| buschmenka |
» Wto Wrz 20, 2005 20:54     |


Luzak
Dołączył: 11 Cze 2004
Pochwał: 4 Ostrzeżeń: 1 Posty: 3431
Status: Offline
|
Tak, z ciężkim sercem, ale sprzedałam Buscha. I wciąż będę Buschmenka- bo Busch pozostanie w moim sercu już na zawsze . Sprzedałam go ponieważ uznałam to za najwłaściwszą decyzję- ja (jak wiecie) skaczę. Kocham skakać, Busch też kocha, ale to już nie na jego zdrowie. Ja chciałam startować w zawodach, a Buschyk już tylko rekreacja. Więc żebyśmy się nawzajem nie pozabijali, wspólnie z rodziną uznaliśmy sprzedanie Buscha za najwłaściwszy wybór. Gdybym miała własną stajnię, to bym nie musiała się tak z kosztami liczyć- w końcu jeden koń w tę czy wewtę nie robiłby różnicy, ale gdy trzyma się konia w pensjonacie, to sprawa robi się bardziej skomplikowana. Szukałam dla niego jak najwłaściwszego domu, dlatego przez tyle czasu go nie sprzedałam. W końcu znalazła się właścicielka- pokochała go od pierwszego wejrzenia. Jest malarką, uczy się dopiero jeździć- dla niej Busch jest idealnym koniem- grzeczny, sympatyczny koniś profesorek. Uczy się teraz na nim jeździć, spędza z Buschem średnio 5 godzin dziennie. Odwiedzam Buscha w nowej stajni, kontrolowałam ją i również stajnia według mnie jest spełnieniem marzeń. Wielkie połacie pastwisk pokrytych trawą . Wiem, że nie muszę się o niego martwić.
Cytat
Na czym teraz bedziesz jezdzic?
2 dni przed wyjazdem Buscha skręciłam nogę- więc problem jeżdżenia miałam z głowy. Ten czas poświęciłam na szukanie konia. Kryteria były takie. Musi być: niski, najlepiej kuc; klacz lub wałach, ogiera nie chcę; drobny, nas suchej nodze.
A wiecie co wybrałam?
Łogra, w dodatku wzrostu 170cm w kłębie, spasłego (dostawał 10 kg owsa w całości dziennie). Nazywa się Walor, ma 5 lat i jest wyrąbany w kosmos. Na razie mam go na próbie przez 2 tygodnie, ale na 95% go kupię. Waluś kocha skakać- przed przeszkodą dostaje takie turbo, że odpływam. Jest bardzo odważny- pierwszy raz widział jaskrawą przeszkodę podczas najazdu- skoczył bez żadnego zawahania. Jest niesamowicie ognisty- ciągle musi coś robić, inaczej mu odbija- kope w ziemi, kładzie się (nawet z siodłem ) i wymyśla jeszcze wiele innych głupich zabaw. Jest bardzo urodziwy. Oto zdjęcia:
Oto mój spaślak
Jedno wam powiem: życie idioty to nie bułka z masłem.
|
» Wysłany: Wto Wrz 20, 2005 20:54
|