Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.
- Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
- Ponad 750 wartościowych artykułów
- Ponad 500 tysięcy zdjęć
- Ciekawe dyskusje
- Ludzie pełni pasji
- Fotorelacje z zawodów
- Rozbudowana baza rodowodowa
- Giełda koni i ogłoszenia
Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.
| dekora |
Fanaberie genetyczne hodowco-naukowców?
» Pon Kwi 26, 2010 18:30   |

Koniuszy
Dołączył: 02 Wrz 2008
Posty: 589
Skąd: Szczecin
Status: Offline
|
http://deser.pl/deser/1,83453,7815637,Najmniejszy_kon_swiata__Wazy_tyle_co_noworodek__ZDJECIA_.html
Gdyby coś takiego było zgodne z naturą , a szkoda ,że nie...to obok psiarzy,kociarzy itd widywalibyśmy koniki na skwerkach miejskich? upsss, podmiejskich.
|
» Wysłany: Pon Kwi 26, 2010 18:30
|
| konikmorski |
» Pon Kwi 26, 2010 18:45     |


Szwoleżer
Dołączył: 08 Wrz 2005
Ostrzeżeń: 2 Posty: 2348
Skąd: Szczecin
Status: Offline
|
Genetyka idzie zdecydowanie do przodu, może naukowcy wyodrębnią gen pierwszych prakoni. W efekcie będziemy mieć koniki na szelkach... tylko po co to komu, koń o ile wiem nie potrafi powstrzymać kału. Więc trzymanie w domu i tak będzie ograniczone.
Wyobrażacie sobie dzieffczynke i mini konika na smyczy? Albo taka Jolka Rutowicz, kurde no tragikomiczne.
|
» Wysłany: Pon Kwi 26, 2010 18:45
|
| Figaro_16 |
» Pon Kwi 26, 2010 19:06     |


Szwoleżer
Dołączył: 20 Sty 2007
Pochwał: 2 Posty: 2005
Skąd: Pustynia Błędowska / Wrocław
Status: Offline
|
A czy ktoś potrafi powiedzieć, czy taka miniaturka uznana będzie nadal za gatunek koń udomowiony?
Jeśli byśmy ją inseminowali koniem, to
a). powiedzmy, że klacz pękłaby;),
b). płód obumarły.
Czy obumarcie płodów świadczyłoby już o barierach w rozmnażaniu i wyodrębnieniu nowego gatunku?
A czy śmierć klaczy mogłaby też o tym świadczyć?
Czy może sprawdziliby to, inseminując klacz nasieniem ogiera-miniaturki i jeśli źrebak byłby ok, to mimo, że odwrotna sytuacja nie działałaby, to dalej miniaturki należałyby do gatunku koń udomowiony?
"Prawda - rzekł źrebiec - jednakże, mój bracie,
Chociaż to złoto, przecież to wędzidło".
|
» Wysłany: Pon Kwi 26, 2010 19:06
|
| konikmorski |
» Pon Kwi 26, 2010 19:11     |


Szwoleżer
Dołączył: 08 Wrz 2005
Ostrzeżeń: 2 Posty: 2348
Skąd: Szczecin
Status: Offline
|
Figaro - nie wykluczone że robią takie eksperymenty, tylko oczywiście nikt głośno o tym nie mówi. Ostatnio gdzieś na internecie pokazali jak ogier który miał z 160 cm w kłębie krył oślice, ona miała ledwo 100 cm... chcieli uzyskać muła? czy może to były właśnie takie eksperymenty "hodowców".
|
» Wysłany: Pon Kwi 26, 2010 19:11
|
| Irysek |
» Pon Kwi 26, 2010 19:36     |

Masztalerz
Dołączył: 30 Gru 2008
Posty: 690
Skąd: Zielona Góra / Wrocław
Status: Offline
|
to jest chore !
przecież takie miniaturki jak dla mnie są chodzącym kalectwem !
Idealny tytuł tematu " fanaberie " !!!
|
» Wysłany: Pon Kwi 26, 2010 19:36
|
| Pauliszon13 |
» Pon Kwi 26, 2010 20:51     |

Pomocnik Stajennego
Dołączył: 06 Gru 2008
Posty: 170
Skąd: Poznań
Status: Offline
|
Nie, Irysku, nie fanaberie. To po prostu ludzka głupota, przeświadczenie o wyższości nad innymi gatunkami, przez co za bardzo mieszamy się w świat zwierząt i środowisko, kiedyś będziemy płacić wysoką cenę.
|
» Wysłany: Pon Kwi 26, 2010 20:51
|
| Irysek |
» Pon Kwi 26, 2010 21:05     |

Masztalerz
Dołączył: 30 Gru 2008
Posty: 690
Skąd: Zielona Góra / Wrocław
Status: Offline
|
już płacimy !
jest taka rasa świń ( nie pamiętam jak się nazywa ), u której chciano uzyskać jak najlepsze mięso. I w efekcie tucznik fakt, miał bardzo smaczne i kruche mięso, był nieotuszczony, szybko przybierał na wadze, ładnie się rozwijał. Ale genetykom ciągle było mało, więc kombinując " ruszyli " gen, który był odpowiedzialny za stres ...
w efekcie tego, przy trzaśnięciu drzwami chlewni, nawet 50 % tuczników potrafiła JEDNORAZOWO paść. Po sekcji zwłok stwierdzono uszkodzenie mięśnia sercowego ( czyt. zawał). Szybko więc doszli do wniosku, że taka hodowla jest zupełnie nie opłacalna, gdyż przeważnie większość osobników padała podczas transportu.
|
» Wysłany: Pon Kwi 26, 2010 21:05
|
| Ihahasia |
» Wto Kwi 27, 2010 7:23     |

Adept Jeździecki
Dołączył: 26 Sty 2010
Posty: 86
Skąd: Piła
Status: Offline
|
Po co "takie coś" tworzyć. Potem "różowe panienki" będą sobie takie kupować i na smyczy chodzić wygląda mi to na odpowiednik rasy psiej- yorka.
|
» Wysłany: Wto Kwi 27, 2010 7:23
|
| Visenna |
» Wto Kwi 27, 2010 7:34     |

Redaktor Naczelna
Dołączył: 29 Sty 2005
Pochwał: 2 Posty: 9313
Skąd: brać na piwo?
Status: Offline
|
Ożesz Ty....
Zle Ci wygląda zatem...Yorkshire terier to terier, rasa mysliwska do polowan na szczury i wypraszam sobie porownania do genetycznych pokurczy...Nie wina to starej i mądrej rasy, ze ludzie zarabiają na nich kasę nie dbając o rodowody i zdrowie i kryjąc matki ich wlasnymi synami.
Mam dwa Yorki i uprzedzam ze bardzo zle trafilas
Przepraszam za offtopa, ale tutaj jest moj wrazliwy temat i tu jestem uprzedzona, wredna, reaguję histerycznie i co tam sobie jeszcze dopiszecie, to będzie prawda...ale jak słyszę "to Jest pies?! To jest szczur nie pies!" to daję po ryju.
Od stereotypu różowej panienki z Yoreczkiem-laleczką tez dostaję piany na pysku. Wyglądam na taką? I nikt ze znajomych Yorkarzy taki nie jest, zaręczam.
I proszę mi nie tłumaczyć - ja zdaję sobie sprawę że istnieją ludzie którzy nie lubią malych psów, tak jak ja nie lubię pudli - istnieje prawo do własnych pogladów i zdania. Czasem jednak należy trzymać to zdanie dla siebie. Zresztą i tak każde tłumaczenia tylko pogorszą sprawę.
Pozdrawiam. Visenna, Loki, Goofie i konie
Szanuj moda swego, mozesz mieć gorszego
|
» Wysłany: Wto Kwi 27, 2010 7:34
|
| galaxy |
» Wto Kwi 27, 2010 18:16     |

Adept Jeździecki
Dołączył: 07 Sty 2010
Posty: 50
Status: Offline
|
Może już ktoś wspominał, ale mamy już miniaturkę konia- fallabela.O jaką rasę chodzi, tego nie podano. Ile ma w kłębie klacz, tego nie wiadomo. Dorosłego falllabela bierze się w bagaznik i na spacer do lasu.
Visenna, a ja nie jestem "rózowa"i miałam Chihuahua.Małe jest piękne.
I tak na marginesie, spójrzcie w rodowody swych pupilków.Czy nie zdarza się,że ojciec to i zarazem dziadek, czy syn pokrył matkę itd.itd.W hodowli koni stosuje się krzyzowanie krwi pokrewnej, tej dalszej jak i bliższej.Przecież to także manipulacja genetyczna.Nie widzimy tego co pod nosem mamy.Gdzieś słyszałam, że fallabela krzywe mogą się rodzić, prostują się z czasem.
|
» Wysłany: Wto Kwi 27, 2010 18:16
|
| Visenna |
» Wto Kwi 27, 2010 19:11     |

Redaktor Naczelna
Dołączył: 29 Sty 2005
Pochwał: 2 Posty: 9313
Skąd: brać na piwo?
Status: Offline
|
Inbreed pod kontrola nie jest niczym zlym...gorzej, gdy to sie dzieje w rekach pseudohodowcow
Pozdrawiam. Visenna, Loki, Goofie i konie
Szanuj moda swego, mozesz mieć gorszego
|
» Wysłany: Wto Kwi 27, 2010 19:11
|
| Pauliszon13 |
» Wto Kwi 27, 2010 20:57     |

Pomocnik Stajennego
Dołączył: 06 Gru 2008
Posty: 170
Skąd: Poznań
Status: Offline
|
Visenna- twierdzisz, że manipulowanie genetyczne pod kontrolą nie jest złe?! Zapewniam cię, w pewnych rękach może być jeszcze gorsze. Poczytaj sobie o planach koncernu Monsanto(genetycznie modyfikowana żywność, hodowla zwierząt też, dobry przykład wykorzystania tego do własnych celów, chodzi o opatentowanie genów.). Przepraszam, jeśli to off top.
|
» Wysłany: Wto Kwi 27, 2010 20:57
|
| Visenna |
» Wto Kwi 27, 2010 21:44     |

Redaktor Naczelna
Dołączył: 29 Sty 2005
Pochwał: 2 Posty: 9313
Skąd: brać na piwo?
Status: Offline
|
Pauliszon13 napisał(a):
Visenna- twierdzisz, że manipulowanie genetyczne pod kontrolą nie jest złe?!
Ja gdzies coś takiego napisalam? tak wygladają wlasnie dyskusje z kims kto nie bardzo wie o czym pisze.
Poczytaj sobie co to są manipulacje genetyczne czyli inzynieria genetyczna, a co to jest inbreed czyli chów wsobny, stosowany w hodowli... EOT.
Ostatnio zmieniony przez Visenna dnia Wto Kwi 27, 2010 21:49, w całości zmieniany 1 raz
Pozdrawiam. Visenna, Loki, Goofie i konie
Szanuj moda swego, mozesz mieć gorszego
|
» Wysłany: Wto Kwi 27, 2010 21:44
|
| Pauliszon13 |
» Wto Kwi 27, 2010 21:48     |

Pomocnik Stajennego
Dołączył: 06 Gru 2008
Posty: 170
Skąd: Poznań
Status: Offline
|
Wybacz, umknęło mi słowo inbreed, widocznie przeoczyłam. Ale nadal nie pochwalam tego. Bo uważam, że natura sama od wieków potrafiła najlepiej dobrać rodziców.
Jednak polecam mimo to zajrzenie w google i poszukanie co nieco o Monsanto...
|
» Wysłany: Wto Kwi 27, 2010 21:48
|
»
Forum
»
Ogólne
»
Fanaberie genetyczne hodowco-naukowców?
| Pokrewne tematy |
Odpowiedzi |
Autor |
Wyświetleń |
Ostatni Post |
|
Sprzedam bryczesy, czaprak itd..
|
14 |
kct90 |
5575 |
Wto Sty 10, 2012 11:07 Koniara132
|
|
Sprzedam ochraniacze, popręg, wytok, wielokrążek itd.
|
1 |
koniarka16 |
735 |
Wto Lis 01, 2011 14:40 koniarka16
|
|
PYTANIE! ( Klub jeździecki. zawody.)
|
28 |
Koniarka33 |
9265 |
Sro Lip 20, 2011 17:22 Visenna
|
|
Kupię wysłodki, łuskę słonecznika itd.
|
0 |
Chestnut_Stalion |
594 |
Czw Lip 07, 2011 9:16 Chestnut_Stalion
|
|
Skróty ras, imprez jeździeckich itd.
|
16 |
Annulcia |
5577 |
Sro Lip 29, 2009 12:46 dzowanex
|
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum