też pamiętać, jak wygląda prawdziwa biegunka, a nie tylko rozluźnienie stolca (to drugie akurat często jest reakcją ze stresu, ja mam takiego kunia, który jak się zestresuje to od razu dostaje "niby-biegunki"). Ta prawdziwa zwykle wiąże się z dosłownie obsranymi ścianami w boksie.
Po drugie "w razie czego"- Jak już koń dostanie biegunki, to przede wszystkim trzeba mu zapewnić dużą iliść wody, bo może się odwodnić. Przyczyn może być tyle, co koni z biegunką, więc najlepiej jest jak najszybciej wezwać weta. Kluczowe w wywiadzie jest wtedy pamiętanie, jakie zmiany żywieniowe były ostatnio, kiedy i ile wypasałaś konia, no i warto odnotowywać w pamięci zdarzenia, gdy koń zeżre "przypadkowo" jakieś podejrzanie wyglądające zielsko.
Jedno wam powiem: życie idioty to nie bułka z masłem.
|
» Wysłany: Wto Maj 09, 2006 20:39
|