Społeczność jeździecka czeka na Ciebie

Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.


  • Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
  • Ponad 750 wartościowych artykułów
  • Ponad 500 tysięcy zdjęć
  • Ciekawe dyskusje
  • Ludzie pełni pasji
  • Fotorelacje z zawodów
  • Rozbudowana baza rodowodowa
  • Giełda koni i ogłoszenia

Zostań członkiem społeczności

* powyższe proste pytanie ma na celu
ochronę przed automatami spamującymi

Masz już swój profil?


Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.

Twoje konto



Wasza opinia

Koń na którym jeżdżę






Głosy: 857 Opinie: 3




» Forum koniarzy » Zdrowie koni » Kleszcz


Napisz nowy temat
fanelia Kleszcz » Sro Lip 21, 2010 21:57   Przewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

fanelia

Lansjer

Lansjer
Dołączył: 09 Wrz 2004
Posty: 1754


Status: Offline

Dziś zauważyłam niepokojącą rzecz - mianowicie u samej nasady szyi duży zakrwawiony placek wielkości pięści, wokół wyrwana sierść i na środku zmiażdżony kleszcz. Na początku myślałam, że to jakiś kolec się wbił, ale nie szło wyciągnąć. Polałam wszystko wodą i zauważyłam, że to płaskie coś to właśnie klecz, bo ma nóżki i głowę. Ostrożnie go wyciągnęłam na szczęście w całości, tyle że koń już zdążył go wcześniej zmiażdżyć zębami, bo pewnie próbowała go sobie wyciągnąć Jestem skwaszony Cała ranka wygląda nie za dobrze, bardzo dużo wyrwanej sierści, skóra podrażniona, wokół kleszcza spuchnięte. Koń niespecjalnie zachwycony przy polewaniu wodą i wodą utlenioną, ale Resia jest przyzwyczajona do wszelkich zabiegów pielęgnacyjnych, więc stała spokojnie. Pojadę do niej jutro o 7 rano zobaczyć, czy ranka wygląda gorzej (jeśli tak to będę dzwonić do weta), ale chciałam się najpierw Was poradzić i spytać, co o tym sądzicie, bo nie chcę robić rabanu i narażać się na niepotrzebne koszta z powodu mojej paniki.

Zastanawiam się, czemu Resia próbowała tego kleszcza wyciągnąć i wyrwała sobie tyle sierści i skóry, żeby się go pozbyć i martwi mnie to. Wcześniej na żadnego kleszcza nie reagowała i nie ruszała ich dopóki ich nie wyciągnęłam. Podobno wbitego kleszcza się nie czuje... Nie wiem, co o tym myśleć, a jak Wy uważacie?
Post » Wysłany: Sro Lip 21, 2010 21:57 Zobacz profil autora PW
Lullaby » Sro Lip 21, 2010 23:16   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Lullaby


Koniuszy
Dołączył: 26 Lut 2007
Posty: 561
Skąd: południowa Polska

Status: Offline

Może kleszcz długo szukał miejsca do wbicia, próbował w kilku miejscach wciąż drażniąc skórę i dlatego klacz tak zareagowała?

Co do opuchlizny: myślę, że to zwykły stan zapalny (chociaż wyjątkowo duży), ja zawsze przemywam takie ranki jodyną (lub nieszczypiącym substytutem, np. Polodinum). Szybko się złuszczy, ewentualnie resztki kleszcza i cały niewidoczny brud wyropieją.
Save a horse, ride a cowboy!
Post » Wysłany: Sro Lip 21, 2010 23:16 Zobacz profil autora PW Wyślij email
dorena » Sro Lip 21, 2010 23:25   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

dorena


Koniuszy
Dołączył: 05 Sty 2006
Posty: 552


Status: Offline

Mi się wydaje, że jednak w niektórych miejscach czuć kleszcza. Mi np objawiło się to niewielkim swędzeniem. Ale potwierdza to też zachowanie moich psów. One zazwyczaj drapią się w miejscu ukąszenia. I po tym wiem, że cosik tam jest.
Nawiązując do opuchlizny to u moich koni też się pojawiała i utrzymywała się parę dni po wyciągnięciu tego wstrętnego dziada. To raczej taki twardy bąbel.
Myślę, że nic się nie stanie, ale lepiej to skonsultować z wetem.
Post » Wysłany: Sro Lip 21, 2010 23:25 Zobacz profil autora PW
fanelia » Czw Lip 22, 2010 6:54   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

fanelia

Lansjer

Lansjer
Dołączył: 09 Wrz 2004
Posty: 1754


Status: Offline

Dziękuję za rady dziewczyny, trochę się uspokoiłam Uśmiechnięty Zaopatrzę się w jodynę następnym razem. Opuchlizna wcześniej przy innych kleszczach też była, ale nigdy nie było takiej sytuacji, że ona sobie tyle sierści wygryzła Zdziwiony W zasadzie to miejsce to jedna wielka ranka. Może faktycznie to był jakiś wyjątkowo niezdecydowany kleszcz i nie mógł się wbić w skórę...
Dzięki jeszcze raz:)
Post » Wysłany: Czw Lip 22, 2010 6:54 Zobacz profil autora PW
Chestnut_Stalion » Czw Lip 22, 2010 21:27   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Chestnut_Stalion

Pomocnik Luzaka

Pomocnik Luzaka
Dołączył: 12 Maj 2008
Pochwał: 1
Posty: 2535
Skąd: Kamionki k.Poznania

Status: Offline

A propo kleszczy, czy u koni tak jak u ludzi może pojawić się bolerioza i inne choroby wywołane przez kleszcze? http://www.qnwortal.com/forum,post,269123#269123
Moje ukochane konisko


Post » Wysłany: Czw Lip 22, 2010 21:27 Zobacz profil autora PW
Lullaby » Czw Lip 22, 2010 21:46   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Lullaby


Koniuszy
Dołączył: 26 Lut 2007
Posty: 561
Skąd: południowa Polska

Status: Offline

Tak oczywiście, podobnie jak u psów i kotów. Proponuje zapytać lekarza weterynarii o szczepionkę, szczególnie jeśli jesteśmy miłośnikami jazdy w lesie. Save a horse, ride a cowboy!
Post » Wysłany: Czw Lip 22, 2010 21:46 Zobacz profil autora PW Wyślij email
fanelia » Pią Lip 23, 2010 8:29   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

fanelia

Lansjer

Lansjer
Dołączył: 09 Wrz 2004
Posty: 1754


Status: Offline

A więc istnieje taka szczepionka? Czy ktoś posiada więcej informacji na ten temat i mógłby coś napisać?
Post » Wysłany: Pią Lip 23, 2010 8:29 Zobacz profil autora PW
Sledz » Pią Lip 23, 2010 9:14   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Sledz

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 24 Kwi 2008
Posty: 970


Status: Offline

Ja mogę napisać, że mój pies miał chorego kleszcza... Był strasznie osłabiony, nie chciał zjeść nawet kiełbasy (!). Wezwaliśmy weta, powiedział, że jeśli wezwalibyśmy go jutro, to byłoby po psie...Smutny

Na szczęście przeżył. Tzn. tego kleszcza, za pare lat zdechł ze starości.

fanelia, wydaje mi się, że takie szczepionki istnieją.
Post » Wysłany: Pią Lip 23, 2010 9:14 Zobacz profil autora PW
Visenna » Pią Lip 23, 2010 10:46   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Visenna


Redaktor Naczelna
Dołączył: 29 Sty 2005
Pochwał: 2
Posty: 9363
Skąd: brać na piwo?

Status: Offline

Oj, moje obydwa tez przeszly babeszjoze...bieda byla, lekarz powiedzial przy jednym, ze nie zabije go choroba - jesli przez noc zdechnie to przez to, ze zabije go lek, ktory dostal. Na szczescie oba z tego wyszly, ale bez obroz p/kleszczowych sie z nimi nigdzie nie ruszam. Pozdrawiam. Visenna, Loki, Goofie i konie
Szanuj moda swego, mozesz mieć gorszego
Post » Wysłany: Pią Lip 23, 2010 10:46 Zobacz profil autora PW Wyślij email
ritka » Pią Lip 23, 2010 11:04   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

ritka

Szwoleżer

Szwoleżer
Dołączył: 07 Lip 2004
Ostrzeżeń: 1
Posty: 2067


Status: Offline

a szczepiłyście konie? Ile kosztuje taka szczepionka?
Mój chodzi tylko na padok, tam nie ma drzew, tylko trawa, a wyjęłam mu kleszcze z pęciny.
Post » Wysłany: Pią Lip 23, 2010 11:04 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
dorena » Pią Lip 23, 2010 11:34   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego posta

dorena


Koniuszy
Dołączył: 05 Sty 2006
Posty: 552


Status: Offline

Właśnie, może powinniśmy wspomnieć także o tym gdzie kleszcze żerują najczęściej.
Ritka nie dziw się, bo najwięcej kleszczy jest na łąkach w wysokiej trawie i w terenach przyleśnych. Owszem w lasach też ale bardziej w krzakach niż na drzewach. Przykład z życia wzięty. Mieszkałam w mieście, z psami wychodziłam na łąki nad Odre, żadnych drzew a w szczególności lasów, sama trawa. I nie raz się przytrafił jakiś kleszcz.
Post » Wysłany: Pią Lip 23, 2010 11:34 Zobacz profil autora PW
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu
Pokaż posty:  |   Skocz do:  


» Forum » Zdrowie koni » Kleszcz
Pokrewne tematy Odpowiedzi Autor Wyświetleń Ostatni Post
Brak nowych postów Co zrobić jak mój koń jest nerwowy??? 59 angelhorse 21033 Wczoraj o godz. 12:46
leosky Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Jak rozluźnić przy pracy na lonży? 36 Chestnut_Stalion 18064 Sob Sty 07, 2012 13:37
martyna13 Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Wiadomości o Centaurusie 1443 Marzenieokucyku 70047 Nie Lis 06, 2011 13:59
barejqa Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Kurs kowalstwa - co? gdzie? jak? 46 Zuzupower 22320 Czw Lut 10, 2011 21:09
Chestnut_Stalion Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Naczelny na wakacjach 31 xPatryk 14804 Pon Sie 04, 2008 22:06
xPatryk Zobacz ostatni post

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum