Społeczność jeździecka czeka na Ciebie

Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.


  • Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
  • Ponad 750 wartościowych artykułów
  • Ponad 500 tysięcy zdjęć
  • Ciekawe dyskusje
  • Ludzie pełni pasji
  • Fotorelacje z zawodów
  • Rozbudowana baza rodowodowa
  • Giełda koni i ogłoszenia

Zostań członkiem społeczności

* powyższe proste pytanie ma na celu
ochronę przed automatami spamującymi

Masz już swój profil?


Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.

Twoje konto



Kalendarz jeździecki

Maj 2012

PnWtSrCzwPtSobNd
  1
 
2
 
3
 
4
 
5
 
6
 
7
 
8
 
9
 
10
 
11
 
12
 
13
 
14
 
15
 
16
 
17
 
18
 
19
 
20
 
21
 
22
 
23
 
24
 
25
 
26
 
27
 
28
 
29
 
30
 
31
 
 
Brak zaplanowanych wydarzeń na dzisiaj...

Wasza opinia

Koń na którym jeżdżę






Głosy: 857 Opinie: 3




» Forum koniarzy » Ogólne » jak dajecie radę łączyć jazdę z innymi przyjemnościami?


Napisz nowy temat
Liquay jak dajecie radę łączyć jazdę z innymi przyjemnościami? » Wto Sie 10, 2010 23:01   Przewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Liquay


Koniuszy
Dołączył: 28 Paź 2007
Posty: 434
Skąd: Miasto Doznań

Status: Offline

no właśnie, jak w temacie...
ja niedawno (wręcz powiedziałabym, że przed chwilą) uświadomiłam sobie, że jeżeli wcielę w życie wszystko to, co sobie zaplanowałam na ten rok, to... na konie nie znajdę już czasu? chciałabym się dowiedzieć, jak Wy organizujecie sobie dzień, żeby pogodzić szkołę/pracę z końmi i całą resztą obowiązków (część może narzuconych sobie dobrowolnie Puszcza oko)
Post » Wysłany: Wto Sie 10, 2010 23:01 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
sylwikk » Sro Sie 11, 2010 6:44   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

sylwikk


Masztalerz
Dołączył: 19 Sty 2009
Posty: 791
Skąd: Warszawa

Status: Offline

hmm dobre pytanie penie Ci co maja konia blisko siebie nie maja wiekszych problemówPuszcza oko lub Ci co sie jeszcze ucza.
ja nawet jak mam dzien w pracy ze koncze o 16 to dojazd do stajni zajmuje mi rowno 2 godziny wiec zazwyczaj 3 h siedze w stajni i ok 21 wychodze... znow 2 godziny do domu i tak caly dzien mam zajety.
jedyne co mnie ratuje to to ze na konie mam 3-4 dni w tygodniu a reszta na chlopaka, zycie towarzyskie i domowe. tak wwiec inna pasja nawet w gre nie wchodzi.
ale nie wyobrazam sobie co bedzie jak bede musiala rodzine zalozyc,...
Post » Wysłany: Sro Sie 11, 2010 6:44 Zobacz profil autora PW
Czos » Sro Sie 11, 2010 8:52   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Czos


Koniuszy
Dołączył: 06 Lis 2007
Posty: 608
Skąd: lubuskie

Status: Offline

Trzeba być niezwykle sprawnym, żeby łączyć jazdę z innymi przyjemnościami Uśmiechnięty http://www.korespondent.pl/index.php

http://www.kontestacja.com/

http://www.radiobioslone.pl/promocja
Post » Wysłany: Sro Sie 11, 2010 8:52 Zobacz profil autora PW Wyślij email Skype
Faza1 » Sro Sie 11, 2010 9:43   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Faza1

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 09 Paź 2008
Posty: 916
Skąd: Warszawa

Status: Offline

ja wiecznie żaluję ,że doba ma tylko 24 godziny. Na nic nie mam czasu, na wszystko brakuje. Jedynie zawsze znajduje czas dla moich koni i do codziennej jazdy na Kasi.Brak czasu dla rodziny, dla znajomych na tev, itp. Gdy konczę pracę w stajni to pod prysznic i idę spac a wstaje codziennie o 4-tej rano. Mysle ,kombinuję ajkby tu zrezygnowac z pracy nie rzyygnując z pensji (he,he chyba się nie da)
Post » Wysłany: Sro Sie 11, 2010 9:43 Zobacz profil autora PW
Konia » Sro Sie 11, 2010 11:05   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Konia


Masztalerz
Dołączył: 10 Lip 2008
Posty: 776
Skąd: Dymaczewo Stare

Status: Offline

Ja póki co niewiele mogę powiedzieć, bo obecnie nie jeżdżę Smutny Praca plus brak prawa jazdy i autobusy jeżdżące niezbyt dogodnie, spowodowały, że jestem uziemiona.
Ale bywały czasy, kiedy jeździłam regularnie. W stajni bywałam codziennie, jechałam o 14 wracałam o 22. Na spotkania ze znajomymi dużo czasu nie miałam, ale od jakiegoś czasu przestało mnie ciągnąć do całonocnych imprez. Po prostu już tego nie potrzebuję. Wolę spotkać się ze znajomymi i posiedzieć na grillu w ogrodzie, a na to zawsze znajdzie się chwila, przecież nie siedzimy w stajni 7 dni w tygodniu, koniowi też należy się odpoczynek.
Obecnie mieszkam już sama i przeważnie to ja, z małą pomocą Narzeczonego, zajmuję się domem. Wiem, że gdybym miała możliwość jazdy konnej bliżej, albo w najlepszej wersji gdybym miała kopytnego u siebie, to bym znalazła niejedną chwilę, żeby pojeździć. Ale myślę, że nie obeszło by się bez rezygnacji z niektórych przyjemności. To jest zawsze tak, że w życiu wszystkiego mieć nie można i czasem trzeba z czegoś zrezygnować. Czasem mi się wydaje, że trzeba nauczyć się wybierać między ważnym i mniej ważnym, w zależności od tego co dla danego człowieka jest wartościowe i co go uszczęśliwia.
Liquay nie wiem co sobie konkretnie zaplanowałaś i ile tego jest, ale myślę, że jeśli będziesz bardzo chciała to i na konie znajdziesz chwilę. Przecież nie trzeba jeździć codziennie, wystarczy, że przeznaczysz jeden dzień weekendu na odwiedzenie stajni. No chyba, że mówimy o własnym koniu, którego trzeba odwiedzać trochę więcej, to już inna sprawa.
Post » Wysłany: Sro Sie 11, 2010 11:05 Zobacz profil autora PW
fruzia » Sro Sie 11, 2010 12:53   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

fruzia


Masztalerz
Dołączył: 08 Lut 2006
Posty: 739
Skąd: Szczecin

Status: Offline

Z autopsji wiem, ze chciec to moc, wystarczy tylko byc zorganizowanym i nie tracic czasu na pierdoly Cool

kiedys potrafilam pogodzic szkole, szkole muzyczna (kilka godzin dziennie+cwiczenie), czesto koncerty, orkiestre, karate, jezyki obce, jazde konna i oczywiscie nauke+odrabianie lekcji, fakt, ze czasem jak wyszlam z domu o 7 to wracalam o 21 i na obiad jadlam bulke w drodze z jednych zajec na drugie, ale nie zaluje Puszcza oko im wiecej ma sie zajec tym bardziej jest sie zorganizowanym a i doba wydaje sie dluzsza Uśmiechnięty
Bo to jest inny gatunek człowieka. Nie zawaham się powiedziec: lepszy.
Post » Wysłany: Sro Sie 11, 2010 12:53 Zobacz profil autora PW
Sledz » Sro Sie 11, 2010 13:51   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Sledz

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 24 Kwi 2008
Posty: 970


Status: Offline

Zanim miałam własnego konia to chodziłam na przeróżne zajęcia, albo siedziałam przed komputerem. Jeździłam w weekendy, cały dzień w stajni.

Odkąd mam własnego konia, w roku szkolnym mój dzień wyglądał tak:

szkoła zazwyczaj do 14:25/ 15:15/ 16:15 (jak tak późno to nie jeździłam)
jakiś szybki obiad, przebieram się
przed 16 już u konia, trening, zajmowałam się nim
koło 18 w domu, na jakimś durnym serialu wcianałam kolację
leciałam się pouczyć
i tak gdzieś od 20 oglądałam TV

w między czasie siedzę w necie (głównie na Qniu Pokazuje język), gram na gitarze.

W wakacje korzystam z faktu, że nic nie muszę, nie muszę się spieszyć, zajmuję się więcej koniem, trochę domem, psem, czytam książki i takie tam Pokazuje język

Rzadko spotykam się ze znajomymi nie-końskimi. Wydają mi się tacy...dziecinni. Ich zachowanie, brak pasji, planów, zoorganizowania...Może to ja jestem dziwna?
Post » Wysłany: Sro Sie 11, 2010 13:51 Zobacz profil autora PW
fanelia » Sro Sie 11, 2010 15:29   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

fanelia

Lansjer

Lansjer
Dołączył: 09 Wrz 2004
Posty: 1754


Status: Offline

U mnie też odkąd pojawił się koń - pojawił się również mały sajgon. Bo nie da się przewidzieć, o której się wróci, bo koń zachorował to trzeba tam szybko pojechać, bo jest trening itd. Ale dość szybko mi się wszystkie plany poukładały; po 3 miesiącach opieki nad koniem nagle czas sprzątania boksu z pól godziny skrócił się do 10 minut (teraz nawet i w 5 min potrafię cały boks sprzątnąć), jazdy i lonże również zaczęłam układać bardziej treściwie (kiedyś się snułam na koniu z półtorej godziny, a teraz pół godziny i mam zrobioną rozgrzewkę + 2,3 najważniejsze elementy, nad którymi pracuje), czyszczenie konia również raz, dwa, trzy. Po prostu wprawa Puszcza oko
W roku akademickim chodziłam do konia albo przed zajęciami z samego rana - i wtedy mialam np. 2 godziny na sprzątniecie boksu, danie siana, przygotowaniu siana na wieczor, przygotowaniu kolacji i śniadania na następny dzień, pojezdzeniu/lonżowaniu, czyszczeniu, no i jeszcze zajęciu się pozostałymi końmi, bo jak już byłam to wszystkim rzuciłam siano, każdego pogłaskałam itd., a w tych 2 godzinach musiało być jeszcze 30-40 minut dojścia na piechotę. I dawałam radę Puszcza oko
Jeśli nie mogłam iść przed zajęciami do konia, to zaraz szłam po szkole, wtedy wieczorem robiłam projekty na uczelnię, uczyłam się (dużo uczę się też w autobusach, bo dojazdy mi zajmują 2 godziny dziennie).

Po zimie zaczęłam wychodzić z depresji i nagle okazało się, że mam super znajomych na studiach, no i też odnowiłam trochę starych kontaktów. Zaczęło się wychodzenie, spacerki, domówki, grille... i okazało się, że i na to jest czas! Poza tym ludzie zobaczyli, że np. w okienku na uczelni jadę do konia (2 godz dojazdu, 2 godziny u konia i z powrotem) i czasem ktoś chciał jechać ze mną Puszcza oko Teraz masa ludzi chce do mnie jeździć do konia sobie popatrzeć albo posiedzieć na grzbiecie i zrelaksować się, więc jak tylko mogę to zapraszam ludzi do stajni - wtedy nie marnuję czasu i jednocześnie mogę zrobić wszystko u konia i jednocześnie spotkać się z przyjaciółmi Uśmiechnięty

Mam raczej mocno absorbujące studia - bardzo dużo do roboty samemu w domu, wielogodzinne siedzenie nad projektami, klejenie, malowanie, wycinanie, ślęczenie nad linijką i obliczeniami... to raczej mocno czasochłonne zajęcia. Do tego sobie dodałam jeszcze język hiszpański... oprócz tego obowiązkowo codziennie trochę czasu przed kompem, bo mejle trzeba napisać (a jak już piszę do kogoś mejla to na kilka stron w wordzie Puszcza oko ), przejrzeć forum, obrobić zdjęcia itd., ale i na to znalazło się czas Uśmiechnięty

Nie wiem czemu, ale jak wcześniej marnowałam masę czasu przed kompem, snując się po domu, czytając książki, tak teraz odkąd mam konia nagle mam strasznie dużo czasu - robię wszystko dwa razy szybciej, jestem zorganizowana, spokojnie daję radę z nauką, koniem, relaksem, znajomymi i do tego jeszcze się dobrze wysypiam i nie zarywam nocek. Na początku faktycznie było ciężko, ale jak już wpadłam w rytm, wypracowałam sobie konkretny tryb dnia - wszystko fajnie się ułożyło Uśmiechnięty I jestem super zadowolona z tego, bo koń nauczył mnie wszystko dobrze organizować, jestem teraz o wiele bardziej uporządkowana niż wcześniej, a do tego - nie nudzę się Uśmiechnięty
Post » Wysłany: Sro Sie 11, 2010 15:29 Zobacz profil autora PW
Jasminowa » Sro Sie 11, 2010 15:37   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Jasminowa


Stajenny
Dołączył: 23 Gru 2009
Posty: 332
Skąd: tam gdzie słońce

Status: Offline

Cytat
Rzadko spotykam się ze znajomymi nie-końskimi. Wydają mi się tacy...dziecinni. Ich zachowanie, brak pasji, planów, zoorganizowania...Może to ja jestem dziwna?

Nie, nie jesteś dziwna.. Ja też tak uważam, bo ile można flajtać się po przystankach i gadać o pierdułach? Śmieje się
W roku szkolnym miałam jednym słowem przeje..., a teraz będzie jeszcze gorzej..
Do wakacji było tak: pobudka o 5:30, trzebabyło iść do stajni, dać jeść, napoić, wyrzucić obornik, potem do domu się wykąpać, zjeść śniadanie (czasem się jeszcze troszkę pouczyć) i do szkoły na 7:40. Wracałam o 13:20 lub o 14:15, dałam koniom jeść, zjadłam obiad i do szkoły na zajęcia na 15 do 17. Jak była ładna pogoda to wracałam i jeździłam na księżnej, młodą wypuszczałam z Hari na wybieg. Jak było zimno, wietrznie i padało to prosto po zajęciach wstępowałam do kościołaPuszcza oko
Potem kolacja moja, kolacja księżnych i nauka;)
I tak codziennie..

Teraz jeszcze gorzej, bo idę do szkoły oddalonej o prawie 50 km, szkoły bardzo ciężkiej, wyczerpującej i umysłowo i fizycznie (szkoła policyjna). Tak więc pobudka o 4, bo trzeba dać jeść księżniczkom, wykąpać się, na rowerze jechać na dworzec (8 km), o 6:12 mam pociąg, a tam od dworca mam 25 minut do szkoły.. Powrót pewnie dopiero po 14,15,16, karmienie, mój obiad, chwilka odpoczynku i jazda.. Nauki tyle, że nie chce myśleć Przewraca oczyma
Moim ogromnym marzeniem było uczęszczać do szkoły policyjnej i jednocześnie mieć konie. Czy da się to połączyć? Zobaczymy..
Post » Wysłany: Sro Sie 11, 2010 15:37 Zobacz profil autora PW
Sledz » Sro Sie 11, 2010 16:00   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Sledz

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 24 Kwi 2008
Posty: 970


Status: Offline

Jasminowa, może będziesz policjantką konną Bardzo wesoły?


Fajnie, że nie tylko ja tak mam. Szkoda, że w moim otoczeniu nie ma osób podobnych do mnie Smutny
Post » Wysłany: Sro Sie 11, 2010 16:00 Zobacz profil autora PW
Jasminowa » Sro Sie 11, 2010 16:50   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Jasminowa


Stajenny
Dołączył: 23 Gru 2009
Posty: 332
Skąd: tam gdzie słońce

Status: Offline

Cytat
Jasminowa, może będziesz policjantką konną ?

Może? Puszcza oko Jak narazie te 3 lata liceum muszę przetrwać;D
Post » Wysłany: Sro Sie 11, 2010 16:50 Zobacz profil autora PW
Liquay » Sro Sie 11, 2010 17:50   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Liquay


Koniuszy
Dołączył: 28 Paź 2007
Posty: 434
Skąd: Miasto Doznań

Status: Offline

szkołę kończę zwykle przed 16 + pół godziny dojazdu. z dodatkowych zajęć mam praktycznie tylko języki, ale dwie godziny angielskiego w tygodniu (w dwa różne dni), hiszpański, francuski i niemiecki - i oczywiscie wszystko rozkłada się na 5 dni w tygodniu, bo tak to te szkoły organizują - jak się dowiedzą, że mam zajęcia np w środę od 17 do 18 to już wykreślą tą środę, jako że tak naprawdę nie jestem wtedy do końca dyspozycyjna i w ogóle nie wiadomo jak to będzie... z prywatnymi korepetycjami też nigdy do końca nie wiadomo - w końcu to nie zależy tylko od tego, kiedy ja mogę, ale też od tego, kiedy jej pasuje, co wbrew pozorom wcale nie jest takie oczywiste - mimo wiekszej dowolnosci terminu, bo w koncu jestem sama i nie musimy dostosowywac sie do wiekszej grupy. a poza tym zajecia, ktore zaczynaja sie gdzies miedzy godzina 17 a 19 de facto rozbijaja caly dzien - bo przedtem, w ciagu tej jednej godzini, ani za nic wiekszego sie nie zabierzesz ani nigdzie nie pojedziesz (no chyba, ze gdzies na szybko cos zalatwic), a potem - jest juz wieczor i w moim wypadku musze tez znalezc czas na nauke, pomaganie rodzicom czy chociazby poczytanie ksiazki czy wlaczenie kompa Śmieje się


Konia, raz w tygodniu wybrac sie do stajkni faktycznie moglabym, w ktorys dzien weekendu. tylko kurcze, jeden jedyny raz w tygodniu to uniemolziwia zrobienie praktycznie czegokolwiek wiekszego, co bym sobie marzyla...
ale coz, trzeba wybuierac rzeczy, ktore sa dla nas wazniejsze, a po pierwsze - na pewno bardziej przydatne... bo co jak co, ale z jazdy konnej w przyszlosci sie nie utrzymam, ani nawet nie wpisze w cv, za to jezyki przydaja sie zawsze... Puszcza oko
Post » Wysłany: Sro Sie 11, 2010 17:50 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
ritka » Sro Sie 11, 2010 19:23   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

ritka

Szwoleżer

Szwoleżer
Dołączył: 07 Lip 2004
Ostrzeżeń: 1
Posty: 2067


Status: Offline

wszsytko się da Puszcza oko
w liceum kończyłam szkołę ok 14-15, dojazd do stajni zajmował mi godzinę. Codziennie, poza poniedziałkami miałam trening. Wszystko dało się pogodzić, z tym że nie jadłam domowych obiadów, a bułki i jogurty kupowane po drodze Puszcza oko.

Na studiach jest trochę gorzej, bo mam strasznie rozlany plan. Zajęcia od 8 do 20, z dwugodzinnymi przerwami pommiędzy poszczególnymi przedmiotami. Mocno kombinowałam z grupami, zamieniałam wykłady i przeżyłam pierwszy rok. Oby na druim plan był łaskawszy Puszcza oko
Post » Wysłany: Sro Sie 11, 2010 19:23 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
Chestnut_Stalion » Sro Sie 11, 2010 21:48   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Chestnut_Stalion

Pomocnik Luzaka

Pomocnik Luzaka
Dołączył: 12 Maj 2008
Pochwał: 1
Posty: 2535
Skąd: Kamionki k.Poznania

Status: Offline

Policja konna to ciężka harówka, jak masz swojego konia i jeszcze policyjnego do którego też się pewnie przywiążesz i chcesz obydwóm zapewnić jakiś sensowny byt, no to jest wyczerpujące. Ja odkąd mam zanik ambicji mam czas na wszystko i na nic, zależy od mojej własnej motywacji danego dnia- niezależnie od szkoły i wakacji. Jasminowa w policyjnej życzę Ci powodzenia, żebyś dotrwała do końca i aby Cię nie zorali psychicznie, bo ja naszą poznańską policję konną szczerze polubiłam, doceniam ich i podziwiam, ale w dalszym ciągu przyglądając się tym ludziom z boku wydaję mi się, że ta praca ich wykańcza, zwłaszcza pracując w prewencji. http://www.qnwortal.com/forum,post,269123#269123
Moje ukochane konisko


Post » Wysłany: Sro Sie 11, 2010 21:48 Zobacz profil autora PW
fanelia » Czw Sie 12, 2010 10:41   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

fanelia

Lansjer

Lansjer
Dołączył: 09 Wrz 2004
Posty: 1754


Status: Offline

Jasminowa - trzymam kciuki za Ciebie! Uśmiechnięty Na pewno pierwsze dwa- trzy miechy będzie Ci trudno, ale potem plan dnia się unormuje, zorientujesz się ile zajmuje Ci nauka poszczególnych przedmiotów, sobie wszystko poukładasz Uśmiechnięty i ucz się po drodze do szkoły to już będziesz miała godzinę nauki dziennie w transporcie! Godzina dziennie to naprawdę dużo i bardzo dużo można się przez ten czas nauczyć Uśmiechnięty
Dasz radę!
Post » Wysłany: Czw Sie 12, 2010 10:41 Zobacz profil autora PW
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu
Pokaż posty:  |   Skocz do:  


» Forum » Ogólne » jak dajecie radę łączyć jazdę z innymi przyjemnościami?
Pokrewne tematy Odpowiedzi Autor Wyświetleń Ostatni Post
Brak nowych postów Co zrobić jak mój koń jest nerwowy??? 59 angelhorse 21041 Wczoraj o godz. 12:46
leosky Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Jak rozluźnić przy pracy na lonży? 36 Chestnut_Stalion 18068 Sob Sty 07, 2012 13:37
martyna13 Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Wiadomości o Centaurusie 1443 Marzenieokucyku 70065 Nie Lis 06, 2011 13:59
barejqa Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Kurs kowalstwa - co? gdzie? jak? 46 Zuzupower 22322 Czw Lut 10, 2011 21:09
Chestnut_Stalion Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Naczelny na wakacjach 31 xPatryk 14806 Pon Sie 04, 2008 22:06
xPatryk Zobacz ostatni post

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum