| jasmina | skrętność
» Sob Mar 14, 2009 21:14 |
|---|---|
![]() Pomocnik Luzaka Dołączył: 30 Gru 2006 Pochwał: 1 Ostrzeżeń: 1 Posty: 2895 Skąd: Dolnosląskie Status: Offline |
Dla nas to nie nowy problem. Ale juz zaczynam się troche gubić, czasem brakuje mi pomysłów, silnej woli, brakuje wyczucia, dlatego opisze wam obecną sytuacje, to cy było i nasze metody- mam nadzieje ze coś doradzicie. Otóż... Jasmina nigdy koniem wyjątkowo przyjaznym, skretnym i ustępującym nie była. Zawsze byly problemy ze skręcaniem- około rok temu osiągnęły kulminacje- koń po prostu wywoził gdzie chciał i w takim chodzie w jakim chciał. Oczywiście sporo było w tym mojej winy- za mocne uzywanie wodzy wewnątrznej w sytuacjach stresowych (teren), i tak stopniowo zaczełam miec konia który nie skręca. Poszłam po rozum ddo głowy, ćwiczyłyśmy cała zimę, co prawda kosztowało nas to cofnięcie się w wielu kwestiach- przede wszystkim impulsu, ale widac efekty. Na dzień dzisiejszy- ja się poprawiłam, koń też, jestem w stanie skręcić uzywając prawie samych nóg, a nawet jesli podpieram się wodzą to nie jest to już ciągnięcie, szarpanie, ale normalne działanie, często wygląda to nieładnie bo próbuje uzyskac lekkość- w tym celu robie coś czego nauczyło mnie PNH- głaszcze wodze z linki. W stepie koń pięknie oddaje glowe, luźno idzie ale w kłusie na jedna stronę- skręca, ale głowe ma sztywno (tj. w szyi sztywność), napiera na reke, nie odpuszcza jak to byc powinno. Chciałabym iśc do przodu, ruszyć z miejsca ale teraz mam wątpliwości- czy cofnac się, pracować nad miękkością, i dalej wozić sie na mega rozwleczonym koniu, czy też zaczac pracować, ale olać miekkośc licząc że samo się naprawi, przeciez i tak ręka teraz naprawde jest drugorzędna. Nie wiem czy jestem w stanie robić 2 rzeczy na raz- pracowac nad impulsem i energicznością i jednocześnie nad mięękkością na działanie ręki. Licze na wszelkie sugestie, może ktoś cos mądrego doradzi, zapraszam blog: www.agnieszka-jasmina.blog.onet.pl |
|
|
|
| jasmina |
» Sob Mar 14, 2009 21:25 |
|---|---|
![]() Pomocnik Luzaka Dołączył: 30 Gru 2006 Pochwał: 1 Ostrzeżeń: 1 Posty: 2895 Skąd: Dolnosląskie Status: Offline |
Sprawdzimy jutro, poćwiczymy;) A dodam jeszcze że pracujemy bez wędzidła i jazde z CS zamiast wodzy mamy przerobioną- działa świetnie tylko co z tego skoro napierania na wodze nie eliminuje. zapraszam blog: www.agnieszka-jasmina.blog.onet.pl |
|
|
|
| jasmina |
» Sob Mar 14, 2009 21:46 |
|---|---|
![]() Pomocnik Luzaka Dołączył: 30 Gru 2006 Pochwał: 1 Ostrzeżeń: 1 Posty: 2895 Skąd: Dolnosląskie Status: Offline |
To w którym momencie jazdy zaczyna się piekło a kiedy jest znośnie to się zmienia, w zeszłym tygodniu mialam taka jazdę że było cud miód i orzeszki, a dzisiaj- masakra, pod koniec najgorzej, ale bywało że na początku nie dało rady a pod koniec było lepiej. Sobie staram sie bacznie przyglądać, zwłaszcza łapom bo one czasem działają niezaleznie od mózgu:P ale poprosze znajomą, albo nakręce kamerą siebie i pooglądam sobie na spokojnie, tylko nie wiem kiedy... takie zmniejszanie i powiększanie koła z ziemi to nasz stały punkt programu, tak jak zgięcia boczne ale tego chyba nigdy za wiele. moze przeplatanie jazd z zabawami faktycznie bedzie dobre. jutro sprobuje Ale dzięki, postaram sie coś wykorzystac jutro:) zapraszam blog: www.agnieszka-jasmina.blog.onet.pl |
|
|
|
| jasmina |
» Nie Mar 15, 2009 10:07 |
|---|---|
![]() Pomocnik Luzaka Dołączył: 30 Gru 2006 Pochwał: 1 Ostrzeżeń: 1 Posty: 2895 Skąd: Dolnosląskie Status: Offline |
czyli tak jak mi intuicja podpowiada- olac impuls, pracować nad skrętnością. Jeżdże obecnie na takim placu, płot jest z 2 stron, z jednej rzeczka i za nią płot, z jednej drzewa a za nimi płot (ale przez drzewa już taśma przeciągnięta bo wywoziła właśnie tam- tak czuje się bezpieczniej i pewniej). Tak... moment oporu to albo wyzózka, ostatnio praktycznie się nie zdarza, wtedy co robiłam... Myśle że działałam wodzami niekoniecznie poprawnie, za mocno itp, jak miałam CS machałam nim przed głowa konia aby wybić go z galopu i skręcic-z wykle skutkowało. Ale normalnie wygląda to tak- działam wewnątrzną łydką- koń zwykle wygina się i idzie, czasem znosi go i zamiast koła mamy jajo itp ale ogólnie zwykle idzie- czasem musze zadziałam dodatkowo wewnątrzną lub zewnętrzna wodzą- wewnątrzna aby wskazac kierunek (staram się je miec luźne gdy nie używam) lub zewnętrzna puka w szyje- od tego koń ustępuje. Jak napiera na wewętrzną to nie jest jakies wyrywanie wodzy czy coś, bardziej "ok, skręce ale rozluźnienia w szyi nie dostaniesz". w tej sytuacji łapie wodze wewnętrzną w zewnętrzną rękę, a wewnętrzną ręką głaszcze po linie, tutaj czasem koń odpuści, czasem jednak opór sięz większa i musze mocniej głaskać aby koń odpuścił. To taki chwyt z PNH stosowany początkowo przy nauce zgięc bocznych które tez z kłusa robie do stó- tyle że koń najpierw przejdzie do stępa a potem oddaje głowę. Naprawne napieranie, brak lekkości jest mocno zakorzeniony. zapraszam blog: www.agnieszka-jasmina.blog.onet.pl |
|
|
|
| jasmina |
» Nie Mar 15, 2009 22:35 |
|---|---|
![]() Pomocnik Luzaka Dołączył: 30 Gru 2006 Pochwał: 1 Ostrzeżeń: 1 Posty: 2895 Skąd: Dolnosląskie Status: Offline |
palcata nie ale czegoś podobnego CS- i to skutkowało. Mysle ze nie do końca się zrozumiałyśmy- oczywście zewnętrznych pomocy tez używam ale w mniejszym stopniu ale problem jest troche inny teraz- nie chodzi o to ze koń wcale nie skręca- ale to otwierające działanie wodza wewnatrzną (koń w tym momencie skręca) nie jest miękkie, na druga stronę jest luźno i miękko, koń wyraxnie podąża, ale w problematyczną- mimo ze skręca szyja jest sztywna, głowa napiera. Uczono mnie działania własnie mocniej wewnątrzną łydką (i jednocześnie trzymania na zewnętrznej wodzy choć nie przyłożonej do szyi) ale wypróbuje mocniej używać zewnętrznej łydki. (tj. mocniej w sensie żeby przejęła główną rolę), poeksperymentuje troche i zobaczymy, może bedzie lepiej. Tylko czy to przełoży się na miękkość na wodzy? zapraszam blog: www.agnieszka-jasmina.blog.onet.pl |
|
|
|
| jasmina |
» Pon Mar 16, 2009 17:57 |
|---|---|
![]() Pomocnik Luzaka Dołączył: 30 Gru 2006 Pochwał: 1 Ostrzeżeń: 1 Posty: 2895 Skąd: Dolnosląskie Status: Offline |
a więc tak... Magdo masz na mysli zgięcia boczne rodem z PNH czy te bardziej ujeżdżeniowe- w sensie oddania głowy a koń dalej idzie prosty i nie oddaje głowy całkiem- nie wącha buta itp? Bo jesli te z PNH to robimy je, pisałam wyzej- w stepie i stój miodzio, w kłusie kon przechodzi do stepa i dopiero oddaje głowe. A jeśli ujeżdżeniowe- to nie próbowałam nawet. przy najbliżej okazji na pewno wypróbuje. tomek co masz na mysli pisząc "W żadnym wypadku wodza wewnętrzna nie powinna działać do dołu. "? I jak nie działac wewnętrzną gdy nie jade na kontakcie, chce skręcić, ale koń mówi mi "nie"? w takiej sytuacji pomoc wewnętrznej wodzy zwykle odnosiła skutek, to źle? Co do działania łydek- już myslałam ze mam w głowie wszystko poukładane a tu znowu mętlik! Dalcie troche czasu, rpzeczytam to wszystko jeszcze kilka razy i na spokojnie przetrawie, teraz nie jestem w stanie ogarnąć wszystkiego. zapraszam blog: www.agnieszka-jasmina.blog.onet.pl |
|
|
|
| magdap |
» Pon Mar 16, 2009 19:35 |
|---|---|
|
Pomocnik Stajennego Dołączył: 19 Gru 2006 Posty: 172 Status: Offline |
Pisałam że moje zgięcia są rodem z d;Orgeix a to trener czysto skokowy Ale stosuję je z powodzeniem jako gimnastykę dla koni ujeżdżeniowych. Natomiast jak jadę czworobok i chcę skorygować zgięcie to działam lekko do siebie-to wystarcza jeśli koń jest giętki. Tomek napisał że wewnęrzna wodza ma nie działać w dól! A nie że ma nie działać całkiem.Działanie do dołu powoduje ze koń chce obnizyć ustawienie-tak jak przy żuciu z ręki-i może powodowac narastający opór konia. A więc-można działać wewnętrzną wodzą do góry, lekko do tyłu,lub nawet na drugą stronę szyi. Jeśli koń ma iść prosto to druga wodza nie działa w ogóle. Jeśli jedziesz w zakręt zewnętrzna wodza działa naciskiem na szyję. Wewnętrzna ręka może zostać przesunięta do środka jeśli koń utzrymuje sam zgięcie w zakręcie. Poszukam zdjęć. http://www.whitemare.neostrada.pl/konie/jabolka/p2999.jpg to jest zdjęcie konia już dobrze ujeżdżonego (N klasy czworobok wtedy jechałyśmy) ale też mającego trudność z lewym zgięciem, na rozprężalni przed konkursem. Zwróć uwagę na położenie lewej ręki-oczywiście im koń ma większą trudność tym ręka może być bardziej przesunięta na zewnątrz. Oczywiście nie na zawodach http://www.whitemare.neostrada.pl/western/mi8strz/p7102.jpg Działanie wodzą otwartą -koń przyjmuje zgięcie sam, korekta wewnętrznej wodzy nie jest potrzebna. http://www.wojtekst.nd.e-wro.pl/pokazy/trawers.jpg U obu koni ręka działa na zgięcie boczne u Jabolki(gniada) nawet bardzo wyraźnie. Zewnętrzna wodza pilnuje kierunku i ustawienia-koń mi zbaczał w lewo. To nie są zawody więc korekta jest wyraźna-na czworoboku zabiliby za takie działanie http://www.wojtekst.nd.e-wro.pl/pokazy/kolo2.jpg tu widać wyraźnie działanie na zgięcie na Liberii(kasztanka) włącznie z oddaniem zewnętrznej wodzy. |
|
|
|
» Forum
» West&Natural
» skrętność
| Pokrewne tematy | Odpowiedzi | Autor | Wyświetleń | Ostatni Post | |
|---|---|---|---|---|---|
|
Co zrobić jak mój koń jest nerwowy??? | 59 | angelhorse | 21012 |
Dzisiaj o godz. 12:46 leosky |
|
Jak rozluźnić przy pracy na lonży? | 36 | Chestnut_Stalion | 18058 |
Sob Sty 07, 2012 13:37 martyna13 |
|
Wiadomości o Centaurusie | 1443 | Marzenieokucyku | 70036 |
Nie Lis 06, 2011 13:59 barejqa |
|
Kurs kowalstwa - co? gdzie? jak? | 46 | Zuzupower | 22317 |
Czw Lut 10, 2011 21:09 Chestnut_Stalion |
|
Naczelny na wakacjach | 31 | xPatryk | 14803 |
Pon Sie 04, 2008 22:06 xPatryk |
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum


