| druhna |
» Sro Kwi 27, 2005 9:56 |
|---|---|
|
Redakcja Dołączył: 20 Lut 2005 Pochwał: 1 Posty: 529 Skąd: Jastrzębie Zdrój Status: Offline |
Ja od początku jak zaczęłam jezdzic postanowiłam zapisywac wszystkie upadki, no i musze przyznac ze nazbieralo sie ich dopiero 13 (w tym trzy razem z koniem, to bylo brdzo niemiłe) a jezdze juz ponad trzy lata. Ostatnie trzy były winkiem rodeo. Dosiadłam koni na których wcześniej nie jezdziłam, zresztą były to u nas nowe koniki, pare metrów udało mi sie przejechać spokojnie i sie zaczelo. Głowa w dół, grtzbiet wygiety w łuk, podskoki, wybicia, rzenie. Powiem wam niesamowite uczucie! A i upadek zabawny. Ponoc zawsze przy takiej sytuacji (jak twierdza moje kolezanki i Szef) wybija mnie jak z procy w gore, robie male salto i upadam na tylek. Naszczescie nauczylam sie tak spadac i nigdy przez to mnie nic nie boli, chodzby nie wiem jak mocny byl upadek. Pozdrowienia *druhna* Ostatnio zmieniony przez druhna dnia Sro Kwi 27, 2005 21:55, w całości zmieniany 1 raz www.kjabsolut.pl |
|
|
|
» Forum
» Jazda Konna
» Upadek z konia ...?
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum

