| dziunka |
» Czw Lip 27, 2006 18:41   |

Masztalerz
Dołączył: 16 Lip 2005
Ostrzeżeń: 1 Posty: 786
Skąd: Kraków
Status: Offline
|
Najpierw naucz konika dobrze chodzić w jednym chodzie, dopiero jak będzie się grzecznie zachowywal to próbuj wyższe, niech anjpierw nauczy się jednej rzeczy porządnie. Też miałam podobne problemy z konisiem, tylko że on notorycznie stawał dęba, na bat reagował stanięciem słupka... Ne umiem sprecyzować jak soie z tym poradziłam, ale jak widzisz, że kok chce coś pokombinowac, to popędź go, żeby nie miał możliwości się zatrzymać, wtedy nic nie zrobi. Jak gdzieś napisano, wchodzenie do środka wynika z twojego chwilowego błędu, wiec nie możesz mu pozwolić się zatrzymać, to nie stanie przodem do ciebie ani nie zrobi dęba. Nawet bez ogrodzenia da się z tym poradzić, a jak nauczy się tego w stępie, potem w kłusie, no to jakoś pojdzie. Nawet jakbyś musiała się trochę za konikiem pouganiać- ja np. widziłam, że konik coś się próbuje odwracać, więc szybko tak, żeby być przy jego zadzie, kólko czasem się przesuwało, ale koń musiał iśc.
A co do bata, to dosć długo musiałam sobie radzić bez. czasami wystarcvzy pomachać końcem lonży- niestety z jedną kalczką miałam problem,. bo jak się ją przyspieszalo, to chciała człowieka staranować i bez bata bylo to klopotliwe., Zależy od konia, chociaż nie wiem czy nie łatwiej przyzwyczaić go do nawet jakiegoś krotkiego kijka, który masz spokojnie w ręce, niż żeby od razu na prr czy cmoknięcie zmienial tempo,. Ale to kwestia wyrobienia.
|
» Wysłany: Czw Lip 27, 2006 18:41
|