Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.
- Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
- Ponad 750 wartościowych artykułów
- Ponad 500 tysięcy zdjęć
- Ciekawe dyskusje
- Ludzie pełni pasji
- Fotorelacje z zawodów
- Rozbudowana baza rodowodowa
- Giełda koni i ogłoszenia
Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.
| oleczka17 |
Jak przyzwyczaić młodego konia do pastucha??
» Sob Lip 01, 2006 11:09   |


Jeździec
Dołączył: 24 Kwi 2006
Posty: 942
Status: Offline
|
Sprawa wygląda tak: moje 2 konie stoja na hotelowym ale na koniec miesiaca przeprowadzają sie do mnie.Ze starszymnie ma problemu bo zna pastucha i wie czym grozi jego dotknięcie ale młoda nie ma pojęcia;/ i to jest problem bo beda w nowym miejscu i jezeli ona sie rozpedzi wleci na pastucha to nawet jak jakapnie niewiele to juz da bo go zerwie.No i nie wroci do stajni bo nie zna dobrze jeszce tego miejsca<please help>
|
» Wysłany: Sob Lip 01, 2006 11:09
|
| BlueHorse |
» Sob Lip 01, 2006 11:16     |


Jeździec
Dołączył: 07 Sty 2006
Posty: 956
Skąd: Gdynia ;)
Status: Offline
|
nie nie nie... ja polecam inny patnt... troszke chamski ale jesli miałyby byc z Twoim koniem tak jak mówisz... W końcu go dobrze znasz Weż sobie konia na uwiązie na ten padok i podejdz do pastuchu.... I w jakis sposób uzmysłów koniu, ze to kopie pradem tylko uważaj przy okzji na siebie... Kon powinien wiedzieć, ze przez ta tasiemke czy coś (najlepiej, zebgy pastuch był jakims jaksrawym kolorkiem zaznaczony) kopie pradem i gdy widzi go z paru metrów juz wie, ze do tego sie nie podchodzi... Ale może byc tez tak, ze masz konie przebiegłe, które system pastucha rozpracuj a w sekunde : To współczuje bo był juz raz taki termat o pastuchu i z tego co czytałam na spora liczbe koni pastuch to za słabe ogrodzenie
blue world...
and everything is blue...
|
» Wysłany: Sob Lip 01, 2006 11:16
|
| buschmenka |
» Sob Lip 01, 2006 14:02     |


Luzak
Dołączył: 11 Cze 2004
Pochwał: 4 Ostrzeżeń: 1 Posty: 3431
Status: Offline
|
Po prostu wypuść- ja spotkałam takiego fachowca, który rwał tasiemki. Wystarczyło jedno bliskie spotkanie z prądem i teraz trzyma się z daleka.
Jedno wam powiem: życie idioty to nie bułka z masłem.
|
» Wysłany: Sob Lip 01, 2006 14:02
|
| oleczka17 |
» Sob Lip 01, 2006 15:00     |


Jeździec
Dołączył: 24 Kwi 2006
Posty: 942
Status: Offline
|
a co znaczy ze rozpracowywuja??az sie boje.....
|
» Wysłany: Sob Lip 01, 2006 15:00
|
| buschmenka |
» Sob Lip 01, 2006 16:23     |


Luzak
Dołączył: 11 Cze 2004
Pochwał: 4 Ostrzeżeń: 1 Posty: 3431
Status: Offline
|
Rozpracowywują- czyli rozpoznają, kiedy jest włączony, a kiedy nie. I kiedy pastuch po prostu wisi, to biorą go taranem .
Mój ma lepszy pomysł- leci górą
Jedno wam powiem: życie idioty to nie bułka z masłem.
|
» Wysłany: Sob Lip 01, 2006 16:23
|
| BlueHorse |
» Sob Lip 01, 2006 17:07     |


Jeździec
Dołączył: 07 Sty 2006
Posty: 956
Skąd: Gdynia ;)
Status: Offline
|
aj... sa inne rozpracowywacze ale to juz szczyty kombinatorstwa pobijaja Ale cos w stylu co mówi Bushemenka Ale wcale tak byc nie musi u mnie w stajni jest 7 koniuchów i po za tym, ze nasz dwultaek dziś jako roczniak sobie zwyczajnie pod pastucem przechodził jak czył, ze pradu nie ma teraz juz jest zdeka za duży i za bardzo prad opdczuwa wiec przestał. Po prostu czasem znajduja się kombinatorzy ale nie jest to reguła u mnie pastuch działa jak należy
A jeszcze dobry patent zropbiliśmy... Bo niegdys była żółto-biała tasienka i w sumie nic z nia nie robiły ale ludzie zrywali... ;/ Więc wymieniliśmy pastucha na drut taki gruby, zeby konie sobie nic nie zrobiły ale żeby drut był widoczny i bezpieczny razem z nim idzie zwykły biały sznurek (taki jak do wiązania snobków słomy, siana...) Teraz konie nie dośc, ze widza pastucha bardzo dobrze i omijaja go pare metrów to w dodatku jak trzeba cos ogrodzic to wystarcza nam luzny biały sznurek i do niego nie podejda bo myślą, ze tam jest prąd
POLECAM TEN PATENT choć nie na wszytskie konie pewnie podziałaby
blue world...
and everything is blue...
|
» Wysłany: Sob Lip 01, 2006 17:07
|
| oleczka17 |
» Nie Lip 02, 2006 14:20   |


Jeździec
Dołączył: 24 Kwi 2006
Posty: 942
Status: Offline
|
ma ktos jeszce jakies pomysly??
|
» Wysłany: Nie Lip 02, 2006 14:20
|
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum