Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.
- Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
- Ponad 750 wartościowych artykułów
- Ponad 500 tysięcy zdjęć
- Ciekawe dyskusje
- Ludzie pełni pasji
- Fotorelacje z zawodów
- Rozbudowana baza rodowodowa
- Giełda koni i ogłoszenia
Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.
| Kami |
Potrzebny dom dla konisia
» Czw Paź 13, 2005 20:23   |

Adept Jeździecki
Dołączył: 07 Sty 2004
Posty: 59
Skąd: Kraków
Status: Offline
|
Stadnina koni Stary Młyn odda pod opiekę (np. jako konia dla towarzystwa dla innego kopytnego), piętnastoletnią, gniadą klacz małopolską Farmę. Koń ma nieuleczalny ochwat (oglądany przez większość specjalistów z małopolski i nie tylko), jeden weterynarz stwierdził, że można ją zaźrebić, ale nie wiadomo czy podoła ona takiemu ciężarowi. Koń porusza się z wielkim trudem, potrzebuje kucia korekcyjnego i opieki weterynaryjnej. Klacz ma paszport, chodziła w sporcie, jest bardzo miła i posłuszna.
Informacje pod numerem telefonu 012 388 50 30 bądź do mnie na priv lub gg (w profilu)
Właściciele szukają odpowiedzialnej osoby, która zapewniłąby klaczce zieloną trawkę do końca jej dni...
W sercu dziewczyny
gdy położysz je na dłoń
na pierwszym miejscu chłopak
a przed nim tylko koń.
|
» Wysłany: Czw Paź 13, 2005 20:23
|
| IKA |
» Wto Gru 20, 2005 9:30   |

Koniuszy
Dołączył: 26 Lis 2005
Posty: 506
Skąd: Kraków
Status: Offline
|
Mialam taki przpypadek w stadninie.To byla Inka.Byla w stadninie dopiero od kilku miesiecy razem z drugim konikiem,z ktorym zyla od zawsze.
W kazdym razie zaraz niedlugo po kupieniu pokazalo ie cos wlasni w rodzaju ochwatu.Widac bylo ze strasznie cierpiala,ale brali ja jeszcze na jazdy!!!
A pewnego razu przychadze so stadniny patrze boksy Kasztana i Inki puste.Nie bylo jeszcze instruktorow wiec pytam masztalerza:O co chodzi?!
A on mi na to odpowiada najspokojniej w swiecie ze moja ukochana klaczka ktora w sumie nie byla dlugo ale juz zdazylam sie z nia zzyc poszla na rzezn!!!I to prawdopodobnie z Kasztankiem bo koniki nie potrafily bez siebie zyc!!!
To jest chyba najgorsze w zyciu gdy przychodzisz do stadniny i dowiadujesz sie ze tojego kochanego konisia juz nie ma a pozostaly po nim tylko kabanosy
|
» Wysłany: Wto Gru 20, 2005 9:30
|
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum