| woltyzerka |
» Nie Lis 06, 2005 18:40 |
|---|---|
|
Masztalerz Dołączył: 14 Paź 2005 Posty: 771 Skąd: St.Miłosna/Warszawa Status: Offline |
A ja pierwszy raz spadłam w górach, z hucuła który kłębem sięgał mi do ramienia Nazywał się Okłomek. Moje jeżdżenie było na tyle nieregularne że jeszcze ledwo co jeździłam galopem (według mojego instruktora z warszawy bo w górach galopowałam już od pierwszej jazdy) no więc galopowaliśmy sobie razem ze stajennym taką bitą drogą prowadzącą do stajni, a ja nagle czuje że odbijam się Okłomowi od żeber! Złapałam go za szyję i próbowałam wleźć z powrotem na siodło, podczas gdy muj rumak wcale nie miał zamiaru zwolnić. Wreszcie byłam już za daleko i spadłam ... lądując obok konia, tyłem do kierunku jazdy, na nogach i na dodatek ciągle go obejmując! Najlepsze było to że ciągle trzymałam wodze http://www.photoblog.pl/happypigeon |
|
|
|
» Forum
» Jazda Konna
» Upadek - twoj pierwszy raz
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum

