Społeczność jeździecka czeka na Ciebie

Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.


  • Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
  • Ponad 750 wartościowych artykułów
  • Ponad 500 tysięcy zdjęć
  • Ciekawe dyskusje
  • Ludzie pełni pasji
  • Fotorelacje z zawodów
  • Rozbudowana baza rodowodowa
  • Giełda koni i ogłoszenia

Zostań członkiem społeczności

* powyższe proste pytanie ma na celu
ochronę przed automatami spamującymi

Masz już swój profil?


Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.

Twoje konto



Wasza opinia

Koń na którym jeżdżę






Głosy: 855 Opinie: 3




» Forum koniarzy » Jazda Konna » Zwierz straszliwy;)


Napisz nowy temat
Mils » Czw Cze 22, 2006 17:01   Przewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie



Stajenny
Dołączył: 01 Maj 2006
Posty: 216


Status: Offline

Cytat
Po drugie solidna, męcząca praca. Na lonży niech zacznie pracować, powinien wg. mnie codziennie dostawać w dupę tak, aby mu się odechciało pożytkowania energi na jakieś inne sposoby. Może ograniczyć mu żarcie, albo zmienić na niskokaloryczne?

Zgadzam się.
Ale wiadomo- kon dostanie "w dupę"(jak to Busch łądnie określiła), będzie spocony, spieni się, wydaje się, że "O, zmęczył się, nie bedzie świrował!"- ale przy próbie dominacji ze strony człowieka ten ogier może "zionąć" tak niespodziewaną energią, ze nawet to jego zmęczenie nic nie da.
Metody naturalne przy braku doświadczenia i trudnym koniu zrobią spustoszenie i na człowieku, i na koniu.
Również jestem za wycięciem.
Aha, Nev- moze napiszesz, jakie masz doświadczenie w pracy z końmi(chodzi mi o układanie koni, zajeżdżanie, praca z metodami naturalnymi). [/quote]
Post » Wysłany: Czw Cze 22, 2006 17:01 Zobacz profil autora PW
Italianka » Czw Cze 22, 2006 17:08   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Italianka

Luzak

Luzak
Dołączył: 05 Cze 2006
Pochwał: 1
Posty: 3135
Skąd: Pod pachą węża.

Status: Offline

wyciecie tego ogierka i to co napisała busch powinno pomóc oczywićsie + twoje doświadczenie z tego typu ,,przypadkami". a miałby ktos ci przy tym pomagac??? Cały wszechświat jest moją duszą.
Post » Wysłany: Czw Cze 22, 2006 17:08 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora
nev » Pon Cze 26, 2006 14:18   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

nev


Adept Jeździecki
Dołączył: 19 Sty 2006
Posty: 54


Status: Offline

ogier jest bez licencji.
pracuję z konmi od 13 lat, malo, duzo - ocencie sami. osobiscie uwazam ze to krotko. jezdzilam głownie w stajniach o profilu ujezdzeniowym. wiele widzialam bo i często się przeprowadzalam. przez ostatnie 5 lat zajmowalam sie stajnią znajomego, ktory powierzyl mi swoje konie a sam wypruł do Irlandii. niedawno wrócił wiec poczulam się zbędna;) stoi tam 12 koni z czego 7 to zwierzęta od początku mojej ręki. tułać się po stajniach wątpliwej kategorii to trochę strata czasu a do klubów, gdzie moglabym się jakos rozwijac mam zwyczajnie za daleko.
zostaje mi ten ogier, wlasciciel odda mi go jezeli cos uda mi sie z niego jeszcze wykrzesac. kastracja zatem nie wchodzi w grę. i tak zreszta nic by nie dala. nieco za pozno na to. przekazuje geny zatem istnieje prawdopodobienstwo ze jemu rowniez ktores z rodzicow przekazalo gorsze cechy;) jezeli chodzi o pomoc to muszę raczej radzic sobie sama. ale co tam, testament spisany;)

w ogole to wybaczcie za poslizg czasowy;) jak narazie wspolpraca okazuje się dosc męcząca dla obydwu stron. cyklon ciora mnie, ja cioram jego. ogolnie zabawnie jest. na lonzy juz poszedł. najpierw oczywiscie godzina przeganiania dziada musiala byc.
diete mu wprowadzilam, daje efekty nawet. marne by marne ale jednak.

dzieki wszystkim za posty, pozdrawiam
Post » Wysłany: Pon Cze 26, 2006 14:18 Zobacz profil autora PW Wyślij email
oleczka17 » Pon Cze 26, 2006 17:13   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

oleczka17

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 24 Kwi 2006
Posty: 942


Status: Offline

ja nie rozumiem tego twojego bronienia sie przed jego wykastrowaniem Zdziwiony przeciez to bardziej dla niego krzywda niz jakby byl wałachem.Ile razy on kryje w ciagu miesiaca??przeciez on sie meczy na okolo pełno klaczy o ten biedak siedzi w boksie albo na pastwisku i swira dostaje.Nie ma ci go zal.Dla jego dobra bym go chociaz wykastrowala.To nie prawda ze to nic nie da.Nie mozeessz tak gadac poki nie sprobujesz.A sory ale do stracenie nic nie ma Wykrzyknienie Przedciez on nawet licencji nie ma i to z prostego powodu nikt mu tekiej przy jego zachowaniu nie da.Jaa osobiscie nie zazrebilbym mojej kaczy takikm diablem i sadze ze malo jest ludzi ktorzy by sie na to zgodzili.Wiec na pierwszym miejscu bym go wykastrowala, wytlumaczyla włascicielowi co i jak i ze tak bedzie bezpieczniej!
Post » Wysłany: Pon Cze 26, 2006 17:13 Zobacz profil autora PW
Mils » Pon Cze 26, 2006 20:36   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie



Stajenny
Dołączył: 01 Maj 2006
Posty: 216


Status: Offline

Hm...
Sądzę, że albo masz doświadczenie w "zwykłej" pracy(co masz, nie ma wątpliwości...), albo metody naturalne.
Nie wiem, co Ci podpowiedzieć, ale jeśli już zaczełaś pracę, to mogę tylko trzymać kciuki, co i też robię Puszcza oko
Post » Wysłany: Pon Cze 26, 2006 20:36 Zobacz profil autora PW
Italianka » Wto Cze 27, 2006 11:59   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Italianka

Luzak

Luzak
Dołączył: 05 Cze 2006
Pochwał: 1
Posty: 3135
Skąd: Pod pachą węża.

Status: Offline

zgadzam sie z Oleczka17 Uśmiechnięty ale trzymam kciuki!Uśmiechnięty napisz jak tam postepy w pracy z ogierkiem:)


POZDRAWIAM:*
Cały wszechświat jest moją duszą.
Post » Wysłany: Wto Cze 27, 2006 11:59 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora
Visenna » Wto Cze 27, 2006 12:53   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Visenna


Redaktor Naczelna
Dołączył: 29 Sty 2005
Pochwał: 2
Posty: 9361
Skąd: brać na piwo?

Status: Offline

Cytat
kastracja zatem nie wchodzi w grę. i tak zreszta nic by nie dala. nieco za pozno na to.

Ale on szaleje również dlatego że zalewa go testosteron. Jeśli odetniesz jego dopływ poprzez wykastrowanie, to musi to zmienić zachowania konia, taka jest biologia...A za późno? Nigdy nie jest za późno z tego punktu widzenia, mam znajomą która swojego ogiera kastrowała gdy miał 10 lat, bo wczesniej też wydawało jej się że ogier ujeżdżeniowy powinien mieć impuls, ale gdy zaczęło dziać się tak że nie mogła przejechać 3 km przez las na trening do innej stajni bo koń wracał sam, to szybko zmieniła zdanie. I okazało się że po kastracji na ogierze mogły trenować dzieci, a wcześniej nawet lonżowanie go było sporym wyzwaniem. Jedyne z czym mogę się zgodzić w kwestii "za późno" to fakt iż w tym wieku u kryjącego ogiera powrózki nasienne mogą być już tak twarde że ciężkie do przecięcia, ale to nic z czym nie poradziłby sobie dobry weterynarz IMHO Uśmiechnięty.
Pozdrawiam. Visenna, Loki, Goofie i konie
Szanuj moda swego, mozesz mieć gorszego
Post » Wysłany: Wto Cze 27, 2006 12:53 Zobacz profil autora PW Wyślij email
oleczka17 » Wto Cze 27, 2006 13:39   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

oleczka17

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 24 Kwi 2006
Posty: 942


Status: Offline

widze ze zgadzacie się ze mną jak miłoUśmiechnięty
Post » Wysłany: Wto Cze 27, 2006 13:39 Zobacz profil autora PW
Italianka » Wto Cze 27, 2006 15:52   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Italianka

Luzak

Luzak
Dołączył: 05 Cze 2006
Pochwał: 1
Posty: 3135
Skąd: Pod pachą węża.

Status: Offline

new pogadaj z właścicielem.a kryje on jeszcze jakieś kalcze chociażby na lewo??
trzymanie ogiera tylko poto bo jest ogierem jest bezsesu.a jak tam postepy w pracy na lazy??

POZDRAWIAM:*
Cały wszechświat jest moją duszą.
Post » Wysłany: Wto Cze 27, 2006 15:52 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora
nev » Czw Cze 29, 2006 19:17   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

nev


Adept Jeździecki
Dołączył: 19 Sty 2006
Posty: 54


Status: Offline

kryje kobyle tego wlasciciela i okolicznych rolnikow;/ zreszta co do kastracji to juz postanowilam ze faktycznie spróbuje. z facetem gadalam, stwierdzil ze i tak chce sie konia pozbyc ( woli przestawic sie na hodowle, kupic konie z papierami) weterynarz ma przyjechac w przyszly wtorek.
im szybciej tym lepiej.

z lonzami róznie sie uklada. początki byly ciezkie, teraz jest lepiej. narazie serwuje mu 3x30 min w ciągu dnia, więcej nie daje rady. zreszta jego kondycja pozostawia wiele do zyczenia.

no nic, zobaczymy jak to wszystko sie potoczy, jak narazie pozdrawiam cieplo wszystkich i dzieki za komentarze;)
Post » Wysłany: Czw Cze 29, 2006 19:17 Zobacz profil autora PW Wyślij email
Visenna » Czw Cze 29, 2006 19:31   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Visenna


Redaktor Naczelna
Dołączył: 29 Sty 2005
Pochwał: 2
Posty: 9361
Skąd: brać na piwo?

Status: Offline

Cytat
kryje kobyle tego wlasciciela i okolicznych rolnikow

Kryje okolicznych rolników? Śmieje się Bardzo wesoły
Bedzie dobrze, po kastracji na pewno co najmniej 40 % jego wariacji się uspokoi...Uśmiechnięty
Pozdrawiam. Visenna, Loki, Goofie i konie
Szanuj moda swego, mozesz mieć gorszego
Post » Wysłany: Czw Cze 29, 2006 19:31 Zobacz profil autora PW Wyślij email
nev » Czw Cze 29, 2006 20:40   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

nev


Adept Jeździecki
Dołączył: 19 Sty 2006
Posty: 54


Status: Offline

może to lubią, ja tam nie wnikam;)
a tak serio - masz rację błąd stylistyczny. mea culpa:)
w ramach sprostowania:
Cyklon kryje kobyłę właściciela ale równiez zajmuje się klaczami rolnikow mieszkających w okolicy. Tylko klaczami, panów zostawia w spokoju;)
yeah;);P
Post » Wysłany: Czw Cze 29, 2006 20:40 Zobacz profil autora PW Wyślij email
Alexandra85 » Czw Cze 29, 2006 23:18   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Alexandra85


Pomocnik Stajennego
Dołączył: 28 Maj 2006
Posty: 154


Status: Offline

ja nie znam tego ogiera ale 8 letnie konisko ktore poznalo swoja sile i doskonale wie ze jest zdecydowanie silniejsze od czlowieka...watpie zeby kastracja go uspokoila...fakt teroche na pewno ale do takiego konia potrzebny by byl jakis doswiadczony w tych sprawach silny facet!ej ja mialam taka sama sytuacje,jezdzilam na koniu o imieniu Faraon i zostal wykastrowany w wwieku 5 lat poniewaz byl walni9ety i jego wlasniciel sobie z nim nie radzil.kon trafil do naszego osrodka.fakt ze skakal konkretnie fajnie i chodzil w ogole fajowo ale do momentu kiedy jemu chcialo sie to robic,nie moglam zadac mu nawwet najmniejszej kary ani okazac najmniejszej mojej dominacji nad nim bo od razu dawal mi popalic.raz lekarz zabrobnil mi asiadac na konia prze 3 tygodnie mialam tak obity mostek przed tego konia!te konisko bylo takie zryte ze nie wpuszczalo nikogo do boksu,raz zaatakowal portiera ktory dawal mu owies na kolacje,na szcze sie skonczylo sie tylko zlamaniem reki.na poczatku w miare mi sie ukladalo z tym koniem ale ktores dnia jechalismy na trening do innej stajni i wprowadzalam go do samochodu, przestraszyl sie czegos i spadal z rampy.rozwalil sobie noge.na drugi dzien mialam problem zeby juz wejsc do boksu po prostu nie chcial mnie juz wposcic bo sie zawiodl na mnie,on mi zaufal a ja zrobilam mu krzywde.w ogole bylam jedyna osoba ktora on wpuszczal do swojego boksu.niestety po tym zdarzeniu nie mialam juz sily na dalsza prace z tym koniem a moi rodzice pprzezywali horror jjak mialam jecha cna trening.chodzi mi po prostu o to ze jezeli kon pozna juz swoja sile nad czlowiekiem to ty sila juz nic nie zdzialasz a jednak kon powinien mysles ze w jego stadie ty jestes na wyzszym szczeblu od niego!zostaja juz chyba tylko metody naturalne w takich przypadkach albo konkretne lamanie tego konia.jezeli bedziesz chciala sie z nim zaprzyjaznic to uwazaj zebys go nie zawiodla tak jak ja sowjego konia bo watpie zeby dal Ci druga szanse.jeju jak sie rozpisalam heh sorki Bardzo wesoły
Post » Wysłany: Czw Cze 29, 2006 23:18 Zobacz profil autora PW
Italianka » Czw Cze 29, 2006 23:41   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Italianka

Luzak

Luzak
Dołączył: 05 Cze 2006
Pochwał: 1
Posty: 3135
Skąd: Pod pachą węża.

Status: Offline

jednak napewno bedzie latwiej z nim jako wałachem:) jakby nie patrzec bark testosteronu robi swoje Puszcza oko zawsze bedie chociaz troszeczke spokojniejszy:)

życze powodzenia w dalszej pracy i POZDRAWIAM:*
Cały wszechświat jest moją duszą.
Post » Wysłany: Czw Cze 29, 2006 23:41 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora
oleczka17 » Pią Cze 30, 2006 10:43   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego posta

oleczka17

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 24 Kwi 2006
Posty: 942


Status: Offline

dobrze ze sie w koncu zdecydowalas:)
Post » Wysłany: Pią Cze 30, 2006 10:43 Zobacz profil autora PW
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu
Pokaż posty:  |   Skocz do:  


» Forum » Jazda Konna » Zwierz straszliwy;)

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum