Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.
- Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
- Ponad 750 wartościowych artykułów
- Ponad 500 tysięcy zdjęć
- Ciekawe dyskusje
- Ludzie pełni pasji
- Fotorelacje z zawodów
- Rozbudowana baza rodowodowa
- Giełda koni i ogłoszenia
Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.
| Nutelka |
» Czw Paź 26, 2006 11:00   |

Adept Jeździecki
Dołączył: 23 Paź 2006
Posty: 73
Skąd: Poznań
Status: Offline
|
Ja bym chętnie przyjęła jakiegoś konisia pod opiekę - nawet w tygodniu mam trochę czasu więc mogłabym jeździć... Ahh to byłoby piękne
...zobaczysz w gwiezdnej pożodze
jak w dzikim pędzie konie dwa
biegną po mlecznej drodze...
|
» Wysłany: Czw Paź 26, 2006 11:00
|
| rad |
» Czw Paź 26, 2006 11:24     |

Masztalerz
Dołączył: 26 Lip 2006
Pochwał: 1 Ostrzeżeń: 3 Posty: 684
Skąd: Kraków
Status: Offline
|
Ania_Brego napisał(a):
Ale wbrew pozorom jest to ciężka praca, szczególnie "naprawianie" głupot, jakie wpajają koniom początkujący jeźdźcy, typu uciekanie w kierunku wyjścia, wypadanie łopatką na wszystkie strony, nie reagowanie na łydkę, usztywnianie się itd. A niewyspanie dochodzące do tego potrafi człowieka wykończyć i zniechęcić do jeżdżenia.
Tez chcialbym tak czesto jezdzic... A ze wzgledu na czas moge jezdzic 2-3 razy w tygodniu (po godzinie, no chyba zeby brac dwie godziny pod rzad... musze nad tym pomyslec...)
Uciekanie w kierunku wyjscia W stajni w Krakowie to mnie denerwuje, bo kon, jesli sie go nie pilnuje, zaczyna skrecac, w miejscu gdzie jest wyjazd z ujezdzalni. Ale np w Rabce mi to odpowiadalo (jesli dobrze rozumiem o co chodzi) bo tam byl duzy ogrodzony obszar w ksztalcie podluznego prostokata, z krotszym bokiem obok stadniny. Jak sie jechalo na drugi koniec, to kon probowal jak najwczesniej zawrocic. Ale jak sie dojechalo na sam koniec i sie zawrocilo to sam ruszal galopem Wiem ze to nie za dobrze ale bardzo wygodnie: galop jest duzo latwiejszy od zagalopowania Ale mi sie wtedy fajnie galopowalo Tam gdzie w Krakowie jezdze to sa prostokatne ujezdzalnie wiec nie mozna galopowac na wprost
A co to jest "wypadanie lopatka na wszystkie strony"
Pozdrawiam
Radek
|
» Wysłany: Czw Paź 26, 2006 11:24
|
| Ania_Brego |
» Czw Paź 26, 2006 11:34     |

Redakcja
Dołączył: 23 Sie 2006
Posty: 363
Status: Offline
|
Wypadanie łopatką na zewnątrz, lub wpadanie do wewnątrz - problem, szczególnie pojawiający się przy wyjeżdżaniu łuków, pracy na kole, na ósemkach... Koń zamiast iść prosto, "ucieka" łopatką z linii, po jakiej iśc powinien albo do wewnątrz, albo na zewnątrz. Wtedy koń nie idzie prawidłowo - to tak mniej więcej.
Co do uciekania - jest to karygodny błąd, ponieważ pod niedoświadczonym jeźdźcem zarówno koń jak i jeździeć mogą zrobić sobie krzywdę! Już ze dwa razy widziałam, jak koń uciekając do stajni z jeźdźcem próbował przeskoczyć bramę i się na niej powiesił... Na szczęście - nie w naszej stajni. Poza tym koń ma reagować na polecenia jeźdźca, a nie na własne widzimisę, dla wspólnego bezpieczeństwa.
|
» Wysłany: Czw Paź 26, 2006 11:34
|
| Ania_Brego |
» Czw Paź 26, 2006 21:59   |

Redakcja
Dołączył: 23 Sie 2006
Posty: 363
Status: Offline
|
Ja póki co się wysypiam busch Ale podejrzewam, że od grudnia znowu czeka mnie koński maraton
|
» Wysłany: Czw Paź 26, 2006 21:59
|
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum