Społeczność jeździecka czeka na Ciebie

Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.


  • Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
  • Ponad 750 wartościowych artykułów
  • Ponad 500 tysięcy zdjęć
  • Ciekawe dyskusje
  • Ludzie pełni pasji
  • Fotorelacje z zawodów
  • Rozbudowana baza rodowodowa
  • Giełda koni i ogłoszenia

Zostań członkiem społeczności

* powyższe proste pytanie ma na celu
ochronę przed automatami spamującymi

Masz już swój profil?


Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.

Twoje konto



Wasza opinia

Koń na którym jeżdżę






Głosy: 855 Opinie: 3




» Forum koniarzy » Przedszkole » Problem z zakłusowaniem


Napisz nowy temat
Reno » Wto Cze 20, 2006 11:48   Przewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Reno


Stajenny
Dołączył: 22 Lut 2006
Posty: 327
Skąd: Łódź

Status: Offline

Cóz, trzeba dojśc do wprawy a jazy konnej nie da się nauczyć w kilka godzin. Potrzebny jest czas i na prawde długie godziny spędzone w siodle i hektolitry wylanego potu. Tutaj efekty nie przychodzą z dnia na dzień (no chyba , że ktoś jest geniuszem).
Tylko sie nie poddawaj. Na efekty trzeba ciężkiej (w sensie dosłownym) pracy Śmieje się

U mnie w stajni jest cudowny konik- profesor, który potrzebuje dokładnego sygnału aby ruszyć kłusem(galopem też). Inaczej za nic ma sobie twoje starania choćbys się dwoił i troił w siodle. Każdy początkujący jeździ na Pałaszku( chwała mu za cierpliwość) aby nauczyć się dawania prawidłowych sygnałów.
W końcu to koń ma ruszć na twoje komendy.

Uszy do góry. Nauczysz się.
Post » Wysłany: Wto Cze 20, 2006 11:48 Zobacz profil autora PW Wyślij email
Dagles13 » Wto Cze 20, 2006 12:31   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Dagles13

Lansjer

Lansjer
Dołączył: 13 Mar 2006
Pochwał: 1
Posty: 1788


Status: Offline

Skoro ci nie reaguje na wypchniecie to sproboj zaklusowac w inny sposob.
Wez bacik jednak do reki. Najpierw lydka obudz konia i skup jego uwage na tobie. Dawaj mu lydki zeby szedl szybkim stepem. Gdy juz bedzie szedl mocno wypchnij go, puknij go batem i pomoz sobie cmoknieciem.
Ty jezdzisz juz sama? Powiem ci ze narazie bardzo krotko jezdzisz, dlatego mozesz jeszcze miec bardzo slabe miesnie lydek. Mnie tam z lazy spuszczoo dopiero kiedy potrafilam sama zaklusowywac i poprawnie anglezowac. A uczylam sie wcale nie na latwych koniach. Byly to koniki polskie ktore potrafia byc niedozniesienia Puszcza oko
"Ktokolwiek powiedział, że słońce przynosi szczęście

ten nigdy nie tańczył w deszczu."

Post » Wysłany: Wto Cze 20, 2006 12:31 Zobacz profil autora PW
marco_85 » Sro Cze 21, 2006 1:17   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

marco_85


Pomocnik Stajennego
Dołączył: 01 Wrz 2005
Posty: 110


Status: Offline

Chyba mnie nie zrozumieliście ja staram się również działać najpierw dosiadem i łydką, ale w wypadku kiedy koń stara się być cwańszym od nas to trzeba mu to wybic z głowy raz drugi i trzeci będziemy twardzi to w końcu odpuści, bynajmniej u mnie tak było kobyła no cuż nadal jest do pchania ale z zakłusowaniem i zagalopowaniem nie mam już problemów a bacik mam zawsze tak dla zasady choć dawno go nie używałem . Swoja drogą taki mały patyczek w ręce a konisko juz wie czym to pachnie Puszcza oko " Stajesz się odpowiedzialny na zawsze za to, co oswoiłeś ".
Antoine de Saint-Exupery
" Mały książę "
Post » Wysłany: Sro Cze 21, 2006 1:17 Zobacz profil autora PW
kasiulkaa » Sro Cze 21, 2006 4:14   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

kasiulkaa



Dołączył: 04 Maj 2006
Posty: 36


Status: Offline

ooo tak na tego konisia bacik sie przydaje, bez niego ani rusz!!! na cmokanie z kolei nie reaguje. Bede walczyc i dzieki za pocieszenie, bo juz myuslalam ze jestem do tylu z tym wszystkim skoro po tylu godzinach nie potrafie zaklusować. Zwroce na garbienie sie ..Dobra wskazowka!!!
co do anglezowania...idzie nie najgorzej ...powiem tak ze duzo lepiej niz dawanie impulsu.
dzis mam jazde bede cwiczyc..az sie naucze..bo chyba sie naucze kiedys??? Przewraca oczyma
a jak Wy długo albo krotko uczyclicie sie popedzac konisia ??? oczywiscie nie mowie o baciku...tylko dzialaniem samych łydek.
Post » Wysłany: Sro Cze 21, 2006 4:14 Zobacz profil autora PW
Visenna » Sro Cze 21, 2006 8:42   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Visenna


Redaktor Naczelna
Dołączył: 29 Sty 2005
Pochwał: 2
Posty: 9361
Skąd: brać na piwo?

Status: Offline

Cytat
a jak Wy długo albo krotko uczyclicie sie popedzac konisia ??? oczywiscie nie mowie o baciku...tylko dzialaniem samych łydek.

Długo. Nawet bardzo długo. Ba, założę się że nawet najlepiej tu jeżdżący z nas i najdłużej, też mogą jeszcze trafic w życiu na takiego konia, na którym bez bacika nie zagalopują. To normalne, bo to zależne od konia, od tego, co się z nim w jego życiu działo, i normalne jest też że skoro jesteś początkująca i nie radzisz sobie z kłusem to dostajesz bacik - te konie doskonale wiedzą na jakim etapie jeździsz i bez bata zawsze będa Cię olewały (póki się nie nauczysz). Tu uwaga do nila: poczatkujący uczą się działania łydką również i dzięki batowi - to nie jest tak ze jak mają bata to potem sobie bez niego nie poradzą. Prawidłowo wprowadzony przez instruktora na jeździe bat ma służyc tylko jako straszak-przypomnienie dla konia, a jeździec nadal ma działać łydkami...a jak uczyć się działać dosiadem i łydkami np. w kłusie, skoro konia nie można do tego kłusa zmusić - nigdy się nie nauczą tak, więc bat czasem musi być UśmiechniętyW tym wszystkim co napisano wyżej niepokoi mnie tylko jedna rzecz: wszyscy radzą dziewczynie wziąć bata bo "koń jest cwany/leniwy itp"...to stwarza wrażenie że dziewczyna działa dobrze a koń ma ją gdzies. Kochani, to nie tak!!! Koń nie chce zaklusować, bo ona działa łydkami nieprawidłowo! A najlepszym dowodem na to jest to, ze sama pisała ze koleżance koń chodzi bez zadnych batów (bo ona zakłusowuje prawidłowo!). I bat owszem, ale nie dlatego ze "ja dzialam dobrze a koń jest tępy", tylko dlatego ze "wiem że działam jeszcze nieporadnie, ale chcę się nauczyć działać dobrze, a póki nie umiem konia prawidłowo poprosić o kłus, muszę użyć bacika zeby pomóc mu zrozumieć czego od niego chcę".
Do założycielki wątku: nie martw się, nie jesteś tępa i nie przychodzi Ci nauka zakłusowań szybciej czy wolniej niż innym. Po prostu źle do tego podeszłas - Ty jeździsz naprawdę bardzo krótko jeszcze, wiec wszystko jest normalnie - tak jak powinno być. Jednym lekarstwem na te "kłopoty" jest po prostu spędzać więcej czasu w siodle, jak nauczysz sie wczuwać w ruch konia, zakłusowania przyjdą same Uśmiechnięty Nie ma się czym martwić - żeby dobrze jeździć trzeba duuuuużoo czasu.
Pozdrawiam. Visenna, Loki, Goofie i konie
Szanuj moda swego, mozesz mieć gorszego
Post » Wysłany: Sro Cze 21, 2006 8:42 Zobacz profil autora PW Wyślij email
martakaprys » Sro Cze 21, 2006 10:43   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

martakaprys



Dołączył: 18 Lut 2006
Posty: 48
Skąd: Wrocław

Status: Offline

Mowie ci troche pojezdzisz i w pewnym momnecie sama zalapiesz o co chodzi;)
Post » Wysłany: Sro Cze 21, 2006 10:43 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
BlueHorse » Sro Cze 21, 2006 10:54   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

BlueHorse

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 07 Sty 2006
Posty: 956
Skąd: Gdynia ;)

Status: Offline

Aaaaaa!!! O BoShe upartośc konia i nie móc go do kłusa pogonić... Az mi sie tego przypominac nie chce jak półtora godziny na kcoihanej Warcie stępoiwałam i rycząłam bo zakłusowac nie mogła a moja instruktorka pozostawała nie ugięta:
"zakłusuj, ale bez palcacika i kopnięć Puszcza oko Zwykłą.. Spokojna łuydeczką Bardzo wesołyBardzo wesołyBardzo wesoły" Ta to miała ze mna cieprliwośc... Przysięgam Półtora godziny płakałam a zakłusowac nie zakłusowałam... Ale metoda dobra... Nastepnego dnia byłam tak zrozpaczona i zawzięta zarazem, ze zakłusowała od razu Uśmiechnięty Koń tez nie był łatwy do ruszenia... Co zrobic każdy inny... Ale warto próbowac próbowac.. Bo jak juz się takiego leniuszka cwaniaczka ruszy do kłusa/ galopu bo wiekowych próbach az sie miło robi Puszcza oko
blue world...
and everything is blue...
Post » Wysłany: Sro Cze 21, 2006 10:54 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
kasiulkaa » Sro Cze 21, 2006 20:54   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

kasiulkaa



Dołączył: 04 Maj 2006
Posty: 36


Status: Offline

dzis udalo sie Bardzo wesołyBardzo wesołyBardzo wesoły wreszcie wiem o chodzi. mój problem polegał na tym, że mialam źle przyłożone łydki do konisia i trenerka powiedziala abym skrócila strzemiona...duuzo lepiej Uśmiechnięty a Koniś poszedł bez bacika Bardzo wesoły
dziekujee za porady wszystkim.
dzis mialam okazje zagalopowac...ale nie udalo sie nogi mi lataly i w ogole...za slabo sie trzymam..ale coz teraz kolejny etap Bardzo wesoły
Visenaa masz 1000% racji co do bacika, nie chcialam sie uczyc na bacika ani zebym mi głosem pomagala instruktorka...chcialam sama. kumpela powiedziala ze dobrze mi idzie kłusik bo niektorym to bat tylko na nim pomoze, a mi poszedł bez bacika tylko łydeczka Bardzo wesoły jestem happy:D
Post » Wysłany: Sro Cze 21, 2006 20:54 Zobacz profil autora PW
nilhil » Sro Cze 21, 2006 21:33   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

nilhil


Masztalerz
Dołączył: 03 Sty 2006
Ostrzeżeń: 1
Posty: 715


Status: Offline

...Viss dla mnie bat jest oznaka slabosci jezdzca Puszcza oko
a jak ktos ma 15 godzin jazdy i nic to niech probuje nastepne 15 godzin
az do skutku ...jak mowi i slusznie Reno trzeba ciezkiej pracy
...pot i łzy ...
...kasiulkaa fajno ze sie udalo bez bata Uśmiechnięty


pozdrawiam

nilhil
Post » Wysłany: Sro Cze 21, 2006 21:33 Zobacz profil autora PW
Visenna » Czw Cze 22, 2006 12:50   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Visenna


Redaktor Naczelna
Dołączył: 29 Sty 2005
Pochwał: 2
Posty: 9361
Skąd: brać na piwo?

