Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.
- Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
- Ponad 750 wartościowych artykułów
- Ponad 500 tysięcy zdjęć
- Ciekawe dyskusje
- Ludzie pełni pasji
- Fotorelacje z zawodów
- Rozbudowana baza rodowodowa
- Giełda koni i ogłoszenia
Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.
| Chestnut_Stalion |
» Pon Sty 31, 2011 20:46   |


Pomocnik Luzaka
Dołączył: 12 Maj 2008
Pochwał: 1 Posty: 2535
Skąd: Kamionki k.Poznania
Status: Offline
|
Współczuję serdecznie, wiem co to siedzieć w stajni z taką chorowinką i nie spać po nocy. Trzymajcie się mocno.
|
» Wysłany: Pon Sty 31, 2011 20:46
|
| greyhorse |
» Wto Lut 08, 2011 20:31     |

Adept Jeździecki
Dołączył: 15 Gru 2009
Posty: 85
Skąd: Chojnice
Status: Offline
|
Witam , postanowiłam tutaj cos napisać
A więc tak wspominałam ostatnio o chorobie mojego konia a wiec tamta pani weterynarz potem stwierdziła ze koń jest zdrowy a koń dusił i kaszła coraz mocniej skonsultowałam sie z znajomą z fbl która tez miała chorego konika polskiego na płuca .
Zadzwoniłam do Pana Mazurka przyjechał w poniedziałek a dwa dni przed zaczełam stosować zioła do picia i inhalacje zalecone przez znajoma , które z tego co widziałam pomagaja bo flegma sie odrywa i wylatuje W Poniedziałek wet go zbadał powiedział tak ze nie podoba mu sie jego serce które jest bardzo słabe i ma zapalenie płuc które juz prawdo podobnie trwa długo ;/
Dał zastrzyki , powiedział ze nadal mam robic inhalacje i zioła i po rozwieszac w boksie jodłe kupiłam takie krople o tym zapachu ;p
No i zapisał syrop na układ oddechowy .
Dzisiaj zauwazyłam duza poprawe po jednym dniu od wizyty
Jak na razie jestem bardzo zadowolona z leczenia
W czwartek przyjedzie go zbadac jeszcze raz
Mam nadzieje ze wyjdziemy z tego
A no a tamten wet prawie mi konia zabił dał mu w czasie choroby zastrzyk odpornosciowy cos na B.... nie pamietam już po którym miał goraczke i wstrzasy dowiedziałam sie tez ze jezeli moj kon dostanie jeszcze raz taki zastrzyk o tej nazwie to juz tego nie przezyje ;/
No nic jakos damy rade
Kilka zdjec z super minami :
|
» Wysłany: Wto Lut 08, 2011 20:31
|
| Chestnut_Stalion |
» Wto Lut 08, 2011 20:52     |


Pomocnik Luzaka
Dołączył: 12 Maj 2008
Pochwał: 1 Posty: 2535
Skąd: Kamionki k.Poznania
Status: Offline
|
Tak to jest z tymi weterynarzami, osobiście uważam, że nie ważne jak dobrego weterynarza się ma to i tak warto zapytać kilku o zdanie. Na szczęście tobie się udało zareagować na czas, wszystkiego dobrego i szybkiego powrotu do zdrowia.
|
» Wysłany: Wto Lut 08, 2011 20:52
|
| eliza_burza |
» Wto Lut 08, 2011 21:05     |


Jeździec
Dołączył: 04 Wrz 2010
Posty: 964
Skąd: Kamionki
Status: Offline
|
Zawsze jedną sprawę lepiej konsultować nie tylko z wetem, ale z kimś, kto miał taki przypadek. Doświadczenie przechodzi z osoby na osobę, tak każdy się sam dokształca.
|
» Wysłany: Wto Lut 08, 2011 21:05
|
| greyhorse |
» Sob Lut 26, 2011 22:34     |

Adept Jeździecki
Dołączył: 15 Gru 2009
Posty: 85
Skąd: Chojnice
Status: Offline
|
Witam
U konia chyba juz ok
Pan Mazurek wyleczył mi konia
To znaczy juz do końca zycia bedzie to kon specjalnej troski .
Niestety musze na niego bardzo uważac. Jezeli chodzi o jego kaszel to slysze bardzo rzadko raz na jakis czas , caly czas daje ziółka
Od zeszłego weekendu zaczełam jeździc to znaczy tylko w weekendy
Mam nadzieje ze bedzie dobrze
Jestem dobrej mysli
Kilka fot z dzisiaj
|
» Wysłany: Sob Lut 26, 2011 22:34
|
| Chestnut_Stalion |
» Nie Lut 27, 2011 0:12     |


Pomocnik Luzaka
Dołączył: 12 Maj 2008
Pochwał: 1 Posty: 2535
Skąd: Kamionki k.Poznania
Status: Offline
|
Mak jak zwykle na zdjęciach- uroczy, niewielki sportowiec. Cieszę się, że udało Ci się go razem z weterynarzem odratować, wszystkiego dobrego życzę na przyszłość
|
» Wysłany: Nie Lut 27, 2011 0:12
|
| eliza_burza |
» Nie Lut 27, 2011 1:21     |


Jeździec
Dołączył: 04 Wrz 2010
Posty: 964
Skąd: Kamionki
Status: Offline
|
Może ja przytoczę sytuację mojej znajomej, gdyż ona też ma konia kaszlącego i jest to niestety, niewyleczalne.
Wet obejrzał go i zalecił pewne procedury, które ułatwiają koniu prace:
- bardzo długie stępowanie, nie mówimy tutaj o standardowym limicie
- krótkie odcinki kłusem, znowuż stępowania
- sporadycznie galop
- długie stępowanie
I rzeczywiście, jak konia się rozrusza to w terenie w ogóle nie kaszle. Oczywiście, są dni, które go bardzo męczą, szczególnie jak jest suche powietrze.
|
» Wysłany: Nie Lut 27, 2011 1:21
|
| greyhorse |
» Nie Lut 27, 2011 13:44     |

Adept Jeździecki
Dołączył: 15 Gru 2009
Posty: 85
Skąd: Chojnice
Status: Offline
|
Tak tak u mojego tak samo .Zwłaszcza na zmiane pogody zauważyłam .Też duzo stępuje .
A tak to sporadycznie sie zdaży raz kaszlnąć np na 3 dni .
Ale da sie z tym żyć
Tzn boje sie lata jak bedzie takie duszne powietrze i pełno kurzu ;/
|
» Wysłany: Nie Lut 27, 2011 13:44
|
| eliza_burza |
» Nie Lut 27, 2011 21:05     |


Jeździec
Dołączył: 04 Wrz 2010
Posty: 964
Skąd: Kamionki
Status: Offline
|
Namaczają mu siano, jednakże on za tym niezbyt bardzo przepada. W lecie jest wypuszczany albo wcześnie rano, albo późnym wieczorem. Jednakże jest to pora roku w czasie której, najbardziej się jednak dusi. Stosowała czosnek, nic nie pomogło. Syrop jeden podawała i niby było lepiej, ale znowuż tylko sporadycznie.
|
» Wysłany: Nie Lut 27, 2011 21:05
|
| greyhorse |
» Nie Lut 27, 2011 22:27     |

Adept Jeździecki
Dołączył: 15 Gru 2009
Posty: 85
Skąd: Chojnice
Status: Offline
|
A mogła byś sie dowiedzic jak ten syrop sie nazywał to sie juz przygotuje na to lato .
|
» Wysłany: Nie Lut 27, 2011 22:27
|
| eliza_burza |
» Pon Lut 28, 2011 0:39   |


Jeździec
Dołączył: 04 Wrz 2010
Posty: 964
Skąd: Kamionki
Status: Offline
|
Był to ludzki syrop, Flegamina.
|
» Wysłany: Pon Lut 28, 2011 0:39
|
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum