Społeczność jeździecka czeka na Ciebie

Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.


  • Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
  • Ponad 750 wartościowych artykułów
  • Ponad 500 tysięcy zdjęć
  • Ciekawe dyskusje
  • Ludzie pełni pasji
  • Fotorelacje z zawodów
  • Rozbudowana baza rodowodowa
  • Giełda koni i ogłoszenia

Zostań członkiem społeczności

* powyższe proste pytanie ma na celu
ochronę przed automatami spamującymi

Masz już swój profil?


Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.

Twoje konto



Wasza opinia

Koń na którym jeżdżę






Głosy: 857 Opinie: 3




» Forum koniarzy » Zdrowie koni » Rak kopyta


Napisz nowy temat
Gosetka » Pią Paź 20, 2006 21:40   Przewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Gosetka


Koniuszy
Dołączył: 16 Sie 2007
Ostrzeżeń: 1
Posty: 410
Skąd: Szczecin

Status: Offline

ja mialam konia z rakiem kopyta. mialam konsylium wetów, kazali żebym wezwala sobie już bez nich, konkretnego kowala, dali antybiotym na 40 dni do dawania raz dziennie i roztwór wlasnej roboty strasznie zrący i codziennie dziegieć. mialam w kacie sporowym wykwit wielkości orzecha ale kowal to wyciął bezstresowo, wyciął ile mogl bez przejmowania się sikajacą krwią a konika to wcale nie bolało. Codziennie dawalam zastrzyk, mylam kopytka, osuszalam, psikalam tym ich roztworem, trzymalam chwilę (od psikniecia kopytko sie zaraz robilo czerwone) i grubo zadziegciowywałam. Trwało to długo ale wyleczyliśmy całkowicie, w sumie 4 nogi były "zarażone". Ale jedno kopyto, które mialo dziurę po jakims starym ropniu znowu dostalo ropnia, podejrzewam że przebyty rak się do tego przyczynil i obsunęła się kość i byl normalny mechaniczny ochwat. wiec radzę, jeśli kopyto przechodzące raka mialo wczesniej jakieś głębokie uszkodzenia, to po wszystkim załóżcie profilaktycznie podkowę-serduszko...
aha u nas tnen rak to byla gąbczasta tkanka, spod wierzchniego rogu wykwitaly białe galarety i sączyla sie krew z byle powodu, rowki byly strasznie głębokie i cięlismy to co 2-3 tygodnie, ale w tym czasie konik byl sprawny i chodzil pod siodlem, wręcz mial taki obowiązek, żeby to w marszu i w piachu zasuszać....
czyli nie róbcie błędu i nie odstawiajcie chorego konia do boksu, on musi mieć spacery po piachu codzień
Post » Wysłany: Pią Paź 20, 2006 21:40 Zobacz profil autora PW
CrazyLucyna » Pon Lis 06, 2006 17:34   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

CrazyLucyna

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 02 Lis 2006
Posty: 1227


Status: Offline

chciałabym podzielić się z wami bardzo smutną historią.....nie chcę mowić w jakiej stadninie miało to miejsce ani jak na imię ma/maił koń....
KObyłka to świetna klacz, wspaniały rodowód, wybitne ośiągnięcia....itd. Koń miał wszystko ,ale pewnego dnia okazało się że jest chora,,,,, to był właśnie rak kopyt... nikt nie chciał jej ratować nikt się nią nie zajmował leżała tylko w boksie... a stajenny latem wypędzał konia na pastwisko.. wolnym koślawym krokiem na zdeformowanych kończynach poddawała się temu.. Płacze lub jest bardzo smutny nie wiem już co dzieje się z tym koniem czy żyje czy nie ale wiem że hodowca chciał ją wykożystać do samego końca postanowił ją zaźrebić.. Płacze lub jest bardzo smutny nie wiem czy to zrobił, ale na samą myśl chce mi się plakać Płacze lub jest bardzo smutny ....... MUSIAŁAM SIĘ Z TYM Z KIMŚ PODZIELIĆ Płacze lub jest bardzo smutny już mi lepiej....
Post » Wysłany: Pon Lis 06, 2006 17:34 Zobacz profil autora PW
Mils » Wto Sty 02, 2007 11:35   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie



Stajenny
Dołączył: 01 Maj 2006
Posty: 216


Status: Offline

Leżała w boksie? To już chyba był bardzo zaawansowany stopień choroby?
CrazyLucyna: to był nowotwór, czy 'rzekomy rak'?
Post » Wysłany: Wto Sty 02, 2007 11:35 Zobacz profil autora PW
met » Wto Sty 02, 2007 13:53   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

met

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 24 Mar 2004
Pochwał: 1
Posty: 827
Skąd: wojsławice, gm. KW

Status: Offline

jodoform z eterem wystarczy zamowic u weta. zaden problem. super na wszelkie problemy ze strzalka. wysusza rewelacyjnie. trudno gojace sie rany takze tym traktujemy
Post » Wysłany: Wto Sty 02, 2007 13:53 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora Tlen
oda25 » Pon Lut 19, 2007 14:52   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego posta

oda25


Adept Jeździecki
Dołączył: 13 Wrz 2006
Posty: 70


Status: Offline

Rak kopyt!
Czy ktoś z was wie co to wogule jest za twór?
Dlaczego ta tkanka wogule rośnie?
Post » Wysłany: Pon Lut 19, 2007 14:52 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora Tlen
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu
Pokaż posty:  |   Skocz do:  


» Forum » Zdrowie koni » Rak kopyta

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum