Społeczność jeździecka czeka na Ciebie

Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.


  • Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
  • Ponad 750 wartościowych artykułów
  • Ponad 500 tysięcy zdjęć
  • Ciekawe dyskusje
  • Ludzie pełni pasji
  • Fotorelacje z zawodów
  • Rozbudowana baza rodowodowa
  • Giełda koni i ogłoszenia

Zostań członkiem społeczności

* powyższe proste pytanie ma na celu
ochronę przed automatami spamującymi

Masz już swój profil?


Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.

Twoje konto



Wasza opinia

Koń na którym jeżdżę






Głosy: 857 Opinie: 3




» Forum koniarzy » Pogaduszki » Stajenny czas


Napisz nowy temat
Ania_Brego Stajenny czas » Sob Paź 28, 2006 17:43   Przewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Ania_Brego


Redakcja
Dołączył: 23 Sie 2006
Posty: 363


Status: Offline

Jak spędzacie swój czas na stajni? Poproszę o dokładny opis, najlepiej udokumentowany zdjęciami Bardzo wesoły Ja zacznę.

W tamtym roku na stajni spędzałam jakieś 4 - 5 koni. Odbywał się on mniej więcej tak, że czyściłam konia, potem miałam dwugodzinny trening, potem pojeździe, a potem lonżowanie i objeżdżanie cudzych koni (i tak też znów będzie wyglądał od listopada). Ale najważniejszy jest dla mnie weekend, bo zajmuję się wtedy tylko i wyłącznie moim siwuchem.

Przyjeżdżam na stajnię. Brego zazwyczaj biega wtedy na padoku. Wygląda zazwyczaj strasznie - wytarzany totalnie. Biorę bat, linkę i udaję się z nim do okrągłego wybiegu. Tam ćwiczymy trochę metody naturalne. A potem wracamy pod stajnię. Podobno koń szczęsliwy, to koń brudny, ale źle się przytula do takiego błotnistego futrzaka Zdziwiony







Pora wziąc się za czyszczenie (heh, tylko szczotka na takie coś nie wystarcza, delikatnie trzeba najpierw użyć metalowego zgrzebła, do zdrapania tej warstwy błotka Przewraca oczyma )









Niestety, złośliwość ogierków nie ma granic. Czyszczenie trwa dośc długo, bo Brego uwielbia gryźć Zły lub bardzo szalony , choć sukcesywnie oduczamy go tego Cool Dzisiejsze straty - tylko dwa siniaki Bardzo wesoły Kiedy koń już jest czysty, to zabieram go na pastwisko. Najpierw trochę pochodzę z nim na uwiązie, lub poproszę kogoś o pomoc, a sama robię zdjęcia i podziwiam jego piękno. Lubi się wtedy buntować, wspinać i wariowac. A potem już sam szaleje na pastwisku, a ja wracam do domu, z mysla, że nie mogę się doczekać kolejnego dnia w stajni Bardzo wesoły



















Rzuć serce za przeszkodę, a na pewno tam je znajdziesz!

Rudy Rudy Rudy Rudy Rydz ;p
Post » Wysłany: Sob Paź 28, 2006 17:43 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
Ulala » Sob Paź 28, 2006 18:04   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Ulala

Szwoleżer

Szwoleżer
Dołączył: 21 Sie 2006
Zakaz pisania
Posty: 2496
Skąd: Wrocław

Status: Offline

Niezły numerek z tego twojego siwego. Ale śliczny koniu Puszcza oko
Post » Wysłany: Sob Paź 28, 2006 18:04 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora
buschmenka » Sob Paź 28, 2006 18:08   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego posta

buschmenka

Luzak

Luzak
Dołączył: 11 Cze 2004
Pochwał: 4
Ostrzeżeń: 1
Posty: 3431


Status: Offline

To zależy w której stani Cool .

Przychodzę do stajni. Poję konie. Wypuszczam pierwszą grupę na pastwisko. Pracuję z pierwszym koniem (w zasadzie wybieram pierwszego losowo Puszcza oko ). Najpierw go lonżuję, później wsiadam. Jeżdżę najpierw na ujeżdżalni, a później na końcowego stępa jedziemy w teren. W sumie pracuję z koniem od 40minut do półtorej godziny- to zależy, co robimy i jak szybko delikwent łapie, o co mi chodzi. Odprowadzam do stajni. Wpuszczam pierwszą grupę do stajni, wypuszczam drugą na pastwisko. Pracuję z drugim koniem. Też najpierw lonżowanie, później jeżdżenie. Z drugim stępuję też na ujeżdżalni, bo jak kończę, to jest ciemno, a na ujeżdżalni jest lampa. Z drugim też dość różnie czasowo pracuję, ale zwykle trochę krócej. Po odprowadzeniu do stajni sprowadzam drugą grupę do stajni. I, jak nie ma właściciela, daję wszystkim koniom owies i siano, ścielę, sprzątam w stajni, sprzątam ujeżdżalnię (cavaletti, krzesło z którego wsiadam itp.) i do domu Uśmiechnięty .

A w drugiej: przychodzę do stajni, jeżdżę ok godziny, na końcowego stępa w teren, czasem dziegciuję po jeździe i do domu.


PS. Pominęłam czyszczenie bo uznałam je za mało ważne, ja te konie oczywiście czyszczę, żeby nie było niedomówień Puszcza oko
Jedno wam powiem: życie idioty to nie bułka z masłem.
Post » Wysłany: Sob Paź 28, 2006 18:08 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu
Pokaż posty:  |   Skocz do:  


» Forum » Pogaduszki » Stajenny czas

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum