Społeczność jeździecka czeka na Ciebie

Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.


  • Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
  • Ponad 750 wartościowych artykułów
  • Ponad 500 tysięcy zdjęć
  • Ciekawe dyskusje
  • Ludzie pełni pasji
  • Fotorelacje z zawodów
  • Rozbudowana baza rodowodowa
  • Giełda koni i ogłoszenia

Zostań członkiem społeczności

* powyższe proste pytanie ma na celu
ochronę przed automatami spamującymi

Masz już swój profil?


Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.

Twoje konto



Kalendarz jeździecki

Maj 2012

PnWtSrCzwPtSobNd
  1
 
2
 
3
 
4
 
5
 
6
 
7
 
8
 
9
 
10
 
11
 
12
 
13
 
14
 
15
 
16
 
17
 
18
 
19
 
20
 
21
 
22
 
23
 
24
 
25
 
26
 
27
 
28
 
29
 
30
 
31
 
 
Brak zaplanowanych wydarzeń na dzisiaj...

Wasza opinia

Koń na którym jeżdżę






Głosy: 857 Opinie: 3




» Forum koniarzy » Przedszkole » Cóż tu robić z koniem?


Napisz nowy temat
Wallie Cóż tu robić z koniem? » Czw Gru 17, 2009 23:03   Przewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Wallie


Stajenny
Dołączył: 21 Cze 2008
Posty: 208
Skąd: Wrocław

Status: Offline

Witam,
MAm dość dziwny problem.Otóż nie wiem co obecne mogłabym ćwiczyć z koniem.Chodzi o to że na 10 miesiecy jestem wykluczona z jazdy konnej (wiezadło w kolanie),mam swojego konika i teraz zastanawiam sie co moglibyśmy wspólnie robić z ziemi.konik bedzie miał wolne od treningu ale jakoś tak nie chce żebysmy sie nudzili czy obijali Puszcza oko Zastanawiałam się nad jakimś naturalem czy 7 gier z ziemi ale niestety kurs jakikolwiek odpada i podpowiedzcie czy zacząc się w to bawić posiadajac wiedze wyłacznie z książek i z internetu?Czy może macie jakiś inny aktywny pomysł spędzania czasu z koniem ?
Post » Wysłany: Czw Gru 17, 2009 23:03 Zobacz profil autora PW
Figaro_16 » Czw Gru 17, 2009 23:06   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Figaro_16

Lansjer

Lansjer
Dołączył: 20 Sty 2007
Pochwał: 2
Posty: 1993
Skąd: Pustynia Błędowska / Wrocław

Status: Offline

U, Wrocław jest ubogi w osoby zajmujące się naturalem w przeciwieństwie do innych większych miast. Jednak może poszukaj kogoś, kto da Ci kilka lekcji, żebyś zorientowała w temacie.

Możesz zapytać tu: http://www.parelli-info.waw.pl/news.php
"Prawda - rzekł źrebiec - jednakże, mój bracie,
Chociaż to złoto, przecież to wędzidło".
Post » Wysłany: Czw Gru 17, 2009 23:06 Zobacz profil autora PW Wyślij email
listek » Pią Gru 18, 2009 12:04   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

listek



Dołączył: 18 Kwi 2008
Posty: 38


Status: Offline

oj - więzadło krzyżowe - szczerze współczuję - miałam to samo we wrześniu 2008 r. i do tej pory odczuwam.

U nas okres rekonwalescencji przebiegał mniej więcej tak: Gdy byłam w szynie gipsowej (niestety dałam sie zagipsować - Tobie odradzam) to w zasadzie żadne zabawy nie wchodziły w grę, jedynie lonżowanie i to przy pomocy innej osoby. Gdy dostałam już stabilizator i zaczęłam rehabilitację wzmacniającą całą kończynę (bo po gipsie niestety miałam dość duże ubytki w mięśniach czworogłowym i łydki) zaczęły się powolne spacery i zabawa z ziemi. Starałam sie tak dobierać "ćwiczenia" aby to głównie koń się ruszał i aby nie wymagały ode mnie natychmiastowych reakcji. Były to głównie ćwiczenia z ustępowaniem od nacisku, gdy poczułam sie pewniej to wszekiego rodzaju drążki (tunele, szeregi, "gwiazdy") - ćwiczenia z drążkami na rozciąganie, na posłuszeństwo.
Wsiadłam na konia jak tylko poczułam się pewniej (pomimo zaleceń lekarza aby jeszcze poczekać, wydaje mi się że siedząc na grzbiecie konia mniej obciążasz kolano niż chciażby chodząc)- na początku tylko stęp, a napewno zero anglezowania na początku.

Radzę ci zająć sie głównie swoim zdrowiem - im szybciej wrócisz do siebie tym lepiej dla konia Puszcza oko . Mi dużo pomogła rehabilitacja (głównie ćwiczenia wzmacniające), dzieki temu szybciej mogłam wrócić do jazdy.
Wszelka praca z ziemi jest dobra dla konia, ale to też zależy od konia (należy pamiętać że Ty jesteś nie w pełni swojego zdrowia). Jeśli koń jest w miarę przewidywalny, miał z taką pracą styczność przed Twoją kontuzją i masz kogoś do pomocy to można się "bawić".
życzę powrotu do zdrowia
Post » Wysłany: Pią Gru 18, 2009 12:04 Zobacz profil autora PW
fanelia » Pią Gru 18, 2009 14:49   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

fanelia

Lansjer

Lansjer
Dołączył: 09 Wrz 2004
Posty: 1754


Status: Offline

Właśnie mam coś podobnego teraz, więzadło jeszcze nie zerwane, ale przesilone i mam stan zapalny w kolanie Zdziwiony Generalnie też mam wielki problem, co teraz robić z koniem, bo zwierzak młody, musi być regularnie trenowany, a nie ma kto teraz trenować. Raz w tygodniu się męczę i wsiadam, ale przez resztę dni tygodnia mam problem. 3 razy w tyg. lonżuję bo wtedy przynajmniej stoję, w inny dzień jeździ koleżanka albo mój narzeczony albo robię ćwiczenia z ziemi typu cofanie na komende, zatrzymywanie się z dowolnego chodu, przestawianie zadu i przodu. Jeszcze przechodzimy przez drągi na ziemi tzn. przechodziłyśmy dopóki nie spadł śnieg po kolana Pokazuje język
Post » Wysłany: Pią Gru 18, 2009 14:49 Zobacz profil autora PW
flickerka » Pią Gru 18, 2009 20:30   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

flickerka


Stajenny
Dołączył: 23 Maj 2008
Posty: 385
Skąd: zakopane

Status: Offline

a może masz jakąś znajomą która chciałaby jezdzić za prace?
jak koń lubi skakać luzem to zawsze można mu coś postawić Idea
Post » Wysłany: Pią Gru 18, 2009 20:30 Zobacz profil autora PW Wyślij email Skype Tlen
Wallie » Pią Gru 18, 2009 20:53   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Wallie


Stajenny
Dołączył: 21 Cze 2008
Posty: 208
Skąd: Wrocław

Status: Offline

nie,nie dam tego konia nikomu do jazdy,ewentualnie trenerka na niego od czasu do czasu wsiądzie myśle że troche luzu mu nie zaszkodzi.Wiem że będzie roztrenowany ale po prostu i tak nie ma pod co miec jakąś kondychę jak na zawody i tak jeździć nie będzie przez ten czas.

Cały sezon jeździecki przejeździłam z zerwanym wiązadłem nawet o tym nie wiedząc-wogóle nie bolało mogłam biegać,skakać wszystko tylko nie mogłam szarpnąć tym kolanem bo bolałao potem przez kilka dni i puchło.
Post » Wysłany: Pią Gru 18, 2009 20:53 Zobacz profil autora PW
fanelia » Sob Gru 19, 2009 10:07   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

fanelia

Lansjer

Lansjer
Dołączył: 09 Wrz 2004
Posty: 1754


Status: Offline

Tez mam spuchnięte Smutny i jak taka pogoda śniegowa jak teraz to znacznie bardziej boli Smutny Mi szczerze mówiąc pomaga jak sobie wsiądę na konia i po prostu się wożę w stępie, a nogi mi wiszą (fajnie jest bez strzemion) - nogi mi się rozluźniają i jest mały, nie obciążający ruch dla kolana Uśmiechnięty
Może sobie pojeździsz na takie luźne tereny? Koniowi nie spadnie gwałtownie kondycja, a Ty nie będziesz musiała kolana obciążać Uśmiechnięty
Jeszcze możesz konia luzem pogonić trochę - ja co jakiś czas próbuję join-up, żeby to z jakimś pożytkiem dla nas było Puszcza oko
Post » Wysłany: Sob Gru 19, 2009 10:07 Zobacz profil autora PW
Wallie » Sob Gru 19, 2009 11:17   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Wallie


Stajenny
Dołączył: 21 Cze 2008
Posty: 208
Skąd: Wrocław

Status: Offline

niestety ale żadne jazdy nie beda wchodzic w gre (bedzie operacja-rekonstrukcja więzadła),dopiero po 10 miesiącach bede mogła wsiąśc Płacze lub jest bardzo smutny dlatego właśnie sie zastanawiam co by tu z konikiem robić zeby nam na dobre wyszło.
fanelia byłaś z tym u lekarza? radzę Ci pójść ale do jakiegoś sportowego-może Ci sie pogorszyć, ja bagatelizowałam sprawe przez rok i czeka mnie operacja-Tobie tego nie życzę
Post » Wysłany: Sob Gru 19, 2009 11:17 Zobacz profil autora PW
fanelia » Sob Gru 19, 2009 23:02   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

fanelia

Lansjer

Lansjer
Dołączył: 09 Wrz 2004
Posty: 1754


Status: Offline

Byłam u lekarza jakiś miesiąc temu i lekarz wywarł na mnie bardzo pozytywne wrażenie, wyglądał na bardzo kompetentnego. Miałam robione dwa rtg i lekarz dokładnie badał nogę i powyginał mi ją na wszystkie strony Pokazuje język Ogólnie bardzo szybko postawił diagnozę. Mam smarować dwiema maściami na zmianę kilka razy dziennie i się nie forsować i tak przez kilka miesięcy... bo zerwane wiezadło nie jest, więc nie można jakby z leczeniem pójść dalej. I głupia sytuacja, bo u konia muszę wszystko sama robić, więc nie mam jak nawet się nie forsować Smutny Gdybym jeszcze się tylko swoim koniem zajmowała to super, ale często muszę się zajmować czterema, bo koleżanki nie zawsze przychodzą codziennie do swoich, a mi żal jak inny koń bez siana stoi, albo bez wody, albo ma syf w boksie i zachrzaniam za cztery osoby Zdziwiony mój narzeczony ciagle mnie goni, że ja za innych wszystko robię, ale nie umiem tak zostawić innych zwierząt. Jeszcze mamy dwa psy w gospodarstwie i też wokół nich latam...

10 miesięcy to kupa czasu, na Twoim miejscu nie zostawiałabym konia tak po prostu, bo potem ciężko będzie znowu wypracować kondycję. A jak u Ciebie z chodzeniem - pewnie też nie możesz się przeforsowywać? Jeśli możesz trochę pochodzić to chyba najlepsze lonże - bo w zasadzie stoisz w miejscu lub chodzisz po niewielkim kole, ale z kolei lonże szkodzą na stawy, więc więcej niż 3 w tygodniu lepiej nie robić. Ja bardzo lubię ćwiczenia na drągach - przechodzenie przez nie w różnych kombinacjach i ćwiczenia typu cofnąć między dwa drągi, zatrzymanie z drągiem między przednimi i tylnymi nogami itd. Co prawda nie wyrabia to mięśni u konia, ale przynajmniej ćwiczy jego koncentrację na Tobie i na ćwiczeniu, a to też ważne. Moja klacz na początku nie uważała kompletnie na to gdzie idzie i na co stąpa, a teraz po tych ćwiczeniach bardziej zważa na mnie, trzyma się z nosem przy moim ramieniu i jest o wiele bardziej skoncentrowana.
Możesz też raz lub dwa razy w tygodniu przeprowadzić mini skoki w korytarzu (kopertki do 50 cm - nie chodzi o wysokość, tylko ruch i gimnastykę) - dużo się nie nachodzisz, a koń trochę popracuje i poćwiczy równowagę.
Świetne są oczywiście spacery do lasu, ale ja np. chodzić nie mogę zbyt daleko, Ty pewnie tym bardziej nie możesz Smutny
Post » Wysłany: Sob Gru 19, 2009 23:02 Zobacz profil autora PW
Wallie » Nie Gru 20, 2009 0:06   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Wallie


Stajenny
Dołączył: 21 Cze 2008
Posty: 208
Skąd: Wrocław

Status: Offline

JESZCZE normalnie funkcjonuje operacje mam w styczniu i jak narazie moge robić wszytsko ale potem bedzie ciężko.To że koń się roztrenuje i straci kondyche to wg mnie nie jest problem i tak nie mam zamiaru go szybko do przodu pchać w sporcie-kupiąłm młodego żeby wspólnie z nim razem dojć do wszytkiego (mysle że i tak już kawał roboty wykonaliśmy ostatnie zawody jechaliśmy 110cm i wygrane Uśmiechnięty ) nie śpieszy mi się więc jak za 10 miesięcy beexzie trzeba wszytko od nowa zrobić- to zaczniemy od nowa powolutku Puszcza oko
Post » Wysłany: Nie Gru 20, 2009 0:06 Zobacz profil autora PW
horses4563 » Sro Lut 03, 2010 16:38   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

horses4563



Dołączył: 02 Lut 2010
Posty: 4
Skąd: OSW

Status: Offline

Z tego zo widzę to to więzadło krzyżowe jest okropne Zdziwiony mozecie mi coś więcej powiedzieć na temat tego?? Puszcza oko
Post » Wysłany: Sro Lut 03, 2010 16:38 Zobacz profil autora PW Wyślij email
rosa1111 » Sro Lut 03, 2010 16:53   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

rosa1111


Koniuszy
Dołączył: 24 Cze 2009
Ostrzeżeń: 1
Posty: 590
Skąd: wroclaw

Status: Offline

to nie jest temat wiazadla tylko co z robic z koniem gdy nie mozna wsiadac Puszcza oko a na temat wiazadla powim tylko tyle; 10 miesiecy rehabilitacji to hcyba ze bedziesz sprinterem lub skoczkiem. W miesiac sie odzyskuje zakres ruchu z pelnym obciazeniem konczyny. Nastepne miesiace na odbudowe miesnia czworoglowego i trojglowego. Spokojnie po trzech miesiacach wsiadziesz na prace na plaskim. oczywiscie nie koniu znarowionym , wariacie Puszcza oko Mozna sobie pomoc stabilizatorem na sama jazde lub orteza. jezeli bedziesz wzmacniac miesien czworoglowy kolana przed operacja to pozniej szybciej wrocisz do pelnej sprawnosci. Na marginesie ja nie mam wiazadla krzyzowego przedniego i tylniego i zyje, jezdze i takie tam, operacji miec nie bede , nie przeszkadza mi to w zyciu Bardzo wesoły
Post » Wysłany: Sro Lut 03, 2010 16:53 Zobacz profil autora PW
Figaro_16 » Sro Lut 03, 2010 17:19   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Figaro_16

Lansjer

Lansjer
Dołączył: 20 Sty 2007
Pochwał: 2
Posty: 1993
Skąd: Pustynia Błędowska / Wrocław

Status: Offline

rosa, w jakiej stajni stoisz? "Prawda - rzekł źrebiec - jednakże, mój bracie,
Chociaż to złoto, przecież to wędzidło".
Post » Wysłany: Sro Lut 03, 2010 17:19 Zobacz profil autora PW Wyślij email
rosa1111 » Sro Lut 03, 2010 17:30   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

rosa1111


Koniuszy
Dołączył: 24 Cze 2009
Ostrzeżeń: 1
Posty: 590
Skąd: wroclaw

Status: Offline

w angielskiej Puszcza oko a czemu pytasz? edit; na strachowicach
Post » Wysłany: Sro Lut 03, 2010 17:30 Zobacz profil autora PW
Figaro_16 » Sro Lut 03, 2010 17:51   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Figaro_16

Lansjer

Lansjer
Dołączył: 20 Sty 2007
Pochwał: 2
Posty: 1993
Skąd: Pustynia Błędowska / Wrocław

Status: Offline

Wiesz, ciągnie mnie do ludzi, a jakoś bawię się w 7 gier i pomyślałam, że może mogłabym pomóc, ale w Starachowicach dużo ludzi :). "Prawda - rzekł źrebiec - jednakże, mój bracie,
Chociaż to złoto, przecież to wędzidło".
Post » Wysłany: Sro Lut 03, 2010 17:51 Zobacz profil autora PW Wyślij email
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu
Pokaż posty:  |   Skocz do:  


» Forum » Przedszkole » Cóż tu robić z koniem?
Pokrewne tematy Odpowiedzi Autor Wyświetleń Ostatni Post
Brak nowych postów pokładanie sie konia 18 Shaerrawedd 10572 Wto Sie 02, 2011 12:30
roksana2712 Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Co zrobić, gdy koń sie spłoszy? 47 misio_patysio 15290 Pon Maj 16, 2011 13:58
Visenna Zobacz ostatni post
Brak nowych postów wieszanie sie na wedzidle 107 SaSQAcH 16771 Pon Maj 04, 2009 17:17
frusia_07 Zobacz ostatni post
Brak nowych postów kon ktory nie chce dac sie zlapac z pastwiska 30 KarinaKarina 8634 Pon Mar 02, 2009 16:34
Atea Zobacz ostatni post
Brak nowych postów zamieszczone ogłoszenie sie nie otwiera 2 awers 3830 Sro Paź 15, 2008 22:46
Visenna Zobacz ostatni post

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum