| Visenna |
» Czw Wrz 29, 2005 21:03     |

Redaktor Naczelna
Dołączył: 29 Sty 2005
Pochwał: 2 Posty: 9363
Skąd: brać na piwo?
Status: Offline
|
Ale czy to nie jest tak, że usuwając te wszystkie pyłki wydelikacamy te konie jeszcze bardziej? To tak jak z małymi dziećmi, im więcej odkażamy ich otoczenie, zabraniamy im mieć brudne rączki czy kontaktów ze zwierzakami, tym większą mamy szansę że wyrośnie z nich alergik. Lekarze uważają że dzieci wręcz powinny mieć kontakt z kurzem, brudem, brudnym zwierzakiem, etc, żeby się uodpornić na alergeny zawarte w tym wszystkim. Wydaje mi się że z końmi będzie podobnie, bo przecież konie od wieków jadły normalny owies zabrudzony często gorzej niż w naszych czasach, i nie było tyle alergii. Myślę że to nie pyłki czy kurz są odpowiedzialne za rozwój alergii u koni, tylko ogólne zanieczyszczenie środowiska, skażenia, spaliny, itd.. Zgadzam się że przy koniach już chorych odkurzacz to super rozwiązanie, ale przy zdrowych niekoniecznie chyba...
Pozdrawiam. Visenna, Loki, Goofie i konie
Szanuj moda swego, mozesz mieć gorszego
|
» Wysłany: Czw Wrz 29, 2005 21:03
|