Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.
- Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
- Ponad 750 wartościowych artykułów
- Ponad 500 tysięcy zdjęć
- Ciekawe dyskusje
- Ludzie pełni pasji
- Fotorelacje z zawodów
- Rozbudowana baza rodowodowa
- Giełda koni i ogłoszenia
Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.
| Italianka |
» Nie Cze 11, 2006 20:51   |


Luzak
Dołączył: 05 Cze 2006
Pochwał: 1 Posty: 3135
Skąd: Pod pachą węża.
Status: Offline
|
ale jedno jest pewne:z małych koników spada sie gorzej niż z dużych.tak mi sie w każdym bądź razie wydaje.A co do tego to mam pewne doświadczenie...
Jeździłam na 2-óch szetlandach i upadki były okropne...
Cały wszechświat jest moją duszą.
|
» Wysłany: Nie Cze 11, 2006 20:51
|
| Pasja |
» Nie Cze 11, 2006 21:16     |

Masztalerz
Dołączył: 24 Lis 2005
Posty: 708
Status: Offline
|
Ja spadłam i z dużego i z małego, jakoś nie dostrzegłam różnicy.
Na szczęście nic mi się nigdy nie stało (odpukać).
To zależy wszystko jak i na co się upadnie.
Jeśli spadnę z krawężnika to mogę się tylko potłuc, ale jeśli nie będę miała szczęścia to mogę się połamać...
www.ikkiz.glt.pl
|
» Wysłany: Nie Cze 11, 2006 21:16
|
| molka |
» Wto Cze 13, 2006 11:41     |


Jeździec
Dołączył: 02 Mar 2006
Posty: 1132
Skąd: wroclaw / liverpool
Status: Offline
|
[quote="Italianka"]ale jedno jest pewne:z małych koników spada sie gorzej niż z dużych.tak mi sie w każdym bądź razie wydaje.
italianka -cos jest w tym co mowisz w jednej stajni w ktorej ejzdizlam wiecej polamanocow bylo po upadku z kucyka niz z wiekszych wierzchowcow;) pozdrawiam
|
» Wysłany: Wto Cze 13, 2006 11:41
|
| szefowa |
» Wto Cze 13, 2006 12:05     |

Adept Jeździecki
Dołączył: 13 Kwi 2006
Posty: 59
Status: Offline
|
ja też zbytniej różnicy nie dotrzegam. co prawda częsciej spadałam z małych koników ale to były moje pierwsze jazdy wiec nie ma sie co dziwić ostatnio ajk spadłam z konia to akurat myślałąm jak spaśc żeby mi sie jak najmniej stało... moja kuzynka za każdym razem jak spadła z konia to złamała rękę (prawdopodobnie musi miec słabe kości) mnie na szczęscie na razie nic niestało i oby się nigdy nie stało...
|
» Wysłany: Wto Cze 13, 2006 12:05
|
| Italianka |
» Sro Cze 21, 2006 20:55     |


Luzak
Dołączył: 05 Cze 2006
Pochwał: 1 Posty: 3135
Skąd: Pod pachą węża.
Status: Offline
|
z małych leci mi sie gorzej bo te nóżki i przuszek sa tak blisko mnie... raz mnie jeden z kucyków prawie nadepnął...
i małe sa bardziej chrakterne ( najczeęsciej)
Cały wszechświat jest moją duszą.
|
» Wysłany: Sro Cze 21, 2006 20:55
|
| Akacja13 |
» Czw Cze 22, 2006 17:20   |

Stajenny
Dołączył: 04 Maj 2006
Ostrzeżeń: 2 Posty: 232
Skąd: Szczecin
Status: Offline
|
mi z gangiego zlatuje się że tak powiem... miękko . A Smyk mnie zawsze na coś zrzuci np: 2 lata temu (do tego czasu ostatni upadek ) zwalił mnie na ścianę ujeżdżalni. Po bokach (jakieś 0,5 m od ściany) jest siano, spadłam między nie a ściane + na jakieś drągi . Ale nic mi nie bylo i znów wsiadłam na qnia Ale z dużych jakoś się rzeczywiście wygodniej spada
"I promise nothing, but I´m ready for anything."
|
» Wysłany: Czw Cze 22, 2006 17:20
|
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum