Społeczność jeździecka czeka na Ciebie

Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.


  • Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
  • Ponad 750 wartościowych artykułów
  • Ponad 500 tysięcy zdjęć
  • Ciekawe dyskusje
  • Ludzie pełni pasji
  • Fotorelacje z zawodów
  • Rozbudowana baza rodowodowa
  • Giełda koni i ogłoszenia

Zostań członkiem społeczności

* powyższe proste pytanie ma na celu
ochronę przed automatami spamującymi

Masz już swój profil?


Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.

Twoje konto



Wasza opinia

Koń na którym jeżdżę






Głosy: 857 Opinie: 3




» Forum koniarzy » Porady » dwa oblicza konia


Napisz nowy temat
labiata dwa oblicza konia » Czw Lip 09, 2009 9:07   Przewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

labiata


Pomocnik Stajennego
Dołączył: 12 Lis 2008
Posty: 111
Skąd: Warszawa

Status: Offline

Sytuacja taka.
Jeżdże sobie na moim koniu, ostatnio mam nowego trenera, wprowadzamy nowe elementy, ale wszystko odbywa się na poziomie podstawowym a więc - rozluźnienie, wygięcia, reakcja na łydke i takie tam - podstawa ujeżdżenia.
Konik wydaje sie robi postępy i zaczynamy się coraz lepiej dogadywać., sa takie dni, że miód malina

Wsiada mój trener - który zaznaczam ma ogromne doświadczenie w ujeżdzeniu, jeździ międzynarodowe zawody, a jednocześnie ma dobre podejście - dalikatny, raczej wszystko po dobroci i zachecanie konia do pracy, a nie zmuszanie go. I nie wymaga od konia wiecej niz na to wskazuje jego obecny poziom.
Wtedy w mojego konia wstępuje diabeł. Nakręca się, łazi na dwóch łapach, capluje, zachowuje się jak kompletny dzikus. Dopiero jak zobaczy że na nikim to nie robi wrażenia a trener i tak robi swoje - odpuszcza i zanowu jest jak do rany przyłóż.
To nakrecenie zostaje mu jeszcze przez pare dni na moich jazdach

O co chodzi?? Czy to próba sił? Czy jakiś bunt że ktoś coś będzie ciut więcej wymagał i trening bedzie wyglądał inaczej niż zwykle i próba zastraszenia? Co z tym zrobic? Olać? Robić swoje i tak mu pokazać kto tu rządzi i mu przejdzie? A jeśli nie?

Macie doświadczenie z takimi sytuacjami?
Post » Wysłany: Czw Lip 09, 2009 9:07 Zobacz profil autora PW
Roxsana20 » Czw Lip 09, 2009 12:16   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Roxsana20


Stajenny
Dołączył: 18 Sie 2006
Posty: 351


Status: Offline

Ja możne nie wypowiem się co do treningów ale znam klacz która uznaje tylko jednego jeźdźca ( teraz już właścicielkę)... nawet na uwięzie ciężko było ja prowadzić gdy nie znała osoby dość dobrze klacz za właścicielka i opiekunem wejdzie wszędzie a z obcym nie, klacz po prostu nie ufa chyba nieznajomym a nie boi się ich... a o jeździe nie było mowy nawet.... kobyłka bardzo spokojna, mądra, wspaniała ale obcych nie toleruje i już i żadne słodycze nie pomogą Uśmiechnięty Kobyłka musi na prawdę długo przyzwyczajać się...
Post » Wysłany: Czw Lip 09, 2009 12:16 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
-Roksio- » Czw Lip 09, 2009 13:37   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

-Roksio-

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 19 Mar 2007
Ostrzeżeń: 1
Posty: 1209
Skąd: Szczecin

Status: Offline

Jak na nim zaczynałaś to Tobie robił to samo? Jeśli tak - po prostu sprawdza. www.clashtree.posadzdrzewo.pl

Niech drzewko będzie jeszcze większe! Puszcza oko
Post » Wysłany: Czw Lip 09, 2009 13:37 Zobacz profil autora PW
labiata » Czw Lip 09, 2009 14:25   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

labiata


Pomocnik Stajennego
Dołączył: 12 Lis 2008
Posty: 111
Skąd: Warszawa

Status: Offline

Może nie to samo, ale też jak coś zrobiłam inaczej niż zwykel - buntował się.
I tak mu się zdarzały takie akcje z budntowaniem raz na powiedzmy pół roku ale ostatnio był spokój.

Jeśli sprawdza - bo mi sie tez tak wydaje ze sprawdza i próbuje zastraszyc bo mu sie nie podoba ze cos innego sie dzieje, ale co robic w takiej sytuacji?? Zeby zrozumial ze nie ma takiej opcji, ze tak nie wolno się zachowywac.

Jakoś mi się nie usmiecha wizja ,że za każdym razem jak cos mu się nie spodoba lub ja albo ktos prowadze nowy element on sie bedzie wspinał!
Wczesniej wspial sie tylko raz.
;-((
Post » Wysłany: Czw Lip 09, 2009 14:25 Zobacz profil autora PW
-Roksio- » Czw Lip 09, 2009 15:05   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

-Roksio-

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 19 Mar 2007
Ostrzeżeń: 1
Posty: 1209
Skąd: Szczecin

Status: Offline

Robić swoje, nie zwracać uwagi. Jeśli oczywiście nie dzieje mu się krzywda - a piszesz, że nie to ja bym to przeczekała. Widocznie ten typ tak ma Puszcza oko www.clashtree.posadzdrzewo.pl

Niech drzewko będzie jeszcze większe! Puszcza oko
Post » Wysłany: Czw Lip 09, 2009 15:05 Zobacz profil autora PW
labiata » Czw Lip 09, 2009 15:16   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

labiata


Pomocnik Stajennego
Dołączył: 12 Lis 2008
Posty: 111
Skąd: Warszawa

Status: Offline

No nie wiem, czy tolerować takie zachowania, zwłaszcza ze może dojść do tragedii - wystarczy ze sie potknie czy straci równowage i zrobi krzywde sobie lub nam.
Poza tym wspinania konia chyba bardzo czesto oduczyć, nie chciałabym zeby nauczył sie ze fajnie chodzi sie na dwóch nogach i praktykował to.
Post » Wysłany: Czw Lip 09, 2009 15:16 Zobacz profil autora PW
Maja1992 » Czw Lip 09, 2009 15:32   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Maja1992



Dołączył: 16 Mar 2006
Posty: 5


Status: Offline

Labiato jeżdżę konia, który ma bardzo podobne reakcje do Twojego. Pierwsze jazdy coś się kobyle nie spodobało to zaczęła się wspinać- zwyczajnie mnie sprawdzała. Kiedy dałam jej do zrozumienia, że nic tym nie wskóra już się uspokoiła i przez jakiś czas się nie powtarzało. Kiedyś na jazdę założyłam jej wytok i gdy tylko poczuła opór, że nie da rady szarpnąć do góry od razu zaczęła się wspinać, jednak w końcu się przyzwyczaiła i przestała tak robić. Nie wiem ile twój konik ma lat, ale zgaduję, że niewiele (kobyła którą jeżdżę ma 5) i myślę, że to całe zachowanie wynika z tego iż koń nie jest do pewnych rzeczy przyzwyczajony. Uważam, że nie powinnaś pozwalać na takie zachowania i odpowiednio reagować i dalej robić to co chciałaś aż do skutku. I przede wszystkim dużo cierpliwości- z pewnością konik się wyrobi i zacznie tolerować innych jeźdźcówUśmiechnięty)
Post » Wysłany: Czw Lip 09, 2009 15:32 Zobacz profil autora PW
labiata » Czw Lip 09, 2009 15:48   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

labiata


Pomocnik Stajennego
Dołączył: 12 Lis 2008
Posty: 111
Skąd: Warszawa

Status: Offline

No własnie, ostatni raz się wspiął jakieś 2 lata temu, już miałam nadzieje ze mu przeszlo. Owszem czasem miał fochy ale nie tak drastyczne.

Nie pozwlać czyli? Własnie nad tym się zastanawiam - olać czy ukarać, np. po wszystkim użyć bata lub przegonić go troche. Czy olać jak gdyby nigdy nic i robić swoje? Boje sie ze jednak brak kary pokaże mu że tak wolno....
Post » Wysłany: Czw Lip 09, 2009 15:48 Zobacz profil autora PW
Maja1992 » Czw Lip 09, 2009 16:19   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Maja1992



Dołączył: 16 Mar 2006
Posty: 5


Status: Offline

Myślę, że czy karać, czy nie to zależy od konia. Na początku, gdy takie coś się powtórzy proponowałabym nie reagować i robić dalej swoje. Jednak, gdy koń znowu będzie rozrabiać natychmiastowa kara i powrót do roboty, aż w końcu zrozumie, że nic mu to nie da.
Post » Wysłany: Czw Lip 09, 2009 16:19 Zobacz profil autora PW
Dewonka » Czw Lip 09, 2009 17:30   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Dewonka

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 21 Maj 2006
Posty: 932


Status: Offline

Mój bardzo dobry znajomy od x lat jest instruktorem jazdy konnej w stajni X. Puszcza oko Stajnia z wiekszych bo procz koni prywatnych, samych rekreantow jest kolo 20koni. Baaaaardzo różnych...
Jak w każdej szkółce- jest grono koników, które wymyśliły sobie sposób na mniej doświadczonych jeźdźców- konie takie mają nawet u nas ksywe ,,sponsorzy"- każdy pewnie domyśla się o co chodzi. Puszcza oko
Znajomy z końmi sie nie piesci- zwłaszcza że doświadczenie ma (nie chce wyolbrzymiać, ale mimo wszystko) OGROMNE.
Jest miły do czasu aż jakiś koń nie przegnie. Wtedy się zaczyna ztw "lifting" Puszcza oko- Jeśli koń wywozi, albo ewidetnie ma w głębokim powazaniu jeźdźca- pan x mówi- ,,podjedź z tym łachem do mnie"- i o dziwo- koń który wczesniej (zazwyczaj) powlekał się przez ujezdżalnie zamienia się w araba pokazowego, chodzącego w balansie i kłusującego w miejscu- czekając na najmniejszą ,,łydę na przód". Kilka okrążeń i o ile koń wraca do poprzedniego jezdzca ale... odmieniony. Żywy.. chętny do pracy... - tak jak by mówił - ,,wszystko tylko nie pan x".

Nie będę ściemniać że pan x na konia nigdy bata nie podniosl bo podniosl nie raz i nie dwa- nie jest to czlowiek ktory bije konie za nic i się znęca ale tez nie daje sobie wejsc na główę- koń musi isc tak jak on chce- przy tym jak przystalo na dorosolego faceta mase swoją też ma. I wydajr mi się że tutaj jest pies pogrzebany- konie czują wiekszy respekt przed ludzmi o wiekszej masie- i to tecz czesto wiaze sie z ich stresem
Post » Wysłany: Czw Lip 09, 2009 17:30 Zobacz profil autora PW
konikmorski » Czw Lip 09, 2009 17:44   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie


Szwoleżer

Szwoleżer
Dołączył: 08 Wrz 2005
Ostrzeżeń: 2
Posty: 2336
Skąd: Szczecin

Status: Offline

Masa ciała jezdzca ma czasem znaczenie jeśli trzeba się posiłować, sama miałam okazje zobaczyć jak instruktorka wsiadła na klacz. Gdzie wcześniej założyła jej czambon i zanim oddała wodze dziewczynie. To zanim to zrobiła, musiała przez kilka minut pokazac kto tu rządzi. Klacz wspinała się, a instruktorka natychmiast kładła się na szyje i ciągła do dołu wodzami. Koń po trzech razach dał sobie spokój i potem przez 15 minut jechał pod drugą dziewczyną. Oczywiście bez problemów. Ta druga była filigranowa i jak dla mnie zbyt "miekka" bo klacz od razu spasowała i delikatnie mówiąc wlokła sie nawet podczas kłusa.

Cóż, wnioskować można to że jesli kon ma predyzpozycje do ambitnej rekreacji. I np instruktor ma większe doświadczenie, to uczy go innych elementów. Ale wiadomo że koń musi wykonywać wtedy większą prace.
Post » Wysłany: Czw Lip 09, 2009 17:44 Zobacz profil autora PW Wyślij email
molka » Czw Lip 09, 2009 18:19   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

molka

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 02 Mar 2006
Posty: 1132
Skąd: wroclaw / liverpool

Status: Offline

konikmorski napisał(a):
ciągła
Do bani

ciagnela
http://www.photoblog.pl/brownbunny
http://www.youtube.com/watch?v=edv2sZLVp5o Travis Pastrana !!
Post » Wysłany: Czw Lip 09, 2009 18:19 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
Dewonka » Czw Lip 09, 2009 21:50   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Dewonka

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 21 Maj 2006
Posty: 932


Status: Offline

Tu nie chodzi o siłowanie- bo wiele grubych osób nie ma takiej pary w łapach jak ja- tutaj chodzi o respekt zwierzęcia- może też strach przed bólem kregosłupa.
Post » Wysłany: Czw Lip 09, 2009 21:50 Zobacz profil autora PW
molka » Czw Lip 09, 2009 22:00   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

molka

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 02 Mar 2006
Posty: 1132
Skąd: wroclaw / liverpool

Status: Offline

a co robic w sytuacji,gdy nawet owi wielcy, "swiatowi" trenerzy spasuja ? ;] ma ktos jakies pomysly ? http://www.photoblog.pl/brownbunny
http://www.youtube.com/watch?v=edv2sZLVp5o Travis Pastrana !!
Post » Wysłany: Czw Lip 09, 2009 22:00 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
Sledz » Sob Lip 11, 2009 9:34   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Sledz

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 24 Kwi 2008
Posty: 970


Status: Offline

Poszukać innego xD Prawdziwy chyba nigdy nie powinien się poddać ;P

labiata- nie wiem jak jeździsz, ale może ten koń Cię trochę 'olewa' i nie daje z siebie wszystkiego? Gdy wsiada trener, da mu porządne, mocne pomoce, koń nie ma wyjścia, wkurza się że musi się postarać i próbuje się trenera pozbyć. Ale mu się nie udaje, to zaczyna się uspokajać...?

Albo nei lubi trenera... xD

albo może coś go boli? coś innego robicie, może odczuwa jakiś ból?
Post » Wysłany: Sob Lip 11, 2009 9:34 Zobacz profil autora PW
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu
Pokaż posty:  |   Skocz do:  


» Forum » Porady » dwa oblicza konia
Pokrewne tematy Odpowiedzi Autor Wyświetleń Ostatni Post
Brak nowych postów Co zrobić jak mój koń jest nerwowy??? 59 angelhorse 21031 Dzisiaj o godz. 12:46
leosky Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Jak rozluźnić przy pracy na lonży? 36 Chestnut_Stalion 18064 Sob Sty 07, 2012 13:37
martyna13 Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Wiadomości o Centaurusie 1443 Marzenieokucyku 70043 Nie Lis 06, 2011 13:59
barejqa Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Kurs kowalstwa - co? gdzie? jak? 46 Zuzupower 22319 Czw Lut 10, 2011 21:09
Chestnut_Stalion Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Naczelny na wakacjach 31 xPatryk 14804 Pon Sie 04, 2008 22:06
xPatryk Zobacz ostatni post

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum