Społeczność jeździecka czeka na Ciebie

Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.


  • Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
  • Ponad 750 wartościowych artykułów
  • Ponad 500 tysięcy zdjęć
  • Ciekawe dyskusje
  • Ludzie pełni pasji
  • Fotorelacje z zawodów
  • Rozbudowana baza rodowodowa
  • Giełda koni i ogłoszenia

Zostań członkiem społeczności

* powyższe proste pytanie ma na celu
ochronę przed automatami spamującymi

Masz już swój profil?


Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.

Twoje konto



Wasza opinia

Koń na którym jeżdżę






Głosy: 856 Opinie: 3




» Forum koniarzy » Jazda Konna » Postępy


Napisz nowy temat
Hazja Postępy » Nie Sie 13, 2006 11:49   Przewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Hazja



Dołączył: 12 Sie 2006
Posty: 18


Status: Offline

Pamiętacie dzień w którym pierwszy raz wsiedliście na konia? Następnie nauke na lonży, pierwszy samodzoelny kłus i galop, i pierwsza pokonana przeszkoda?
Po jakim czasie nauki zaczęliście galopować i po jakim czasie Was trener postawił przd Wami przeszkode?
Post » Wysłany: Nie Sie 13, 2006 11:49 Zobacz profil autora PW
fruzia » Nie Sie 13, 2006 12:06   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

fruzia


Masztalerz
Dołączył: 08 Lut 2006
Posty: 739
Skąd: Szczecin

Status: Offline

pamietam i to wszystko bardzo dokladnie Bardzo wesoły

pierwszy raz na konia wsiadlam w wieku niecalych pietnastu lat...troche pozno, ale co tam Puszcza oko

nauka na lonzy-pamietam jak wszystko mnie bolalo, po 30 min nauki anglezowania itp niemal czolgalam sie do domu, pozniej rechabilitacja podeptanych nog, pozdzieranych palcow i obitego tylka do nastepnej jazdy Uśmiechnięty

pierwszy samodzielny klus mialam jak pierwszy raz siedzialam na koniu, nawet nie umiejac anglezowac-calkiem sympatycznie bylo choc siedzenie bolalo strasznie Puszcza oko

pierwszy galop-w terenie na Hubertusie, dokladnie po 8 godz nauki jazdy niezle extreme, nie ma co, ale nawet jakos trzymalam sie w siodle...

pierwsza przeszkoda-po trzech miesiacach nauki, krzyzak ok 40 czy 50 cm-nikt mi nie tlumaczyl co mam robic, uslyszalam tylko haslo "jedz, a ja zobacze jak siedzisz" nawet sie nie balam i okazalo sie, ze sama z siebie prawidlowo zrobilam polsiad-wiem, zdolniacha ze mnie Cool Łał! przy drugim skoku spadlam Przewraca oczyma , ale od razu stwierdzilam, ze skoki to moja milosc Bardzo wesoły

milo sie tak wspomina, choc w moim przypadku to niedaleka przeszlosc, bo jezdze dopiero niecaly rok Puszcza oko

a tak off top-Hazja to imie Twojego konia? jesli tak to chyba poznalysmy sie w Runowie-nie wiem czy kojarzysz-na pierwszym turnusie Uśmiechnięty
Post » Wysłany: Nie Sie 13, 2006 12:06 Zobacz profil autora PW
woltyzerka » Nie Sie 13, 2006 15:47   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

woltyzerka


Masztalerz
Dołączył: 14 Paź 2005
Posty: 771
Skąd: St.Miłosna/Warszawa

Status: Offline

Pierwszą lonżę miałam, ja wiem, z 5-6 lat temu. Samodzielnie kłusowałam na następnej lekcji jazdy. Galop zaliczyłam, po trzech godzinach jazdy, z niedorozwiniętą ,,instruktorką'' na hucułach w terenie.
Skoki ... 30 cm koperty z kłusa z 3 lata temu. Oczywiście nie liczę skoków niezaplanowanych przezemnie, takich przypadkowych w terenie.
I z 3 lata temu zaczęła trenować woltyżerkę. Bardzo wesoły
Nie odkładaj na jutro tego co możesz zrobić pojutrze.

http://www.photoblog.pl/happypigeon
Post » Wysłany: Nie Sie 13, 2006 15:47 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
druhna » Nie Sie 13, 2006 16:09   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

druhna


Redakcja
Dołączył: 20 Lut 2005
Pochwał: 1
Posty: 529
Skąd: Jastrzębie Zdrój

Status: Offline

oj ja nie jesdziłam na lonzy wogole, była pełna samowola, sama uczyłam sie jezdzic kłusem i galopem, dopiero po jakims czasie dostałam sie w rece instruktorki. Wspominam to swietnie ale nie polecam nikomu ... to brdzo niepoprawne i niebezpieczne
Post » Wysłany: Nie Sie 13, 2006 16:09 Zobacz profil autora PW
Marciocha » Nie Sie 13, 2006 16:43   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Marciocha

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 13 Maj 2005
Posty: 1440
Skąd: Warszawa/Falenica

Status: Offline

Pierwszy raz wsiadłam na konia jak miałam roczek...Potem zaczęłam się wozić,jak miałam 5 lat,mój pierwszy samodzielny galop(jakieś 50 metrów) zaliczyłam w wieku 9 lat.Pierwsza przeszkoda...hmm...chyba 11 lat,a potem już kolejne etapy jazdy bardziej zaawansowanej(przestałam się wozić i w wieku ok.10-11 lat zaczęłam się na prawdę uczyć).No i uczę się jezdzic do dzis Puszcza oko "Unieś mnie w górę,z wiatrem odpłyńmy - ptaki użyczą skrzydeł nam..."
Post » Wysłany: Nie Sie 13, 2006 16:43 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
heroin » Nie Sie 13, 2006 21:06   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

heroin


Adept Jeździecki
Dołączył: 07 Sie 2006
Posty: 69


Status: Offline

ja pierwszy raz siedzialam na kucyku w wieku 5 lat, pierwszy raz galopowalam jak mialam ok. 6 latek. na serio wzielam sie za to jak mialam 9, czyli 6 lat temu. a startuje w zawodach od trzech lat, w WKKW od 2. teraz jestem na poziomie klasy P/CIC*, P skokowego, N ujeżdzeniowego. nie jest zle, mam moje 15 lat i szykuje sie na za rok na MPJ w wkkw. odwróćcie tabele, Haimon na czele Bardzo wesoły
Post » Wysłany: Nie Sie 13, 2006 21:06 Zobacz profil autora PW
amazonka3 » Nie Sie 13, 2006 21:26   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

amazonka3


Koniuszy
Dołączył: 06 Wrz 2005
Ostrzeżeń: 1
Posty: 544
Skąd: w wiedeń ciity «

Status: Offline

W wieku 7,5lat siedziałam i uczyłam sie pierwsze rzeczy np: żeby miec równowagę takie cwiczenia były i pamiętam jak po jeżdzie miałam zawsze poobdzierane kolana i straszny ból nóg to była normalnie masakra!!
Mój pierwszy galop to był w wieku 9lat i było bosko Pokazuje język i dalej jest Bardzo wesoły
A moja pierwsza przeszkoda o wysokości 50cm w wieku 12lat no a teras wciąż się uczę
» 2.8.2009 - the day after tomorrow ♥
Post » Wysłany: Nie Sie 13, 2006 21:26 Zobacz profil autora PW
bajaderka-zorro » Nie Sie 13, 2006 21:28   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

bajaderka-zorro


Stajenny
Dołączył: 22 Lip 2006
Posty: 257
Skąd: Wrocław

Status: Offline

a ja już nie pamiętam... pierwszy raz był 14 lat temu, czyli jak miałam 4 lata
Post » Wysłany: Nie Sie 13, 2006 21:28 Zobacz profil autora PW Skype
bujda » Wto Sie 15, 2006 14:03   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

bujda


Koniuszy
Dołączył: 06 Lis 2005
Ostrzeżeń: 1
Posty: 460
Skąd: Jaworzno

Status: Offline

Ja pierwszą lonżę miałam w wieku 9 lat, pierwszy kłus już na tej pierwszej lekcji. Galopować zaczęłam chyba dopiero po roku klepania się, bo się bałam Bardzo wesoły (po takim niezbyt przyjemnym upadku) A pierwszy skok to chyba jakoś tak 2 lata temu i teraz skaczę sobie coraz wyżej. UśmiechniętyUśmiechnięty A jeżdżę w sumie 5 lat. Puszcza oko
Post » Wysłany: Wto Sie 15, 2006 14:03 Zobacz profil autora PW
Pszczola » Sro Sie 16, 2006 13:33   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Pszczola



Dołączył: 14 Sie 2006
Posty: 2


Status: Offline

Ja swój pierwszy samodzielny kłus i galop miałem podczas 10-cio godzinnego kursu jazdy Bardzo wesoły i było to w te wakacje Bardzo wesoły
Post » Wysłany: Sro Sie 16, 2006 13:33 Zobacz profil autora PW
malwchkon » Sro Sie 16, 2006 13:50   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

malwchkon


Pomocnik Stajennego
Dołączył: 01 Sie 2006
Posty: 141


Status: Offline

Ja zaczęłam jak miałam 9 lat. Jeździłam w stadninie 2 lata. Miałam swojego konia, ale to był 5-letni ogier (nadal go mam, ale to już wałach Bardzo wesoły ) który chodził na zawody w skokach pod takim gościem... No i konie rekreacyjne w tamtej stajni dostały grypę i nagadałam tacie (11 lat miałam Puszcza oko ), że jaki jest sens jeździć na tych koniach, skoro mam swojego nie? No a tatko zaczął, że się nie utrzymam... takie pierdoły... No i w końcu się zgodził. Od tej pory jeżdżę na moim jedynym koniku i trzymamy go w swojej stajni (mamy zimowe przerwy w jeździe) no i już byliśmy pod koniec lipca na zawodach i 20 też jedziemy...
Mówię wam SUPER Wykrzyknienie Wykrzyknienie Wykrzyknienie Wykrzyknienie
Post » Wysłany: Sro Sie 16, 2006 13:50 Zobacz profil autora PW
Ania_Brego » Pią Sie 25, 2006 14:33   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego posta

Ania_Brego


Redakcja
Dołączył: 23 Sie 2006
Posty: 363


Status: Offline

Ja zaczęłam naukę w wieku 14 lat, po miesiącu codziennych jazd pozwolono mi zakłusować, po kolejnym, także codziennej nauki - zagalopować. Pierwszy skok po czterech miesiącach nauki - najpierw był przejazd przez drąg leżący na ziemi, potem na nim pojawił się drugi drąg - koń przeszedł, trzeci drąg - koń przeszedł.. za piątym skoczył. A potem już poszło lawinowo - małe stacjonatki, oksery, doublebarre, cavaletti... Uwielbiam skoki Puszcza oko
Post » Wysłany: Pią Sie 25, 2006 14:33 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu
Pokaż posty:  |   Skocz do:  


» Forum » Jazda Konna » Postępy

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum