| Ania_Brego |
Stajenny czas
» Sob Paź 28, 2006 17:43   |

Redakcja
Dołączył: 23 Sie 2006
Posty: 363
Status: Offline
|
Jak spędzacie swój czas na stajni? Poproszę o dokładny opis, najlepiej udokumentowany zdjęciami Ja zacznę.
W tamtym roku na stajni spędzałam jakieś 4 - 5 koni. Odbywał się on mniej więcej tak, że czyściłam konia, potem miałam dwugodzinny trening, potem pojeździe, a potem lonżowanie i objeżdżanie cudzych koni (i tak też znów będzie wyglądał od listopada). Ale najważniejszy jest dla mnie weekend, bo zajmuję się wtedy tylko i wyłącznie moim siwuchem.
Przyjeżdżam na stajnię. Brego zazwyczaj biega wtedy na padoku. Wygląda zazwyczaj strasznie - wytarzany totalnie. Biorę bat, linkę i udaję się z nim do okrągłego wybiegu. Tam ćwiczymy trochę metody naturalne. A potem wracamy pod stajnię. Podobno koń szczęsliwy, to koń brudny, ale źle się przytula do takiego błotnistego futrzaka
Pora wziąc się za czyszczenie (heh, tylko szczotka na takie coś nie wystarcza, delikatnie trzeba najpierw użyć metalowego zgrzebła, do zdrapania tej warstwy błotka )
Niestety, złośliwość ogierków nie ma granic. Czyszczenie trwa dośc długo, bo Brego uwielbia gryźć , choć sukcesywnie oduczamy go tego Dzisiejsze straty - tylko dwa siniaki Kiedy koń już jest czysty, to zabieram go na pastwisko. Najpierw trochę pochodzę z nim na uwiązie, lub poproszę kogoś o pomoc, a sama robię zdjęcia i podziwiam jego piękno. Lubi się wtedy buntować, wspinać i wariowac. A potem już sam szaleje na pastwisku, a ja wracam do domu, z mysla, że nie mogę się doczekać kolejnego dnia w stajni
Rzuć serce za przeszkodę, a na pewno tam je znajdziesz!
Rudy Rudy Rudy Rudy Rydz ;p
|
» Wysłany: Sob Paź 28, 2006 17:43
|