Status: Offline

Cytat
...Viss dla mnie bat jest oznaka slabosci jezdzca
a jak ktos ma 15 godzin jazdy i nic to niech probuje nastepne 15 godzin
az do skutku ...jak mowi i slusznie Reno trzeba ciezkiej pracy
...pot i łzy ...

Przestań, jazda konna to ma być przyjemność! Ja nie mówię że przyjemność kosztem konia lanego batem (bo już wcześniej napisałam jak powinno się tego bata "uzywać"), ale to dopiero w sporcie zaczyna się krew, pot i łzy, a rekreacja ma być przede wszystkim odprężeniem! Ilu jeźdzców by mi przyszło drugi raz gdybym póltorej godziny kazała im stępować bo nie potrafią pojechać szybciej? Toż konie by mi z głodu zdechły bo nie zarobiłyby na siebie, a wiara by mi szerokim łukiem stajnię omijała! Ludzie, już nie bądzie takimi "bacikowymi" fanatykami, to że ktos ma bacik w ręku nie znaczy że jest leniwy i nic nie umie.
Pozdrawiam. Visenna, Loki, Goofie i konie
Szanuj moda swego, mozesz mieć gorszego
Post » Wysłany: Czw Cze 22, 2006 12:50 Zobacz profil autora PW Wyślij email
Mils » Czw Cze 22, 2006 14:11   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie



Stajenny
Dołączył: 01 Maj 2006
Posty: 216


Status: Offline

Cytat
...Viss dla mnie bat jest oznaka slabosci jezdzca

Nihil- wzbraniałam się jak mogłam przed wzięciem bata do ręki, jak sama zaczynałam jeździć.
Bat nie ma tylko i wyłącznie służyć do pomocy jeźdźcowi, ale pomaga również koniom(już nie wspominając o tym, że jazda z palcatem to jedno z ćwiczeń na tzw. "spokojną rękę").
Co zrobisz na koniu "leniwym", który na łydkę reaguje... no, nie reaguje?
Gdyby od początku wiedział, że delikatna łydka=ruch do przodu, a w przeciwnym wypadku, po braku rekacji ze strony konia jest albo mocniejsza łydka, albo bat, to myślisz, że byłoby tak dużo "mułów", czy koni "nie reagujących na łydki"?
Inna sprawa- konie, które np. w chodach bocznych ustępują pod NACISKIEM a nie ZMIANĄ POŁOŻENIU łydki- jak nauczysz je, że mają iść w bok, a nie do przodu?
No i zgadzam się z Viss, że jazda konna ma być przede wszystkim przyjemnością, a nie udręką Przewraca oczyma
Konie układane od początku metodami naturalnymi nie muszą jeździć z batem- ale, nie łudźmy się, większość koni w polskich stajniach, to zajeżdżane sposobami konwencjonalnymi konie.
Nie jestem zwolenniczką jazdy z batem, ale... nie możemy zachowywać się jak wiczni początkujący, którzy mówią, że z batem na konia nie wsiądą.
(chociaż wiem, że ta wypowiedź zostanie pewnie potraktowana jak słowa początkującego, bo jest... raczej niedokładna, ale ufam Nihil, że zrozumiesz co miałam na myśli)
Post » Wysłany: Czw Cze 22, 2006 14:11 Zobacz profil autora PW
BlueHorse » Czw Cze 22, 2006 14:41   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

BlueHorse

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 07 Sty 2006
Posty: 956
Skąd: Gdynia ;)

Status: Offline

skoro bat to zonaka słabości... to na olimpiadzie, zawodach, MŚ itp itd najwyższych klas światowych w skokach - wszyscy jeźdzcy sa słabibo jak jada parkurek maja w ręku palcat Puszcza okoPuszcza okoPuszcza oko
o taaaak Uśmiechnięty
blue world...
and everything is blue...
Post » Wysłany: Czw Cze 22, 2006 14:41 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
Siurek » Czw Cze 22, 2006 14:47   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Siurek

Jeździec Doskonały

Jeździec Doskonały
Dołączył: 22 Sty 2005
Pochwał: 2
Ostrzeżeń: 2
Posty: 4014
Skąd: mam wiedzieć?

Status: Offline

BlueHorse napisał(a):
skoro bat to zonaka słabości... to na olimpiadzie, zawodach, MŚ itp itd najwyższych klas światowych w skokach - wszyscy jeźdzcy sa słabibo jak jada parkurek maja w ręku palcat Puszcza okoPuszcza okoPuszcza oko
o taaaak Uśmiechnięty

Nie chodzi o to że mają w ręku palcat tylko raczej o to że go używają. I to często za bardzo.
Post » Wysłany: Czw Cze 22, 2006 14:47 Zobacz profil autora PW
Mils » Czw Cze 22, 2006 15:08   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie



Stajenny
Dołączył: 01 Maj 2006
Posty: 216


Status: Offline

Cytat
Nie chodzi o to że mają w ręku palcat tylko raczej o to że go używają. I to często za bardzo.

Siurek- wyobraź sobie taką sytuację:
wjeżdżasz na parkur, jesteś na olimpiadzie, kierujesz trudnym koniem, który nie do konca Ci ufa(to akurat ciężko sobie wyobrazić na takim poziomie, na jakim jeżdżą zawodnicy MŚ).
Pierwsze cztery przeszkody przeskoczyłaś bardzo dobrze, ale czujesz, że przed piątą koń sie buntuje- ani głos, ani łydka nie skutkują, kon wyraźnie chce wyłamać, zaczyna unikać wędzidła...
Pozwolisz mu wyłamać?
Ci ludzie często ZAPOBIEGAWCZO dają bat, przeciwko zachowaniom, które mogłyby wyniknąć(a w przypadku takiej próby wyłamania czują co koń robi, a to np. unikanie wędzidła jest zachowaniem nieposłusznym ze trony konia, a jeśli wierzchowiec wie, że tak się nie robi, to wie, za co spotka go kara).
I znów- nie jestem zwolenniczką jazdy z batem. Ale, ludzie, nie traktujcie go jako narzędzia tortur! Przewraca oczyma
Ale co innego Twój występ, a co innego Twój trening.
Tym bardziej, że olimpijczycy, to ludzie z ogromną wiedza i doświadczeniem.
Znakomita większośc zapewnia koniom świetne warunki i po prostu je kocha.
Więc jako osoba bezstronna niewiele mogłabyś o nich powiedzieć.
Post » Wysłany: Czw Cze 22, 2006 15:08 Zobacz profil autora PW
Siurek » Czw Cze 22, 2006 15:25   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Siurek

Jeździec Doskonały

Jeździec Doskonały
Dołączył: 22 Sty 2005
Pochwał: 2
Ostrzeżeń: 2
Posty: 4014
Skąd: mam wiedzieć?

Status: Offline

JA nie traktuje bata jako narzędzia tortur.
Staram się go na jeździe uzywać jak najmniej, ale jeśli jest taka potrzeba bo czuje że koń np. wyłamie to już używam.
Post » Wysłany: Czw Cze 22, 2006 15:25 Zobacz profil autora PW
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu
Pokaż posty:  |   Skocz do:  


» Forum » Przedszkole » Problem z zakłusowaniem

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum