Serwis qnwortal.com wykorzystuje "ciasteczka". Więcej w naszej polityce Cookies.

Społeczność jeździecka czeka na Ciebie

Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.


  • skupiamy 19 tysięcy Koniarzy
  • ponad 900 wartościowych artykułów
  • ponad 600 tysięcy zdjęć
  • ciekawe dyskusje
  • ludzie pełni pasji
  • fotorelacje z zawodów
  • rozbudowana baza rodowodowa
  • giełda koni i ogłoszenia

Masz już swój profil?

Zostań członkiem społeczności

* powyższe proste pytanie ma na celu
ochronę przed automatami spamującymi


Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.

Twoje konto



Zobacz też

Kalendarz jeździecki

Grudzień 2018

PnWtSrCzwPtSobNd
  1
 
2
 
3
 
4
 
5
 
6
 
7
 
8
 
9
 
10
 
11
 
12
 
13
 
14
 
15
 
16
 
17
 
18
 
19
 
20
 
21
 
22
 
23
 
24
 
25
 
26
 
27
 
28
 
29
 
30
 
31
 
 
Brak zaplanowanych wydarzeń na dzisiaj...

Wasza opinia

Gdzie jest paszport Twojego konia?








Głosy: 1031 Opinie: 3




Warning: html_entity_decode(): charset `iso-8859-2' not supported, assuming utf-8 in /var/www/qnwortal.com/includes/bbcode.php on line 1092


» Forum koniarzy » Jazda Konna » Odmienne poglądy instruktorów


Napisz nowy temat
Visenna » Nie Mar 12, 2006 11:00   Przewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Visenna


Jeździec Rohanu
Dołączył: 29 Sty 2005
Pochwał: 2
Posty: 10613
Skąd: brać na piwo?

Status: Offline


Raven, ale czemu Ty na nią najeżdżasz? Przecież ona jest początkująca i robiła tylko to co kazał jej instruktor! Nigdzie nie napisała że popiera jazdę bez łydek, tylko zapytała co my o tym sądzimy! Gdyby mi z historii nauczyciel w szkole wmawiał że Kolumb był muzykiem a ja nie znałabym się ale miałabym wątpliowści, też bym na forum nauczycielskim zapytała czy nauczyciel ma rację! Nie rozumiem Twojego zgorszenia...
Pozdrawiamy. Visenna, Loki, Goofie
Szanuj moda swego, mozesz mieć gorszego
Post » Wysłany: Nie Mar 12, 2006 11:00 Zobacz profil autora PW Wyślij email
Vixen » Nie Mar 12, 2006 20:12   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Vixen


Pomocnik Stajennego
Dołączył: 20 Gru 2005
Ostrzeżeń: 1
Posty: 132
Skąd: Poznań

Status: Offline

Cytat
wiecie nie żebym się śmiała ale wystarczy mieć choć odrobinę wiedzy żeby wiedzieć że bez łydek nie ma jazdy!!!

A słyszałaś może o parajeździectwie?
Post » Wysłany: Nie Mar 12, 2006 20:12 Zobacz profil autora PW
Pasja » Nie Mar 12, 2006 20:30   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Pasja


Masztalerz
Dołączył: 24 Lis 2005
Posty: 708


Status: Offline

Jastem za wsiadaniem przy użyciu stołka, jednak tm, gdzie ja jeżdże takie wsiadanie uchodzi za "nieprofesjonalne" i każdy kto tak wchodzi uznawany jest za kompletnego laika.

Byłam świadkiem jak kiedyś pewien osobnik wchodził na konia z ogrodzenia, koń był przywiązany linką do niego, a luz który dzielił jego pysk od belki wynosi ok. od 2-4cm. To jest dopiero niebywałe.
Facet miał conajmniej 175 cm, a hucuł 145cm, "trasznie duuuży jak na konia".
www.ikkiz.glt.pl
Post » Wysłany: Nie Mar 12, 2006 20:30 Zobacz profil autora PW
woland » Nie Mar 12, 2006 20:37   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

woland

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 14 Maj 2005
Pochwał: 2
Posty: 1143
Skąd: G-cko/Wrocław

Status: Offline

Cytat
takie wsiadanie uchodzi za "nieprofesjonalne" i każdy kto tak wchodzi uznawany jest za kompletnego laika.

ta, laik Przewraca oczyma tylko ze ciekawe ze wsiadanie z podwyzszenia jest lepsze dla konskich nog (lewa strona).
Cytat
Byłam świadkiem jak kiedyś pewien osobnik wchodził na konia z ogrodzenia

Ja dzis na Mloda wdrapywalam sie z ogrodzenia ujezdzalni Cool tylko ze nie byla przywiazana. W ogole sukces bo nie burzyla sie ze na nia wsiadlam-chyba juz 5 m-cy na niej nie siedzialam w wyniku tragicznych powiklan Cool
chemik nie umiera, tylko przestaje reagować.
Post » Wysłany: Nie Mar 12, 2006 20:37 Zobacz profil autora PW
Visenna » Nie Mar 12, 2006 20:49   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Visenna


Jeździec Rohanu
Dołączył: 29 Sty 2005
Pochwał: 2
Posty: 10613
Skąd: brać na piwo?

Status: Offline

Cytat
Facet miał conajmniej 175 cm, a hucuł 145cm, "trasznie duuuży jak na konia".

wiesz, to akurat że na mniejsze konie lepiej jest wsiadać z podwyższenia to nic nowego, bo taki gość jest ciężki i mogło mu siodło zjechać. Ja teraz jeżdzę na kucach a mam 174 cm wzrostu i też wolę wskakiwać z czegoś na nie, bo zawsze mi siodło zjedzie, choćbym nie wiem jak mocno podpięła popręg, zresztą jakoś głupio się odbijać mając nogę w strzemieniu skoro mogę na tego konika wsiąść praktycznie przerzucając nad nim nogę stojąc na ziemi:) Jedyne co było niefajne w tej sytuacji to to że ten kon o którym mówisz był przywiązany....trochę wg mnie to niebezpieczne, jakby się odsadził toby dopiero było...
Ja jestem za wsiadaniem ze stołka czy czegokolwiek innego...to nie jest żaden brak profesjonalIzmu, NIE DAJCIE SOBIE TEGO WMÓWIĆ!!! To oszczędzanie końskiego organizmu, konkretnie ścięgien, mięśni i kości lewej nogi. To znów nie taki rzadki widok, kiedy ktoś ciężki gramoli się na konia po strzemieniu i w momencie kiedy się odbija i zawisa na siodle to biedny koń aż się zatacza w lewo, mało się nie przewróci! Choć inna sprawa, że każdy jednak powinien potrafić wsiąć po strzemieniu Puszcza oko
Pozdrawiamy. Visenna, Loki, Goofie
Szanuj moda swego, mozesz mieć gorszego
Post » Wysłany: Nie Mar 12, 2006 20:49 Zobacz profil autora PW Wyślij email
Pasja » Nie Mar 12, 2006 21:04   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Pasja


Masztalerz
Dołączył: 24 Lis 2005
Posty: 708


Status: Offline

Jak juz pisałam, nie mam nic przeciwko wsiadaniu ze stołak, nawet z ogrodzenia, sama tak robię, ale gyd widze, jak koń się wyrywa, kręci i szarpie to poprosiłabym kogoś o przytrzymanie go, po to żeby spokojnie wejść nie robiąc nikomu krzywdy.
Rozumiem, że każdy może miec problemy z wejściem nawet na niskiego konia, ale nie musi to oznaczać, że koń będzie juz przed jazdą się stresował.
Znałam tego hucuła i nikt nie miał problemu wejść na niego, a jeśli już do czegoś takiego doszło nie było sprawy bo zawsze ktoś pomagał, a ten człowiek, nie wiem dlaczego, nie uważał, żeby to miałoby w jakimś stopniu zaszkodzić temu hucułowi.
Dopiero, gdy połamał gruby pal od tego ogrodzenia zazcoł się zastanawiać nad możliwiością wchodzenia na niego z czegoś innego.
www.ikkiz.glt.pl
Post » Wysłany: Nie Mar 12, 2006 21:04 Zobacz profil autora PW
IKA » Pon Mar 13, 2006 9:08   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

IKA


Koniuszy
Dołączył: 26 Lis 2005
Posty: 507


Status: Offline

Jak dla mnie to ten drugi gosc byl calkiem normalny....Wiec bnie wiem dlaczego sie go czepiacie.Wszystko poprawnie mowil, co do pana nr 1 to NO COMENT.
A co do schodkow to wszystko zalezy od stadniny.W niektorych na wszystkie konie obowiazkowo wchodzi sie z podwyzszenia(nawet na te 130 ),a w niektorych wogole czegos takie sie nie uzywa.Dlatego jak kiedys dostalam konia 180 to musieli mnie podrzucac Uśmiechnięty bo za nic nie moglam sie na niego wgramolic Uśmiechnięty
Post » Wysłany: Pon Mar 13, 2006 9:08 Zobacz profil autora PW
mikrusek1990 » Pon Mar 13, 2006 9:20   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

mikrusek1990

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 06 Wrz 2005
Posty: 925
Skąd: Jastrzębie Zdrój

Status: Offline

Cos nie tak z tymi "instruktorami" Kiedyś na tym polagała nauka jazdy konnej że dawali poczatkujących na konia i heja w teren:P Na galopy oczywiście:> Jak się utrzymał znaczy ze nadawał się a jak nie to nie:P
Post » Wysłany: Pon Mar 13, 2006 9:20 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
IKA » Pon Mar 13, 2006 9:23   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

IKA


Koniuszy
Dołączył: 26 Lis 2005
Posty: 507


Status: Offline

Ze na bylo podobnie :)Pojechalam w teren po jednej lekcji jazdy...
Oczywiscie przy galopie zlecialam UśmiechniętyA instruktor mowil (nigdy tego nie zapomne) ze mialm oczy z przerazenia jak pieciozlotowki Śmieje się
Dobrze chociaz ze to bylo na huculach,ale i tak uwazam takie podejsie za chore.
Post » Wysłany: Pon Mar 13, 2006 9:23 Zobacz profil autora PW
Reno » Pon Mar 13, 2006 12:03   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Reno


Stajenny
Dołączył: 22 Lut 2006
Posty: 327
Skąd: Łódź

Status: Offline

IKA napisał(a):
Ze na bylo podobnie :)Pojechalam w teren po jednej lekcji jazdy...
Oczywiscie przy galopie zlecialam UśmiechniętyA instruktor mowil (nigdy tego nie zapomne) ze mialm oczy z przerazenia jak pieciozlotowki Śmieje się
Dobrze chociaz ze to bylo na huculach,ale i tak uwazam takie podejsie za chore.

Chore to mało powiedziane. Jak dla mnie to szczyt nieodpowiedzialności.
Zabieranie w teren kogoś kto nie umie jeździć to jak test na szczurach-przeżyje albo nie. I to nie jest zaden test na predyspozycje jeździeckie. ja w teren wyjechałam po pół roku dośc intensywnej jazdy. I wcale nie jeżdziłam już dobrze ale miałam chociaż podtawowe pojęcie o jeździe.
Co do wsiadania na konia to owszem skrzętnie korzystam z wszelkich pomocy bądź skrzynki bądx też pomocnej ręki instruktora i wcale nie czuję się ułomna, wrecz przeciwnie. Wystarczy pomyśleć o dobru konia a i sprzęt na tym korzysta.
Ja również bez użycia łydek to raczej bym sobie nie pojęździła( i w tym momencie nie wiem czy to bardzo źle o mnie świadczy Zdziwiony ). A co do poaraolimpijczyków to i owszem jeżdżą ludzie bez nogi czy nawet nóg bądź sparaliżowani od pasa w dół ale niestety oni mają trochę inaczej ułożone konie. Przećiętny koń głównie reaguje na 1.dosiad i 2.łydkę(tylko w tej kolejności i tak ma być( to przecież lekkie uciśnięcie chyba, że ktoś wali w boki konia jak w bęben Pokręcony i zły )
Co do zsiadania co kilka okrążeń z konia to chyba szlag by mnie tafił no chyba, że koń jest chory na jakąś dychawicę ale taki to raczej nie nadaje się pod siodło. Zgodzę się jeśli miałby to być rodzaj kary dla mnie(jak u anidolittle) Śmieje się
Jak dla mnie -szukaj dalej dobrego instruktora.
Post » Wysłany: Pon Mar 13, 2006 12:03 Zobacz profil autora PW Wyślij email
fruzia » Pon Mar 13, 2006 12:39   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

fruzia


Masztalerz
Dołączył: 08 Lut 2006
Posty: 738
Skąd: Szczecin

Status: Offline

jak dla mnie obaj instruktorzy sa jacys dziwni...u zadnego bym raczej nie jezdzila. skoro jeden mowi, ze jezdzic nie umiesz, a drugi zabiera Cie w teren to sorry, ale cos jest nie tak Przewraca oczyma ale jestem za wsiadaniem z podwyzszenia Uśmiechnięty

u nas przydalby sie taki stopien do wsiadania Uśmiechnięty ale niestety nie posiadamy...raczej nie mialam problemow z wsiadaniem, az jakies 2-3 jazdy temu dostalam wiekszego konika...do tej pory jezdzilam na haflingerkach najczesciej i jak wiadomo nie sa to duze konie, wiec problemu z wsiadaniem po strzemieniu nie mialam. juz przy siodlaniu mialam problem, bo prawie skakalam na palcach zeby siodlo "zarzucic" na rumaka, jak przyszlo mi wsiadac uznalam to za niewykonalne... Puszcza oko i tak wydluzalam to strzemie a ono ciagle bylo za krotkie Przewraca oczyma w koncu instruktorka stwierdzila, ze mnie podsadzi, bo nigdy sie nie wdrapie, chwycila mnie za lydke i raz, dwa, trzy!!! odbilam sie noga ona mnie podrzuca i...utknelam Śmieje się Zakłopotany zawislam na siodle, z jedna noga do polowy przerzucona niczym spiderman...i tak wisze, wisze, zaczelam sie smiac, instruktorka rowniez, na ujezdzalni troche ludzi bylo, wiec wszyscy sie patrzyli, a ja nie moglam wejsc Zakłopotany Przewraca oczyma nie wiem jak ja to zrobilam, ale po dluzszej chwili w koncu sie wdrapalam i przez cala jazde modlilam sie, zeby nie spasc, bo drugi raz takiej akrobacji bym nie wykonala...
wiec stwierdzam iz stopien moze byc bardzo przydatny Puszcza oko
Post » Wysłany: Pon Mar 13, 2006 12:39 Zobacz profil autora PW
Raven ,., » Wto Mar 14, 2006 18:43   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Raven



Dołączył: 28 Lut 2006
Posty: 23
Skąd: śląskie

Status: Offline

po pierwsze ta wypowiedz była skierowana nie do agulinki tylko do Pliszki , a po drguie nie czepaim sie i nie najeżdżam na nią tylko wypowiedam co mi na sercu leży , a to różnica ( przynajmniej w moim wykonaniu) a co do paraolimpijczyków. jakby nie patrzeć mają inaczej ujeżdżone konie.
Post » Wysłany: Wto Mar 14, 2006 18:43 Zobacz profil autora PW
Visenna » Wto Mar 14, 2006 20:00   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Visenna


Jeździec Rohanu
Dołączył: 29 Sty 2005
Pochwał: 2
Posty: 10613
Skąd: brać na piwo?

Status: Offline

To pisz na przyszłość do kogo kierujesz swe słowa Raven, unikniesz w ten sposób nieporozumień Pozdrawiamy. Visenna, Loki, Goofie
Szanuj moda swego, mozesz mieć gorszego
Post » Wysłany: Wto Mar 14, 2006 20:00 Zobacz profil autora PW Wyślij email
Siurek » Wto Mar 14, 2006 21:10   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego posta

Siurek

Jeździec Doskonały

Jeździec Doskonały
Dołączył: 22 Sty 2005
Pochwał: 2
Ostrzeżeń: 2
Posty: 4009
Skąd: mam wiedzieć?

Status: Offline


Jak na moje nie ma jazdy bez łydki... Śmieje się przynajmniej u mnie
Post » Wysłany: Wto Mar 14, 2006 21:10 Zobacz profil autora PW
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu
Pokaż posty:  |   Skocz do:  


» Forum » Jazda Konna » Odmienne poglądy instruktorów

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum