

Lansjer
Dołączył: 09 Wrz 2004
Posty: 1754
Status: Offline
|
Bakarowa, nie łam się! Czy jeździsz z jakąs kompetentą osobą? Może miałabyś możliwość pojedynczych treningów u kogoś (ktoś by dojechał do Ciebie chociaz raz na miesiąc, by wytłumaczyć pewne rzeczy, które mogłabyś sama ćwiczyć).
Polecam Ci bardzo książkę Wszechstronne Szkolenie Koni - bardzo łatwo wyjaśnione, jak prowadzić swojego konia od praktycznie zerowego poziomu, na pewno wszystko zrozumiesz i pomoże Ci to spojrzeć z dystansu na swoją jazdę i da jakiś pomysł na trening Książka jest niedroga, do 30 zł można kupić. Jak coś to mam aktualnie ją pożyczoną od koleżanki i skaner takze posiadam
Co do jazdy - rezultaty moga przyniesc naprawde proste ćwiczenia, ale wykonywane w poprawny sposob. A więc tak jak pisala Visenna - usiadz porzadnie, popracuj nad reakcja na łydke (jak ją poprawic opisano w ksiazce, o ktorej wspomnialam - u mnie wystarczyly trzy sesje i kon chodzi na najlzejsze dotkniecie lydki a na poczatku to ciezko, oj ciezko). Pilnuj zeby kon szedl z aktywnym zadem. Wodze trzymaj lekko, byle byl zachowany kontakt, ale naprawde luzny. Jak kon zanurkuje mocno w dol to tylko wzmocnij sygnal lydkami, by nie wyrywal wodzy, jak wyciaga glowe mocno w gore i idzie jak żyrafka, to wzmocnij nieco kontakt i dalej mocno jedz dosiadem i lydkami. Rob mnóstwo wolt, kół i ósemek - ale porządnie, dzialajac wewnetrzna lydką, zamykajac zewnetrzna wodze, lekko dzialajac wewnetrznym biodrem. Na aktywizacje zadu bardzo pomagaja przejscia, ale też musisz pilnowac, by nie byly wykonywane byle jak - jesli przechodzisz z klusa do stepa, to staraj sie, by przejscie bylo energiczne.
Ciezko cos doradzac przez internet, najlepiej zaopatrz sie w pomocna literature, dowiedz wiecej o dosiadzie, jak dzialac na konia i jak wygladaja podstawowe cwiczenia Jesli udaloby Ci sie znalezc pieniadze i czas na konsultacje z kims fachowym raz na jakis czas to na pewno pomogloby Ci to uporzadkowac wiedze i zastosowac ją w praktyce.
Jeśli chodzi o lonżę: mi się wydawalo, ze umiem lonzowac, ale jak przyjechala moja kolezanka to się załamała tym, co robię. Po krótkim przeszkoleniu wzięłam się porządnie za siebie i konia Efekty widać na zdjeciu: jedno zdjecie robione pod koniec wrzesnia, a drugie okolo dwa miesiace pozniej.
Wazne jest pilnowanie zadu - po to masz bat, by nim popędzać ja sie szczerze zdziwilam, jak kolezanka pokazala mi, jak energicznie moze isc moj kon. Wymagaj tempa nieco szybszego niż kon Ci sam zaoferuje. Co robić z lonżą? Wyobraź sobie, że to wodze - a więc nie mozesz pozwolic, by sobie wisiała i majtała w te i nazad najlepiej zebys caly czas czuła kontakt. Na poczatku lonzuj na kantarze, wtedy nie zrobisz krzywdy niewprawnym dzialaniem. Wbrew pozorom na kantarze kon tez moze poprawnie pracowac na lonzy, mozna uzyskac obnizenie glowy i jej odpowiednią pozycję i wygięcie - trzeba tylko się tego nauczyć. Lonze nabieraj nieco (musisz czuc wyrazniejsze napiecie) kiedy lekko podgonisz konia - robisz to po to, by kon nie leciał chaotycznie przed siebie, tylko probujesz uchwycic energie wytworzona przez zad. Jesli zrobisz to poprawnie, kon powinien zaczac po jakims czasie uaktywniac grzbiet. Jesli bedziesz mogla juz kontrolowac tempo konia zacznij cwiczenia na drązkach - kon musi uaktywnic grzbiet i skupic się oraz nauczyc sie nie chodzic z zadarta glowa. Na razie niech przechodzi przez jeden drazek, potem przez dwa, trzy... wreszcie jeden z nich możesz podniesc na wysokosc 10-20 cm, potem drugi, trzeci i tak dalej. Możesz tez zrobic kilka drążkow niskich i jeden wyższy na koncu - taka a la stacjonatka. Na lonzy wazne jest tez wygiecie - jesli widzisz, ze kon patrzy na zewnatrz i odgina glowe i tułów na zewnatrz, musisz zadzialac lekko lonzą i sciagnac go do wewnatrz, a w tym samym czasie podgonić batem. Pamietaj, ze sygnaly na lonzy wysylasz i batem i lonza tak jak w siodle: nie same łydki i sama woda, tylko i łydki i wodza wspoldziałaja harmonijnie razem. To na poczatku trudne, ale na pewno sama zauwazysz, jak to działa. Mi latwiej bylo to zrozumiec na lonzy, bo od razu widzialam po koniu, efekty dzialan wstrzymujacych i popedzajacych.
Twojemu koniowi pomoglaby poprowadzona z glowa lonża wlasnie na drązkach, a do tego jazdy, na ktorych wykonywalabys proste cwiczenia, ale naprawdę bardzo, bardzo dokładnie.
Zycze Ci duzo powodzenia i jak coś to zawsze możesz się poradzić, nie zrażaj się niepowodzeniami! Każdy się uczy.
|
» Wysłany: Wto Lut 09, 2010 23:22
|