Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.
- Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
- Ponad 750 wartościowych artykułów
- Ponad 500 tysięcy zdjęć
- Ciekawe dyskusje
- Ludzie pełni pasji
- Fotorelacje z zawodów
- Rozbudowana baza rodowodowa
- Giełda koni i ogłoszenia
Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.
| karacarmen |
koń sam w stajni
» Pią Paź 14, 2005 9:44   |

Dołączył: 17 Wrz 2005
Posty: 3
Status: Offline
|
niedługo do mojej stajni przyjedzie koń. Będzie pierwszy. Póżniej(za jakieś 3 miesiące przyjadą jego koledzy). Ale przez te trzy miesiące bedzie sam. wiem ze konie to zwierzeta stadne wiec sie troche obawiam tego jak klaczka zareaguje. Bedzie miała towarzyszy ale niestety nie końskich. Che aby było jej jak najlepiej. Nie chce aby sie zraziła do mojej stadniny. Che jej ten czas jakoś umulic. Jak w drążyć ją do mojej stajni? prosze o pomoc.
|
» Wysłany: Pią Paź 14, 2005 9:44
|
| Marciocha |
» Pią Paź 14, 2005 9:49     |


Jeździec
Dołączył: 13 Maj 2005
Posty: 1440
Skąd: Warszawa/Falenica
Status: Offline
|
Najlepiej spędzac z nią jak najwięcej czasu.Musi czuć bliskość ludzi i innych zwierzaków,np.niech bedzie wypuszczana na pastwisko z pieskiem;)
"Unieś mnie w górę,z wiatrem odpłyńmy - ptaki użyczą skrzydeł nam..."
|
» Wysłany: Pią Paź 14, 2005 9:49
|
| darek_1809 |
» Pią Paź 14, 2005 10:37     |

Adept Jeździecki
Dołączył: 04 Lut 2005
Posty: 65
Status: Offline
|
Niektórzy do konia dokupują kozę do towarzystwa zajmuje mało miejsca a koń ma z kim rozmawiać. Słyszałem o jednym takim który tak sie przyzwyczaił że w teren bez kozy sie nie ruszył. Myślę że jednak że jeśli dużo czasu będzie przebywała na pastwisku w czyimś towarzystwie to będzie ok. I trzeba ciągle do niej mówić.
|
» Wysłany: Pią Paź 14, 2005 10:37
|
| buschmenka |
» Pią Paź 14, 2005 11:53     |


Luzak
Dołączył: 11 Cze 2004
Pochwał: 4 Ostrzeżeń: 1 Posty: 3431
Status: Offline
|
Jeśl;i zostawiszs tego konia na 3 miesiące samego, to ci zeświruje. Pomyśl o pensjonacie w jakiejś stajni na ten czas.
Cytat
np.niech bedzie wypuszczana na pastwisko z pieskiem;)
Pies odpada, bo jest zwierzęciem drapieżnym.
Kozy bym nie polecała, zeźre ci wszystko do czego będzie miała dostęp: kantar, uwiązy, nawet nie wiesz jak odporny mają te zwierzęta żołądek.
Z innych nie-koni polecam krowę- konie i krowy pracują w znakomitej symbiozie. Koniue uwielbiają trawę wyrośniętą na krowim nawozie i vice versa. Krowy są też dobre, bo podobnego wzrostu jak konie, więc koń nie zrobi jej krzywdy, jak by to było w przypadku takiej małej kózki.
Jednak najlepszym rozwiązaniem byłoby albo przywiezienie na raz dwóch koni, albo po prostu tego pierwszego aż do pojawienia się drugiego trzymać w pensjonacie, nie u siebie. Zaoszczędzisz takiemu koniowi dużo stresu, będzie miał też towarzystwo najbardziej dla niego odpowiednie- inne konie.
Aha... towarzystwo czowieka na pewni nie wystarczy. Człowiek tak jak i pies jest zwierzęciem drapieżnym, no i jeszcze dochodzi sprawa, że musiałabyś być z tym koniem praktycznie prawie cały czas.
Jedno wam powiem: życie idioty to nie bułka z masłem.
|
» Wysłany: Pią Paź 14, 2005 11:53
|
| shagia |
» Pią Paź 14, 2005 19:43     |

Koniuszy
Dołączył: 25 Maj 2005
Posty: 405
Skąd: Gdańsk
Status: Offline
|
ja tm nie mam nic przeciwko kozom poza tym to mozna wszystko tak zabezpeczyc ,że koze nie wciągnie uwiązów itp
|
» Wysłany: Pią Paź 14, 2005 19:43
|
| Iska |
» Pią Paź 14, 2005 21:43     |

Koniuszy
Dołączył: 09 Sty 2005
Posty: 511
Skąd: Piszczac/Lublin
Status: Offline
|
Jestem za kozą sama korzystałam z jej "usług" przez ok rok mój konik był zadowolony i koza też więc to jest moim zdaniem najlepsze wyjscie a tak jak powiedziała shagia mozna to wtko zabezpieczyć,np czepiać kozę w poblizu konia ale tak żeby nie miała dostępu do niczego co może zniszczyć.
Mój konik miał kozę w 2 boxie i widział ją tylko gdy był w stajni (resztę czasu spędzał na łączce sam) i nic mu sie nie stało, tzn nie zaczął tkać, łykać ani nic w tym stylu
To właśnie chodzi oto zeby koń miał towarzystwo w stajnii bo tam nie ma co robić i kombinuje jakby tu czy,ś zając czas,a na dworze jest pełno rzeczy którymi może się zająć tyle pysznej trawki w koło do jedzonka, tyle nowych rzeczy się dzieje w okolicy i wogóle jest ciekawie
Ale tak czy inaczej musisz przebywać z nią przynajmniej 1-2 godz dziennie, zeby nie czuła się samotna (mimo, że ma kozę to potrzebuje troszke czułości:). A tak wogóle takie odseparowanie jest dobrym sposobem na przyzwyczajenie konisia do sieie - staniesz sę członkiem jej stadem, a jeśli się postarasz i tak powinno być to utrwalisz swoje przywództwo w tym "związku" (kłaniają się tutaj naturalne metody szkolenia koni;))
Tylko pamiętaj jeszcze, że kozę trzeba doić wyjątek stanowią tak zwane kozy które są zapuszczone, czyli odstawione od dojenia - jesli ci to zajęcie miłe to lepiej bierz tą "bezmleczną" będziesz miała mnije roboty
|
» Wysłany: Pią Paź 14, 2005 21:43
|
| Maxima |
» Sro Paź 19, 2005 19:01     |

Stajenny
Dołączył: 18 Wrz 2005
Posty: 330
Status: Offline
|
Ja też jestem za kozą, nawet w którejś książce czytałam, mućka też dobry towarzysz, owce są za małe... nic się koniowi nie stanie, przecież to nie ma być jakiś długi okres czasu, nie przesadzajmy. Byle by miał jakiegos czterokopytnego przyjaciela:)
|
» Wysłany: Sro Paź 19, 2005 19:01
|
| Kasiorek |
» Sob Lis 05, 2005 22:02     |

Dołączył: 13 Mar 2005
Posty: 38
Status: Offline
|
U nas w stajni jest koza i owca z koniem w boksie...
|
» Wysłany: Sob Lis 05, 2005 22:02
|
| Ross |
» Pią Lis 11, 2005 19:58     |

Pomocnik Stajennego
Dołączył: 06 Sie 2005
Posty: 144
Skąd: gdzieś na świecie;)
Status: Offline
|
A może świnię? U nas w stajni (i na terenie koło stajni) mamy takiego jednego (bo to on, tylko nie wiem jak to odmienić - świnek? ). Buła się nazywa. Kapitalny jest, wszędzie za ludźmi łazi i próbuje utargować coś do jedzenia. Tylko że to nie jest taki zwykły świnek, tylko jakiś taki ciemno umaszczony i mniejszy od zwykłego (chyba inna rasa, ale ja się tam na świniach nie znam )
|
» Wysłany: Pią Lis 11, 2005 19:58
|
| Gość |
» Pią Lis 11, 2005 20:08     |

Gość
|
konikowi nic sie nie stanie!!!!!! ja kupilam konia za stadniny gdzie mial przyjaciol i jest sam juz od trzech lat!!! przez te rzy miesiace to kon bedzie poznawal terytorium oklice itd a jak bedziesz mu poswiecac dosc duzo czasu to sie ladnie zaklimatuzuje, a pozniej nie bedzie problemu z innymi konmi, najprawdopodobniej a klaczka bedzie przywodca...
|
» Wysłany: Pią Lis 11, 2005 20:08
|
| carmina |
» Sob Lis 12, 2005 17:17     |


Jeździec
Dołączył: 06 Maj 2004
Pochwał: 1 Posty: 918
Skąd: Wrocław
Status: Offline
|
Gościu - nie każdy koń jest tak odporny na samotność jak Twój i weź to pod uwagę... z wielkim prawdopodobieństwem koń będzie się czuł BARDZO samotny, a stąd mogą się zacząć poważne kłopoty... są osobniki które mogą zsotać same i nic się im psychicznie nie przestawi, ale im dłużej trwa samotnia tym gorzej, i jeżeli uważasz Gościu, że Twój koń stojąc kilka lat sam, bez żadnego innego zwierzęcego towarzysza, jest szczęśliwy jesteś w błędzie...
|
» Wysłany: Sob Lis 12, 2005 17:17
|
| Ross |
» Sob Lis 12, 2005 20:44     |

Pomocnik Stajennego
Dołączył: 06 Sie 2005
Posty: 144
Skąd: gdzieś na świecie;)
Status: Offline
|
No właśnie, popieram Carminę. Konie to zwierzęta stadne i nic nie zastąpi im w pełni towarzystwa innych koni, a będąc same przez długi okres czasu jakieś konsekwencje na pewno wystąpią, nawet jeśli od razu nie będą widoczne ani nie będą za bardzo rażące. Są osobniki bardziej "odporne" na samotność i mniej, jednak wszystkie z pewnością wolą choć jednego towarzysza niż bycie samym.
|
» Wysłany: Sob Lis 12, 2005 20:44
|
| Qlka |
» Sob Lis 26, 2005 16:42     |

Pomocnik Stajennego
Dołączył: 15 Lis 2005
Posty: 133
Skąd: Kraków
Status: Offline
|
Jak dla mnie pensjonat to dobre rozwiązanie
Koń stworzon ku bieganiu, jak ptak ku lataniu.
|
» Wysłany: Sob Lis 26, 2005 16:42
|
| aniiia |
» Nie Lis 27, 2005 11:05     |

Koniuszy
Dołączył: 09 Lip 2005
Posty: 525
Status: Offline
|
no tak...tylko ze pensjonat to ok 300-500 zl miesiecznie a nie kazdy ma tyle kasy apo drugie tak to masz konia na miejscu i mozesz mu poswiecac duzo czasu a do stajni nie zawsze mozesz jchac jakk jest daleko...
|
» Wysłany: Nie Lis 27, 2005 11:05
|
| dziunka |
» Nie Lis 27, 2005 21:17     |

Masztalerz
Dołączył: 16 Lip 2005
Ostrzeżeń: 1 Posty: 786
Skąd: Kraków
Status: Offline
|
No, znamy konia, tylko że to szetland,więc różnica wzrobstu uie jest taka duża i już od dawan mieszka z kozami, chyba dość się lubią, skoro M<alina (bo tak ma na imie)pozwala małym kózkom wchodzic sobie na grzbiet ale nie narzeka.Tylko jak pojechałysmy parę razy z nią i innym koniem w teren, to była trszkę agresywna- chyba za bardzo się przyzwyczaiła. A moim zdaniem krowa to wcale nie takie dobre rozwiązanie...
|
» Wysłany: Nie Lis 27, 2005 21:17
|
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum