| Rozi |
mały problem z dużym koniem...
» Pią Lis 11, 2005 18:32   |

Stajenny
Dołączył: 08 Cze 2004
Posty: 301
Skąd: jelenia góra
Status: Offline
|
więc tak - mam problem. jakis tydzień temu mój instruktor kupił 2 konie. oba były wychudzone, zabiedzone, stały na betonie w ciasnym 'boksie' - 18 letnia angloarabska klacz i jej 2,5letni syn. ich właściciel nie miał pieniędzy na utrzymanie koni więc (na szczęscie) trafiły one do mojej stajni.
ale problemy zaczęły się od dnia, w którym konie miały zostać do nas przyprowadzone - nagle okazało się, że młody ogier jeszcze nigdy nie był wiązany ani prowadzony w ręku - właściwie to w ogóle niewiele rzeczy przy nim robiono... miał zdecydowanie za ciasny kantar, zapięty w taki sposób, że nie dało się go rozpiąć. klacz wyglądała gorzej, ale za to ona już wcześniej nauczona była wszystkiego więc z nią nie było problemu. w końcu Intruza (ogiera) kumpel wziął na uwiąz, klacz wziął mój instruktor i poprowadzili je do naszej stajni (ze 2 km, koniowozu nam brak więc było piechotą) i nie było to łatwym zadaniem przez młodego, który zupełnie nie rozumiał co się dzieje.
teraz oba koniki są w stajni, przyzwyczajają się do nowego miejsca... tylko że ogiera będzie trzeba uczyć dawać nogi do czyszczenia, stać spokojnie gdy się przy nim coś robi, niedługo dobrze by było zacząć lonżowanie.... no i samo to nie będzie łatwe, a dochodzi jeszcze fakt, że przez swoje całe życie Intruz nie widział żadnego innego konia niż swoją mamę, dopiero u nas zapoznaje się z innymi... i nie da się jego i matki rozdzielić. narazie staramy się robić to stopniowo, przestawiamy go do boksu obok, potem tak coraz dalej..
może Wy macie jakies dobre pomysły jak sobie z młodym poradzić i jak go wszystkiego nauczyć, zeby było to bezstresowe i dla niego i dla nas...? pozdrawiam
|
» Wysłany: Pią Lis 11, 2005 18:32
|