| buschmenka |
» Czw Wrz 29, 2005 15:49     |


Luzak
Dołączył: 11 Cze 2004
Pochwał: 4 Ostrzeżeń: 1 Posty: 3431
Status: Offline
|
Cytat
No dzięki za uświadmienie, gdyby nie Ty to pewnie bym nie wiedziała Przewraca oczyma
Już nie przesadzaj, komu szkodzi że ktoś napisze że ma do sprzedania wielkopolaka?
Powinniśmy dbać o poprawniść języka- był okupiony krwią twoich dziadków i pradziadków, a ty teraz sobie go tak po prostu przekształcsza "bo tak jest porściej" "bo nic się nie stanie". Po to są zasady pisowni, by ich przestrzegać. Gdyby nie były potrzebne, toby ich nie było, ale w końcu przestalibyśmy się rozumieć- bo każdy by miał swoją interpretację języka. To samo się tyczy polskich znaków (niezbyt popularnych na tym forum) i wszelkich znaków przestankowych- nie po to twoi pradziadkowie o to walczyli, żebyś ty to teraz po rpstu wyrzuciła w błoto. Takie jest moje zdanie.
Cytat
a jeśli chcesz już być taka poprawna to opierniczaj ludzi na forum "nasze konie i my" bo co druga osoba pisze że ma wielkopolaka, ślązaka, araba itp, a nasze forum też jest dostępne szerokiej publice.
To jest walka z wiatrakami, sama o tym wiesz. Pozaty forum wg. mnie jest właśnie zbiorem wszelkiego rodzaju kolokwializmów, błędów stylistycznych, ortograficznych, interpunkcyjnych i całej reszty. Innymi słowy- wypisz wymaluj "mowa" potoczna- tyle że przelana w internet za pomocą klawiatury. A tak jak już pisałam, "małopolak" jest dopuszczalny jako element mowy potocznej. Ale zawsze możesz sobie pisać jak chcesz- to twój wybór, ja go nie zmienię za ciebie.
Cytat
może sprostuję co do tych ślązakoanglików - w SO Książ stanowi pewien ogier xx i uszlachetnia rasę śląską, wychodzą po nim ładne konie, masywne acz szlachetne i wszystko sie mieści w ramach rasy śląskiej, więc połączenie ogier xx klacz śl, nie są jakąś dziwną krzyżówką, acz uszlacehtnianiem rasy... Przewraca oczyma
Ja spotkałam się z krzyżówką ślązaka z arabem .
Cytat
Ale Grochali i tak nie pobiją - on ma zaźrebia "córkę ojcem" a potem mają ciekawe wady genetyczne...
W mojej pierwszej stajni (na szczęścxie już nie istnieje) pokryto raz synem matkę, a źrebaczek umarł na nieleczoną biegunkę w wieku 2 miesięcy .
Jedno wam powiem: życie idioty to nie bułka z masłem.
|
» Wysłany: Czw Wrz 29, 2005 15:49
|