| Visenna |
» Wto Wrz 27, 2005 15:39     |

Redaktor Naczelna
Dołączył: 29 Sty 2005
Pochwał: 2 Posty: 9363
Skąd: brać na piwo?
Status: Offline
|
hmmm... poza tym rzucaniem głowa to przypomina mojego lenia Z tego co piszesz to jest zupełnie znieczulony na bacik, spróbuj moze założyć ostrogi? Z tego co mi mowiły niektóre lepiej jeżdżące ode mnie osoby, to zbyt mało podpieram konia łydką, ale niestety tak juz musi być, ponieważ mam chorą nogę i nie daję rady tak mocno pracować Jeżeli Twój kon nie reaguje na łydkę lub reaguje opornie, ważne jest to że by nie pracować łydą cały czas, np w kłusie nie przykładać jej za każdym razem kiedy siadasz w siodło, w stępie nie pracować prawa-lewa itp, ponieważ ten koń po rekreacji znieczulił się dokumentnie na takie sygnały. W takim wypadku musisz jeździć z łydą cały czas przyłożoną i dawac mocne sygnały, ale tylko poprzez wzmocnienie nacisku i RAZ - nie poprawiać znów łydą jeśli koń nie ruszy. Musisz go przestawić na działanie krzyżem, czyli przy każdym przejsciu do wyższego chodu wypychaj go mocno biodrami +plus pociskająca łydka, jeśli to nie zadziała to jeśli masz bat to go użyj, ale raz i dość mocno tuż przy łydce. Generalnie musisz go znów nauczyć reagowania na delikatne pomoce, jego zakończenia kom. nerwowych w bokach muszą się ponownie "uczulić' na dotyk.
Cytat
najgorzej jest przy przyśpieszaniu z tempa roboczego do pośredniego - mam spokojną rękę i łydkę a on i tak natychmiast głowa do góry -
Czy przy każdej zmianie tempa zadziera głowę? Przy zmianie z szybszego tempa na wolniejsze też? Cieżko mi mówić nie widząc Was, ale obserwuj siebie, może przy zmianach wykonujesz jakieś mimowolne ruchy dłoni, np je opuszczasz albo podnosisz? Zeby koń nie walczył z ręką jeźdzca to musi ona być jak z bnetonu - ciągle w jednym miejscu i mniej więcej ze stałym kontaktem (nie mówię tu oczywiście o oddaniu wodzy np na odpoczynek w stępie ) Może nastawiając się na to że musisz go mocno pchnąć by szedł używasz zbyt mocnej łydki, bez napędzenia krzyżem i stąd ta reakcja? Mozesz też spróbować przez tydzień, dwa, jazdy na jakimś patencie, typu czambon gumowy, wytok.. Aha i kardynalna rzecz przy braku chęci ruchu: praca z ziemi na lonży, koniecznie z batem do lonżowania.
Pozdrawiam. Visenna, Loki, Goofie i konie
Szanuj moda swego, mozesz mieć gorszego
|
» Wysłany: Wto Wrz 27, 2005 15:39
|