Społeczność jeździecka czeka na Ciebie

Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.


  • Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
  • Ponad 750 wartościowych artykułów
  • Ponad 500 tysięcy zdjęć
  • Ciekawe dyskusje
  • Ludzie pełni pasji
  • Fotorelacje z zawodów
  • Rozbudowana baza rodowodowa
  • Giełda koni i ogłoszenia

Zostań członkiem społeczności

* powyższe proste pytanie ma na celu
ochronę przed automatami spamującymi

Masz już swój profil?


Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.

Twoje konto



Kalendarz jeździecki

Maj 2012

PnWtSrCzwPtSobNd
  1
 
2
 
3
 
4
 
5
 
6
 
7
 
8
 
9
 
10
 
11
 
12
 
13
 
14
 
15
 
16
 
17
 
18
 
19
 
20
 
21
 
22
 
23
 
24
 
25
 
26
 
27
 
28
 
29
 
30
 
31
 
 
Brak zaplanowanych wydarzeń na dzisiaj...

Wasza opinia

Koń na którym jeżdżę






Głosy: 857 Opinie: 3




» Forum koniarzy » Porady » koń sam w stajni


Napisz nowy temat
karacarmen koń sam w stajni » Pią Paź 14, 2005 9:44   Przewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

karacarmen



Dołączył: 17 Wrz 2005
Posty: 3


Status: Offline

niedługo do mojej stajni przyjedzie koń. Będzie pierwszy. Póżniej(za jakieś 3 miesiące przyjadą jego koledzy). Ale przez te trzy miesiące bedzie sam. wiem ze konie to zwierzeta stadne wiec sie troche obawiam tego jak klaczka zareaguje. Bedzie miała towarzyszy ale niestety nie końskich. Che aby było jej jak najlepiej. Nie chce aby sie zraziła do mojej stadniny. Che jej ten czas jakoś umulic. Jak w drążyć ją do mojej stajni? prosze o pomoc.
Post » Wysłany: Pią Paź 14, 2005 9:44 Zobacz profil autora PW
Marciocha » Pią Paź 14, 2005 9:49   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Marciocha

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 13 Maj 2005
Posty: 1440
Skąd: Warszawa/Falenica

Status: Offline

Najlepiej spędzac z nią jak najwięcej czasu.Musi czuć bliskość ludzi i innych zwierzaków,np.niech bedzie wypuszczana na pastwisko z pieskiem;) "Unieś mnie w górę,z wiatrem odpłyńmy - ptaki użyczą skrzydeł nam..."
Post » Wysłany: Pią Paź 14, 2005 9:49 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
darek_1809 » Pią Paź 14, 2005 10:37   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

darek_1809


Adept Jeździecki
Dołączył: 04 Lut 2005
Posty: 65


Status: Offline

Niektórzy do konia dokupują kozę do towarzystwa zajmuje mało miejsca a koń ma z kim rozmawiać. Słyszałem o jednym takim który tak sie przyzwyczaił że w teren bez kozy sie nie ruszył. Myślę że jednak że jeśli dużo czasu będzie przebywała na pastwisku w czyimś towarzystwie to będzie ok. I trzeba ciągle do niej mówić.
Post » Wysłany: Pią Paź 14, 2005 10:37 Zobacz profil autora PW
buschmenka » Pią Paź 14, 2005 11:53   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

buschmenka

Luzak

Luzak
Dołączył: 11 Cze 2004
Pochwał: 4
Ostrzeżeń: 1
Posty: 3431


Status: Offline

Jeśl;i zostawiszs tego konia na 3 miesiące samego, to ci zeświruje. Pomyśl o pensjonacie w jakiejś stajni na ten czas.

Cytat
np.niech bedzie wypuszczana na pastwisko z pieskiem;)


Pies odpada, bo jest zwierzęciem drapieżnym.

Kozy bym nie polecała, zeźre ci wszystko do czego będzie miała dostęp: kantar, uwiązy, nawet nie wiesz jak odporny mają te zwierzęta żołądek.

Z innych nie-koni polecam krowę- konie i krowy pracują w znakomitej symbiozie. Koniue uwielbiają trawę wyrośniętą na krowim nawozie i vice versa. Krowy są też dobre, bo podobnego wzrostu jak konie, więc koń nie zrobi jej krzywdy, jak by to było w przypadku takiej małej kózki.

Jednak najlepszym rozwiązaniem byłoby albo przywiezienie na raz dwóch koni, albo po prostu tego pierwszego aż do pojawienia się drugiego trzymać w pensjonacie, nie u siebie. Zaoszczędzisz takiemu koniowi dużo stresu, będzie miał też towarzystwo najbardziej dla niego odpowiednie- inne konie.

Aha... towarzystwo czowieka na pewni nie wystarczy. Człowiek tak jak i pies jest zwierzęciem drapieżnym, no i jeszcze dochodzi sprawa, że musiałabyś być z tym koniem praktycznie prawie cały czas.
Jedno wam powiem: życie idioty to nie bułka z masłem.
Post » Wysłany: Pią Paź 14, 2005 11:53 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
shagia » Pią Paź 14, 2005 19:43   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

shagia


Koniuszy
Dołączył: 25 Maj 2005
Posty: 405
Skąd: Gdańsk

Status: Offline

ja tm nie mam nic przeciwko kozom poza tym to mozna wszystko tak zabezpeczyc ,że koze nie wciągnie uwiązów itp
Post » Wysłany: Pią Paź 14, 2005 19:43 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora Skype
Iska » Pią Paź 14, 2005 21:43   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Iska


Koniuszy
Dołączył: 09 Sty 2005
Posty: 511
Skąd: Piszczac/Lublin

Status: Offline

Jestem za kozą sama korzystałam z jej "usług" przez ok rok mój konik był zadowolony i koza też więc to jest moim zdaniem najlepsze wyjscie a tak jak powiedziała shagia mozna to wtko zabezpieczyć,np czepiać kozę w poblizu konia ale tak żeby nie miała dostępu do niczego co może zniszczyć.

Mój konik miał kozę w 2 boxie i widział ją tylko gdy był w stajni (resztę czasu spędzał na łączce sam) i nic mu sie nie stało, tzn nie zaczął tkać, łykać ani nic w tym stylu Uśmiechnięty

To właśnie chodzi oto zeby koń miał towarzystwo w stajnii bo tam nie ma co robić i kombinuje jakby tu czy,ś zając czas,a na dworze jest pełno rzeczy którymi może się zająć Puszcza oko tyle pysznej trawki w koło do jedzonka, tyle nowych rzeczy się dzieje w okolicy i wogóle jest ciekawie Puszcza oko

Ale tak czy inaczej musisz przebywać z nią przynajmniej 1-2 godz dziennie, zeby nie czuła się samotna (mimo, że ma kozę to potrzebuje troszke czułości:). A tak wogóle takie odseparowanie jest dobrym sposobem na przyzwyczajenie konisia do sieie - staniesz sę członkiem jej stadem, a jeśli się postarasz i tak powinno być to utrwalisz swoje przywództwo w tym "związku" (kłaniają się tutaj naturalne metody szkolenia koni;))

Tylko pamiętaj jeszcze, że kozę trzeba doić Pokręcony i zły wyjątek stanowią tak zwane kozy które są zapuszczone, czyli odstawione od dojenia - jesli ci to zajęcie miłe to lepiej bierz tą "bezmleczną" Puszcza oko będziesz miała mnije roboty Bardzo wesoły
Post » Wysłany: Pią Paź 14, 2005 21:43 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
Maxima » Sro Paź 19, 2005 19:01   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Maxima


Stajenny
Dołączył: 18 Wrz 2005
Posty: 330


Status: Offline

Ja też jestem za kozą, nawet w którejś książce czytałam, mućka też dobry towarzysz, owce są za małe...Pokazuje język nic się koniowi nie stanie, przecież to nie ma być jakiś długi okres czasu, nie przesadzajmy. Byle by miał jakiegos czterokopytnego przyjaciela:)
Post » Wysłany: Sro Paź 19, 2005 19:01 Zobacz profil autora PW
Kasiorek » Sob Lis 05, 2005 22:02   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Kasiorek



Dołączył: 13 Mar 2005
Posty: 38


Status: Offline

U nas w stajni jest koza i owca z koniem w boksie...
Post » Wysłany: Sob Lis 05, 2005 22:02 Zobacz profil autora PW
Ross » Pią Lis 11, 2005 19:58   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Ross


Pomocnik Stajennego
Dołączył: 06 Sie 2005
Posty: 144
Skąd: gdzieś na świecie;)

Status: Offline

A może świnię? Puszcza oko U nas w stajni (i na terenie koło stajni) mamy takiego jednego (bo to on, tylko nie wiem jak to odmienić - świnek? Śmieje się ). Buła się nazywa. Kapitalny jest, wszędzie za ludźmi łazi i próbuje utargować coś do jedzenia. Tylko że to nie jest taki zwykły świnek, tylko jakiś taki ciemno umaszczony i mniejszy od zwykłego (chyba inna rasa, ale ja się tam na świniach nie znam Puszcza oko )
Post » Wysłany: Pią Lis 11, 2005 19:58 Zobacz profil autora PW Wyślij email
Gość » Pią Lis 11, 2005 20:08   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie



Gość





konikowi nic sie nie stanie!!!!!! ja kupilam konia za stadniny gdzie mial przyjaciol i jest sam juz od trzech lat!!! przez te rzy miesiace to kon bedzie poznawal terytorium oklice itd a jak bedziesz mu poswiecac dosc duzo czasu to sie ladnie zaklimatuzuje, a pozniej nie bedzie problemu z innymi konmi, najprawdopodobniej a klaczka bedzie przywodca...
Post » Wysłany: Pią Lis 11, 2005 20:08
carmina » Sob Lis 12, 2005 17:17   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

carmina

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 06 Maj 2004
Pochwał: 1
Posty: 918
Skąd: Wrocław

Status: Offline

Gościu - nie każdy koń jest tak odporny na samotność jak Twój i weź to pod uwagę... z wielkim prawdopodobieństwem koń będzie się czuł BARDZO samotny, a stąd mogą się zacząć poważne kłopoty... są osobniki które mogą zsotać same i nic się im psychicznie nie przestawi, ale im dłużej trwa samotnia tym gorzej, i jeżeli uważasz Gościu, że Twój koń stojąc kilka lat sam, bez żadnego innego zwierzęcego towarzysza, jest szczęśliwy jesteś w błędzie...
Post » Wysłany: Sob Lis 12, 2005 17:17 Zobacz profil autora PW
Ross » Sob Lis 12, 2005 20:44   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Ross


Pomocnik Stajennego
Dołączył: 06 Sie 2005
Posty: 144
Skąd: gdzieś na świecie;)

Status: Offline

No właśnie, popieram Carminę. Konie to zwierzęta stadne i nic nie zastąpi im w pełni towarzystwa innych koni, a będąc same przez długi okres czasu jakieś konsekwencje na pewno wystąpią, nawet jeśli od razu nie będą widoczne ani nie będą za bardzo rażące. Są osobniki bardziej "odporne" na samotność i mniej, jednak wszystkie z pewnością wolą choć jednego towarzysza niż bycie samym.
Post » Wysłany: Sob Lis 12, 2005 20:44 Zobacz profil autora PW Wyślij email
Qlka » Sob Lis 26, 2005 16:42   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Qlka


Pomocnik Stajennego
Dołączył: 15 Lis 2005
Posty: 133
Skąd: Kraków

Status: Offline

Jak dla mnie pensjonat to dobre rozwiązanie Zdziwiony Koń stworzon ku bieganiu, jak ptak ku lataniu.
Post » Wysłany: Sob Lis 26, 2005 16:42 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora
aniiia » Nie Lis 27, 2005 11:05   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

aniiia


Koniuszy
Dołączył: 09 Lip 2005
Posty: 525


Status: Offline

no tak...tylko ze pensjonat to ok 300-500 zl miesiecznie a nie kazdy ma tyle kasy apo drugie tak to masz konia na miejscu i mozesz mu poswiecac duzo czasu a do stajni nie zawsze mozesz jchac jakk jest daleko...
Post » Wysłany: Nie Lis 27, 2005 11:05 Zobacz profil autora PW
dziunka » Nie Lis 27, 2005 21:17   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

dziunka


Masztalerz
Dołączył: 16 Lip 2005
Ostrzeżeń: 1
Posty: 786
Skąd: Kraków

Status: Offline

No, znamy konia, tylko że to szetland,więc różnica wzrobstu uie jest taka duża i już od dawan mieszka z kozami, chyba dość się lubią, skoro M<alina (bo tak ma na imie)pozwala małym kózkom wchodzic sobie na grzbiet Uśmiechnięty ale nie narzeka.Tylko jak pojechałysmy parę razy z nią i innym koniem w teren, to była trszkę agresywna- chyba za bardzo się przyzwyczaiła. A moim zdaniem krowa to wcale nie takie dobre rozwiązanie...
Post » Wysłany: Nie Lis 27, 2005 21:17 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu
Pokaż posty:  |   Skocz do:  


» Forum » Porady » koń sam w stajni

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum