Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.
- Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
- Ponad 750 wartościowych artykułów
- Ponad 500 tysięcy zdjęć
- Ciekawe dyskusje
- Ludzie pełni pasji
- Fotorelacje z zawodów
- Rozbudowana baza rodowodowa
- Giełda koni i ogłoszenia
Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.
| Ulala |
Jazdy na padoku.
» Pią Sie 25, 2006 20:28   |


Szwoleżer
Dołączył: 21 Sie 2006
Zakaz pisania Posty: 2496
Skąd: Wrocław
Status: Offline
|
W większości "szkółek jeździeckich" jazdy wyglądają tak. Jest koń czołowy a za nim gęsiego w odległościach paru metrów idą inne konie. W Stadzie Ogierów Sieraków, w którym jeżdżę w czasie wakacji panują inne zasady. Nie ma konia "czołowego". Jeźdźcy trzymają konie w takiej odległości by nie wchodziły na siebie. (Robią wolty, dodają łydkę, wstrzymują konia). Każdy ma w tedy wystarczającą ilość miejsca do jazdy, która jest na swój sposób jazda indywidualną. Myślę, że takie rozwiązanie jest lepsze. Jak wyglądają jazdy w waszych Klubach i szkółkach i co o tym myślicie?
|
» Wysłany: Pią Sie 25, 2006 20:28
|
| Zuzupower |
» Pią Sie 25, 2006 20:33     |


Jeździec
Dołączył: 06 Maj 2006
Posty: 831
Status: Offline
|
Wszędzie tam gdzie ja byłam to albo zastep na ujeżdżalni tak jak wspomniałaś, albo teren i konie obok siebie :]
|
» Wysłany: Pią Sie 25, 2006 20:33
|
| KateFox |
» Pią Sie 25, 2006 20:54     |


Jeździec
Dołączył: 02 Kwi 2006
Posty: 1076
Skąd: śląskie
Status: Offline
|
U mnie zazwyczaj jeździ się pojedynczo, chyba że w terenie, wtedy gęsiego. Jak już jest zastęp, to góra trzy, cztery konie. I to mi się podoba. Na obozie zastępy były czasem po 10 koni! Ale wtedy zwykle dzieliło się maneż na pół i jaźdźców tak samo i każda grupa miała swoją połowę.
|
» Wysłany: Pią Sie 25, 2006 20:54
|
| Montusia |
» Pią Sie 25, 2006 21:21     |

Masztalerz
Dołączył: 05 Cze 2006
Ostrzeżeń: 1 Posty: 676
Status: Offline
|
u mnie jest tak, że w zastępie chodzi ok. 7 koni i wszystkie robią to co koń przed nimi. Czuli np jak jakis poczatkujący jeździec jest to później nawet zakłusować ani skręcić sam nie potrafi. I to mi sie nie podoba i kończe z tą stajnią. Ale w mojej "wakacyjnej" stajni jest o wiele lepiej. W zastępie mogą byc max 3 konie musi być duża odległośc i często jest zmiana prowadzącego, aby każdy mógł się sprawdzić. W każdym razie jazdy są bardziej urozmaicone i jest fajnie
|
» Wysłany: Pią Sie 25, 2006 21:21
|
| Hercia |
» Pią Sie 25, 2006 22:09     |

Adept Jeździecki
Dołączył: 30 Gru 2005
Posty: 98
Status: Offline
|
Jak byłam na obozie to jeździliśmy w zastępie. Koni było max. 6. Byliśmy podzieleni na 3 grupy, a właściwie na 4 - zaawansowaną, średniozaawansowaną i początkującą, a 4 grupa sładała się z 4 osób, ponieważ w tych 3 " podstawowych " grupach nie było już miejsca. Pozatym jeździły tam 2 dziewczyny które bardzo dobrze jeździły i nieraz jeździły w teren, a 2 pozostałe przyjechały po 2 tygodniach i nie było już miejsca w grupie średniozaawansowanej dla nich
|
» Wysłany: Pią Sie 25, 2006 22:09
|
| dota0602 |
» Pią Sie 25, 2006 22:19     |

Adept Jeździecki
Dołączył: 19 Sie 2006
Posty: 50
Status: Offline
|
ja jezdzilam w wielu stajniach...dlugo w rekreacji, moje pierwsze jazdy to byla laza, pozniej natomiast zastep w ktorym kon chodzil za koniem i tak naprawde doskonalilam tylko dosiad, nie mowiac juz o slowach: pieta w dol, palce do konia, nie pochylaj sie itd. gdy przenioslam sie do innego osrodka jezdzieckiego doznalam szoku, tak naprawde wyszlo ze nic prawe nie umiem oprocz lydki i szarpania konia. tam jazdy rekreacyjne wygladaly jak grupowe tylko ze kazdy jezdzil inwidualnie, a instruktor (teraz juz trener) kazdemu poswiecal pare minutek na wolcie lub na innych cwiczeniach w wiekszosci tym soposobem wyszlam na ludzi
|
» Wysłany: Pią Sie 25, 2006 22:19
|
| Ania_Brego |
» Pią Sie 25, 2006 23:19   |

Redakcja
Dołączył: 23 Sie 2006
Posty: 363
Status: Offline
|
Ja od zawsze jeżdżę indywidualnie, czasami zdarza się jakiś jeździec, ale wtedy każdy jeździ gdzie chce, wykonując polecenia trenera tylko do niego skierowane. Czasami równocześnie ze mną jest też lonża w okrągłym wybiegu przylegającym do ujeżdżalni, ale nie przeszkadza to trenerowi zauważyć, że w drugim rogu ujeżdżani łydka uciekła mi za popręg, albo mam nierówne wodze ;P
|
» Wysłany: Pią Sie 25, 2006 23:19
|
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum