Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.
- Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
- Ponad 750 wartościowych artykułów
- Ponad 500 tysięcy zdjęć
- Ciekawe dyskusje
- Ludzie pełni pasji
- Fotorelacje z zawodów
- Rozbudowana baza rodowodowa
- Giełda koni i ogłoszenia
Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.
| Karinka-Gandawa |
Pomocy!!jak przyzwyczajić chodzić konika w teren
» Pon Gru 28, 2009 23:56   |

Stajenny
Dołączył: 04 Mar 2008
Ostrzeżeń: 2 Posty: 266
Status: Offline
|
Mam bardzo wielki problem ma folblutke 12 letnią,i nigdy na niej nie byłam w terenie i nie wiem czy ktos przedemn jeżdił na niej w teren.Dodam,że Gandawa jest bardzo nerwona,strachliwa,Jak rzyzwyczaić chodzić w teren.Myślałam,żeby iść z nią narpiew na kantarku sznurkowym z ręki.Tylko teraz pytanie i z nia sama i z koleżanka na wszelki wypadek,czy jeszcze z\ drugim koniem?przepraszam jeśli taki temat już był.
|
» Wysłany: Pon Gru 28, 2009 23:56
|
| fanelia |
» Wto Gru 29, 2009 0:00     |


Lansjer
Dołączył: 09 Wrz 2004
Posty: 1754
Status: Offline
|
Lepiej na początek z drugim koniem, który jest spokojny. Osobiście wolałabym iść z koniem w ręku, ale niektórzy potrafią bardziej opanować konia w siodle, zależy, gdzie się lepiej czujesz i masz większą kontrolę. Najlepiej iśc na początek gdzieś blisko, nawet na 5-10 minut i potem stopniowo wydłużać czas spaceru. Dobrze też jest znaleźć w lesie jakąś polankę i dać się koniowi popaść - aby wypad w teren lepiej mu się kojarzył.
|
» Wysłany: Wto Gru 29, 2009 0:00
|
| NEti |
» Wto Gru 29, 2009 0:02     |

Stajenny
Dołączył: 03 Cze 2009
Posty: 293
Skąd: Szczecin
Status: Offline
|
jak masz dwa konie już spokojnie, doświadczone i starsze wez je. Będzie czuł Twój koń się spokojniej i bezpieczniej jak jeden bedzie za drugi przed nim
|
» Wysłany: Wto Gru 29, 2009 0:02
|
| Karinka-Gandawa |
» Wto Gru 29, 2009 0:02     |

Stajenny
Dołączył: 04 Mar 2008
Ostrzeżeń: 2 Posty: 266
Status: Offline
|
a myślicie ,że teraz pora zmowa to dobry pomysł na takie przyzwyczajanie.Chciałabym teraz bo i tak za bardzo nie ma co robić na placu:)
|
» Wysłany: Wto Gru 29, 2009 0:02
|
| patkarola |
» Wto Gru 29, 2009 0:02     |


Szwoleżer
Dołączył: 04 Sie 2006
Posty: 2467
Skąd: Swarzędz/ k.Poznania
Status: Offline
|
no najlepiej z jakimś innym koniem- najelpiej doświadczonym w wypadach w teren. do tego sprawdzą sie spacery na uwiaie, zwracanie uwagi na wszelkie "straaaszne" rzeczy- kałuże, patyki, ptaki, dziury, rowy, kłody, liście, gałęzie, śmieci, kamienie i takei tam.
zobaczysz jk się wtedy zachowuje.
|
» Wysłany: Wto Gru 29, 2009 0:02
|
| patkarola |
» Wto Gru 29, 2009 0:03     |


Szwoleżer
Dołączył: 04 Sie 2006
Posty: 2467
Skąd: Swarzędz/ k.Poznania
Status: Offline
|
całkiemneizły moment- tylko uwaga- ślisko!
jak jest śnieg to wsyztsko białe, mało zwierząt, "straaszne" rzeczy są przysypane śniegiem
|
» Wysłany: Wto Gru 29, 2009 0:03
|
| Karinka-Gandawa |
» Wto Gru 29, 2009 0:12     |

Stajenny
Dołączył: 04 Mar 2008
Ostrzeżeń: 2 Posty: 266
Status: Offline
|
no,dobrze to na odwage w sobote albo jeszcze w ciagu tgodnia wyruszymy w wyprawe na uwiązie,z koniem bardzo spokonym chodzącym w teren,dzięki za pomoc:)
może macie jescze jakies propozycje,jak nauczyć spokojnie bez nerwów,i w taki tempie jakim chce nauczyc galopowac klacz po wyścigach? )bo mi pomysły pomału zanikaja:)
|
» Wysłany: Wto Gru 29, 2009 0:12
|
| patkarola |
» Wto Gru 29, 2009 0:18     |


Szwoleżer
Dołączył: 04 Sie 2006
Posty: 2467
Skąd: Swarzędz/ k.Poznania
Status: Offline
|
też miałamtaki problem z jedną z klaczy, które jeździłam.
pomogło dużo pracy na lonży- regaowaniena głos, zmiany tempa na głos.
potem pod siodłem także częste zmiany tempa, ciągłe przechodzenie najpierw z galopu do kłusa, potem zgalopu do stępa, a na koniec nawet z galopu do stój.
podczas galopu trzeb apamiętać o ciągłym "kombionowaniu" - wolta, zmiany tempa, przejścia, lotne zmiany (o ile koń potrafi), jakieś drążki, czasami jakaś malutka kopertka- tak żeby koń nie miał możłiwośći rozpędzenia się do tego duużo głosu, uspokajający delikatmy głos
|
» Wysłany: Wto Gru 29, 2009 0:18
|
| Karinka-Gandawa |
» Wto Gru 29, 2009 0:25     |

Stajenny
Dołączył: 04 Mar 2008
Ostrzeżeń: 2 Posty: 266
Status: Offline
|
tak,ale z nią nie jest tak prostu jak chcesz zagalopowac to dla niej sygnał do galopu na głos i łydke to jest przyspieszenie kłusa a dopiero galop,mało to w galopie nie galopuje normalnie tylko kładzie się do środka,na lonży po 5 minutach ćwiczenia chodzi prawidłowo w galopie a juz gdy się jeżdzi to nie
|
» Wysłany: Wto Gru 29, 2009 0:25
|
| jasmina |
» Wto Gru 29, 2009 18:07   |


Pomocnik Luzaka
Dołączył: 30 Gru 2006
Pochwał: 1 Ostrzeżeń: 1 Posty: 2895
Skąd: Dolnosląskie
Status: Offline
|
Pćwicz zagalopowania ze stepa. to naprawde nie takie trudne jak się wydaje:)
I trudniej koniowi się rozpędzić, łatwiej utrzymac równe tępo. Jak przyspiesza i nakręca się-z rób przejście.
Co do terenów- ja miałam podobny problem z koniem, tyle ze młodszym, a do tego brak 2 konia. Pomogły spacery w reku, wyznaczenie sobie stref- w 1 koń i ja czuliśmy się pewnie (łóaki tuz za stajnią), w 2 już niepewnie ale była kontrola dobra- a w 3- czyli już trochę daleko, była lekka panika i zwykle zsiadałam- po co mam ryzykować. Powoli bawiłysmy się w 2 strefie az była tak samo pewna jak 1, wychodziłysmy dalej po solidnej rozgrzewce, czasem zsiadałam w terenie i wracałysmy z ziemi razem... A efekt jest taki ze teraz na łakach zastajennych moge jeździć bez kantarka, a dalej- nie mam problemów z kontrola nad koniem bez wędzidła
zapraszam blog:
www.agnieszka-jasmina.blog.onet.pl
|
» Wysłany: Wto Gru 29, 2009 18:07
|
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum