Społeczność jeździecka czeka na Ciebie

Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.


  • Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
  • Ponad 750 wartościowych artykułów
  • Ponad 500 tysięcy zdjęć
  • Ciekawe dyskusje
  • Ludzie pełni pasji
  • Fotorelacje z zawodów
  • Rozbudowana baza rodowodowa
  • Giełda koni i ogłoszenia

Zostań członkiem społeczności

* powyższe proste pytanie ma na celu
ochronę przed automatami spamującymi

Masz już swój profil?


Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.

Twoje konto



Wasza opinia

Koń na którym jeżdżę






Głosy: 857 Opinie: 3




» Forum koniarzy » Sprzęt jeździecki » Palcat .....


Napisz nowy temat
kasia_dolus Palcat ..... » Wto Sie 23, 2005 20:29   Przewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

kasia_dolus



Dołączył: 07 Sie 2005
Posty: 9


Status: Offline

Czy uważacie że jazda z palcatem to klepanie dupska w siodle...Jakie jest wasze zdanie
Post » Wysłany: Wto Sie 23, 2005 20:29 Zobacz profil autora PW
bunny666 » Wto Sie 23, 2005 20:37   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

bunny666


Jeździec Apokalipsy
Dołączył: 14 Maj 2005
Pochwał: 1
Posty: 1508


Status: Offline

Kasiu jesli nie wyedytujesz tegto postu tak by nie był jednolinijkowym syfem to Ci dam minusa,
Takie tematy to zenada!!! jedna linijka nie tworzy tematu zwłaszcza taka !! o odpowiedzi prosze dopiero kiedy Kasia wyedytuje post.

jesli teo nie zrobi to temat usunę .

czekam na autorkę postu by go rozwinęła wtedy bedziemy romawiac;d

pozdrawiam
trzy linijki -> nowe prawa :]
Post » Wysłany: Wto Sie 23, 2005 20:37 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora Skype
IKA » Wto Gru 20, 2005 22:43   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

IKA


Koniuszy
Dołączył: 26 Lis 2005
Posty: 506
Skąd: Kraków

Status: Offline

Bunnny...Ale co ona miala jeszcze napisac???
Na ten krotki temat znalazlo by sie napewno wiele ciekawych nodpowiedzi.Kompletnie sie z toba niezgadzam...
Post » Wysłany: Wto Gru 20, 2005 22:43 Zobacz profil autora PW
Visenna » Sro Gru 21, 2005 20:30   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Visenna


Redaktor Naczelna
Dołączył: 29 Sty 2005
Pochwał: 2
Posty: 9363
Skąd: brać na piwo?

Status: Offline

W sumie mogłaby sprecyzować w jaki sposób jazda z palcatem miałaby być klepaniem tyłka, bo każdy ujeżdżeniowiec używa bata i nie sądzę żeby można było powiedzieć że się na koniu klepią...ja też używam i gdyby mi ktoś powiedział że klepię tyłek to chyba bym go śmiechem zabiła, bo jak na razie od tego klepania schudłam kilogram a koń się do P i N szykuje... Pozdrawiam. Visenna, Loki, Goofie i konie
Szanuj moda swego, mozesz mieć gorszego
Post » Wysłany: Sro Gru 21, 2005 20:30 Zobacz profil autora PW Wyślij email
Vixen » Sro Gru 21, 2005 20:47   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Vixen


Pomocnik Stajennego
Dołączył: 20 Gru 2005
Ostrzeżeń: 1
Posty: 132
Skąd: Poznań

Status: Offline

Ja zawsze mam przy sobie palcat, chociaż prawie nigdy go nie używam. Jeśli umie się odpowiednio działać palcatem to nie jest to wożenie tyłka w siodle. Gorzej byłoby używać nieodpowiednio palcata, a nie działać innymi pomocami. Chociaż oczywiście najlepiej byłoby jeździć bez palcata. Ja trzymam palcat z przyzwyczajenia, jakoś tak mi wygodniej, kiedy trzymam go w ręce, zawsze i tak zapominam, że go mam i tak sobie tylko trzymam.. Pokazuje język
Post » Wysłany: Sro Gru 21, 2005 20:47 Zobacz profil autora PW
Seksta » Sro Gru 21, 2005 22:00   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Seksta


Masztalerz
Dołączył: 10 Wrz 2004
Posty: 748
Skąd: Poznań

Status: Offline

Identycznie jak ja, palcat mam przy sobie ZAWSZE ZAWSZE zawsze niewazne czy na nerwowym czy na leniwym koniu...heh mam zawsze ale tez zapominam ze go mam, po prostu mi tak wygodniej:) Vixen, wyglada na to, ze Poznanianki tak mająPokazuje język Woliczanki i Smochowiczanki Bardzo wesoły If I´m crying out don´t listen to it
It´s only my heart, save yourself
It´s only my heart.



R.I.P Seksta 14.03.1993- 17.03.2007 [*] śpij spokojnie Księżniczko
Post » Wysłany: Sro Gru 21, 2005 22:00 Zobacz profil autora PW Wyślij email Skype
Pasja » Sro Gru 21, 2005 22:08   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Pasja


Masztalerz
Dołączył: 24 Lis 2005
Posty: 708


Status: Offline

To zależy od konia, do niektórych potrzebny jest palcat, a do niektórych nie.
Jednak warto mieć go ze sobą, tak na wszelki wypadek, a umiejętnie użyty może być niezastąpiony, jeśli tylko nie będzie zbyt często stosowany.
Post » Wysłany: Sro Gru 21, 2005 22:08 Zobacz profil autora PW
IKA IKA » Czw Gru 22, 2005 8:56   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

IKA


Koniuszy
Dołączył: 26 Lis 2005
Posty: 506
Skąd: Kraków

Status: Offline

Ja nie wyobrazam sobie jazdy bez palcata na moim ukochanu koniku.
Niestety jest z niego czasami tka wredotka ze musi dostac trzy krotkie.
Wlasnie myslalam sobie ostatnio o tym jak kupowalam nowy bat ujezdzeniowy;Dlaczego my musimy bic konisie zeby sie ruszyly,nie bylyzlosliwe czy uparte...I tak jakos mi sie smutno zrobilo ale bat kupilam Pokazuje język
Post » Wysłany: Czw Gru 22, 2005 8:56 Zobacz profil autora PW
woland » Czw Gru 22, 2005 12:48   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

woland

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 14 Maj 2005
Pochwał: 2
Posty: 1143
Skąd: G-cko/Wrocław

Status: Offline

bat mozna przyrownac do noza-moze byc bardzo pozyteczny (np bez noza raczej nie pokroisz chleba) ale w nieodpowiednich rekach moze byc narzedziem zbrodni. z batem podobnie-tak juz Viss wspomniala o ujezdzeniu na przyklad, czy chociazby przy ujezdzaniu mlodych koni lepiej delikatnie uzyc bata niz kopac pietami.
ja na starej jezdze bez bata, bo ma taki charakter, ze zrobi wszystko co jezdziec od niej chce, wejdzie w najstraszniejsze miejsca, nigdy sie nie stawia, idzie bardzo chetnie do przodu...po prostu kon bezgranicznie posluszny. wiec nie biore nigdy na nia bata.
ale sa takie konie na ktore wsiadam z batem, ale staram sie uzywac bata w ostatecznosci, gdy wszystko inne zawiedzie.
wydaje mi sie ze stwierdzenie ze jazda z batem to klepanie dupy to przesadzone mocno jest.
chemik nie umiera, tylko przestaje reagować.
Post » Wysłany: Czw Gru 22, 2005 12:48 Zobacz profil autora PW
Vixen » Czw Gru 22, 2005 17:14   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Vixen


Pomocnik Stajennego
Dołączył: 20 Gru 2005
Ostrzeżeń: 1
Posty: 132
Skąd: Poznań

Status: Offline

Cytat
Dlaczego my musimy bic konisie zeby sie ruszyly,nie bylyzlosliwe czy uparte...

1.) Palcat nie służy do bicia konia, jest to tylko wzmocnienie pomocy łydką
2.) To nie jest tak że konie są uparte, złośliwe itp. To wszystko wmówili sobie ludzie, sama nie wiem czemu... a to są bzdury ! Zdziwiony

Edit Cool
palcat = przedłużenie ręki. - ciekawe, co nie? Pokazuje język Pokazuje język


Ostatnio zmieniony przez Vixen dnia Wto Mar 14, 2006 14:57, w całości zmieniany 1 raz
Post » Wysłany: Czw Gru 22, 2005 17:14 Zobacz profil autora PW
IKA » Czw Gru 22, 2005 17:23   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

IKA


Koniuszy
Dołączył: 26 Lis 2005
Posty: 506
Skąd: Kraków

Status: Offline

Vxena huculy nie sa upartymi konmi???
A na przyklad gdy ty robisz wszystko jak nalezy a kon zatrzymuj sie ty dajesz lydke on zaczyna sie cofac,brykac to nie jest wredny kon.
Jak kompletnie cie olewa nawet instruktora.Pewnie ze nie przyjmujemy do wiadomosci ze konie moga byc uparte ale po wielu przemysleniach uazam ze takie sie zdarzaja.
Post » Wysłany: Czw Gru 22, 2005 17:23 Zobacz profil autora PW
Arhi » Czw Gru 22, 2005 17:31   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Arhi



Dołączył: 10 Lis 2005
Posty: 35
Skąd: Istaria

Status: Offline

wiecie, ja obecnie jeżdże na piątce koni. Każdy z nich pokazuje różne powody, dla których jeżdżę z batem, a na paru z palcatem.

1. Jedna klacz jest kucem szetlandzikim, gdy na niej siedzę dotykam ziemi nagami. Jeżdze dla zabawy, nie wiecej niż pięć minut - z racji jej wysokości. Tak samo jest z drugą szetlandką. Palcat jest mi po to, że jak zegnę nogę by dac łydke to trafia opna w pustą przestrezń za zadem konia. Pacat służy mi więc za łydkę.

2. Nastepna klaczka jest konikiem polskim. jest niezmiernie czuła na łydki, ale to dlatego, ze sie ich boi, szok po pierwszym, brutalnym, jeźdźcu. Kiedy sie czegoś spłoszy a ja zechcę dac łydkę - potęguje to jej strach. Ponieważ bata sie zdecydowanie nie boi, ale traktuje go jak każdą normalną pomoc (o ile nie stosuje go za popręgiem) to mogę z niego skorzystać. Zwykle trafia w zad, bardzo lekko, ale to wsytarczy, by kon odczytał to jako "idź do przodu" bez łydek. Na dosiad jest mniej wyczulona.

3. Czwarty kon to także klacz kn. Bardzo przyjemna i chętna do pracy, ale palcat to mój wymysł. Czemu? W terenie lubię sie wyluzować. Czasem więc nie korzystam z łydek, ale z delikatnego puknięcia palcata. Czesto też z cmoknięcia. jej wszytsko jedno, a mnie nogi nie musza pracować w stępie Bardzo wesoły

4. A czwartyu kon jest moim własnym, na którym jeżdzę w oparciu o PNH. Rusza na zaciśniecie pośladków, bat mi po nic. Niby.. ale ja nim skręcam. Jak tylko zrobie gest, jakbym chciała go pokazać po lewej stronie skręca od tej sugestii w prawo.


Po co mi więc bat/palcat? Na pewno nie do bicia, nie do nadużywania czy karania lub popędzania. Do komunikacji.
Post » Wysłany: Czw Gru 22, 2005 17:31 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
Maxima » Wto Sty 03, 2006 22:39   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Maxima


Stajenny
Dołączył: 18 Wrz 2005
Posty: 330


Status: Offline

heh... palcat... dla mnie to co innego, bat to co innego, ujezdzeniowka to co innego, a carrot stick to też cos innego, choc każde z nich służy do komunikacji, to jedne konie jak dla mnie znosza lepiej, drugie mniej... każde jednak w rękach brutala może doprowadzić do silnego strachu u konia i lęku, w temacie mowa była o palcacie, więc do neigo się ustosunkuje, dla mnie obecnie jest on zbędny, chyba, że ost. spotkałam sie ze kazali mi wziać palcat na jazde, mimo tego, że nie był mi on potrzebny... nie wiem czemu, początkującym dają palcat, jak dla mnie to najpierw wlasnie powinno sie nauczyc jezdzic porzadnie, bez pomocy, a palcat moze sie przydać jedynie wtedy, gdy faktycznie koń jest mało chętny do współpracy, a palcacik go moze leciutko pobudzić, albo przy skoku... choc jak mowie, dla mnie to rzecz zbędna...
Post » Wysłany: Wto Sty 03, 2006 22:39 Zobacz profil autora PW
KuCuNiO » Nie Lut 19, 2006 20:01   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

KuCuNiO


Koniuszy
Dołączył: 06 Maj 2005
Ostrzeżeń: 1
Posty: 619


Status: Offline

Prawie zawsze na treningach mam bat...po co?
ie do bicia...dla mnie to przedłużenie ręki i łydki..a to żeby bardziej podstawić zad w trawersie,a to żeby pobudzić w piruecie a to zeby zaangazować w galopie...non stop się przydaje,a do kary go raczej nie używam.
Post » Wysłany: Nie Lut 19, 2006 20:01 Zobacz profil autora PW Tlen
tusia » Pon Mar 13, 2006 22:14   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

tusia


Stajenny
Dołączył: 12 Lip 2005
Posty: 386
Skąd: Miasteczko Hallowen:] Wrocek

Status: Offline

U nas , jak przywieźli nowa klaczkę to mi ją dali na rozruszanie.
Tylko nikt mi nie był łaskaw wspmnieć, że klaczka jest świeżo z toru wyścigowego. A ja oczywiście z przyzwyczajenia miałam bacik.
Jak w galopie nieumyślnie bacik wszedł w pole widzenia klaczki to .....
Tak mi do przodu wyjechała , że normalnie prawie wyjechała spodemnie.
Dlatego czasem bacik jest naprawde zbębny.
Lecz ja na wszelki wypadek ja mam zawsze bacik - tylko teraz wsadzam go sobie za czapsa i jazda ( no chuba ża mam ujeżdżenie, bo takiego baciorka to do czapsa nie zabardzo schować Zdziwiony )
Więc absolutnie nieuważam, że jeśli ktoś jeździ z baciorem:] to klepie dupsko w siodle.
Kto haruje jak koń, pracowity jest jak pszczoła a wieczorem zmęczony jak pies, powinien udać się do weterynarza... być może jest OSŁEM
Post » Wysłany: Pon Mar 13, 2006 22:14 Zobacz profil autora PW
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu
Pokaż posty:  |   Skocz do:  


» Forum » Sprzęt jeździecki » Palcat .....

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum