Społeczność jeździecka czeka na Ciebie

Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.


  • Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
  • Ponad 750 wartościowych artykułów
  • Ponad 500 tysięcy zdjęć
  • Ciekawe dyskusje
  • Ludzie pełni pasji
  • Fotorelacje z zawodów
  • Rozbudowana baza rodowodowa
  • Giełda koni i ogłoszenia

Zostań członkiem społeczności

* powyższe proste pytanie ma na celu
ochronę przed automatami spamującymi

Masz już swój profil?


Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.

Twoje konto



Wasza opinia

Koń na którym jeżdżę






Głosy: 857 Opinie: 3




» Forum koniarzy » West&Natural » Frendlly Game - zabawa w zaprzyjaźnianie... ale jak długo ?


Napisz nowy temat
Frodzilla Frendlly Game - zabawa w zaprzyjaźnianie... ale jak długo ? » Wto Mar 10, 2009 21:57   Przewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Frodzilla


Adept Jeździecki
Dołączył: 30 Sie 2006
Ostrzeżeń: 1
Posty: 55


Status: Offline

Mam takie pytanie; ile mnie więcej może zając ta zabawa; oczywiście wiem że to zależy od konia, mojego czasu i nastawienia; ale bardzo mnie interesuje czy to bedzie trwac kilka dni, tydzień, miesiąc ?
Zajmuje się młodą klaczką która została zajeżdżona, zakceptowała jeźdzca i już robi widoczne postępy w stępie i kłusie ( wolty, półwolty ); zaczynam uczyc ją żeby reagowała co to galop.
Więc jeszcze raz się zapytam ? Ile czasu może zając takie zaprzyjaźnianie się z młodym koniem ?
"Koń wyposażony jest w niezwykłe ciało i szlachetną dusze"
Post » Wysłany: Wto Mar 10, 2009 21:57 Zobacz profil autora PW Skype
jasmina » Wto Mar 10, 2009 22:09   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

jasmina

Pomocnik Luzaka

Pomocnik Luzaka
Dołączył: 30 Gru 2006
Pochwał: 1
Ostrzeżeń: 1
Posty: 2895
Skąd: Dolnosląskie

Status: Offline

gra w zaprzyjaźnianie trwa całe życie.
Zaprzyjaźnianie, odczulenie na jeden przedmiot zwykle zajmuje dzień, kilka dni, ale moze zająć znacznie dłużej.

patrząc z punktu widzenia PNH jak zaczniesz raz grac, to ta gra bedzie się rpzewijać przy każdym kontakcie z koniem w mniej lub bardziej wyraxnej formie.
zapraszam blog:
www.agnieszka-jasmina.blog.onet.pl
Post » Wysłany: Wto Mar 10, 2009 22:09 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora
Frodzilla » Wto Mar 10, 2009 22:23   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Frodzilla


Adept Jeździecki
Dołączył: 30 Sie 2006
Ostrzeżeń: 1
Posty: 55


Status: Offline

No tak - oczywiste, że przez całe życie... Uśmiechnięty
Mówisz mi że na jakiś przedmiot, ale ja narazie staram sie dotknąc własnymi rękoma jej uszu, bo mi nie pozwala... czyli to jest mniejwięcej kilka dni ? A jeśli narazie nie mam czasu długo z nią przebywac, tylko 4 godziny w tygoniu (jednego dnia), to czas może się wydłużyc... czy ona już będzie pojmowac o co mi chodzi ?
"Koń wyposażony jest w niezwykłe ciało i szlachetną dusze"
Post » Wysłany: Wto Mar 10, 2009 22:23 Zobacz profil autora PW Skype
jasmina » Wto Mar 10, 2009 22:30   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

jasmina

Pomocnik Luzaka

Pomocnik Luzaka
Dołączył: 30 Gru 2006
Pochwał: 1
Ostrzeżeń: 1
Posty: 2895
Skąd: Dolnosląskie

Status: Offline

trudno powiedzieć. niektóre konie mają "strefy hiperdelikatne" i zdobycie zaufania na tyle aby bez przymusu pozwoliły w tych strefach (mohga yto byc uszy, wymiona, wnętrze pyska) moze trwac nawet krok! dlatego trudno jest sprecyzować. zwykle trwa to znacznie krocej, ok kilku dni, do miesiąca, ale jak będzie u was nie jestem w stanie powiedzieć zapraszam blog:
www.agnieszka-jasmina.blog.onet.pl
Post » Wysłany: Wto Mar 10, 2009 22:30 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora
styska00 » Wto Mar 10, 2009 22:37   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

styska00


Masztalerz
Dołączył: 19 Wrz 2008
Posty: 770
Skąd: Ełk/Olsztyn

Status: Offline

Ja zaczelam gre w zaprzyjaznianie z koniem ktorego widze tylko w weekendy i tez balams ie ze moja praca pojdzie na marne ze on bedzie to wszystko zapominal, ale zauwazylam ze kiedy biore do reki cos czeego wczesniej sie bal i macham kolo niego czy widziwiam rozne inne rzeczy on coraz mniej sie tego boi:)

i przeprasza ze tak sie podlacze;) ale nei chce zakadac nowego tematu;)

bo wlasnie chodzi mi tez o tego konia, z nim jest tak, ze da sie dotykac po calym ciele, rowniez moge mu dotykac tylnie nogi - oklepywac je itp, ale kiedy tylko czuje ze ktos chce mu je podniesc zaraz zaczyna nimi wyrzucac i kopac, a jak tylko idziesz do niego z kopystka do tylnych nog to caly zadek chodzi:) przednie nogi podaje slicznie a tylnich nie da... moze to jest spowodowane tym ze jeszcze mi nie ufa w pelni? konik jest mlody, ma 4 lata, moge mu zalozyc kocyk na glowe i spokojnie stoi, prowadze go z tym kocem tak ze nic nie widzi i za mna idzie, macham mu linkami wszedzie tez go juz to nie rusza, jak jestem z nim to coraz bardziej spuszcza juz glowe, moge mu objac cala glowe i przytulic do siebie, mieli cos tam w pyszczku czesto, wszystko wskazuje na to ze czuje sie dobrze ze mna, ale kurde nogi dac nie chce! moze jakies cwiczenia mi polecicie?

a moze wlasnie potrzeba jeszcze czasu? moze za duzo od razu wymagam? ale wlasnie dziwi mnie to ze pozwala mi juz na dosc duzo, a nogi nie chce dac...

konik byl kiedys dzikusem - teraz wiele osob widzi poprawe w jego zachowaniu, poprawe na lepsze.
Post » Wysłany: Wto Mar 10, 2009 22:37 Zobacz profil autora PW
jasmina » Wto Mar 10, 2009 22:44   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

jasmina

Pomocnik Luzaka

Pomocnik Luzaka
Dołączył: 30 Gru 2006
Pochwał: 1
Ostrzeżeń: 1
Posty: 2895
Skąd: Dolnosląskie

Status: Offline

takie dwie opcje rpzychodza mi do głowy:
-
więcej czasu i glaskania kopystką, itp, czy bez niej daje podnioeśc nogi? poza tym praca nad ustepowaniem od nacisku. diagnoza- koń albo nie rozumie, albo boi się kopystki, moze nieprzyjemna jest zaburzona równowaga?

druga opcja koń nauczył się ze jak kopnie, wierzgnie itp to będzie mieć spokój, wykorzystuje to. polecam sposób z liną- lina na tylną noge, podnosisz ją za jej pomoca, jak kopie to niech se kopie, stoisz w bezpiecznym miejscu i liny nie puszczasz, ale jak zaczyna trzymac noge ok- odpuszczasz.
zapraszam blog:
www.agnieszka-jasmina.blog.onet.pl
Post » Wysłany: Wto Mar 10, 2009 22:44 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora
Frodzilla » Wto Mar 10, 2009 23:04   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Frodzilla


Adept Jeździecki
Dołączył: 30 Sie 2006
Ostrzeżeń: 1
Posty: 55


Status: Offline

A może spróbujesz odwrócic jego uwage ? Czymś dobrym, a ktos inny podniesie delkikatnie noge "Koń wyposażony jest w niezwykłe ciało i szlachetną dusze"
Post » Wysłany: Wto Mar 10, 2009 23:04 Zobacz profil autora PW Skype
styska00 » Wto Mar 10, 2009 23:12   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

styska00


Masztalerz
Dołączył: 19 Wrz 2008
Posty: 770
Skąd: Ełk/Olsztyn

Status: Offline

zawsze gdy cos z nim robie - z innymi konmi w sumie tez - staram sie zawsze konczyc prace czyms pozytywnym, a wiec jesli zaczne cos orbic przy tylnich nogach a on zaczyna kopac to oduswam sie maksymlanie jak moge najdalej zeby nie dostac kopa i reke przesuwam wyzej, ale dalej trzymam na nim, gdy przestanie przesuwam ja nizej, gdy znowu zaczyna kopac podsuwam do gory az sie uspokoi i znowu to samo, do tej pory az uspokoi sie calkowicie i pozwoli mi dotknac calejn ogi, ale juz wtedy bez podnoszenia nog, bo wiem jak ot bedzie wygladalo a akurat musze konczyc prace z nim. staram sie byc konsekwentna i stanowcza w pracy z nim.

Probowalismy juz robic tak ze ktos go mizia a druga osoba kombinuje przy nogach tylnych, ale nie przynioslo rezultatow.

Linka tez bylo probowane - rowniez kopie ;p ale bedzie trzeba jeszcze probowac;)

Nie przyszlo mi zupelnie do glowy ze moze tu chodzic o rownowage - bo faktem jest ze konik az tak dobrej jej nie ma, dosc czesto sie potykamy, nawet w miejscach gdzie za bardzo nie ma jak sie potknac ;p , a ja wtedy zastanawiam sie co mu tam wyroslo pod nogami Puszcza oko

jak jestesmy w terenie to staram sie chodzic po nierownosciach, gorkach zeby nauczyl sie ja lapac, a na placu? drazki?


Wszystko jest ok -dotykac mozna po calych nogach kopytach, wszedzie dopoki nie wyczuje ze ktos chce mu ta tylnia noge podniesc do gory, potem jakos sie boi ze znowu ktos to sprobuje zrobic i zaczyna kopac jak ktos sie zbliza do nog i zadu. Ostatnio jak go siodlalam wyczyscilam przednie kopyta i chcialam podejsc do tylnych to tak wyrzucil ta noge - jak nigdy, ze naprawde sie wtedy az wystraszylam. Tak to dawal tylko znac ze mu sie to nie podoba, a wtedy poczulam jak by naprawde chcial mnie kopnac zlosliwie.
Post » Wysłany: Wto Mar 10, 2009 23:12 Zobacz profil autora PW
molka » Wto Mar 10, 2009 23:17   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

molka

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 02 Mar 2006
Posty: 1132
Skąd: wroclaw / liverpool

Status: Offline

racja z tym,ze jak doc zegos dojdzie z koniem, to juz to pamieta dlugo Puszcza oko nie moge powiedziec, zebym ze swoim koniem cwiczyla krok po kroku 7 zabaw.. ale pare rzeczy takich jak np. szacunek dla porowadzacego - ja ide ,on idzie,ja stoje,on sie rozniez zatrzymuje. ja cofam, on rowniez cofa. niestety moge go odiwedzac tylko raz na 7 miesiecy, a mimo to wszystko kon pamieta Puszcza oko niestety jest rowniez problem z kopytami. jak mu czyszycze, to podaje ladnie nogi,bez problemow, nie wyrywa, moge trzymac kazda noge w gorze i "splywa" to po nim. Natomiast jak tylko widzi kowala, to jest "masakra" - kantary i linki w strzepach, ucho kowala tez w strzepach.. nie wiem co z tym robic, tym bardziej,ze nie jestem na miejscu Jestem skwaszony http://www.photoblog.pl/brownbunny
http://www.youtube.com/watch?v=edv2sZLVp5o Travis Pastrana !!
Post » Wysłany: Wto Mar 10, 2009 23:17 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
Frodzilla » Wto Mar 10, 2009 23:25   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Frodzilla


Adept Jeździecki
Dołączył: 30 Sie 2006
Ostrzeżeń: 1
Posty: 55


Status: Offline

To może ja się jeszcze dorzuce do równowagi - czy to normalne że młody koń ma problem, kiedy unosze jej tylną noge to ona po 5 sekundach zeczyna się przechylac na drugą strone i mało zawsze brakuje żeby się przewaliła Śmieje się ? Oczywiście w małym stopniu; krzyżują jej się nogi, ździwiona przesuwa sie zadam prostując sylwetkę i po sprawie, ale tak jest prawie zawsze.... mam nadzieje że tylko na razie Uśmiechnięty "Koń wyposażony jest w niezwykłe ciało i szlachetną dusze"
Post » Wysłany: Wto Mar 10, 2009 23:25 Zobacz profil autora PW Skype
Czos » Sro Mar 11, 2009 9:00   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Czos


Koniuszy
Dołączył: 06 Lis 2007
Posty: 608
Skąd: lubuskie

Status: Offline

Wejdź na stronę SPNH i tam bodaj w materiałach znajdziesz pomoc. Rzecz w tym, żeby doprowadzić do tego aby koń podnosił sam nogę i wtedy problem z zachowaniem równowagi zniknie. Powodzenia. Uśmiechnięty
Post » Wysłany: Sro Mar 11, 2009 9:00 Zobacz profil autora PW Wyślij email Skype
jasmina » Sro Mar 11, 2009 10:06   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

jasmina

Pomocnik Luzaka

Pomocnik Luzaka
Dołączył: 30 Gru 2006
Pochwał: 1
Ostrzeżeń: 1
Posty: 2895
Skąd: Dolnosląskie

Status: Offline

styska z liną to dobrze ze kopie- ma do tego prawo, ty odpuszczasz dopiero jak przestanie. równowage dobrze jest ćwiczyć z koniem, na pewno nie zaszkodzi:) zapraszam blog:
www.agnieszka-jasmina.blog.onet.pl
Post » Wysłany: Sro Mar 11, 2009 10:06 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora
Iska » Sro Mar 11, 2009 11:53   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Iska


Koniuszy
Dołączył: 09 Sty 2005
Posty: 511
Skąd: Piszczac/Lublin

Status: Offline

Monty znalazł inny sposób na kopanie jest o tym sporo napisane łącznie z wykonaniem w jego książce "ode mnie dla was". Z tego co pamiętam polegało to na tym że na tyle nogi między pęciną a kopytem zakładało się coś w stylu pierścienia, gdy koń kopał to pierścień przesuwając się po nodze podczas kopania ruszał się co powodowało niewygodę. Koń przestawał kopać. Dodatkowo pierścienie pobudzały krążenie a co za tym idzie i ukrwienie kopyt. Nie próbowałam tego ale mogłoby podziałać. Jeśli zdecydujesz się na ten sposób to najpierw przejrzyj Robertsa to co napisałam jest sporym skrótem.
Post » Wysłany: Sro Mar 11, 2009 11:53 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
Teqila » Sro Mar 11, 2009 22:23   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Teqila



Dołączył: 11 Mar 2009
Posty: 1


Status: Offline

Tak się zastanawiam czy to nie ma podłoża psychologicznego związanego z przeszłością Zdziwiony . Znam klacz którą nie można do niczego przwiązywac ( staje sie agresywna, szarpie sie i ucieka ) bo (w domyśle przypuszczamy) że kiedyś była bita Szalony Wykrzyknienie
Post » Wysłany: Sro Mar 11, 2009 22:23 Zobacz profil autora PW
styska00 » Sro Mar 11, 2009 23:10   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

styska00


Masztalerz
Dołączył: 19 Wrz 2008
Posty: 770
Skąd: Ełk/Olsztyn

Status: Offline

Teqila chodzi Ci o tego konia "mojego"? ktory nie daje kopyt tylnych?

a wiec zeby przyblizyc jego historie: byl sobie chlopiec ktory jezdzil konno, kase mial, koni sobie kaupywal, po jakims czasie mu sie znudzily, epika wtedy zostala zazrebiona przez jakiegos ogierka ze stada w ktorym byla, od tamtejpory praktycznie konie nie mialy juz konkaktu z czlowiekiem, jak urodzil sie etos to do 2,5-3 lat (jakos w tych granicach, bo nie jestem pewna ile dokladnie bylo) nie mial kontaktu z czlowiekiem, tyle co wjezdzal traktor raz na jakis czas, zostawial siano i wyjezdzal, to byl caly kontakt etosa z czlowiekiem.
w sumie kupil go maz pani ani, go i jego matke, epike. nie bylo w ogole mowy zeby konie wsiadly do trailera, wiec chlopak wzial epike na uwiaz, etos luzem biegl za nia, tak przesli 6 km.
proby nalozenia kantara etosowi trwaly ponad 2 tygodnie, jakis tylko gwaltowniejszy ruch i podchody od nowa...
teraz chodzi pod siodlem, ale dalej jest uwazany za : swirusa, czubka, wariata ;p

a ja sie w tym wariacie zakochalam Puszcza oko i kazda wolna chwile starams ie poswiecac mu i go przyzwyczajac bardziej do czlowieka i do siebie Puszcza oko


mozliwe ze ktos chcial mu kiedys podniesc jakos na sile ta noge.. no nie mam pojecia, ale tak siedze i kombinuje... on ma jakis uraz wlasnie do tej kopystki podnoszenia tylnych nog...
bo dotykac dotyklaa og juz chyba wszystkimi mozliwymi rzeczami i nic - dopoki nie zechcialam jej podniesc...
Post » Wysłany: Sro Mar 11, 2009 23:10 Zobacz profil autora PW
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu
Pokaż posty:  |   Skocz do:  


» Forum » West&Natural » Frendlly Game - zabawa w zaprzyjaźnianie... ale jak długo ?
Pokrewne tematy Odpowiedzi Autor Wyświetleń Ostatni Post
Brak nowych postów Co zrobić jak mój koń jest nerwowy??? 59 angelhorse 21012 Dzisiaj o godz. 12:46
leosky Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Jak rozluźnić przy pracy na lonży? 36 Chestnut_Stalion 18058 Sob Sty 07, 2012 13:37
martyna13 Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Wiadomości o Centaurusie 1443 Marzenieokucyku 70036 Nie Lis 06, 2011 13:59
barejqa Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Kurs kowalstwa - co? gdzie? jak? 46 Zuzupower 22317 Czw Lut 10, 2011 21:09
Chestnut_Stalion Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Naczelny na wakacjach 31 xPatryk 14803 Pon Sie 04, 2008 22:06
xPatryk Zobacz ostatni post

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum