Społeczność jeździecka czeka na Ciebie

Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.


  • Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
  • Ponad 750 wartościowych artykułów
  • Ponad 500 tysięcy zdjęć
  • Ciekawe dyskusje
  • Ludzie pełni pasji
  • Fotorelacje z zawodów
  • Rozbudowana baza rodowodowa
  • Giełda koni i ogłoszenia

Zostań członkiem społeczności

* powyższe proste pytanie ma na celu
ochronę przed automatami spamującymi

Masz już swój profil?


Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.

Twoje konto



Wasza opinia

Koń na którym jeżdżę






Głosy: 857 Opinie: 3




» Forum koniarzy » West&Natural » skrętność


Napisz nowy temat
jasmina skrętność » Sob Mar 14, 2009 21:14   Przewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

jasmina

Pomocnik Luzaka

Pomocnik Luzaka
Dołączył: 30 Gru 2006
Pochwał: 1
Ostrzeżeń: 1
Posty: 2895
Skąd: Dolnosląskie

Status: Offline

Dla nas to nie nowy problem. Ale juz zaczynam się troche gubić, czasem brakuje mi pomysłów, silnej woli, brakuje wyczucia, dlatego opisze wam obecną sytuacje, to cy było i nasze metody- mam nadzieje ze coś doradzicie.

Otóż... Jasmina nigdy koniem wyjątkowo przyjaznym, skretnym i ustępującym nie była. Zawsze byly problemy ze skręcaniem- około rok temu osiągnęły kulminacje- koń po prostu wywoził gdzie chciał i w takim chodzie w jakim chciał. Oczywiście sporo było w tym mojej winy- za mocne uzywanie wodzy wewnątrznej w sytuacjach stresowych (teren), i tak stopniowo zaczełam miec konia który nie skręca. Poszłam po rozum ddo głowy, ćwiczyłyśmy cała zimę, co prawda kosztowało nas to cofnięcie się w wielu kwestiach- przede wszystkim impulsu, ale widac efekty.

Na dzień dzisiejszy- ja się poprawiłam, koń też, jestem w stanie skręcić uzywając prawie samych nóg, a nawet jesli podpieram się wodzą to nie jest to już ciągnięcie, szarpanie, ale normalne działanie, często wygląda to nieładnie bo próbuje uzyskac lekkość- w tym celu robie coś czego nauczyło mnie PNH- głaszcze wodze z linki. W stepie koń pięknie oddaje glowe, luźno idzie ale w kłusie na jedna stronę- skręca, ale głowe ma sztywno (tj. w szyi sztywność), napiera na reke, nie odpuszcza jak to byc powinno. Chciałabym iśc do przodu, ruszyć z miejsca ale teraz mam wątpliwości- czy cofnac się, pracować nad miękkością, i dalej wozić sie na mega rozwleczonym koniu, czy też zaczac pracować, ale olać miekkośc licząc że samo się naprawi, przeciez i tak ręka teraz naprawde jest drugorzędna. Nie wiem czy jestem w stanie robić 2 rzeczy na raz- pracowac nad impulsem i energicznością i jednocześnie nad mięękkością na działanie ręki.


Licze na wszelkie sugestie, może ktoś cos mądrego doradzi,
zapraszam blog:
www.agnieszka-jasmina.blog.onet.pl
Post » Wysłany: Sob Mar 14, 2009 21:14 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora
Visenna » Sob Mar 14, 2009 21:21   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Visenna


Redaktor Naczelna
Dołączył: 29 Sty 2005
Pochwał: 2
Posty: 9363
Skąd: brać na piwo?

Status: Offline

A ćwiczysz z nią z ziemi wyraźne podstawianie wewnętrznej zadniej nogi pod kłodę na ciasnych kołach, przejmowanie na nią ciężaru ciała? Moze tu jest problem. Pozdrawiam. Visenna, Loki, Goofie i konie
Szanuj moda swego, mozesz mieć gorszego
Post » Wysłany: Sob Mar 14, 2009 21:21 Zobacz profil autora PW Wyślij email
jasmina » Sob Mar 14, 2009 21:25   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

jasmina

Pomocnik Luzaka

Pomocnik Luzaka
Dołączył: 30 Gru 2006
Pochwał: 1
Ostrzeżeń: 1
Posty: 2895
Skąd: Dolnosląskie

Status: Offline

Sprawdzimy jutro, poćwiczymy;)

A dodam jeszcze że pracujemy bez wędzidła i jazde z CS zamiast wodzy mamy przerobioną- działa świetnie tylko co z tego skoro napierania na wodze nie eliminuje.
zapraszam blog:
www.agnieszka-jasmina.blog.onet.pl
Post » Wysłany: Sob Mar 14, 2009 21:25 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora
Iska » Sob Mar 14, 2009 21:34   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Iska


Koniuszy
Dołączył: 09 Sty 2005
Posty: 511
Skąd: Piszczac/Lublin

Status: Offline

Ona ma tak niezależnie od tego czy to początek, środek czy koniec jazdy?

Może w kłusie gdy chcesz skręcić w tą "twardszą" stronę swojego konia robisz delikatnie inny ruch na który ona reaguje właśnie usztywniając się. Nie zaszkodzi to sprawdzić (wykorzystaj kogoś niecnie do tego celu Puszcza oko )

Wydaje mi się, że to po prostu jest kwestia czasu i jej wyrobienia się na tą "twardszą" stronę. Wolty slalomy i inne "dziwne" pomysły na jakie wpadniesz w związku ze skręcaniem na początku każdej jazdy powinny pomóc. Tylko nie zapomnij o drugiej stronie Puszcza oko

Może spróbuj opcji następującej: w ramach rozgrzewki i rozruszania koniny baw się z nią w skręcanie w każdą możliwą stronę od większej do mniejszej średnicy skrętu, możesz w miejscu trochę jej szyję rozruszać z ziemi albo siodła próbując na luźnych wodzach zrobić aby przyciągnęła głowę do swoich boków (całowanie palców, butów czy jak kto woli). Nie musisz przecież rezygnować z impulsu i energiczności na koszt miękkich skrętów, to się przecież łączy z sobą. W trakcie wolt rób zmiany tempa, albo przeplataj zabawy. Dzięki temu i koń Ci się nie znudzi i będzie ciągle pracował nad miękką szyją.

To w sumie takie moje luźne pomysły, może coś Ci się nasunie ciekawego Puszcza oko

Mam nadzieję, że nie zaplątałam za bardzo Uśmiechnięty

Przypomniało mi się Uśmiechnięty może oko byka by coś zdziałało? Uśmiechnięty
Post » Wysłany: Sob Mar 14, 2009 21:34 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
jasmina » Sob Mar 14, 2009 21:46   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

jasmina

Pomocnik Luzaka

Pomocnik Luzaka
Dołączył: 30 Gru 2006
Pochwał: 1
Ostrzeżeń: 1
Posty: 2895
Skąd: Dolnosląskie

Status: Offline

To w którym momencie jazdy zaczyna się piekło a kiedy jest znośnie to się zmienia, w zeszłym tygodniu mialam taka jazdę że było cud miód i orzeszki, a dzisiaj- masakra, pod koniec najgorzej, ale bywało że na początku nie dało rady a pod koniec było lepiej.
Sobie staram sie bacznie przyglądać, zwłaszcza łapom bo one czasem działają niezaleznie od mózgu:P
ale poprosze znajomą, albo nakręce kamerą siebie i pooglądam sobie na spokojnie, tylko nie wiem kiedy...

takie zmniejszanie i powiększanie koła z ziemi to nasz stały punkt programu, tak jak zgięcia boczne ale tego chyba nigdy za wiele. moze przeplatanie jazd z zabawami faktycznie bedzie dobre. jutro sprobuje


Ale dzięki, postaram sie coś wykorzystac jutro:)
zapraszam blog:
www.agnieszka-jasmina.blog.onet.pl
Post » Wysłany: Sob Mar 14, 2009 21:46 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora
magdap » Sob Mar 14, 2009 22:50   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

magdap


Pomocnik Stajennego
Dołączył: 19 Gru 2006
Posty: 172


Status: Offline

Skrętność jest sprawą o podstawowym znaczeniu i dopóki koń nie jest posłuszny nie możesz pracować nad impulsem bo będziesz miec konia dynamiczniej wywożącego! Nie wolno pozostawiać nierozwiązanych problemów podstawowych bo prędzej czy później taki problem wróci na którymś etapie treningu.
A gdzie jeździsz? Masz płot?
Jak będiesz mieć film to pokaż najlepiej nakręcony wtedy kiedy pojawił się problem. Wtedy będzie najlepiej widać czy i jakie popełniasz błedy, ewentualnie bardzo dokładnie opisz co ty robisz w momencie oporu i jak koń odpowiada. Czu np koń poddaje się w bok od nacisku zewnętrznej wodzy na szyję? Czy przesuwa się w bok pod łydką?
Post » Wysłany: Sob Mar 14, 2009 22:50 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora
jasmina » Nie Mar 15, 2009 10:07   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

jasmina

Pomocnik Luzaka

Pomocnik Luzaka
Dołączył: 30 Gru 2006
Pochwał: 1
Ostrzeżeń: 1
Posty: 2895
Skąd: Dolnosląskie

Status: Offline

czyli tak jak mi intuicja podpowiada- olac impuls, pracować nad skrętnością.

Jeżdże obecnie na takim placu, płot jest z 2 stron, z jednej rzeczka i za nią płot, z jednej drzewa a za nimi płot (ale przez drzewa już taśma przeciągnięta bo wywoziła właśnie tam- tak czuje się bezpieczniej i pewniej).

Tak... moment oporu to albo wyzózka, ostatnio praktycznie się nie zdarza, wtedy co robiłam... Myśle że działałam wodzami niekoniecznie poprawnie, za mocno itp, jak miałam CS machałam nim przed głowa konia aby wybić go z galopu i skręcic-z wykle skutkowało.

Ale normalnie wygląda to tak- działam wewnątrzną łydką- koń zwykle wygina się i idzie, czasem znosi go i zamiast koła mamy jajo itp ale ogólnie zwykle idzie- czasem musze zadziałam dodatkowo wewnątrzną lub zewnętrzna wodzą- wewnątrzna aby wskazac kierunek (staram się je miec luźne gdy nie używam) lub zewnętrzna puka w szyje- od tego koń ustępuje.
Jak napiera na wewętrzną to nie jest jakies wyrywanie wodzy czy coś, bardziej "ok, skręce ale rozluźnienia w szyi nie dostaniesz". w tej sytuacji łapie wodze wewnętrzną w zewnętrzną rękę, a wewnętrzną ręką głaszcze po linie, tutaj czasem koń odpuści, czasem jednak opór sięz większa i musze mocniej głaskać aby koń odpuścił. To taki chwyt z PNH stosowany początkowo przy nauce zgięc bocznych które tez z kłusa robie do stó- tyle że koń najpierw przejdzie do stępa a potem oddaje głowę. Naprawne napieranie, brak lekkości jest mocno zakorzeniony.
zapraszam blog:
www.agnieszka-jasmina.blog.onet.pl
Post » Wysłany: Nie Mar 15, 2009 10:07 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora
magdap » Nie Mar 15, 2009 22:08   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

magdap


Pomocnik Stajennego
Dołączył: 19 Gru 2006
Posty: 172


Status: Offline

Tzn do zakrętu używasz wewnętrznej łydki i wewnętrznej wodzy? Nie działasz normalnie w zakręcie zewnętrznymi pomocami? Może pomogłoby przejście bardziej na zewnętrzne pomoce-tzn zaczynasz zakręt tą wewnętrzną łydką-jak już koń jest tak nauczony to ok. Nadajesz zhięcie wewnętrzną wodzą-też ok. ale jeśli koń nie skręca to powinny wkroczyć zewnętrzne pomoce. Ja uczę swoje konie w taki sposób że wewnętrzna wodza TYLKO nadaje zgięcie a w zakręt koń wchodzi od dosiadu i zewnętrznej wodzy naciskającej na szyję, przy działaniu wewnętrzną wodzą "otwartą" czyli wyraźnie odsunietą w bok-wewnętrzna ręka tylko pokazuje kierunek.
Natomiast musisz mieć jakieś narzędzie które pozwoli ci pokonać opór konia gdy chce on być nieposłuszny. U mnie są to ZEWNĘTRZNE pomoce-tzn zewnętrzna wodza i zewnętrzna łydka. I ewentualnie palcat trzymany po zewnętrznej stronie. Ja uczę już młode konie by ODSUWAŁY się w bok od nacisku łydki-tak jak z ziemi przy następowaniu konia. Wtedy jeśli koń płynie w zakręcie to zewnętrzna łydka może przywołać go do porządku. Jeśli sama łydka nie wystarczy to użyję ostrogi. Czy jeździłaś kiedykolwiek na ujeżdżonym koniu w ostrogach? Jeśli nie to nie próbuj!
A jak by było z użyciem palcata? Czy Używałaś kiedyś palcata zamiast postukiwania zewnętrzną wodzą?
Post » Wysłany: Nie Mar 15, 2009 22:08 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora
jasmina » Nie Mar 15, 2009 22:35   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

jasmina

Pomocnik Luzaka

Pomocnik Luzaka
Dołączył: 30 Gru 2006
Pochwał: 1
Ostrzeżeń: 1
Posty: 2895
Skąd: Dolnosląskie

Status: Offline

palcata nie ale czegoś podobnego CS- i to skutkowało.

Mysle ze nie do końca się zrozumiałyśmy- oczywście zewnętrznych pomocy tez używam ale w mniejszym stopniu ale problem jest troche inny teraz- nie chodzi o to ze koń wcale nie skręca- ale to otwierające działanie wodza wewnatrzną (koń w tym momencie skręca) nie jest miękkie, na druga stronę jest luźno i miękko, koń wyraxnie podąża, ale w problematyczną- mimo ze skręca szyja jest sztywna, głowa napiera.

Uczono mnie działania własnie mocniej wewnątrzną łydką (i jednocześnie trzymania na zewnętrznej wodzy choć nie przyłożonej do szyi) ale wypróbuje mocniej używać zewnętrznej łydki. (tj. mocniej w sensie żeby przejęła główną rolę), poeksperymentuje troche i zobaczymy, może bedzie lepiej. Tylko czy to przełoży się na miękkość na wodzy?
zapraszam blog:
www.agnieszka-jasmina.blog.onet.pl
Post » Wysłany: Nie Mar 15, 2009 22:35 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora
magdap » Nie Mar 15, 2009 22:54   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

magdap


Pomocnik Stajennego
Dołączył: 19 Gru 2006
Posty: 172


Status: Offline

Jeżeli problemem jest miękkosć na wodzy to trzeba ćwiczyć zgięcie boczne szyi. Zaczynasz ćwiczenie w stój. Działasz wodzą(najpierw na lepszą stronę) albo na przeciwną stronę szyi(tak jest w metodzie d'Orgeix i myśmy zawsze tak robili) albo w dowolny inny sposób jaki koń zna i akceptuje. Np na szkoleniu west na którym ostatnio byliśmy trener kazał działać "na kieszeń" czyli w zasadzie do tyłu. A jedna z moich trenerek dawno temu działała na zgięcie do tyłu i w dół. W zasadzie wszystko jedno jak będzie ta wodza działać pod warunkiem że będzie to INACZEJ niż działanie do zakrętu.
I robisz tak: zginasz troszkę, jak tylko koń odpuści choć trochę-oddajesz i jeszcze raz i powtarzasz aż koń za którymś razem podda się bez oporu albo opór wyraźnie zmaleje. Wtedy robisz odpoczynek-tzn możesz robić coś innego ale łatwego np przez chwilę jeździsz sobie kłusem i nic nie wymagasz-a potem jeszcze raz....
A potem robisz to w ruchu, oczywiście najpierw w stępie w stronę "do płotu" by koń zrozumiał że ma się zgiąć a nie skręcić. To jest taka właśnie gimnastyka dla rozluźnienia szyi. Jak to masz zrobione to zawsze możesz w momencie kiedy koń nie zegnie się sam w zakręcie skorygować to działaniem "na zgięcie" które koń już rozumie.
Na koniec-oczywiście nie dzieje się to w ciągu jednej jazdy-mogę konia zginać w dowolną stronę a koń pozostaje prosty. Mogę też jechać w odwrotnym zgięciu np po kole. To bardzo cenna gimnastyka. I potrzebna do kontrgalopu.
Post » Wysłany: Nie Mar 15, 2009 22:54 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora
tomekpawwaw » Nie Mar 15, 2009 23:51   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

tomekpawwaw


Koniuszy
Dołączył: 13 Mar 2008
Posty: 492
Skąd: Czaplice , woj dlnśl

Status: Offline

Jeżeli chodzi o działanie łydek przy zginaniu bocznym i zakrętach , to najpierw koń powinien być giętki w szyi . Próby zginania przy pomocy łydki konia sztywnego w szyi prowadzi najczęściej do kładzenia się konia na łydkę, albo do uciekania do przodu . Zresztą łydki powinny działać wtedy , gdy są potrzebne , by skorygować ustawienie kłody . Wchodząc w zakręt działam łydkami symetrycznie , lub nie działam wcale, posługując się naciskiem na wewnętrzne strzemię i wodzami . Jeżeli koń wpada łopatką , to dotykam wewnętrzną łydką w takt ruchu tuż za popręgiem , jednocześnie przenosząc wewnętrzną rękę w stronę kłębu , lub nawet na drugą stronę szyi , Jeżeli poszerza zakręt, to działam tak samo zewnętrzną łydką / nieco cofniętą / a wodzę zewnętrzną zbliżam do szyi / ręka nad kłębem , nie dalej /,wewnętrzną odsuwając od szyi , ewentualnie nieco do tyłu , jeżeli koń nie zgina szyi . W żadnym wypadku wodza wewnętrzna nie powinna działać do dołu.
Post » Wysłany: Nie Mar 15, 2009 23:51 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora
fanelia » Pon Mar 16, 2009 8:59   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

fanelia

Lansjer

Lansjer
Dołączył: 09 Wrz 2004
Posty: 1754


Status: Offline

A jak rozluźnić konia sztywnego w szyi? Mam podobny problem jak Jasmina - koń jest chętny do pracy i posłusznie reaguje na pomoce do skrętu, ale czasem kładzie się na wewnętrzną łydkę (tylko w jedną stronę) i czasem mimo tego, że grzbiet ma luźny i idzie aktywnie, to usztywnia szyję - własnie tak jak pisała Jasmina Smutny Następuje to w kłusie na jego gorszą stronę i czasem w galopie, ale rzadziej. Zgięcia szyi robimy w stój, stępie i kłusie - na początku koń niechętnie oddaje głowę, dopiero po kilku powtórzeniach mięknie. Czy kontynuować dalej to ćwiczenie, czy można robić coś jeszcze, by szyja stała się bardziej elastyczna?

Aha, moje pomoce - zaczynając skręt obciążam wewnętrzne biodro, jeśli czuję, że koń wchodzi w zakręt ze sztywną szyją lub ma zamiar położyć się na łydce, podnoszę wewnętrzną wodzę (która robie ruch pulsacyjny) i wypycham bardziej biodrem na zewnętrzną wodzę. Zewnętrzną wodze trzymam równo (a przynajmniej staram się ją utrzymać w jednym miejscu i żeby była stabilna) Zewnętrzną łydkę trzymam raczej biernie, chyba że zad wypadnie to wtedy działam. Generalnie koń cialem pracuje dosc dobrze, wygina się, ale szyja czasem jak dyszel (do tego ma dlugą szyję)...
Post » Wysłany: Pon Mar 16, 2009 8:59 Zobacz profil autora PW
tomekpawwaw » Pon Mar 16, 2009 14:14   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

tomekpawwaw


Koniuszy
Dołączył: 13 Mar 2008
Posty: 492
Skąd: Czaplice , woj dlnśl

Status: Offline

Ja boczne zgięcia szyi ćwiczę na każdym koniu bardzo często - w trakcie każdej jazdy , zwłaszcza na początku. Boczne zgięcie nadaję i utrzymuję jedynie wewnętrzną wodzą , przy niedziałających łydkach , chyba , że koń zwalnia , wtedy po prostu wysyłam nimi naprzód . Kierunek koryguję zewnętrzną wodzą i ciężarem / spróbuj zamiast przepychać konia biodrem po prostu przenieść ciężar na zewnętrzne strzemię , tzn naciśnij na nie w dół i nieco od konia / Robię jeszcze ćwiczenie , które nazywam " jeżdżeniem taczką" : trzymam ręce szeroko, nadaję zgięcie i wprowadzam konia w zakręt / ciężarem i przesunięciem rąk w stronę zakrętu / Wodze tworzą trójkąt , na którego wierzchołku jest pysk konia/ , wewnętrzna wodza utrzymuje zgięcie , będzie wówczas działać nieco w tył , zewnętrzna reguluje promień łuku. Jeżdżę w ten sposób po serpentynie , wplatając od czasu do czasu woltę , aż koń stanie się całkiem miękki . W tym ćwiczeniu utrzymuję , zwłaszcza na początku łuku zgięcie nieco większe , niż wynikałoby z samej krzywizny łuku .
Post » Wysłany: Pon Mar 16, 2009 14:14 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora
jasmina » Pon Mar 16, 2009 17:57   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

jasmina

Pomocnik Luzaka

Pomocnik Luzaka
Dołączył: 30 Gru 2006
Pochwał: 1
Ostrzeżeń: 1
Posty: 2895
Skąd: Dolnosląskie

Status: Offline

a więc tak... Magdo masz na mysli zgięcia boczne rodem z PNH czy te bardziej ujeżdżeniowe- w sensie oddania głowy a koń dalej idzie prosty i nie oddaje głowy całkiem- nie wącha buta itp?
Bo jesli te z PNH to robimy je, pisałam wyzej- w stepie i stój miodzio, w kłusie kon przechodzi do stepa i dopiero oddaje głowe.
A jeśli ujeżdżeniowe- to nie próbowałam nawet. przy najbliżej okazji na pewno wypróbuje.

tomek co masz na mysli pisząc "W żadnym wypadku wodza wewnętrzna nie powinna działać do dołu. "? I jak nie działac wewnętrzną gdy nie jade na kontakcie, chce skręcić, ale koń mówi mi "nie"? w takiej sytuacji pomoc wewnętrznej wodzy zwykle odnosiła skutek, to źle?

Co do działania łydek- już myslałam ze mam w głowie wszystko poukładane a tu znowu mętlik! Dalcie troche czasu, rpzeczytam to wszystko jeszcze kilka razy i na spokojnie przetrawie, teraz nie jestem w stanie ogarnąć wszystkiego.
zapraszam blog:
www.agnieszka-jasmina.blog.onet.pl
Post » Wysłany: Pon Mar 16, 2009 17:57 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora
magdap » Pon Mar 16, 2009 19:35   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

magdap


Pomocnik Stajennego
Dołączył: 19 Gru 2006
Posty: 172


Status: Offline

Pisałam że moje zgięcia są rodem z d;Orgeix a to trener czysto skokowy Bardzo wesoły
Ale stosuję je z powodzeniem jako gimnastykę dla koni ujeżdżeniowych. Natomiast jak jadę czworobok i chcę skorygować zgięcie to działam lekko do siebie-to wystarcza jeśli koń jest giętki.
Tomek napisał że wewnęrzna wodza ma nie działać w dól! A nie że ma nie działać całkiem.Działanie do dołu powoduje ze koń chce obnizyć ustawienie-tak jak przy żuciu z ręki-i może powodowac narastający opór konia. A więc-można działać wewnętrzną wodzą do góry, lekko do tyłu,lub nawet na drugą stronę szyi. Jeśli koń ma iść prosto to druga wodza nie działa w ogóle. Jeśli jedziesz w zakręt zewnętrzna wodza działa naciskiem na szyję. Wewnętrzna ręka może zostać przesunięta do środka jeśli koń utzrymuje sam zgięcie w zakręcie.
Poszukam zdjęć.
http://www.whitemare.neostrada.pl/konie/jabolka/p2999.jpg
to jest zdjęcie konia już dobrze ujeżdżonego (N klasy czworobok wtedy jechałyśmy) ale też mającego trudność z lewym zgięciem, na rozprężalni przed konkursem. Zwróć uwagę na położenie lewej ręki-oczywiście im koń ma większą trudność tym ręka może być bardziej przesunięta na zewnątrz. Oczywiście nie na zawodach Bardzo wesoły
http://www.whitemare.neostrada.pl/western/mi8strz/p7102.jpg
Działanie wodzą otwartą -koń przyjmuje zgięcie sam, korekta wewnętrznej wodzy nie jest potrzebna.
http://www.wojtekst.nd.e-wro.pl/pokazy/trawers.jpg
U obu koni ręka działa na zgięcie boczne u Jabolki(gniada) nawet bardzo wyraźnie. Zewnętrzna wodza pilnuje kierunku i ustawienia-koń mi zbaczał w lewo. To nie są zawody więc korekta jest wyraźna-na czworoboku zabiliby za takie działanie Bardzo wesoły . Ale treningowo bardzo skuteczne.
http://www.wojtekst.nd.e-wro.pl/pokazy/kolo2.jpg
tu widać wyraźnie działanie na zgięcie na Liberii(kasztanka) włącznie z oddaniem zewnętrznej wodzy.
Post » Wysłany: Pon Mar 16, 2009 19:35 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu
Pokaż posty:  |   Skocz do:  


» Forum » West&Natural » skrętność
Pokrewne tematy Odpowiedzi Autor Wyświetleń Ostatni Post
Brak nowych postów Co zrobić jak mój koń jest nerwowy??? 59 angelhorse 21012 Dzisiaj o godz. 12:46
leosky Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Jak rozluźnić przy pracy na lonży? 36 Chestnut_Stalion 18058 Sob Sty 07, 2012 13:37
martyna13 Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Wiadomości o Centaurusie 1443 Marzenieokucyku 70036 Nie Lis 06, 2011 13:59
barejqa Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Kurs kowalstwa - co? gdzie? jak? 46 Zuzupower 22317 Czw Lut 10, 2011 21:09
Chestnut_Stalion Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Naczelny na wakacjach 31 xPatryk 14803 Pon Sie 04, 2008 22:06
xPatryk Zobacz ostatni post

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum