Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.
- Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
- Ponad 750 wartościowych artykułów
- Ponad 500 tysięcy zdjęć
- Ciekawe dyskusje
- Ludzie pełni pasji
- Fotorelacje z zawodów
- Rozbudowana baza rodowodowa
- Giełda koni i ogłoszenia
Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.
| Visenna |
» Sro Cze 07, 2006 9:38   |

Redaktor Naczelna
Dołączył: 29 Sty 2005
Pochwał: 2 Posty: 9361
Skąd: brać na piwo?
Status: Offline
|
Cytat
A po drugie, *każde* wędzidło i *każdy* nachrapnik to jest patent dla ludzi, którzy są zbyt leniwi i brutalni, żeby konia wychować do jazdy bez ogłowia...
no teraz to już Ty trochę przesadziłaś z tą leniwością i brutalnością, wiesz? Obrazilaś mnie a to mi się nie podoba. Nie uważam zeby ktoś kto jeździ na podwójnie łamanym wędzidle był leniwy i brutalny. Można tak jeździć, że jazda mimo wedzidła będzie dla konia przyjemnością/...To ze ma kawałek metalu w pysku nie oznacza wcale ze ten metal musi powodować ból.
A poza tym człowiek żeby dość do poziomu w ktróym moze zacząć uczyć swojego konia jazdy bez ogłowia, musi najpierw niestety przejść przez naukę jazdę w ogłowiu, bo nie zdaża się raczej że na kursy PNH trafiają ludzie którzy nie umieją jeździc ale juz sobie kupili własnego konia do układania...
Cytat
Ale trochę mnie zastanawia nieufność wobec kinetona w sytuacji, kiedy furorę robią coraz sprytniejsze ustrojstwa uniemożliwiające koniowi zrobienie czegokolwiek z paszczą i metody trenowania polegające na zwinięciu konia w precel...
Furorę? Jakoś nie zauważyłam zeby na naszym forum gdzieś ktoś wychwalał takie ustrojstwa...raczej z tego co wiem to u nas do wszelakich patentów podchodzi sie sceptycznie dość - no chyba ze chambon nazywasz ustrojstwem do "zwijania w precel"? Bo owszem, chambon i gogue jest u nas czesto polecany. Poza tym nie zauważyłam żeby nasi forumowicze mieli zapędy do "preclowania" jak to ładnie określiłaś, koni.
Pozdrawiam. Visenna, Loki, Goofie i konie
Szanuj moda swego, mozesz mieć gorszego
|
» Wysłany: Sro Cze 07, 2006 9:38
|
| buschmenka |
» Sro Cze 07, 2006 12:43     |


Luzak
Dołączył: 11 Cze 2004
Pochwał: 4 Ostrzeżeń: 1 Posty: 3431
Status: Offline
|
Uważam, że nie powinniśmy demonizować tak tych różnych rodzajów nachrapników. Wg. mnie sprzęt powinno się dopasowywać do konia, a nie konia do sprzętu. Nie każdy koń będzie dobrze chidził choćby na oliwce. Warto jest czasem przełamywać niechęć do "wynalazków" tak, aby dostosować się do indywidualnych potrzeb konia. Nikt nie powiedział, że wszystkie konie muszą chodzić na oliwce o tej samej grubości i nachrapniku tej samej szerokości i koloru.
Jedno wam powiem: życie idioty to nie bułka z masłem.
|
» Wysłany: Sro Cze 07, 2006 12:43
|
| Momo |
» Sro Cze 07, 2006 14:15     |

Koniuszy
Dołączył: 04 Lis 2005
Pochwał: 1 Posty: 635
Skąd: Warszawa
Status: Offline
|
Wędzidło oliwkowe - uważane często za super łagodne - wcale nie jest takie delikatne. Na pewno jest ostrzejsze od wędzidła zwykłego pojedynczo łamanego, nie wspomnę już o podwójnie łamanym.
Ale zgodzę się z Viss w sprawie wypowiedzi osoby, które walnęła o jeździe bez ogłowia. Zwracam honor jeśli sama jeździ WSZYSTKIE konie bez niczego na głowie. Denerwuje mnie podejście, że jazda na ogłowiu jest beee, albo, że jest gorsza niż jazda na koniu bez ogłowia. To coś takiego jakby porównywać jazdę na nartach z kijkami i bez. Sama uważam, że jeździectwo na munsztuku jak i jazda bez żadnych sznurków to dwa piękne obrazki, na które patrzy się z wielką przyjemnością i zachwytem. W obydwóch przypadkach koń współpracuje z jeźdźcem bez przymusu - sam chce wykonywać polecenia jeźdźca. Przy jeździe na munsztuku - koń poddaje się woli jeźdźca i jest z tego szczęśliwy mimo, że jeździec jest 'uzbrojony' w munsztuk i ostrogi. W drugim wypadku koń bezbłędnie słucha się jeźdźca mimo, że nic nie ma w pysku.
Obydwóm jeźdźcom chylę czoła
Gdyby ludzki mózg był na tyle prosty, że moglibyśmy go zrozumieć, to bylibyśmy tak głupi, że i tak byśmy go nie zrozumieli.
http://momolandia.blog.onet.pl - zapraszam
|
» Wysłany: Sro Cze 07, 2006 14:15
|
| Brego |
» Sro Cze 07, 2006 19:19     |

Dołączył: 27 Gru 2005
Posty: 39
Status: Offline
|
Przepraszam za prawie-off-topa.
Momo, dlaczego oliwka jest ostrzejsza od zwykłego wędzidła?
Moja kobyłka chodziła w rekreacji na zwykłym wędzidle i kombinowanym nachrapniku. Pierwsze co zrobiłam po jej wykupieniu, to wywaliłam pasek od "kombinacji" i zamieniłam wędzidło pojedynczo łamane zwykłe na pojedynczo łamaną oliwkę. W tzw. międzyczasie dowiedziałam się od "życzliwych", że podwójnie łamane wędzidło przy ściąganiu wodzy tworzy kleszcze uciskające żuchwę konia, przez co jest o wiele ostrzejsze od zwykłego, pojedynczo łamanego. HELP!!!
Ja wiem, że temat *konie* jest niewyczerpany, ale chyba jakieś "standardy" na dzień dzisiejszy istnieją???
|
» Wysłany: Sro Cze 07, 2006 19:19
|
| Mils |
» Sro Cze 07, 2006 20:15     |

Stajenny
Dołączył: 01 Maj 2006
Posty: 216
Status: Offline
|
Pytanie do Momo, ale ja też ośmielę się odpowiedzieć )
Wędzidło podwójnie łamane jest łagodniejsze- dla porównania można wziąć i je, i wędzidło pojedynczo łamane.
Spróbuj je zgiąć i wyobrazić sobie, że Twój konik ma je w pysku
Owi "życzliwi" chyba się pomylili, gdyż jest właśnie odwrotnie.
Wędzidło łamane podwójnie nie tworzy ostrego kąta, jak to ma miejsce przy zginaniu wędzidła łamanego pojedynczo.
|
» Wysłany: Sro Cze 07, 2006 20:15
|
| buschmenka |
» Sro Cze 07, 2006 20:34     |


Luzak
Dołączył: 11 Cze 2004
Pochwał: 4 Ostrzeżeń: 1 Posty: 3431
Status: Offline
|
Cytat
W tzw. międzyczasie dowiedziałam się od "życzliwych", że podwójnie łamane wędzidło przy ściąganiu wodzy tworzy kleszcze uciskające żuchwę konia, przez co jest o wiele ostrzejsze od zwykłego, pojedynczo łamanego. HELP!!!
Nie, to właśnie pojedyńczo łamane w ten sposób może działać, tzn. zakleszczać się i wbijać w podniebienie. Podwójnie łamane jest bardziej dopasowane anatomicznie i przez to łagodniejsze, nie ma absolutnie sytuacji, w której mogłoby się zakleszczyć.
Cytat
Momo, dlaczego oliwka jest ostrzejsza od zwykłego wędzidła?
Dlatego, że oliwka może prowokować konie do napierania na te szerokie ścianki na bokach. Takie coś nie występuje w zwykłych.
Jedno wam powiem: życie idioty to nie bułka z masłem.
|
» Wysłany: Sro Cze 07, 2006 20:34
|
| Momo |
» Czw Cze 08, 2006 7:37     |

Koniuszy
Dołączył: 04 Lis 2005
Pochwał: 1 Posty: 635
Skąd: Warszawa
Status: Offline
|
Nie tylko. Powszechnie nazywana oliwka to wędzidło zawiasowe. W zwykłym (obojętnie ile razy łamanym) kółka są ruchome i mogą się obracać nie zależnie od wędzidła. Tymczasem oliwka jest zablokowana, nie "elastyczna", a ścięgierz może się przesuwać co nie występuje w wędzidle zwykłym dzięki ruchomości kółek.
Gdyby ludzki mózg był na tyle prosty, że moglibyśmy go zrozumieć, to bylibyśmy tak głupi, że i tak byśmy go nie zrozumieli.
http://momolandia.blog.onet.pl - zapraszam
|
» Wysłany: Czw Cze 08, 2006 7:37
|
| Brego |
» Czw Cze 08, 2006 8:40     |

Dołączył: 27 Gru 2005
Posty: 39
Status: Offline
|
Dzięki za odpowiedzi. Do tej pory byłam w 100% przekonana o wyższości oliwki nad wędzidłem zwykłym, a tu proszę...
Jednak i tak chyba zrobiłam kobyłce dobrze, bo teraz chodzi na grubej i dętej (pustej) oliwce, a do tej pory była na cieńszym i pełnym wędzidle. Co do kleszczy, to wydaje mi się że moim doradcom chodziło o coś takiego
/-\ (tylko pozioma kreska zaczyna się u samej góry skośnych)
ale aby usyskać taki "domek" z zakleszczeniem żuchwy trzeba chyba mocno ściągnąć wodze w dół, co w zasadzie nie powinno mieć miejsca.
Ale jak pisałam, ile ludzi tyle teorii i patentów.
A podwójnie łamanej oliwki nie kupiłam tylko dlatego, bo bałam się trochę, że po natychmiastowym przejściu na bardzo łagodne kiełzno kobyłka całkowicie mnie zlekceważy. Takie też były obawy co poniektórych w stosunku do zwykłej oliwki, ale je olałam
|
» Wysłany: Czw Cze 08, 2006 8:40
|
| Momo |
» Czw Cze 08, 2006 13:13     |

Koniuszy
Dołączył: 04 Lis 2005
Pochwał: 1 Posty: 635
Skąd: Warszawa
Status: Offline
|
Żeby uzyskać efekt zaciśnięcia szczęki - wędzidło musiałoby być o wieeeeele za duże... Ale wierz mi, że tak duuużych wędzideł nie produkują. To efekt błędnego rozumowania i złej wyobraźni. Wyprostowane wędzidło wystaje z pyska o 0,5 cm z każdej strony. Trzeci środkowy element zajmuje ok 1/4 - 1/3 szerokości języka. Zaciśnięcie szczęki jest niemożliwe i również niewykonalne. Tymczasem przy wędzidle zwykłym i oliwce pojedyczno łamanym przy działaniu wodzy wędzidło naciska na kąty pyska i dziąsła, a środek wędzidła wbija się w podniebienie. Dlatego właśnie konie otwierają pyski.
Gdyby ludzki mózg był na tyle prosty, że moglibyśmy go zrozumieć, to bylibyśmy tak głupi, że i tak byśmy go nie zrozumieli.
http://momolandia.blog.onet.pl - zapraszam
|
» Wysłany: Czw Cze 08, 2006 13:13
|
| Brego |
» Czw Cze 08, 2006 18:53   |

Dołączył: 27 Gru 2005
Posty: 39
Status: Offline
|
I wszystko jasne
Tak więc planuję nowy wydatek - lekkie, podwójnie łamane, zwykłe wędzidełko. A niech ma kobyłka oddech po 4 latach harówy w tatersalu
|
» Wysłany: Czw Cze 08, 2006 18:53
|
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum