Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.
- Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
- Ponad 750 wartościowych artykułów
- Ponad 500 tysięcy zdjęć
- Ciekawe dyskusje
- Ludzie pełni pasji
- Fotorelacje z zawodów
- Rozbudowana baza rodowodowa
- Giełda koni i ogłoszenia
Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.
| sivula |
» Pon Sty 25, 2010 22:09   |

Koniuszy
Dołączył: 05 Gru 2007
Ostrzeżeń: 3 Posty: 648
Skąd: slask
Status: Offline
|
A jak go rozwiazalas jesli mozesz zdradzic
"..Nie goń zewnętrznej matni,
Nie toń w wewnetrznej pustce,
Bądż spokojny w jedności rzeczy,
A dwoistość zniknie sama.."
|
» Wysłany: Pon Sty 25, 2010 22:09
|
| Karmelka |
» Pon Sty 25, 2010 23:07     |

Pomocnik Stajennego
Dołączył: 17 Gru 2009
Posty: 198
Skąd: Warszawa
Status: Offline
|
No więc może ja skorzystam z wątku żeby nie pisać nowego. Ja też poprosiłabym o małą pomoc. Z klaczką którą się zajmuję mam też problem z wędzidłem. Wiem, że kiedyś coś miała z zębami, dlatego też nie chętnie bierze wędzidło. Właścicielce daje jakoś włożyć wędzidło bez większych problemów, ale ja bardzoo często mam z tym problemy. Gdy tylko próbuję jej włożyć wędzidło od razu jest reakcja zaciskania zębów, no to wtedy naciskam kciukiem na dziąsło ale to nic kompletnie nie daje i bardzo zadziera głowę do góry, a ja niestety nie jestem tak wysoka żeby dosięgnąć do jej pyszczka. Kiedy zadrze głowę próbuję jej ją zniżyć ale to też bez efektów. Z marchewką też próbowałam ale to wtedy zniży tylko łepek w dół i potem gdy próbuję znów włożyć wędzidło-to samo czyli głowa w górze. No nie wiem, może spróbuję z tym owsem może zadziała. Ale może macie jeszcze jakieś pomysły?(przeczytałam posty) Może robię coś źle? Proszę o jakąś małą radę
|
» Wysłany: Pon Sty 25, 2010 23:07
|
| lupisia230 |
» Pon Sty 25, 2010 23:15     |

Stajenny
Dołączył: 12 Kwi 2009
Posty: 323
Skąd: Sieradz
Status: Offline
|
sivula przy Saggarcie stałam się bardziej cierpliwa, pocwiczyłam pare razy w boksie (nie mówie że od razu było fajnie) i widze że to była tylko kwestia czasu żeby się do tego przyzwyczaił:) (ćwiczyłam w boksie żeby mi się nie wyrwał i nie ciekał po stajni jak to on potrafi )
Karmelka może spróbuj przejść na bezwędzidłowe ? to tylko moja propozycja nie krzyczcie jeśli zła :)
~Każdy bezsens ma swój sens bo bezsensu nie ma sensu ~~
Zapraszam :)
http://qnwortal.com/forum,temat,11182&postdays=0&postorder=asc&start=0
|
» Wysłany: Pon Sty 25, 2010 23:15
|
| Karmelka |
» Pon Sty 25, 2010 23:22     |

Pomocnik Stajennego
Dołączył: 17 Gru 2009
Posty: 198
Skąd: Warszawa
Status: Offline
|
Niestety nie mój koń aby decydować o wędzidle Ale jak pisałam właścicielka bez większych problemów zakłada jej ogłowie. Można powiedzieć, że to trochę rozpieszczony koń i delikatny strasznie.
|
» Wysłany: Pon Sty 25, 2010 23:22
|
| hufeisen |
» Pon Sty 25, 2010 23:34     |

Stajenny
Dołączył: 07 Lip 2008
Posty: 261
Skąd: Jaworzno
Status: Offline
|
Ja tam jestem zdania, że do konia trzeba podchodzić stanowczo- jak do dzieci.. bo inaczej na głowe wzlezie. Najpierw cierpliwie, zachęcać kciukiem, naciskać na język, żeby otworzył pyszczek, jak to nie skutkuje, przycisnąć wargę do kła i wtedy na 100 % pysk otworzy. Kilka razy otworzy w taki sposób pysk, to później będzie bez problemów brał gdy tylko kciuk wsunie się do pyszczka.
Karmelka- jeżeli włożysz palec między dziąsła i przytrzymasz konika to nie ma prawa się wyrwać. Jak już czujesz, że chce się wyrwać to zwiększ ten ucisk. To Ty rządzisz w związku jeździec-koń
|
» Wysłany: Pon Sty 25, 2010 23:34
|
| Karmelka |
» Wto Sty 26, 2010 17:49     |

Pomocnik Stajennego
Dołączył: 17 Gru 2009
Posty: 198
Skąd: Warszawa
Status: Offline
|
Jesteś pewna, że gdy zwiększę nacisk na dziąsło to odpuści i otworzy pyszczek?
Ja też co do tego, że właśnie stanowczo, ale nie mój koń-nie moje zasady.
|
» Wysłany: Wto Sty 26, 2010 17:49
|
| Daruma |
» Wto Sty 26, 2010 18:45     |

Pomocnik Stajennego
Dołączył: 03 Lis 2008
Posty: 102
Skąd: Siem-ce
Status: Offline
|
Też miałam problem z młoda klaczką - i przysięgam, mozna było naciskać kciukiem na dziasło, aż palec drętwiał. Nic nie pomagało. Myślałam, że poblem tkwi we mnie, młoda kojarzyła mnie tylko z praca na lonży. Zrobiłam jednak krótkie sledztwo i okazało sie, że dziewczyna, która również opiekowała sie klaczką zapinała jej lonze o kółko z wedziła szarpiąc za psyk za każdym razek, gdy mała nie chciała sie słuchać ;-( Jeśli ktś jeszcze zajmuje sie koniem to może sprawdź czy to "wnim" nie leży problem.
|
» Wysłany: Wto Sty 26, 2010 18:45
|
| katasia |
» Wto Sty 26, 2010 19:54     |

Stajenny
Dołączył: 03 Sty 2007
Posty: 289
Status: Offline
|
Może posmaruj swój palec miodem i wtedy spróbuj jej go do pysia wsadzić, jak poczuje, że smaczne to będzie chciała więcej. Tak po mału, po mału do celu.
Jak koń zadziera głowę:
koń zadziera głowę razem z twoją ręką (ciągnie ją do góry) nie opuszczaj jej od razu, "poczekaj" na konia. Konie nie wytrzymują długo w pozycji z zadartą głową. Jak zniży głowę (do twojej "czekającej" ręki) złap ją i pochwal. Spróbuj włożyć wędzidło. Wszystko powtarzaj, aż wreszcie znudzi jej się i zobaczy, że ty nie dasz za wygraną.
|
» Wysłany: Wto Sty 26, 2010 19:54
|
| Karmelka |
» Wto Sty 26, 2010 20:04     |

Pomocnik Stajennego
Dołączył: 17 Gru 2009
Posty: 198
Skąd: Warszawa
Status: Offline
|
To będzie trwało wieki niestety . Ale nie zaszkodzi mi próbować. Spróbuję może jeszcze z tym owsem może troszkę chętniej będzie chciała wziąć.
|
» Wysłany: Wto Sty 26, 2010 20:04
|
| ihaha7 |
» Wto Sty 26, 2010 23:13     |

Stajenny
Dołączył: 10 Lip 2007
Ostrzeżeń: 1 Posty: 365
Skąd: Rybnik
Status: Offline
|
A miał ktoś problemy ze ściąganiem ogłowia gdy kilka dni temu ściągałam mojemu ogłowie, spadła łopata i zrobiła trzask, on się wystraszył, zadarł głowę i zostało mu wędzidło na przednich zębach i strasznie spanikował... Szybko je wypuścił i od razu go uspokoiłam. Teraz w ogóle nie chce brać wędzidła. Gdy już go namówię za cukrem to znowu mamy problem ze ściąganiem tranzelki- zadziera łeb gdy tylko podnoszę nagłówek i wędzidło zostaje mu na zębach... już nie wiem co robić wcześniej tak nie robił
|
» Wysłany: Wto Sty 26, 2010 23:13
|
| Karmelka |
» Sro Sty 27, 2010 0:35     |

Pomocnik Stajennego
Dołączył: 17 Gru 2009
Posty: 198
Skąd: Warszawa
Status: Offline
|
U mnie też można powiedzieć, że jest problem ze ściąganiem ogłowia, ale mniejszy niż z jego zakładaniem To że zostaję w zębach to u mnie raczej nie, ale problemy przy ściąganiu ogłowia też mamy Skuszenie konia na marchewkę w dół? owszem. Ale gdy tylko zacznę spróbować je zdjąć to ten sam efekt-zadzieranie głowy. Słyszałam też o takim sposobie tylko trudno mi go opisać. Łapiemy koniowi dwoma palcami trochę skóry - tam gdzie się kończy grzywką i ściskamy - koń odpuszcza i opuszcza głowę w dół. Tylko NIE MOŻNA ściskając skórę palcami ruszyć nimi w dół czyli tak jakby wbijać mu tych palców w potylicę Gdy koń odpuści rozprostuj rękę głaszcząc go dłonią po grzywce-nie zmieniają pozycji ręki jak wcześniej. Mam nadzieję, że coś zrozumieliście. Jak coś źle napisałam to mnie poprawcie, ale chyba się nie pomyliłam w opisywaniu tego.
|
» Wysłany: Sro Sty 27, 2010 0:35
|
| tomekpawwaw |
» Sro Sty 27, 2010 2:31     |

Koniuszy
Dołączył: 13 Mar 2008
Posty: 492
Skąd: Czaplice , woj dlnśl
Status: Offline
|
Ja konia zadzierającego głowę ustawiam do ubierania z dość mocno ugiętą w bok szyją. W tej pozycji trudno jest mu zadrzeć głowę, więć można wkładać i zdejmować wędzidło wolno i bez obawy uderzania nim o zęby.
|
» Wysłany: Sro Sty 27, 2010 2:31
|
| Maadzieek |
» Nie Lut 21, 2010 13:58     |

Dołączył: 16 Lut 2010
Posty: 20
Skąd: Jastrzębie
Status: Offline
|
Yyyy ... moim skromnym zdaniem ustawianie konie w jakiejś pozycji albo przytrzymaniu tak by nie mógł się wywinąć nie ma najmniejszego snensu ...wszystko można zrobić na chama a po chwili koń straci szacunek ...
Nie jestem ekspertem ale my z kari smarowalismy gumowe wędzidło miodem powoli zakładaliśmy i wyciągalismy (samo wędzidło bez ogłowia) ...
Kari miała uraz jak zakładałam zaciskała zęby wyjmowała zadzierała głowe...ale małymi kroczkami powoli doszlismy do celu ... po kazdym szybszym załozeniu wędzidła bądź wyciągniećiu w mniejszym stopniu szarpniecia głową została ona nagrodzona kawałeczkiem marchewki i solidnym wygłaskaniem
|
» Wysłany: Nie Lut 21, 2010 13:58
|
| Lordowa18 |
» Nie Lut 21, 2010 17:57     |

Stajenny
Dołączył: 03 Sty 2010
Posty: 238
Skąd: krk
Status: Offline
|
Akurat w wypadku wędzidła wszelkie działania na siłę typu wpychanie wędzidła, agresywane naciskanie na dziąsło, przyciskanie wargi do kła mszczą się okrutnie, znacznie lepszym rozwiązaniem jest cierpliwe "podawanie smakołyków", metoda marchewki, owsa czy miodu. Mój koń otwiera pysk SAM i schyla głowę w dół - efekt nagród i cierpliwości. Pamiętajcie też, że niechęć konia do wędzidła może się pogłębiać z każdą jazdą jeśli szarpiemy konia za pysk (nawet mało świadomie) nie oczekujmy, że chętnie będzie brał je do pyska
|
» Wysłany: Nie Lut 21, 2010 17:57
|
| xxlmiki |
» Nie Kwi 04, 2010 16:49   |

Dołączył: 25 Mar 2008
Ostrzeżeń: 1 Posty: 37
Status: Offline
|
A może spróbować wędzidła z miedzianymi wstawkami ( niektóre konie lubią ten posmak)
|
» Wysłany: Nie Kwi 04, 2010 16:49
|
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum