| buschmenka |
» Sob Lip 22, 2006 23:58     |


Luzak
Dołączył: 11 Cze 2004
Pochwał: 4 Ostrzeżeń: 1 Posty: 3431
Status: Offline
|
Czyli sprawa jest prosta- musisz się podciągnąć w nauce. Potraktuj to jako wyzwanie, którego nagrodą będzie jazda konna. Pokaż swoim rodzicom, że zależy ci na tym sporcie i że nie jesteś rozwydrzoną nastolatką, której na niczym nie zależy. Ryj wszędzie, naprawdę się postaraj. I popraw swoje oceny w roku szkolnym. Zatroszcz się, żeby w dzienniczku ucznia zawsze były wszystkie oceny. Jak rodzice będą zadawać ci sławetne pytanie "Jak było w szkole?", to nie odpowiadaj "dobrze", tylko "nie rozumiem tego owego, za to z tego tamtego super mi poszło, o, popatrz na dzienniczek". Pokaż, że ci zależy. Najlepiej by było, gdybyś zawarła kontrakt ze swoimi rodzicami- klarowne warunki, system kar i nagród. I stosuj się do niego, zyskasz w ten sposób rzecz bezcenną- szacunek rodziców. Teraz, przez wakacje (jeśli naprawdę nauka ci sprawia tyle problemów) powtarzaj sobie raz na jakiś czas wiadomości z roku szkolnego (najlepiej przy rodzicach, żeby to widzieli ). Możesz też zobowiązać się do sprzątania w domu, albo innej pracy przy której wykażesz się dojrzałością, obowiązkowością i dyscypliną.
Jeśli chodzi o problemy z wkuwaniem- zainwestuj w książki traktujące o technikach zapamiętywania. Są wakacje, masz mnóstwo czasu na wyćwiczenie swojego umysłu. Odkryj mocne strony swojego umysłu- czy jesteś wzrokowcem, słuchowcem, czy kinestykiem. I wykorzystaj to tak, aby się uczyć efektywniej. Nie katuj biernej pamięci, to niewiele daje.
Ostatnio zmieniony przez buschmenka dnia Nie Lip 23, 2006 0:02, w całości zmieniany 1 raz
Jedno wam powiem: życie idioty to nie bułka z masłem.
|
» Wysłany: Sob Lip 22, 2006 23:58
|