Społeczność jeździecka czeka na Ciebie

Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.


  • Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
  • Ponad 750 wartościowych artykułów
  • Ponad 500 tysięcy zdjęć
  • Ciekawe dyskusje
  • Ludzie pełni pasji
  • Fotorelacje z zawodów
  • Rozbudowana baza rodowodowa
  • Giełda koni i ogłoszenia

Zostań członkiem społeczności

* powyższe proste pytanie ma na celu
ochronę przed automatami spamującymi

Masz już swój profil?


Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.

Twoje konto



Wasza opinia

Koń na którym jeżdżę






Głosy: 857 Opinie: 3




» Forum koniarzy » Imprezy, zawody » problem wielu- wprowadzanie konia do przyczepy


Napisz nowy temat
ihaha7 problem wielu- wprowadzanie konia do przyczepy » Nie Lip 26, 2009 22:43   Przewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

ihaha7


Stajenny
Dołączył: 10 Lip 2007
Ostrzeżeń: 1
Posty: 365
Skąd: Rybnik

Status: Offline

Nie znalazłam takiego tematu, w razie czego proszę o podłączenie Puszcza oko
Jak nauczyć konia spokojnie wchodzić do przyczepy? Mój na ostatnich zawodach miał dość przykre doświadczenie z przyczepą (wszedł spokojnie i chwilę później zawiesił się przednimi nogami o drążek z przodu). Nie chciał za Chiny wejść z powrotem, już wszedł na rampe, zaczął robić kroki do przodu, nagle sie zatrzymał i od razu w tył zwrot. Długo sie z nim męczyliśmy, w końcu wpakowaliśmy go sposobem na 2 lonże (chyba wiecie o co chodzi, 2 lonże przywiązuje się do boków, przyczepy krzyżuje sie je za zadem konia i wprowadza tak że nie umie sie cofnąć bo czuje opór lonży z tyłu). Czy uważacie to za dobry sposób? Są inne metody, żeby nauczyć konia z powrotem normalnego wchodzenia do przyczepy?
Post » Wysłany: Nie Lip 26, 2009 22:43 Zobacz profil autora PW
-Roksio- » Nie Lip 26, 2009 22:48   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

-Roksio-

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 19 Mar 2007
Ostrzeżeń: 1
Posty: 1209
Skąd: Szczecin

Status: Offline

Z lonżami - dobry sposób. Wiele osób tak robi. Nie dzieje mu się krzywda, a wiadomo jak czasami wprowadza się konie [baty, metalowe rury itp.].
Może spróbuj czegoś z naturalem - znam dziewczynę, która nauczyła w ten sposób największego przyczepowego tchórza Puszcza oko
www.clashtree.posadzdrzewo.pl

Niech drzewko będzie jeszcze większe! Puszcza oko
Post » Wysłany: Nie Lip 26, 2009 22:48 Zobacz profil autora PW
czelsi » Nie Lip 26, 2009 23:08   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

czelsi



Dołączył: 27 Maj 2006
Posty: 7
Skąd: Gliwice

Status: Offline

z lonżami to bardzo zły sposób... po pierwsze koń jako zwierzę uciekające i z natury klaustrofobiczne bardzo sie w takiej sytuacji boi wręcz panikuje i moze zrobić sobie krzywdę!! nie moze uciec czyli nie moze zrobić tego co zrobiłby w naturze! konie raz zrażone do przyczepy mają z tym problem całe zycie chyba że poświęci się bardzo dużo czasu i pracy zeby to naprawić bo wszystko zrobić się da, jesli dalej masz ten problem i chcesz to zmienić i chcesz się z koniem dogadać a nie go przymusić napisz na maila czelsi8@wp.pl ja chętnie pomogę ale musze blizej poznac sytuacjęUśmiechnięty
pozdrawiam
Post » Wysłany: Nie Lip 26, 2009 23:08 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora
czelsi » Nie Lip 26, 2009 23:12   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

czelsi



Dołączył: 27 Maj 2006
Posty: 7
Skąd: Gliwice

Status: Offline

przepraszam ze post pod postem, błąd na forum Przewraca oczyma
Post » Wysłany: Nie Lip 26, 2009 23:12 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora
any » Nie Lip 26, 2009 23:12   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

any


Adept Jeździecki
Dołączył: 21 Cze 2006
Posty: 87


Status: Offline

Próbowałaś zasłonić mu oczy /tak żeby nie widział gdzie idzie/


taaa... sposoby na wprowadzenie konia do przyczepy są i to całkiem ich sporo... szkoda że ja mam taki egzemplarz co do przyczepy wejdzie bez najmniejszego problemu, ale pojechać nią nie pojedzie bo na w sumie dwie lub trzy próby wszystkie zakończyły się cięciem linek na których był uwiązany i wielkim stresem wszystkich wokół...
Konia już mam Puszcza oko http://www.allbreedpedigree.com/borys9
http://www.youtube.com/watch?v=OqeRS2dt6dc
Post » Wysłany: Nie Lip 26, 2009 23:12 Zobacz profil autora PW
Figaro_16 » Nie Lip 26, 2009 23:39   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Figaro_16

Lansjer

Lansjer
Dołączył: 20 Sty 2007
Pochwał: 2
Posty: 1993
Skąd: Pustynia Błędowska / Wrocław

Status: Offline

Są inne sposoby niż zasłanianie oczu!
Mój koń w ostateczności właśnie tak wszedł, ale więcej robić tego nie chciałam.

Przygotowywałam go wchodzeniem na podest między przeszkodami, będąc cały czas w jednym miejscu, tak jakbym stała koło przyczepki, a on sam miałby do niej wejść. Prawie załatwiłam przyczepę do prób, ale niestety - prawie.
I wiecie co? W przyczepie stała klaczka, której nie znał. Wszedł od razu z ciekawości, po chwili wycofał się, wszedł jeszcze raz, po chwili znów się wycofał, znów wszedł i zamknęliśmy. Słowem: wręcz cisnął się i zdradziła go ciekawość.

Natomiast klaczka, że tak to ujmę wchodziła "normalnie" na metody naturalne, ale szybko straciła zainteresowanie przyczepką. Po 1,5 h oczęstowałam koleżankę, która wprowadzała klaczkę ciastkiem - co to był za szok dla konia pod tytułem "ona coś ma do jedzenia i sama to je!". Nawet nie chodziło o samo jedzenie, w przyczepie było siano, ale o fakt, że ktoś je, a ona nie!
"Prawda - rzekł źrebiec - jednakże, mój bracie,
Chociaż to złoto, przecież to wędzidło".
Post » Wysłany: Nie Lip 26, 2009 23:39 Zobacz profil autora PW Wyślij email
Faza1 » Pon Lip 27, 2009 9:18   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Faza1

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 09 Paź 2008
Posty: 916
Skąd: Warszawa

Status: Offline

Ja wprowadzam swoje koniska na szczotkę a raczej miotłę (taka miotłe jak na filmach rysunkowych, na takich Baba Jaga lata). Najpierw z lin robię drogę do boksu konia tak ,że kon nie może zerwac się na boki , staje za koniem i macham miotłą. Na moje konie działa to super w dwie minutki sa w wozie.
Post » Wysłany: Pon Lip 27, 2009 9:18 Zobacz profil autora PW
ginuha » Pon Lip 27, 2009 10:14   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

ginuha


Pomocnik Stajennego
Dołączył: 23 Maj 2008
Posty: 192
Skąd: the middle of nowhere

Status: Offline

My wprowadzalismy konia do przyczepy prosto ze stajni tak że nie było innego wyjścia tylko przyczepa i klacz weszła od razu. Dla porównania zapakowanie jej do przyczepy z zewnątrz zajmuje jakieś 3 godziny.
Post » Wysłany: Pon Lip 27, 2009 10:14 Zobacz profil autora PW Skype Tlen
Zulencja » Pon Lip 27, 2009 14:55   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Zulencja

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 26 Lip 2007
Posty: 1472
Skąd: Warszawa

Status: Offline

Moje konie wchodza z marszu.

Nawet nie ma oczym dyskutowac. Wchodzenie do przyczepy to ogromny problem dla koni, ale tylko dlatego, ze jest to zaniedbywane. Czemu miesiacami pracujecie ze swoimi konmi pod siodlem, a nie mozecie poswiecic jednego dnia, zeby nauczyc wchodzenia do przyczepy bez stresu? Tak to jest, problem z prowadzeniem zazwyczaj zaczyna sie wtedy, kiedy trzeba gdzies jechac "teraz". Kon nie wchodzi od razu, to zaczyna sie walka. A potem za kazdym razem robi sie coraz gorzej.

Co moge poradzic? Cwiczenia, cwiczenia i jeszcze raz cwiczenia. Na spokojnie. Najlepiej wypozyczyc przyczepe na caly dzien i pracowac z koniem. Jesli mamy do dyspozycji konia, ktory wchodzi, to wykorzystac go, zeby nauczyc naszego. Sposob na lonze tez nie jest zly, ale za kazdy krok do przodu kon musi miec od razu luz za zadem. Powolutki, kroczek po kroczku tak mozna konia wprowadzic. Z lonza nalezy uwazac, najlepiej, zeby nie byla ona przywiazana do przyczepy, tylko zeby trzymali ja ludzie, zeby w razie czego ja puscic. No i Ginuha ma racje, na poczatku mozna wprowadzac ze stajni.
Moje konie Puszcza oko
http://www.qnwortal.pl/forum,temat,7775&highlight=
http://www.qnwortal.pl/forum,temat,8466&highlight=
Post » Wysłany: Pon Lip 27, 2009 14:55 Zobacz profil autora PW Wyślij email
ihaha7 » Pon Lip 27, 2009 15:23   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

ihaha7


Stajenny
Dołączył: 10 Lip 2007
Ostrzeżeń: 1
Posty: 365
Skąd: Rybnik

Status: Offline

Wprowadzenie prosto z stajni odpada- stajnia jest tak zbudowana, że nie da się pod drzwi podjechać, za mało miejsca. Przyczepe mam na co dzień do dyspozycji, wcześniej wchodził normalnie ale od czasu tego wypadku nawet nie chce się do niej zbliżać, od razu jest w tył zwrot i szarpanie sie (trzymam go na lonży, podchodzę do przyczepy ja, on zrobi zamną krok ale jak zobaczy że stoję przy przyczepie to od razu wsteczny i się szarpie, popuszczam lonże i jak się uspokoi to go pochwalę no i tak próbujemy podchodzić coraz bliżej). Koń który wchodzi do dyspozycji jest ale nie uważam tego za dobry pomysł ponieważ te konie nie dażą siebie sympatią i boje się że gdyby postały chwile ze sobą w przyczepie to był by kwik, gryzienie i znowu mój by gdzieś sobie nogi poprzekładał...
Czy możliwe, że do tej przyczepy ma uraz i już nigdy do niej nie wejdzie (w niej się zawiesił)? Z zawodów wrócił inną, bardziej jasną, przestronną przyczepą i po kilku próbach z pomocą lonży dał się załadować.
Post » Wysłany: Pon Lip 27, 2009 15:23 Zobacz profil autora PW
Zulencja » Pon Lip 27, 2009 16:54   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Zulencja

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 26 Lip 2007
Posty: 1472
Skąd: Warszawa

Status: Offline

Praca z konmi z urazem jest o wiele, wiele trudniejsza. Musisz sie wykazac ogromna cierpliwoscia.

Jesli masz do dyspozycji przyczepe, to doskonale. To, ze to przyczepa, w ktorej kon sie zawiesil moze byc plusem, poniewaz przelamie swoj strach. Masz mozliwosc wstawienia tej przyczepy na ujezdzalnie? Jesli tak, na poczatku mozesz sprobowac lonzowac konia w jej okolicy. Potem coraz blizej, az kon bedzie ja tolerowal w swoim najblizszym otoczeniu. Nastepnie sprobuj podchodzic bezposrednio do przyczepki i zatrzymywac sie przed otwartym trapem. Potem stopniowo namawiaj konia, zeby postawil jedna noge na trapie. Gdy to zrobi od razu go wycofaj. Pamietaj, wszystko malymi kroczkami. Po jakims czasie bedziesz mogla naklonic konia, zeby postawil dwie nogi na trapie. Potem postawi trzy nnogi, cztery, a nastepnie wejdzie do srodka. Tylko na wszystko potrzeba czasu. Za kazde jego staranie, chwal go.

Kiedy kon wyjatkowo mocno bedzie stawial opor, nie bedzie chcial podejsc do przyczepy, proponuje stworzyc mu wtedy niewygode, na przyklad przegonic go lub przybrac agresywna postawe i energicznie cofnac.

Ciekawe metody wprowadzania koni do przyczepy opisuje Mark Rashid. Miedzy innymi zastosowanie szeleszczacej folii na koncu kija (szeleszczenie za koniem jako rodzaj niewygody), albo nawet sznurek pod ogonem. Radze poczytac.
Moje konie Puszcza oko
http://www.qnwortal.pl/forum,temat,7775&highlight=
http://www.qnwortal.pl/forum,temat,8466&highlight=
Post » Wysłany: Pon Lip 27, 2009 16:54 Zobacz profil autora PW Wyślij email
dekora » Pon Lip 27, 2009 17:08   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

dekora


Koniuszy
Dołączył: 02 Wrz 2008
Posty: 589
Skąd: Szczecin

Status: Offline

Tak na szybko to pomoże -sedalin-uspokajacz, ( nie raz widziałam i to u znanych przewoźnikow) ale to doraźna metoda, gorzej jak koń ma jechać na zawody- zamulacz-uspokajacz odpada, po prostu ,,ćwiczenia" i oswajanie konia z tym wózkiem to co piszą wyżej..
I to wprowadzenie konia do przyczepy w prost z wyj. stajni- to działa najszybciej.
Post » Wysłany: Pon Lip 27, 2009 17:08 Zobacz profil autora PW
ihaha7 » Pon Lip 27, 2009 22:23   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

ihaha7


Stajenny
Dołączył: 10 Lip 2007
Ostrzeżeń: 1
Posty: 365
Skąd: Rybnik

Status: Offline

Dzisiaj udało się mu przełamać strach i wejść Bardzo wesoły Dziś już spokojniej podchodzi do przyczepy- nie cofał się i nie wyrywał. Wymontowaliśmy z przyczepy ścianke działową tak żeby było bardziej przestronnie. Od razu się zaciekawił i zaczął wyciągać szyję żeby wszystko sobie zobaczyć, pochwaliłam go i dostał cukierka. Wyciągał się tak bardzo, że w końcu położył przednie nogi na rampe, ale dalej już nie chciał wchodzić (aż się zdziwiłam że był taki spokojny i się nie wyrywał). Oczywiście go pochwaliłam, wyszłam z przyczepy i postępowałam z nim wokoło. Koleżanka wprowadziła do przyczepy swojego konia, mój dokłanie przyglądał się wszystkiemu. Potem spróbowałam ja. Położył jedną noge na rampie, koleżanka podniosła mu drugą nogę i położyła, a ja w przyczepie zachęcałam go smakołykami. Potem koleżanka popchnęła ręką jego zad i ku mojemu zaskoczeniu on grzecznie wmaszerował do przyczepy. Dostał dużo smakołyków i pozwoliłam mu chwilę tam pobyć i się porozglądać. Wyszłam i go pochwaliłam, puściłam na padok. Jutro znowu poćwiczę Uśmiechnięty
Post » Wysłany: Pon Lip 27, 2009 22:23 Zobacz profil autora PW
Chestnut_Stalion » Pią Sie 14, 2009 12:01   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Chestnut_Stalion

Pomocnik Luzaka

Pomocnik Luzaka
Dołączył: 12 Maj 2008
Pochwał: 1
Posty: 2535
Skąd: Kamionki k.Poznania

Status: Offline

Ja chciałam właśnie raz spróbować-bez stresu aby zobaczyć jak mały się zachowa. Najpierw próbowałam cofać się i wracać, ale włączał się hamulce, ale w końcu stanęło na tym że ja z trawą trzymałam go na luźnej lince a 2 os. stawiały mu pomalutku nogi coraz bliżej, bez stresu. Niestety drugi raz był gorszy kiedy chcieliśmy wrócić z "łąki" gdzie latało mnóstwo niezidentyfikowanych obiektów latających, które b. stresowały nas i konia. w końcu jedna osoba chwyciła lonżę z jednej str. druga z drugiej i pomalutku weszliśmy do przyczepy.
Post » Wysłany: Pią Sie 14, 2009 12:01 Zobacz profil autora PW
kajpoucha » Pią Sie 14, 2009 12:06   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

kajpoucha

Luzak

Luzak
Dołączył: 23 Mar 2006
Posty: 3206
Skąd: Tfu, Warszawa

Status: Offline

Cytat
z lonżami to bardzo zły sposób... po pierwsze koń jako zwierzę uciekające i z natury klaustrofobiczne bardzo sie w takiej sytuacji boi wręcz panikuje i moze zrobić sobie krzywdę!!

dlatego lonżę trzymają ludzie którzy w każdej chwili mogą ją puścic, aby koń się nie zaplątał/przewrócił czy inne tragiczne wizje.

Czasem wystarczą tylko "pasy startowe" czy lonże leżące na ziemi, lub po prostu podniesione do góry ale równolegle do siebie nie dotykając konia.
[..]zbudowałeś byt swój zasklepiając jak termit wyloty ku światłu i zwinąłeś się w kłębek w kokonie nawyków, w dławiącym rytuale codziennego życia[...]
Post » Wysłany: Pią Sie 14, 2009 12:06 Zobacz profil autora PW
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu
Pokaż posty:  |   Skocz do:  


» Forum » Imprezy, zawody » problem wielu- wprowadzanie konia do przyczepy
Pokrewne tematy Odpowiedzi Autor Wyświetleń Ostatni Post
Brak nowych postów Co zrobić jak mój koń jest nerwowy??? 59 angelhorse 21031 Wczoraj o godz. 12:46
leosky Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Jak rozluźnić przy pracy na lonży? 36 Chestnut_Stalion 18064 Sob Sty 07, 2012 13:37
martyna13 Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Wiadomości o Centaurusie 1443 Marzenieokucyku 70044 Nie Lis 06, 2011 13:59
barejqa Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Kurs kowalstwa - co? gdzie? jak? 46 Zuzupower 22320 Czw Lut 10, 2011 21:09
Chestnut_Stalion Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Naczelny na wakacjach 31 xPatryk 14804 Pon Sie 04, 2008 22:06
xPatryk Zobacz ostatni post

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum