Społeczność jeździecka czeka na Ciebie

Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.


  • Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
  • Ponad 750 wartościowych artykułów
  • Ponad 500 tysięcy zdjęć
  • Ciekawe dyskusje
  • Ludzie pełni pasji
  • Fotorelacje z zawodów
  • Rozbudowana baza rodowodowa
  • Giełda koni i ogłoszenia

Zostań członkiem społeczności

* powyższe proste pytanie ma na celu
ochronę przed automatami spamującymi

Masz już swój profil?


Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.

Twoje konto



Kalendarz jeździecki

Maj 2012

PnWtSrCzwPtSobNd
  1
 
2
 
3
 
4
 
5
 
6
 
7
 
8
 
9
 
10
 
11
 
12
 
13
 
14
 
15
 
16
 
17
 
18
 
19
 
20
 
21
 
22
 
23
 
24
 
25
 
26
 
27
 
28
 
29
 
30
 
31
 
 
Brak zaplanowanych wydarzeń na dzisiaj...

Wasza opinia

Koń na którym jeżdżę






Głosy: 857 Opinie: 3




» Forum koniarzy » Jazda Konna » Ganaszować czy nie?


Napisz nowy temat
Emilka737 Ganaszować czy nie? » Pią Wrz 18, 2009 17:47   Przewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Emilka737


Pomocnik Stajennego
Dołączył: 11 Lis 2008
Posty: 101
Skąd: Pabianice

Status: Offline

Witam. Jakiś czas temu zaczełam pracę z młodym koniem pod okiem instruktorki. I ucząc mnie pokazywała w jaki sposób nakłonić konia na opuszczenie głowy. CZyli : Jadąc po kole zewnętrzna wodza prowadząca, napięta stanowi oparcie dla konia wewnętrzna natomiast pracuje razem z wewnętrzną łydką. Czasem to działa czasem nie. Trenerka twierdzi, że im wcześniej nauczy się poprawnie trzymać głowę tym lepiej.

Moje pytanie jest takie, czy to dobre podejście czy nie?
Czy nie za wcześnie na takie wymagania?
Czy faktycznie im wcześniej zacznie się ganaszować tym lepiej?
Dodam, że koń chodzi już ładnie w stępie i kłusie, początki galopu. Praca na lonży na chambonie w dni wolne od jazdy pod siodłem.
Post » Wysłany: Pią Wrz 18, 2009 17:47 Zobacz profil autora PW
Dakarella » Pią Wrz 18, 2009 17:51   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Dakarella

Pomocnik Luzaka

Pomocnik Luzaka
Dołączył: 19 Maj 2005
Posty: 2542
Skąd: Poznań

Status: Offline

Oczywiście, że uczenie prawidłowego ustawienia od początku jest dobre. Lepiej mieć odpowiednio wykształcone podstawy, niż potem niepotrzebnie korygować błędy.
Pod warunkiem, że nie jest to samo ganaszowanie na zasadzie "ciągnę za ryj, bo najważniejsze, żeby był w dole", ale idzie w parze z rozluźnieniem, odpowiednim tempem i zaangażowaniem zadu.
Szczęście to garść pełna wody...
Post » Wysłany: Pią Wrz 18, 2009 17:51 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
Emilka737 » Pią Wrz 18, 2009 18:01   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Emilka737


Pomocnik Stajennego
Dołączył: 11 Lis 2008
Posty: 101
Skąd: Pabianice

Status: Offline

Nie nie Pokazuje język nie ma ciągnięcia za pysk. Działam delikatnie wewnętrzną tak jakbym wyciskała gąbkę. Czasem pomagam sobie luźno zapiętym gumowym chambonem, żeby naprowadzić ją czego od niej wymagam. Dołączam zdjęcia Puszcza oko

» Zdjęcie0898.JPG

  • Opis:
  • Rozmiar: 150.06
    • Zdjęcie0898.JPG

» Zdjęcie0893.JPG

  • Opis:
  • Rozmiar: 157.12
    • Zdjęcie0893.JPG

» Zdjęcie0869.JPG

  • Opis:
  • Rozmiar: 152.77
    • Zdjęcie0869.JPG

Post » Wysłany: Pią Wrz 18, 2009 18:01 Zobacz profil autora PW
Dakarella » Pią Wrz 18, 2009 18:05   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Dakarella

Pomocnik Luzaka

Pomocnik Luzaka
Dołączył: 19 Maj 2005
Posty: 2542
Skąd: Poznań

Status: Offline

Być może to tylko wrażenie na stopklatce, ale pracy zadu to ja tutaj nie widzę. Koń się wlecze i jest uśpiony... Szczęście to garść pełna wody...
Post » Wysłany: Pią Wrz 18, 2009 18:05 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
Emilka737 » Pią Wrz 18, 2009 18:21   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Emilka737


Pomocnik Stajennego
Dołączył: 11 Lis 2008
Posty: 101
Skąd: Pabianice

Status: Offline

To jest jej 6 jazda, nie wymagajmy cudów, i tak robi duże postępy a nad pracą zadu musimy jeszcze popracować Puszcza oko
Post » Wysłany: Pią Wrz 18, 2009 18:21 Zobacz profil autora PW
dekora » Pią Wrz 18, 2009 19:29   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

dekora


Koniuszy
Dołączył: 02 Wrz 2008
Posty: 589
Skąd: Szczecin

Status: Offline

Jak na moje doświadczenie.. to pierw jest praca zadu, a potem ustawienia.
Są konie podatne w potylicy, w pysku,łatwo je złamać, mamy w ten sposób zganaszowanego konia z okrągłą szyją i zero akcji zadu.
Uważajcie.. a swja drogą ,czemu tak mocno dążą ci klasycy do tego ganaszowania, zbierania, cuda nie widy, ktoś mi w stajni ironicznie powiedział - bo musi wygladaćUśmiechnięty ano nie musi, dobrze jeżdżony koń znajdzie to m-sce z czasem .
Post » Wysłany: Pią Wrz 18, 2009 19:29 Zobacz profil autora PW
Camanibay » Pią Wrz 18, 2009 19:56   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Camanibay


Pomocnik Stajennego
Dołączył: 22 Sie 2009
Posty: 145
Skąd: Wiocha

Status: Offline

Tak. Najważniejsza jest praca zadu konia. Noszenie całego ciężaru na przodzie niesie za sobą konsekwencje.

Oczywiście. Opuszczona głowa konia świadczy o jego wyluzowaniu. Jednak nieraz jeździec jeszcz szczęśliwy i cieszy się jak głupi bateryjką, bo jego głowa jest opuszczona. Czasami jest to sztuczne wywołanie opuszczenia głowy przez złe użycie patentów...Kon może przez to bardzo cierpieć, a czasem koń po prostu "chowa się za wędzidło". Ze strachu przed szarpnięciem itd. Koń może być zrównoważony i ładnie pracować zadem nawet, jeśli jego głowa nie jest opuszczona. Kiedyś czytałam książkę p. W. Mickunasa i było tam napisane..."Nie dajcie się zganaszować". Mówło ono o sztucznym wymuszaniu typu ciąganie, przyciąganie wodzy na zmianę itd. Każda metoda nie jest super, a koń nie jest szczęśliwy mimo opuszczonego łebka Puszcza oko. Moim zdaniem koń powinien w końcu znaleźć to swoje ulubione miejsce przez wytrwałe ćwiczenia na lonży i w siodle.
Post » Wysłany: Pią Wrz 18, 2009 19:56 Zobacz profil autora PW
dekora » Pią Wrz 18, 2009 20:33   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

dekora


Koniuszy
Dołączył: 02 Wrz 2008
Posty: 589
Skąd: Szczecin

Status: Offline

Robiłam ten błąd, taki owczy pęd. Odeszłam od tego i cieszę się jak koń idzie w zrównoważeniu bez szczegónego namawiania go, choć miałam kobyłkę, co potrafiła ładnie na dół schodzić( ćwiczenia kilkuminutowe, nigdy nie kazałam nieść się jej tak przez dłuższy czas)bez piły, majzlowania i takie tam.. wystarczyło popykać nadgarstkiem wewn.wodzą i już było jak masełko, ale to wcale nie znaczyło,że zad był gotów i cała reszta aby to zebranie było prawdziwym zebraniem.
Post » Wysłany: Pią Wrz 18, 2009 20:33 Zobacz profil autora PW
dorena » Pią Wrz 18, 2009 21:43   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

dorena


Koniuszy
Dołączył: 05 Sty 2006
Posty: 552


Status: Offline

Kurcze czemu ludzie chcą wszystko szybko zrobić?? Dlaczego koniecznie chcą tak młodego konia zganaszować?? Dajcie mu czas, niech złapie najperw równowage. Mam dwa dopiero zajeżdżone konie. jeździmy sobie spokojnie od dwóch miesięcy. Od żadnego nie wymagam przyjścia do ręki. Jak chce to sam to zrobi. Jeździmy raczej regularnie, koła, ósemki, itp na placu, a w terenie między drzewkami. Lekki kontakt i praca idzie super. Jeden już zaczyna fajnie pracować zadem, ale mimo wszystko nie ciągnę mu głowy do klaty. Ok praca w dole, ale to się różni od ganaszowania.
Nie chce mi się wierzyć, że koń na 6 jeździe złapał równowage i potrafi się dobrze wygiąć w zakrętach, nie mówiąc tu o rozluźnieniu.
Nie wiem, może mi to ktoś wytłumaczy, bo dla mnie to jest tak jakby dziecku, które dopiero zaczeło chodzić, kazać zrobić mostek.
Post » Wysłany: Pią Wrz 18, 2009 21:43 Zobacz profil autora PW
baymare » Pią Wrz 18, 2009 22:18   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

baymare


Moderator
Dołączył: 17 Mar 2009
Pochwał: 1
Posty: 716


Status: Offline

z tym mostkiem to lekka przesada Bardzo wesoły to nie aż tak diametralna różnica. niemniej zgadzam się z Tobą.

nie wiem po co wymagasz tego o 3.5 latka. skoro sama ją zajeżdżałaś /tak?/ to do czego Ci teraz potrzeba żeby koń już sie ganaszował? osobiście znam kilka osób które od razu na start jeżdżą na czambonie, koń oczywiście głowa w dół ale zero pracy zadu, no ale przecież się zBiErA, tylko potem jak sie zdejmie czambon to koń oporny (;
Post » Wysłany: Pią Wrz 18, 2009 22:18 Zobacz profil autora PW
dziunka » Pią Wrz 18, 2009 22:55   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

dziunka


Masztalerz
Dołączył: 16 Lip 2005
Ostrzeżeń: 1
Posty: 786
Skąd: Kraków

Status: Offline

Chwila, ale sprostujmy tutaj, żeby nie było nieporozumień- to, o czym mówi emilka dla mnie brzmi, jakby chodziło o używanie półparad, a to chyba dobrze, żeby konia od początku do nich przyzwyczajać, żeby nie mieć potem konia całkiem zawieszonego na pysku lub nad wędzidłem... I bez odpuszczania wewnętrzną tez nie wyobrażam sobie żadnych zakrętów; koń bez kontaktu nie wygnie się prawidłowo, a swoją drogą przed rozpoczęciem pracy pod siodłem powinniśmy na tyle wyszkolić konia na lonży, żeby już fizycznie wyginać się trochę był w stanie
Post » Wysłany: Pią Wrz 18, 2009 22:55 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
Emilka737 » Sob Wrz 19, 2009 0:22   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Emilka737


Pomocnik Stajennego
Dołączył: 11 Lis 2008
Posty: 101
Skąd: Pabianice

Status: Offline

Nie naskakujcie na mnie tak. W temacie zadałam pytanie czy właśnie tak należy robić jak mówiła mi trenerka. Sama nie byłam do tego przekonana dlatego chciałam poprosić Was o zdanie.

I dodaje, że zdjęcia było robione w chwili kiedy opuścił głowe, to logiczne, że nie chodzi tak całą jazdę. Podczas 30 min pracy ok 5 razy daje mu sygnały do opuszczenia głowy, kiedy opuści ja odpuszczam chwale ją i daje jej dłuższą wodzę w nagrode. Chcę tylko, żeby rozumiała czego od niej wymagam, żeby poźniej łatwiej kojarzyła kiedy już bedzie na to gotowa.
Post » Wysłany: Sob Wrz 19, 2009 0:22 Zobacz profil autora PW
dorena » Sob Wrz 19, 2009 3:13   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

dorena


Koniuszy
Dołączył: 05 Sty 2006
Posty: 552


Status: Offline

Dziunka troche mnie rozbawiłaś. Po pierwsze nikt tu nie pisał o jeździe na całkowicie luźnej wodzy, po drugie od tak młodego konia wymaga się podstaw i złapania równowagi pod jeźdźcem.
Udowodnie Ci, że koń wygnie sie prawidłowo bez używania wodzy czyli bez kontaktu z pyskiem.
i co jeszcze... a z wyginaniem na lonży. No tak w boksie od pierwszych dni życia koń się wygina by wyjść z boksu, albo dostać sie do żłoba. To, że koń chodzi na lonży i jest prawidłowo ustawiony to wcale nie znaczy, że pod jeźdźcem będzie choć w 50% wygięty tak jak na lonży. Zrozumcie jedną rzecz, to że koń nam na lonży robi wszystko tak jak chcemy i tak jak nam sie podoba to nie znaczy, że pod JEŹDŹCEM będzie tak samo.

Emilka nie chciałam na Ciebie naskoczyć, jeśli tak to odebrałaś to przepraszam. Poprostu nie potrafię zrozumiec ludzi, którzy koniecznie muszą mieć dobrze wyglądającego konia.
Najpierw popracujmy nad równowagą, rozluźnieniem, podstawieniem zadu. Jak to już będzie ok to koń sam przyjdzie nam do ręki. Polecam obejrzenie filmiku Nevzorova. Chyba nawet jest tu na forum kilka wzmianek na jego temat. Tam jest pięknie pokazane podstawienie zadu i ogólnie zebranie bez użycia całego ogłowia.
I tu jeszcze do Dziunki jak można zakręcać bez wodzy i kontaktu z pyskiem. Polecam.
Post » Wysłany: Sob Wrz 19, 2009 3:13 Zobacz profil autora PW
dziunka » Sob Wrz 19, 2009 7:52   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

dziunka


Masztalerz
Dołączył: 16 Lip 2005
Ostrzeżeń: 1
Posty: 786
Skąd: Kraków

Status: Offline

Bynajmniej nie mam na myśli, że nie da się bez wodzy jeździć, tu z kolei ty przesadziłaś z interpretacją, przykładowo jeżdżę na halterze, na młodym koniu także, więc nie ma tu mowy o napięciu wodzy, ale nie o tym tu teraz mowa... A o tym wygięciu było w kontekście twojego porównania dziecka i mostku- nie wszystko co mamy na lonży będziemy mieć pod siodłem od razu, ale bez odpowiedniego gruntu w przygotowaniu fizycznym, jaki możemy osiągnąć na lonży nie widzę sensu wymuszać czegoś pod siodłem- koń niegotowy muskulaturowo będzie stawiał opór psychicznie również.
Post » Wysłany: Sob Wrz 19, 2009 7:52 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
dorena » Sob Wrz 19, 2009 9:41   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

dorena


Koniuszy
Dołączył: 05 Sty 2006
Posty: 552


Status: Offline

dziunka napisał(a):
... I bez odpuszczania wewnętrzną tez nie wyobrażam sobie żadnych zakrętów; koń bez kontaktu nie wygnie się prawidłowo


Dziunka tu wyraźnie piszesz o konkretnym kontakcie z pyskiem.
Porównanie do dziecka i mostku było czystą przenośnią. Sens tego był taki, żeby nie wymagać od razu wszystkiego od konia w pierwszych chwilach jego przygody z jeźdźcem. Także czytanie ze zrozumieniem.
Owszem lonża pozwoli na rozbudowę mięśni, ale większość koni usztywnia się, gdy poczuje ciężar jeźdźca. Mało który koń na pierwszych jazdach jest rozluźniony. I tu jest problem z wygięciami. Przykład moich dwóch młodziaków: jeden na lonży prosty jak kłoda. Nawet podwójna lonża nie dała poprawy w zgięciu na kole, za to pod siodłem jest super. Wygięty na każdej wolcie i każdym zakręcie. Drugi koń na lonży super, za to pod siodłem mamy problemy. Nie ma reguły.
Dziunka ja nie pisze tu o całkowitym braku kontaktu z pyskiem konia. Kontakt jak najbardziej, ale nie dążenie do zganaszowania już na pierwszych jazdach.
Post » Wysłany: Sob Wrz 19, 2009 9:41 Zobacz profil autora PW
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu
Pokaż posty:  |   Skocz do:  


» Forum » Jazda Konna » Ganaszować czy nie?
Pokrewne tematy Odpowiedzi Autor Wyświetleń Ostatni Post
Brak nowych postów PYTANIE! ( Klub jeździecki. zawody.) 28 Koniarka33 10310 Sro Lip 20, 2011 18:22
Visenna Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Czy ktoś ma książkę "Jak lepiej jeździc konno"? 3 Lilijka 2845 Czw Lip 15, 2010 23:29
southpark Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Lepiej z siodłem czy na oklep ? 17 greyhorse 3541 Nie Sty 03, 2010 22:43
sivula Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Pytanie o paszport konia 2 gosloc 2535 Sob Lip 04, 2009 19:19
gosloc Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Na początku lepiej jeździć po poł godziny czy po godzinie? 69 Magdalenka95 14890 Sob Gru 27, 2008 18:49
KaraPatus Zobacz ostatni post

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum